Dodaj do ulubionych

laktatorem 7-5-3 na sucho - jest sens?

06.01.12, 18:30

czy jest sens pobudzac laktację (juz po nakarmieniu dziecka ) 77-55-33 jesli podczas całego seansu ma się udój 20 ml???

Chciałam sprawdzić czy mogę uzbierać dla dziecka trochę swojego mleka zamiast kupowac pudełka mm na wszelki wypadek, ale przed karmieniem nie moge bo chce raz po 1,5 h raz po 3 i musze miec pełny bufet - lubi jak mu samo leci.
A po posiłku to na 15-20 minut dojenia jest marne 20 ml.

Noc nie wchjodzi w grę i tak 2 x karmię chociaz wiem że wtedy by się udoiło?
A że prawie co dzień dziecko dostaje na wieczór do 60-90 ml mm chciałabym zamiest mm podawać swoje odciągnięte.

Ale marne skutki, poprostu chciałabym po nakarmieniu go gdy sobie guga nazbierac na wieczór ale szyybko a nie tyle czasu.

Da się pobudzić aby było więcej, a może jak pobudze to wieczorem mały się najje z piersi i nie bedzie potrzebna dokładka?
Obserwuj wątek
    • mad_die Re: laktatorem 7-5-3 na sucho - jest sens? 06.01.12, 20:39
      Podaj mu na dokładkę pierś, a nie sztuczne mleko. Po co mieszać mu w głowie i żołądku?
      • mruwa9 Re: laktatorem 7-5-3 na sucho - jest sens? 06.01.12, 20:58
        dokladnie. A jesli odciagac pokarm na czarna godzine, to lepiej odciagac PRZED karmieniem, zwykle idzie latwiej.
        Wieczorna porcje mieszanki dziecko spokojnie zrekompensuje np. dodatkowymi 30 minutami przy piersi. jak znalazl, zeby obejrzec M jak Milosc, czy cokolwiek w tym stylu w TV przy okazji.
        • ona1983.10 Re: laktatorem 7-5-3 na sucho - jest sens? 06.01.12, 21:04
          Hanka ponoć w kartonach zgineła wiec M jak Miłosc nie jest juz takie same ponoc :(
      • koral777 Re: laktatorem 7-5-3 na sucho - jest sens? 06.01.12, 21:05
        No własnie że podaję, nawet 4 zmiany robię jak i nie więcej i tak było od poczatku, od urodzenia i tak zostało. Wieczorne karmienie zniechęca cała rodzinę do mojego karmienia piersią.
        Wieczorem marnie leci, jak nie mam wypływu oksytocynowego i wtedy nie zassie to po 10 próbach pociągnięciach sutka w swoja stonę wielki wrzask drapanie , zmiana cycka na chwile go uspokaja po czym "krzyczy" znów ciągnie i zaczyna sie płacz.
        Zwykle takie cyrki z karmieniem sa gdy chce jesc np JUŻ po godzinie od poprzedniego karmienia, te piersi jak by sie wtedy wylaczały ?? :-/

        Jak mam normalną przerwe 2,5 - 3 godziny pieknie sie przysysa ssie z 10 minut ze 100-140 łyków .... marzenie, ale takich wieczorów nie jest dużo kilka w miesiącu ....
        Zwykle po godzinie a to coś go obudzi a to rozdrażniony i chce jeśc ...
        Widze wtedy też róznice bo jak zciskam brodawkę to co najwyżej kropla wypłynie, a w ciagu dnia jak nacisne to dosłownie ostrzykuje mu cała twarz i z pół metra jak nie metr przed siebie :-).

        Dlatego chciałabym uzbierac zciągając po karmieniu, ale te 10 - 20 ml to opłakane ilości ....
        • mad_die Re: laktatorem 7-5-3 na sucho - jest sens? 06.01.12, 21:26
          Wg mnie powinnaś raczej zaprzestać podawać mu butelkę i smoczka to by się przy piersi przestał złościć. Bo by mu nic nie mieszało w głowie.
          A jeśli się złości przy piersi, to ponoś go, pokarm chodząc, oddaj tacie :) A potem znowu do piersi. On jest na tyle mały, że po kilku dniach już nie będzie pamiętał, co to smoczek i butelka.

          Piersi się nie wyłączają, tylo po południu prolaktyna spada, co nie sprzyja dobremu wypływowi mleka. Do tego Ty się denerwujesz na samą myśl i popołudniu/wieczorze, więc i oksytocyna spada, co nie sprzyja wypływowi mleka. no i klops.
          Polecam wrzucić na luz, meliskę wypić, rozsiąść się wygodnie w fotelu/kanapie i obejrzeć coś miłego na dvd ;) z dzieckiem przy piersi :)
        • mruwa9 Re: laktatorem 7-5-3 na sucho - jest sens? 06.01.12, 21:36
          Alez takie wieczorne cyrki to standard w tym wieku, a nie oznaka braku pokarmu. Zamiast wyglupiac sie z butelkami i odciaganiem, przygotuj sie logistycznie do wieczorow, czyli- daruj sobie przez jakis czas wieczorne zycie towarzyskie, wczesniej wez kapiel i wskocz w pizamke, moze nawet pojdz spac z dzieckiem przy piersi albo rozsiadz sie przed tv. Zaczyna sie szarpanina- podnies dziecko, utul, uspokoj, zaproponuj ponownie piers, te sama lub druga. I tak w kolko, do skutku. Takie akcje to absolutna norma dla wieku, minie samo, zawsze mija, na 100%.
    • i.mika Re: laktatorem 7-5-3 na sucho - jest sens? 06.01.12, 21:22
      Też to trenuje- ma sens w pobudzaniu laktacji- bo mi się sprawdziło- dziecko miało więcej mleka.
      W sciaganiu mleka ( teraz juz tylko, bez karmienia) nie. Dwa tygodnie temu chodzilam z uwieszonym laktatorem - doslownie z 200 ml sciagnietego na dobe mleka. Po tygodniu juz 130ml. Teraz 100ml. Może u Ciebie będzie inaczej -gdy karmisz i sciagasz.
      Pozdrawiam,
      im.
      • koral777 Re: laktatorem 7-5-3 na sucho - jest sens? 07.01.12, 12:20
        ja tylko kp, mm jest do 90 ml na dobę, no chyba że gdzies wychodzę to jeszcze jeden posiłek sietrafi ale to sporadycznie.

        Jkao z eprzyrosty były w 1 i 2 mies nawet 1200
        w trzecim bedzie 800-900 na oko :-) to wiem że mu te ochłapy mm nie sa potrzebne do wzrostu, ale jak chce pic a mi nie leci mimo MOCNEGO ssania ciągnięcia odciągania brodawki do siebi poddaje się i on i ja.
        I ćwicze z nim Wasze metody od 2 mieś - NIE SPRAWDZIŁy się moje dziecko lubi tu i teraz i jak najlepiej podane i chce mu to zapewnić.

        Dlatego chciałabym odciągać aby nie kupowac mleka modyfikowanego, ale odciągnięcie takiej ilosci w TAKIM czasie jak dla mnie jest smieszne i pytam czy styosując tę metode 77-55-33 np przez 2-03 dni zwieksze objetośc mleka czy to syzyfowa praca?
        • koral777 Re: laktatorem 7-5-3 na sucho - jest sens? 07.01.12, 12:22
          A i moje dziecko je 5-10 minut i koniec puszcza cyca i się podnosi :-) do odbicia jak nie wstane to musze zamiast cycka dac smoczek, bo go lecace coś z cycka wtedy drażni. Nie wchodza w gre maratony przy piersi, bo odkręca się na potege, najadł sie i dziekuje.
          Jak jest głodny ma łatwo lecieć. sa oczywiscie dni ze pije i z 10-15 minut i zasypia ale to juz kiedy pije a nie je np przed zasnięciem ......
          • i.mika Re: laktatorem 7-5-3 na sucho - jest sens? 08.01.12, 02:09
            Maraton nie ma sensu, jak malenstwo sie najada. Ja bym sciagala po kazdym karmieniu jeszcze po 5ml z kazdej piersi i zlewała- (myslisz ze to mozliwe?) - nie przed- druga faza mleka jest bardziej gesta, czasem malenstwu po prostu chce sie pic i wtedy spija tylko to rzadkie- nie podbierałabym wiec przed. Uwazam ze nie ma po co rozkrecac bardziej laktacji. Mleko w lodowce wazne jest 24h, bez przejmowania sie o ktorej bylo sciagniete, mozna podgrzac do 37 st i podac, a jesli sie boisz czy za dlugo stało przegotowac- jak nie dostanie jednokrotnie przeciwial i kilku witamin nic sie nie stanie, a białko i wapn od mamusi bedzie jak znalazł.

            Wieczorne cyrki sa oznaka braku pokarmu jak bum cyk cyk. Kryzys laktacyjny od 16-19 murowany. Nie wiem jaka jest na to rada, pewnie przystawiac i przystawiac. Jak mi mala zaplakala sie dwa razy do sinosci i minutowego bezdechu dalam mieszanke, a potem siedzialam z laktatorem i rzezbilam. Trzeba czasem odpuscic. Mieszanki tez sa dla ludzi.

            Jestes w grupie kobiet opornych na laktator;) Ja niedlugo przestane sciagac w ogole - dzis juz tylko 70ml na dobe, takze nawet nie zdaze zalozyc grupy wsparcia;)
            • mruwa9 Re: laktatorem 7-5-3 na sucho - jest sens? 08.01.12, 10:15
              i.mika, krotko jestes na forum, ale moglabys juz doczytac i nie pisac takich bzdur, jakie wlasnie wypisalas. Chyba, ze i.mika to alter ego dosi. Jesli nie, to napisze krotko: kombinujesz jak kon pod gore, komplikujesz niepotrzebnie rzeczy proste i naturalne, oraz robisz wszystko, zeby NIE karmic piersia.
              • mrozynka Mruwa9 08.01.12, 10:53
                Zastanawia mnie skąd masz taka wiedzę na temat laktacji? Krytykujesz wszystkie "inne" zdania, które na zdrowy rozum maja cos z prawy, więc jestem ciekawa na jakiej podstawie..swoją droga teraz jest jakaś nowa plaga "wieczornych kryzysów" i gdzie nie spojrzeć to każda ma problem z wieczornym kamieniem. U mnie tez tak jest i wieczne przystawianie wcale nie pomaga
                • mad_die Re: Mruwa9 08.01.12, 12:02
                  Ej no bo wieczór tak wygląda do pewnego momentu - dziecię jest przestymulowane (teraz płacze, potem będzie brykać po łózku i oczy trzeć do spania jednocześnie ;)) i jakoś musi te wszystkie bodźce z dnia odreagować. A gdzie je odreagować jak nie u mamy? Przecież mama to samo dobro, cisza, spokój, bisie serca, noszenie, tulenie - no miodzio!
                  ALE....
                  Gdy mama sobie to "odrykiwanie" skojarzy z piersiami, które nie nabrzmiewają na każde kwilenie malucha, i sobie to wytłumaczy brakiem pokarmu na bum cyk cyk to jest nie fajnie lekko mowiąc.
                  Bo piersi nie mają nabrzmiewać - nabrzmiewające piersi sa oznaką nadprodukcji i nieustabilizowanej laktacji - stanu niepożądanego dla organizmu.
                  Piersi "puste", miękkie - są jak najbardziej pożądane, bo są oznaką ustabilizowanej laktacji i podaży dostosowanej do popytu. Czyli super!
                  I na wieczorne maratony pomaga:
                  - melisa
                  - ciepła kąpiel z dzieckiem lub bez
                  - wygodne lózko do karmienia na leżąco i drzemania jednocześnie
                  - wyrozumiały partner, ktory zrobi coś do jedzenia/picia czy ponosi dziecię, odbije, polula i znowu do piersi poda po chwili
                  LUB (jak ktoś nie lubi leżeć i karmić, bo to przecież uwłacza postępowej mamie ;)):
                  - wygodna kanapa, stos dvd i wieczorny seans ze zdrowymi pogryzajkami i piciem
                  - wygodna kanapa, ciepły koc, partner do rozmowy i można karmić i snuć plany na przyszłość
                  - jakiś telefon pod ręką, co by zadzownić do znajomej i pogadać, czy laptop, żeby zajrzeć na forum albo serial obejrzeć

                  No i świadomość, że to mija. SAMO. SZYBKO. Niepostrzeżenie :)
                  • mruwa9 Re: Mruwa9 08.01.12, 12:19
                    mad_die napisała:

                    >I na wieczorne maratony pomaga:
                    > - melisa
                    > - ciepła kąpiel z dzieckiem lub bez
                    > - wygodne lózko do karmienia na leżąco i drzemania jednocześnie
                    > - wyrozumiały partner, ktory zrobi coś do jedzenia/picia czy ponosi dziecię, od
                    > bije, polula i znowu do piersi poda po chwili

                    Przede wszystkim- cierpliwosc i czas. Bo to mija, zawsze, na 100%.
                    I prawie nigdy nie swiadczy o nienajadaniu sie dziecka (vide- przyrosty wagi).
                    • mrozynka Re: Mruwa9 08.01.12, 15:54
                      No dobra, ale kiedy to mija? Moja helenka ma ponad 2 miesiące i tak jest od początku. Jeszcze mnie fo nie męczy, m. Tez, wiec dajemy radę, ale ja lubię wiedzieć na czym stoję;)
                      • mruwa9 Re: Mruwa9 08.01.12, 16:32
                        Bo ja wiem? Moze do miesiaca. Nie pamietam, bo to mija w sposob niezauwazony, pewnego dnia uswiadamiasz sobie, ze wieczory znormalnialy, a ty nie wiesz, kiedy :-)
                        • i.mika Re: Mruwa9 08.01.12, 18:13
                          ...może u Ciebie
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka