Dodaj do ulubionych

karmienie na żądanie...

21.06.04, 13:43
Karmie moją 2 tyg. córeczkę piersią, na każde żądanie. Niestety mała mogłaby
przy piersi leżeć własciwie 24 godz. na dobę. Naje się, wezmę ją na ręcę,
zeby się odbiło, ona przyśnie, a jak włożę ją do łóżęczka to znowu chce cyca.
Potem najczęściej zrobi kupkę i po kolejnej porcji mleka muszą ją przewinąć
(dodam, że tego nie znosi), po przewijaniu też chce cyca. I to może trwać
nawet 4 godz. zanim w końcu uśnie i da mi trochę spokoju... Jestem
wykończona... Czy ona zacznie jadać regularnie? Czy po prostu niektóre dzieci
tak mają?
Obserwuj wątek
    • ksas Re: karmienie na żądanie... 21.06.04, 14:23
      hej , ja tez mam podobnie, i nie wiem co robic... moze bardziej doswiadczone
      mamy sie wypowiedza:)
      pozdr
      • ma_ksia.24 Re: karmienie na żądanie... 21.06.04, 14:52
        Ja karmię już 7 miesięcy, niestety trochę czasu upłynie zanim wasze dzieci
        ustalą sobie pewien rytm dnia i nocy (w tym tez jedzenia). Mój mały też
        potrafił całymi dniami wisieć przy cycu, potem odkrył,że są też inne fajne
        rzeczy na tym świecie.....ale mama i tak jest bezkonkurencyjna.
      • a_bizon Re: karmienie na żądanie... 21.06.04, 14:54
        Ja przez pierwsze 6 tyg. nie robiłam praktycznie nic innego jak tylko karmiłam
        piersią. Potem wszystko się zaczęło zmieniać, przerwy między karmieniami
        wydłużać. Teraz kiedy Kacperek ma cztery miesiące przerwy miedzy karmieniami
        trwają 2-4h.
        Wiem, że początki są trudne: nie można spokojnie się wykąpać, zjeść, wyjść z
        domu, odpocząć, wyspać, ale to minie. Dzieci nauczą się odróżniać dzień od
        nocy, mleczko będzie bardziej treściwe, łatwiej będzie je czymś zająć.
        Życzę sił i wytrwałości
        Ania z Kacperkiem
        • sylwiahf Re: TAK MAJA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 22.06.04, 16:46
          Tak to poprostu jest i na tym forum sa juz setki listow potwierdzajacych ze tak
          jest.
          Problem w tym ze nasze mamy (uogulniam wiem) majac taka sytuacje stwierdzaly ze
          maja za chudy pokarm i dziecko jest ciagle glodne i nie karmily bo "po co meczyc
          dziecko".
          A nam pozostaje albo przeczekac albo przestac karmic piersia.
          tobie zycze wytrwalosci i cierpliwosci
          pozdrawiam sylwia, ktora w ubiegle wakacje niemal kazdy obiad jadla z mala przy
          piersi, ktora nie mogla prawie nic ugotowac, posprzatac.
    • basiak6 Re: karmienie na żądanie... 21.06.04, 17:28
      Ja tez karmilam non stop na poczatku, ale dzieki temu odpoczywalam (matka natura
      tak widac wymyslila ze matka ma lezec, karmic i odpoczywac a nie latac:)) i
      ogladalam tv i czytalam.
      Z czasem karmienia zrobily sie krotsze, po 5-10 min i wtedy zatesknilam za
      posiedzeniami kiedy moglam sobie tv ogladac:))
    • cardamomo Re: karmienie na żądanie... 22.06.04, 11:18
      Ja karmię 8 tyg. Wprawdzie na początku musiałam budzić córeczkę na karmienie,
      ale później zaczęła sama jeść coraz więcej. Na ogół je co 2-4 godz, ale
      zdarzają się dni, kiedy chciałaby ssać non stop. A może Twoja córeczka chce się
      po prostu poprzytulać? Moja rada - pozwalaj jej jak najczęściej. Zobaczysz, z
      czasem mała zacznie się powoli "uniezależniać". Ja też tak miałam - myślałam,
      że jak za długo powisi na cycu i to w dodatku w moim łóżku, to potem sobie nie
      poradzę. Tymczasem śpi w swoim łóżeczku, a jej rytm jedzenia jest coraz
      bardziej wyregulowany.
      :-)
      • aka_78 Re: karmienie na żądanie... 22.06.04, 14:31
        czesc,
        mam 11 dniowa coreczke, ktora dzis rzeci dzien z rzedu nie chce spac, tylko by
        jadla... zasypia przy cycu na 15-20 minut i znowu "podlacza sie" na godzine.
        Zdenerwowalam sie tym oczywiscie i zadzwonilam do poradni laktacyjnej, gdzie
        powiedziano mi, ze dobra wiadomosc jest taka, ze nic zlego sie dzieje (bo robi
        siusiu i przybiera na wadze), a zla taka ,ze niektore dzieci tak po prostu maja
        i trzeba kilku dni a czasem tygodni zanim unormuje sie im czas snu i jedzenia.
        Przedtem miala juz ladny rytm: 1-1,5h ssania i ok. 3h spania, wiec myslalam, ze
        mamy farta, ze nam dziecko od pierwszych dni mila niespodzianke sprawilo, ale
        teraz widze jak bardzo mozna sie pomylic ;))
        Najwazniejsze, zeby sie nie stresowac niepotrzebnie, bo maluchy wyczuwaja
        nastroj mamy i zle sie przystawiaja.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka