niuniusia210284
15.01.13, 20:59
Pisałam już wcześniej że synek kiepsko śpi, niestety jest coraz gorzej. O ile wczesniej nie spał przez zjedzonego wcześniej ziemniaka czy banana, o tyle teraz każdej nocy budzi się i bardzo płacze. Nie pomaga wzięcie na ręce, danie piersi, uspokajanie. Pomaga podanie syropu p. bólowego i/lub czopka viburcol... Dziś byłam z nim u pediatry i wg niego to moja wina bo przekarmiam dziecko... W dzień kiedy jestem w pracy syn dostaje 3 posiłki i wodę do popicia, kiedy jestem w domu - pierś ile zechce. Pediatra powiedział że dziecko powinno pożądnie najeść się wieczorem i spać do rana - ale kiedy syn nie chce jeść to nie je, przecież go nie zmuszę. . . Jestem załamana bo wstaję o 4 -5 rano a młody budzi się o północy i daje koncert, lub wstaje o 3 i nie spi do 5 -6 rano. Nie wiem czemu on tak płacze, czy może coś go boli - uspokaja się po lekach p. bólowych. Może powinnam zrobić badania krwi, moczu? Kiedy jestem w domu syn je pierś w godzinach około 17, 20, 22, 24, 3, 5.