Dodaj do ulubionych

Jak odstawić?

06.12.12, 09:08
Wandeczka ma 13 miesięcy i ostatnio dosłowie dostała szału na pierś. Ja już nie mam siły. Jak tylko wracam z pracy do domu to wisi na piersi. Usypia na piersi i nawet jak uśnie to trzyma w buzi i zabrać sobie nie da. Dosłownie całe noce przesypia z piesią a jak jej zabieram lub jej wypadnie to od razu się budzi i płacze. Więc nawet się nie mogę wygodnie wyspać, bo wszystko mnie boli od leżenia w jednej pozycji.

Przez to jeść nie chce normalnie - tylko pierś.

Chciałąbym ją karmić jeszcze długo, ale nie 24 na dobę :( Fajnie by było karmić ją np. rano i wieczorem, ale nie wiem czy tak się da. Czy ona zrozumie, że czasem jej daję pierś a czasem odmawiam. No i jak jej odmawiam to jest histeria, płacz aż do ataku kaszlu i odruchu wymiotnego, plamy na buzi - no koszmar jakiś. No i boję się odstawić czy też ograniczyć, że ja tego nie wytrzymam - tych ryków i awantur.

Już po prostu jestem na skraju nerwów - i ona też. Wiem, że karmienie dla niej jest ważne, ale przez to ja jestem tak wykończona, że nie mam cierpliwości do niej - nie lubię jej po prostu. Myślę, że jakbym troche "odżyła" po odstawieniu, to może by się i nasze relacje poprawiły. Po prostu jestem zterroryzowana. Już nie wiem co robić.

Mąż próbuje się nią zajmować, zabawiać, żeby ją ode mnie oderwać, ale ona dostaje wtedy szału i teraz doszło do tego, że jak go widzi to pokazuje go palcem i od razu w płacz, bo domyśla się, że on ją zaraz ode mnie zabierze.

Masakra jakaś - czujemy się jak zterroryzowani więźniowie własnego dziecka :(
Obserwuj wątek
    • mama.rozy Re: Jak odstawić? 06.12.12, 09:18
      przejrzyj sobie to forum
      forum.gazeta.pl/forum/f,21000,Karmienie_piersia_powyzej_roku.html
    • yumemi Re: Jak odstawić? 06.12.12, 09:56
      Dziecko zwyczajnie teskni za mama. Nie ma sensu z tym walczyc bo widac ze maluchowi jest wystarczajaco trudno z tym i nie rozumie dlaczego. My dorosli mamy ten plus ze mozemy zrozumiec.

      Pytanie, czemu jestes wykonczona? W dzien jestes w pracy wiec nie karmisz. Ja mialam taka sama sytuacje z moja coreczka. Potem karmilam wieczorem, w nocy i nad ranem. W nocy dziecko spalo z nami wiec nie bylo problemu z karmieniem - jak wyglada to u was?

      Dosłownie całe noce
      > przesypia z piesią a jak jej zabieram lub jej wypadnie to od razu się budzi i p
      > łacze. Więc nawet się nie mogę wygodnie wyspać, bo wszystko mnie boli od leżeni
      > a w jednej pozycji.
      Ja nie pozwalalam na spanie z piersia w buzi, po prostu przekladalam dziecko na strone meza, po karmieniu, i on ja uspokajal. Takie zasady wprowadzilismy, ze owszem karmie w nocy bo dziecko ma prawo potrzebowac mleka, ale nie karmie non stop, tylko wiem ze przez sen karmilam z 3 razy w nocy. I byc moze pare nocy tak bedzie ze tatus bedzie po karmieniu musial uspokajac. Dziecko sie nauczy ze karmienia sa ale po karmieniu przytula tatus. U nas nie bylo problemu bo maz byl zaangazowany w usypianie nocne od malego, ja karmilam a on usypial po drugiej stronie lozka:))

      Myślę, że jakbym troche "odżyła" po odstawieniu,
      > to może by się i nasze relacje poprawiły. Po prostu jestem zterroryzowana. Już
      > nie wiem co robić.
      Odzyjesz jesli wprowadzisz jakies konkretne zasady. Bo odstawienie niczego Ci nie gwarantuje. Na pewno nie zapewni Ci tego ze dziecko nie bedzie Cie potrzebowac i tesknic.

      I karm ile wlezie po powrocie z pracy, po prostu nic nie rob, usiadz z dzieckiem na kanapie i daj dziecku przynajmniej godzine czasu, zeby sie najadla z piersi, poprzytulala.
      Moja byla taka do czasu kiedy przestala ssac w wieku 2.5 lat. Teraz to super samodzielna i az za bardzo pewna siebie 5 latka:)))
      • kikimora78 Re: Jak odstawić? 06.12.12, 11:36
        Problem w nocy jest taki, ze ona dostaje histerii doslownie i jak mąż chce ją przejąć to jest jeszcze gorzej. Jakiś czas mąż ją usypiał na ręku ale kręgosłup mu się posypał, że leżał w łóżku parę dni i teraz nie może jej za bardzo nosić. A jak z nią siedzi na kolanach czy leży i chce uspokoić to ona bije, wyrywa się, wyje, kaszle, cała zapluta i zaglucona bo chce do mnie. To jest ten problem, że on nie może mnie odciążyć w niczym, bo Wandeczka dostaje histerii.

        Ale to jest tylko jak ja jestem w domu. Jak mnie nie ma - to jest w miarę ok. bawi się, je, śpi nawet. Ale jak wie, że ja jestem to już nie ma na nią siły. Nawet jak do łazienki wychodze to siedzi pod drzwiami i wyje..

        A może przeczekać te jej histerie? Trzymać ją na kolanach, przytulać mimo wszystko i czekać aż się wypłacze?
        • mama.rozy Re: Jak odstawić? 06.12.12, 11:39
          to wszystko zależy od Ciebie?Was.musisz sobie dobrze przemyślec,w którą idziecie stronę-dalszego karmienia czy odstawiania.jak wejdziesz na forum dkp to zobaczysz,że się da;)moje tez miały kryzysy około roku,potem było łatwiej.
          tylko musisz zdecydowac i byc w tym konsekwentna.
          • kikimora78 Re: Jak odstawić? 06.12.12, 11:57
            Na forum dkp właśnie znalazłam wątek, który bym mogła przekopiować dosłownie, nawet wiek się zgadza :)

            A problemem jest jeszcze brak wsparcia. Wczoraj koleżanka mi powiedziała, że ja tym kp ograniczam Wandzie rozwój, bo ona w tym czasie, w którym powinna się bawić, uczyć to wisi na cycku. Ja wiem, że to bzdura, ale jednak bolą takie teksty i w głowie siedzą.

            Mąż do tej pory mnie wspierał, ale wczoraj była dyskusja, że on już nie daje rady. Że Wanda wyje na jego widok, bo on ją ode mnie zabiera, że ona jest uzależniona w najgorszym tego słowa znaczeniu i że jest jak oczadziała i że trzeba z tym skończyć wreszcie. Tym bardziej, że jeszcze ja mu narzekam, że zmęczona jestem, niewyspana, że się wysikać nie mogę, że Wanda szczypie mnie w piersi, że gryzie, że międoli i że on ma już dość słuchania mnie i jej.

            Ufffffff... muszę się gdzieś wygadać, bo w realu z kim nie rozmawiam, to się każdy w głowę puka, że takie duże dziecko a ja nie daję jej iść do przodu, tylko przy tym cycku trzymam rujnując tym samym nadzą rodzinę :(
            • mad_die Re: Jak odstawić? 06.12.12, 12:15
              tiaaaa.....
              to przecież działa na zasadzie gumki - teraz Wandzia blisko ciebie jest, przyklejona niemalże, ale dasz jej tego co potrzebuje i z czasem, z czasem gumka się rozciągnie, aż w końcu pęknie i dziecko pójdzie w świat :)
              moj syn tez był taki przylepa, i choć wcale nie pracowałam zawodowo i byłam z nim w domu, to on i tak potrzebował duzo przytulania, dotyku, całowania, mleka :)
              o pójściu do taty, zwlaszcza w nocy czy wieczorem nie było mowy. moze gdyby maz byl bardziej kreatywny w tym temacie to by sie dalo, ale jak syn mial wybór zawsze dostepna mama i niepewny siebie tata to wybieral mnie.... czasami tez mialam tego dosc, oj mialam...
              teraz ma 3 lata i co? do przedszkola chodzi z duma i przyjemnoscia, usnie kazdemu wieczorem, bawi sie super sam i z siostra, o mleko czasami poprosi, ale juz jestesmy "na wylocie" kp ;)
        • yumemi Re: Jak odstawić? 06.12.12, 12:47
          > A może przeczekać te jej histerie? Trzymać ją na kolanach, przytulać mimo wszys
          > tko i czekać aż się wypłacze?

          Ja z mezem uznalam ze dopoki dziecko nie jest pozostawiane samo, jest przytulone, to jest ok. My tak w nocy czasem musielismy robic. Ja wstawalam do pracy o 5, a mala po karmieniu chciala sie do mnie przytulic i byl wrzask straszny. Tata ja tulil. Trudne to bylo dla mnie ale wiedzialam ze nie jest sama i ze ja tata utuli.
          Wazne zeby dziecko nie bylo samo.
          A mi ograniczenie karmien do 2-3 w nocy dawalo mozliwosc spania, zwlaszcza ze karmilam przez sen.
          Plus karmienia dwa po powrocie z pracy jedno i drugie przed snem, czyli ok.

          Decyzja jest Twoja:)
      • tully.makker Re: Jak odstawić? 06.12.12, 12:17
        > Pytanie, czemu jestes wykonczona? W dzien jestes w pracy wiec nie karmisz.

        Wiesz czytam twoje komentsarze od dawna i nie moge sie nadziwic poziomowi agresji i betoniarstwa, ktore bije od ciebie na kilometr. Mialam nic nie pisac, ale juz nie wytrzymalam. Pewnie nie wiesz, ale wiekszosc ludzi w pracy ciezko pracuje i to ich meczy, a czasami nawet wykancza.
        • mama.rozy Re: Jak odstawić? 06.12.12, 12:27
          kikimora-mąz po prostu za Tobą tęskni.to tylko facet,wybacz;)
          zorganizuj mu jakiś wieczór z daleka od dziecka(babcia może?)i chociaż film obejrzyjce;)albo południe.albo popołudnie.wyślij babcię z dzieckiem na spacer.
          a na pocieszenie-moje miały takie rzuty przy piersi,kiedy potem odchodziły ode mnie.taki zastrzyk energii i pewności siebie z mlekiem;)może mała się do czegoś szykuje?a może broni przed wirusami?
          trzymaj się ciepło;)
          no i pisz.sama nie jesteś.
          • kikimora78 Re: Jak odstawić? 06.12.12, 12:41
            No właśnie problem jest taki, że mieszkamy za granicą i nie mamy babci, cioci, dziadka.

            Jesteśmy tylko we trójkę. Mamy znajomych - oczywiście - ale nikogo z kim można by Wandę zostawić. Jak już jej choroba minie (bo chora była, z wysoką gorączką ostatnio i cały tydzień ubiegły byłam z nią w domu, w tym tygodniu jest mąż ale od poniedziału już wraca do mini-przedszkola) - to dogadaliśmy się opikunką Wandzi, że czasem na łikend ją weźmie też na parę godzinek. Żebyśy chociaż na "hobbita" do kinka skoczyli, z nie czekali na DVD :D

            Plus jest taki, że Wada lubi do niani chodzić. Niania ma córeczkę w Wandy wieku i jeszcze dwójkę innych dzieci pod opieką i przed chorobą Wanda bardzo lubiła tam być.
        • yumemi Re: Jak odstawić? 06.12.12, 12:45
          Mialam nic nie pisac, ale
          > juz nie wytrzymalam.

          To lepiej nie pisz albo naucz sie czytac ze zrozumieniem.
          Co ma piernik do wiatraka??
          Pytam bo nie wiem co dokladnie te mame najbardziej wykancza, czy karmienia nocne, czy wstawanie czy cala reszta? Zamiast szukac dziury w calym przeczytaj dokladnie.
          Co do reszty, bez komentarza na temat poziomu wypowiedzi.

          Pewnie nie wiesz, ale wiekszosc ludzi w pracy ciezko pracu
          > je i to ich meczy, a czasami nawet wykancza.
          I mnie tez meczylo bo pracuje duzo, ale nie bylo dla mnie meczace po powrocie z pracy usiasc z dzieckiem i karmic je przez godzine, to jest odpoczynek.
          Rozumiem ze Ty w trakcie karmienia uprawiasz biegi i cwiczenia?

          Karmienia nocne moga byc meczace, i napisalam w jaki sposob ja je sobie ulatwialam z udzialem meza, dzieki czemu sie wysypialam.
          Szkoda gadac.
          • kikimora78 Re: Jak odstawić? 06.12.12, 12:58
            Mnie męczy to, że nie mogę nic zrobić... pobyć sama ze sobą trochę. No ale to nie fizyczne zmęczenie.

            Prawdziwy problem jest z nockami, ja się budzę jak ona się budzi, bo sama sobie piersi nie weźmie, ona się budzi, leży na plecach i płacze i muszą ją wziąc na ręce, przytulić, ułożyć do piersi. No i ja lubię spać skulona albo na brzuchu a z nią muszę spać w niewygodniej dla mnie pozycji i przez to nie mogę potem długo zasnąć po takim każdym wybudzeniu.
            • mama.rozy Re: Jak odstawić? 06.12.12, 13:30
              melisa cuda działa:)juz niejedna z nas ją pije(nałogowo;))
              jeszcze trochę,jeden dzień;)
              • yumemi Re: Jak odstawić? 06.12.12, 13:42
                mama.rozy napisała:

                > melisa cuda działa:)juz niejedna z nas ją pije(nałogowo;))
                > jeszcze trochę,jeden dzień;)

                Bez melisy ani rusz ja pije melise z gruszka, pozostalo mi po ciazach i karmieniach:))
    • d.o.s.i.a Re: Jak odstawić? 06.12.12, 13:50
      Z opisu wynika, ze masakra i ze dziecko rzeczywiscie uzaleznione, bo to raczej normalne nie jest, ze jest jak zaczadzona, jak piszesz. Pytanie, dlaczego nie umie sie inaczej uspakajac i wyciszac i boi sie bez piersi. Mysle, ze im dluzej podtrzymujesz ta sytuacje tym gorzej dla dziecka, bo utrwalacie w nim takie, a nie inne zaspakajanie potrzeb emocjonalnych, ktore samo w sobie nie jest oczywiscie zle, ale u Was podpada po jakas nerwice.
      I zgodze sie z Twoja kolezanka, ze Twoje dziecko zamiast wisiec na piersi w tym wieku powinno odkrywac swiat i "doroslec".
      Musisz jakos dziecko nauczyc, ze bezpiecznie moze czuc sie takze bez maminej piersi - jakies zamienniki zastosowac, misie itp. jakos zachecic do pobycia samej, albo wyznaczyc godziny w ktorych jest piers, a w ktorych jest np. mis, albo tylko sie przytulacie. Z czasem sie nauczy, ze bez piersi swiat nie jest taki straszny.
    • benia241974 Re: Jak odstawić? 06.12.12, 17:12
      Moja córcia za miesiąc skończy 3 lata,i jest jeszcze gorzej...cały dzień tylko cycuś...już nie mam siły,nie chce jeść,jestem z nią w domu...mam nadzieję że odechce się jej w końcu....
      • mama.rozy Re: Jak odstawić? 06.12.12, 17:52
        benia-to przejmij inicjatywę i zakończ
        dosia-proponuję nauczy dziecko zegarka i wyznaczyc pory na karmienie.wiem,że zaraz mi udowodnisz,że roczne dziecko można nauczyc dyscypliny w kp.jak zawsze:)
        • arathlo Re: Jak odstawić? 06.12.12, 22:21
          mama.rozy napisała:
          > dosia-proponuję nauczy dziecko zegarka i wyznaczyc pory na karmienie.wiem,że za
          > raz mi udowodnisz,że roczne dziecko można nauczyc dyscypliny w kp.jak zawsze:)
          >

          Nie wiem mi sie jakoś udało (z tym, że jak zawsze napiszę, że ze smoczkiem, co nieco zmienia postać rzeczy) sprawić jakimś sposobem i bez traumy dziecka;) że tak od około 2-3ms były stałe pory karmienia, tzn. one się same ustaliły, było to co 2-3h, w nocy dłużej (4-5, co jakiś czas 6-7 przespała). Ale ja to się nie znam na karmieniu, bo tylko 8,5ms karmiłam i ze smoczkiem.
    • mika_p Re: Jak odstawić? 06.12.12, 18:25
      Chora była. To akurat dość normalne, że w czasie choroby i rekonwalescencji dziecko wisi na piersi. Odzyska siły i wróci do eksplorowania świata. To raz.

      Dwa, nauczyła sie, że jak tata się pojawia przy niej i przy mamie, to zabiera ją od mamy. Nie dziwne, ze się awanturuje na widok taty. Tata -> brak piersi i mamy. Pobawcie się we trójkę, poprzytulajcie, żeby przestała czuć zagrożenie.

      Trzy, jesli nie chcesz, zeby szczypała i gniotła, to ją oducz. Konsekwentnie zdejmuj szczypiącą łapkę z siebie, a jak to nie pomoże, to zabierz pierś. Zadziała ten sam mechanizm co w punkcie dwa.

      Cztery, spróbuj nie odmawiać, tylko trochę odsuwać karmienie od żądania. Coś w stylu "a gdzie mamy ulubiona poduszka do karmienia, pomóż poszukac poduszki". Uprzedzam, najpierw też będzie wrzask, ale jak zobaczy, ze chodzi tylko o znalezienie poduszki, to po kilku razach załapie. Oczywiście, dopilnuj, zeby po karmieniu celnym kopem usunąc poduszke z łózka (rechocząc. Ten celny kop i rechot był w jakiejś ksiażce, ale nie pomne w której ;) )

      I nie "zterroryzowana" tylko "sterroryzowana" :) Przed bezdźdzwięczną głoską s, przed dźwięczną z, zazwyczaj.
    • froobek Re: Jak odstawić? 06.12.12, 23:16
      > Fajnie by było karmić
      > ją np. rano i wieczorem, ale nie wiem czy tak się da.

      Jak najbardziej się da, tylko trochę później. Ja miałam taki stan w pierwszej połowie trzeciego roku życia i potem ponownie po trzecich urodzinach.
    • kikimora78 Re: Jak odstawić? 07.12.12, 10:24
      Hehe - wygadałam się wczoraj i mi trochę ulżyło. Wracam do domu z pracy a tam... ktoś nam dziecko podmienił :)
      Ładnie jadła wczoraj wszystko z apetytem. Po moim powrocie zjadła dwie piersi i poszła się bawić. Zaglądała mi co prawda kilka razy pod bluzkę ale tylko popatrzyła, pogadała coś i dalej się bawiłyśmy. A potem cycek do spania i spałą do 1 w nocy.

      Wtedy dostała szału, ale nie wiem na co, bo jej dawałam pierś - nie chciała, przytulałam ją - nie chciała, tylko chodziła po sypialni i płakała i o coś miała pretensję. Przychodziła do mnie co jakiś czas, ja ją przytulałam a ona w bek i ucieka. Po godzinie takiej jazdy zasnęła - z piersią oczywiście i spała już do rana :)

      Także super zmiana w jeden dzień - poza tymi nocnymi rykami, no ale widać nie może być idealnie :)

      Także na razie kontynuujemy :)

      A mąż był wczoraj na x-mas party, wrócił o 3 rano zadowolony jak świnia w błocie więc może odpuści to "odstawianie" na jakiś czas :)
      • mika_p Re: Jak odstawić? 07.12.12, 10:49
        > Hehe - wygadałam się wczoraj i mi trochę ulżyło. Wracam do domu z pracy a tam..
        > . ktoś nam dziecko podmienił :)

        Zazwyczaj to dziala, jak pochwalisz - że ładnie spi, że ładnie się bawi samodzielnie, ale jak widać - czasami także jak ponarzekasz :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka