Dodaj do ulubionych

Mama do domu, a wcześniak w szpitalu

27.06.12, 23:23

Moja siostra urodziła wcześniaka 33 tydz. przez cesarskie cięcie 9 dni temu. Ciążę rozwiązano ze względu na pogarszający się stan zdrowia matki – masywny krwotok z przewodu pokarmowego. Jest po ciężkiej operacji, którą przeprowadzono po porodzie. Siostra jest bardzo słaba. Lekarze planują wypis za kilka dni. Młoda mama dzielnie odciąga mleko. Dzieckiem jest karmione tylko jej mlekiem. I pojawia się problem. Mieszkamy kilkanaście kilometrów od szpitala. Siostra nie wyobraża sobie, że będzie z dala od córki. Dowożenie mleka dla rodziny będzie problemem. Jak już pisałam jest bardzo osłabiona, ma kłopoty z chodzeniem. Jest na diecie. Obawiamy się, że to może być koniec karmienia. Czy siostrze przysługuje tzw. doba laktacyjna? Siostra formalnie nie jest pacjentką, ale przysługuje jej łóżko. Czy coś takiego funkcjonuje? Nie wyobrażam sobie jej na twardym krześle? Jak się bronic? Jakich argumentów użyć? Pomóżcie dziewczyny.
Obserwuj wątek
    • mad_die Re: Mama do domu, a wcześniak w szpitalu 28.06.12, 12:55
      Dużo zdrowia dla siostry i jej dzieciaczka!
      I siły, bo to jej się przyda.

      A co do pytania - skoro siostra się słabo czuje to może jednak powinna zostać w szpitalu na obserwacji? i donosić mleko na karmienia?
      i jeśli sobie siostra nie wyobraża, że będzie z dala od córki, to moze niech porozmawia z lekarzami - na pewno znajdzie się jakieś rozwiązanie. To w końcu tez ludzie, nie?
    • lukrecjabo Re: Mama do domu, a wcześniak w szpitalu 28.06.12, 20:09
      W szpitalu, w którym leżałam po porodzie (właściwie porodach) matka nie jest wypuszczona do domu dopóki nie jest gotowe na to dziecko. Lekarze - ginekolodzy pozwalają na wyjście pacjentki do domu najczęściej po trzeciej dobie od porodu, ale jeśli nie jest na to gotowy maluszek, to czeka na swoje wyjście razem z mamą i mogą się w tym czasie karmić do woli. Faktycznie, pogadaj z lekarzami, może siostra mogłaby nadal nosić mleko?
      Nie znam przepisów, na które mogłybyście się powołać, ale nieraz zwyczajna rozmowa potrafi zdziałać cuda.
      Powodzenia! Twoja siostra jest bardzo dzielna.
    • malwina.okrzesik Re: Mama do domu, a wcześniak w szpitalu 03.07.12, 07:44
      Szpital nie ma obowiązku trzymać siostry w szpitalu dalej tylko dlatego, że dziecko jest wcześniakiem. Jeśli w wielu szpitalach jest taka możliwość to tylko dobra wola personelu. NFZ nie płaci za taką pacjentkę dodatkowo, wiec zwykle trzeba szukać jakiś wymyślony powód , żeby została.
      Wiem, że to absurd: powinno być tak, że jak jest wcześniak, to szpital powinien dostawać dodatkowe pieniądze za pobyt mamy karmiącej. Na tym polega systemowe wsparcie dla karmienia piersią, które u nas niestety leży.

      W opisanej sytuacji skłaniałabym się jednak do powrotu siostry do domu, szczególnie gdy jest w kiepskiej formie i mobilizacja rodziny, znajomych, sąsiadów do dowożenia mleka. Kilkanaście kilometrów to nie jest odległość nieosiągalna w dobie motoryzacji. Może ktoś pracuje w tej miejscowości gdzie jest szpital, może pomóc jadąc do pracy?
      Pobyt w domu, mimo oddalenia od dziecka jest tez lepszą okazja, aby siostra nabrała sił, lepiej jadła, dobrze wypoczęła, To też jest bardzo ważne jeśli chodzi o dobrą produkcję mleka.
      • madziulaz Re: Mama do domu, a wcześniak w szpitalu 04.07.12, 18:45
        Pierwszy synek byl wcześniakiem urodzonym w 32 tygodniu..leżal w szpitalu miesiac.niemozliwe jest zeby mama tez tyle lezala tylko z powodu karmienia:(
        niestety piersi nie chcial chwycic więc sciągalam mleko, dowozilam ,
        Twoja siostra niech odpoczywa, jak dzieciaczek wrocci do domu to sily beda potrzebne, niech sie wysypia kiedy moze i niech sciaga ....a rodzina niech dowozi...
        A mama jak juz odzyska sily niech jezdzi kangurowac...to dziala cuda i dla mamy i dla maluszka...dla zdrowia, laktacji i rodziny
    • aniaurszula Re: Mama do domu, a wcześniak w szpitalu 10.07.12, 23:08
      bylam w podobnej sytuacji dziecko zabrane do szpitala wojewodzkiego oddalonego o 70 km, ja po cesarce z komplikacjami nadcisnieniem krwiaki na cieciu itp. bylam przyjeta jako hotelowa brak miejsc na oddziale czyli mialam miejsce do spania za wyzywienie musialabym placic, dla mnie najwazniejsze bylo bycie przy dziecku. wieczorem poszlam zmierzyc cisnienie , od razu zakazano mi wychodzenia z dyzurki, lekarz, kroplowki i decyzja o przyjeciu na oddzial, po 2 dniach pekly mi krwiaki na cieciu, byl koszmar i gdy dziecko bylo gotowe do wyjscia do domu musialo poczekac na mnie az mnie wypisza. a pazatym z tego co wiem kazdej matce kp przysluguje lozko przy dziecku
      • jombusiowa Re: Mama do domu, a wcześniak w szpitalu 11.07.12, 11:00
        łóżko to raczej nie-to raczej miejsce przy dziecku-łóżko to zależy od szpitala. Niech rozmawia z personelem, a jak nie to własnie niech ktoś mleko dowozi-nawet za symboliczne 10 zł. za beznynę.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka