24.07.12, 15:39
synek ma miesiąc - cały dzień to jedno wielkie karmienie; niestety śpi dobrze tylko przy piersi, na rękach mamy, odłożony do łóżeczka czy na leżaczek budzi się po max 10 minutach i znowu chce jeść; przez 4 tygodnie nie robiłam w domu NIC, za szczyt sukcesu uznaję zjedzone śniadanie i umyte zęby,włosy; dłużej tak nie mogę, za chwilę będę mieć w domu 2,5latka (bardzo niesamodzielnego i bardzo absorbującego); pomyślałam o chuście - mogę pożyczyć tkaną zwykłą, nie kółkową; czy to ma szansę pomóc? czy są wiązania, które dadzą maluchowi dostęp do piersi i 2 wolne ręce dla mnie?
Obserwuj wątek
    • froobek Re: chusta? 24.07.12, 16:16
      > , za szczyt sukcesu uznaję zjedzone śniadanie i umyte zęby,włosy;

      Wiesz co, to nie jest mało. Serio. Gratulacje. Moje zęby niech się cieszą, że nie wypadły po urodzeniu starszego.
      Ale rozumiem, że to może frustrować.


      > pomyślałam o chuście - mogę pożyczyć tkaną zwykłą, nie kółkową;
      > czy to ma szansę pomóc? czy są wiązania, które dadzą maluchowi dostęp do piersi
      > i 2 wolne ręce dla mnie?

      Na pewno pomoże. Przede wszystkim noworodek może chcieć piersi po części dla bliskości. Więc jak go włożysz do chusty, to może się okazać, że już nie musi jeść na okrągło. Po drugie są wiązania umożliwiające karmienie, choć ja się nie nauczyłam, mimo doświadczenia zarówno w chustowaniu, jak i karmieniu. Tylko nie wiem, czy to nie jest wiązanie kołyska, więc dostępne dopiero po wykluczeniu dysplazji. Ale ostatnio spotkałam babkę, która wiąże dziecko w pionie na tyle nisko, że karmi. Po trzecie za chwilę będzie inaczej, zobaczysz. Szczególnie jeśli przez te cztery tygodnie cierpliwie odpowiadałaś na te wielkie potrzeby, to Twoje Dziecko powoli uczy się, że może ufać światu, że jesteś dla niego i będzie coraz mniej wymagające :-)

      Chusta da Ci tez wielką swobodę na spacerach, możliwość biegania za starszym na placu zabaw, normalnej zabawy w piaskownicy itd.

      Ja mam identyczną różnicę wieku między dziećmi, mnie ratował fakt, że karmię tandem, mogłam uszczęśliwić obu naraz. Być może jakąś tam formą w zamian byłoby, gdyby udało się nakłonić starszaka, żeby z Wami razem trochę leżał w dzień, żebyście czytali we troje książeczki...? Realne?
      • fruzia01 Re: chusta? 24.07.12, 16:42
        starszy lubi książeczki przez 10 minut - potem musi pobiegac z wyimaginowaną kosiarką i najlepiej zebym ja biegala za nim z wyimaginowaną taczką;
        dopóki jestem w domu ja i noworodek to spoko, moge sie ograniczać do umytych zębów; ale za chwile (żłobek ma przerwe w sierpniu) bedzie mama pic, mama clebka, siusiu, kupa, pilnowanie mycia rąk, ubieranie.... nie wspominając juz o zabawach
        • froobek Re: chusta? 24.07.12, 16:49
          > najlepiej zebym ja biegala za nim z wyimaginowaną taczką;

          No i z chusta będziesz mogła. Na pewno warto spróbować, nie masz nic do stracenia.


          > mama pic, mama clebka,
          > siusiu, kupa, pilnowanie mycia rąk, ubieranie.... nie wspominając juz o zabawa
          > ch

          Wyobraź sobie, że mnie nie musisz tego tłumaczyć :-) U nas po narodzinach młodszego zrobiła się wojna o każde mycie rąk, ubieranie się (zazdroszczę, że urodziłaś latem), mycie zębów, wejście do wanny, potem wyjście z wanny itd.
          • mama.rozy Re: chusta? 24.07.12, 18:06
            a masz chustę-kieszonkę?u nas się cały czas sprawdza-mój ssak skończył 2 miesiące.
    • dzidz_dzidziulec Re: chusta? 24.07.12, 22:36
      Karmienia w chuście w pozycji poziomej nie polecałabym.
      Ja miałam wielkie nadzieje że mi to pozwoli uwolnić ręce, ale w praktyce okazało się że to się nie sprawdza... Głównie dlatego, że maluch może się zakrztusić czy może mu się ulać, a spionizować szybko nie ma wtedy jak. Próbowałam, próbowałam, i dałam sobie spokój.
      Też słyszałam, że niektórzy karmią z dzieckiem zamotanym w pionie... Być może to jest opcja, którą warto przetestować?
      Życzę powodzenia, będzie lepiej! Moje tak wisiało na piersi sześć tygodni, a potem jak ręką odjął.
    • terpuka Re: chusta? 24.07.12, 22:55
      chustę zdecydowanie polecam
      doskonale wiem o czym mówisz, bo u nas było podobnie z tą różnicą, że moja wtedy 22miesięczna córka była od narodzin młodszej cały czas w domu
      moja córka jest drobna i kółkowa w ogóle się nie sprawdzała, za to elastyczna była świetna, nauczyłam się ją wiązać z instrukcji na you tube ;)
      nie było tak, że wisiała na piersi w tej chuście, nie wszystko mogłam z nią zrobić, ale zdecydowanie ułatwiało mi to życie, a spacerów inaczej sobie nie wyobrażam
      maluchowi nie zawsze chodzi o jedzenie, czasem po prostu potrzebuje bliskości, może się okazać, że noszony w chuście będzie ssał mniej :)
    • katrina070809 Re: chusta? 24.07.12, 23:49
      Chusta, jak napisały poprzedniczki, da Ci swobodę a maleństwu bliskość. Może wtedy będzie mniej ssać, no i możesz liczyć na to ze w chuście pospi bo będzie blisko a Ty będziesz mieć wolne ręce. Niestety nie jest polecane karmienie w chuście. Jeśli maluch się zakrztusi to minie trochę czasu za nim się do niego dostaniesz. Ponadto dobrze zawiazana chusta dość ściśle przylega do mamy i dziecka wiec przystawienie może być trudne a luzna chusta nie daje odpowiedniego wsparcia dla kręgosłupa. Można próbować karmić w chuście ale raczej większe dziecko u którego ryzyko zakrztuszenia jest mniejsze.
      • mama.rozy Re: chusta? 25.07.12, 09:13
        hmm,karmię w chuście-kieszonce któreś już dziecko.je mniej,niż na rękach,jest bardziej spokojne.podniesienie go w razie zachłyśnięcia zajęłoby mi może sekundę dłużej,niż na rękach-przecież z kieszonki nie trzeba wyjąc,żeby podnieśc.
        mam na myśli takie coś-oczywiście to nie moja aukcja,tylko nie znalazłam ładniejszych zdjęc;)
        allegro.pl/chusta-kieszonka-filmy-jak-nosic-na-cd-rozm-4-i2431929928.html
        • katrina070809 Re: chusta? 25.07.12, 13:08
          moze w takiej kieszonce sie da. Ja uzywam zwyklej tkanej i nie podejmuje sie karmienia w niej corki. Ja chce to rozwiazuje, karmie i znow zawiazuje. Moja czesto sie krztusi (za szybko mleko mi plynie) i musze ja podnosic lub obracac co chwile. w chuscie nie jestem w stanie tego robic.
          za to wkladam do chusty i jak mala zasnie laze z synem po ogrodzie, hustam na hustawce i robie mu kolacje oraz ja jem a cora spi lepiej niz w lozeczku.
    • arya82 Re: chusta? 25.07.12, 09:44
      Jakbym czytala o sobie;) Moj synek ma 5 tygodni i przez pierwsze 4 musial byc do mnie przylepiony. Chusta uratowala mi zycie ;) Z poczatku dwa razy dziennie nosilam go po domu, co pozwolilo mi posprzatac, poprac, ugotowac, zjesc, a nawet zajac sie soba. Maly od poczatku zaczal blyskawicznie zasypiac w chuscie. Spacery z wozkiem tez ulatwila, bo nie chciall lezec w gondoli jak byl obudzony. Teraz jest lepiej ze wszystkim, synek spokojniejszy, nawet czasem zasypia sam bez cyca, karmienie sie normuje, na spacerach grzeczniejszy. Mysle ze dzieki temu ze przemeczylam ten pierwszy miesiac i pozwolilam mu caly czas byc blisko.

      Chusta byla i jest nieoceniona pomoca.Ja akurat mam caboo close baby carrier, ale idea i stosowanie takie samo jak wiazanej, wiec mysle ze napewno Ci sie sprawdzi. Nosze bobasa poziomo, w pozycj kolyski, ale na tyle nisko by mial dostep do cyca. nigdy sie nie zaksztusil ani nic podobnego. Polecam i zycze powodzenia i cierpliwosci. zobaczyzs juz wkrotce bedzie lepiej :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka