mamazoski
02.08.04, 11:43
Jestem mamą 3 miesięcznej Zosi. Zosia jest naszym wyczekanym wyleżanym (9
tygodni w ciąży w łóżku) dzidziusiem. Muszę powiedzieć że straciliśmy
pierwszego dzidziusia i dlatego jestem trochę może nawet bardzo
przewrażliwiona. Zosia była już 3 razy po około 2 tygodnie w szpitalach na
zakażenie dróg moczowych (ma wadę nerki są połączone) i zapalenie płuc.
Atmosfera w szpitalach nie sprzyja relaksowi mamy i dlatego zaczął się problem
mleka a dokładnie jego zanikania.Wcześniej mogłam wykarmić pewnie i troje
dzieci. Czytam wasze pytania i uwagi bardzo pilnie, stosuje się do waszych rad
pije zioła, piwo karmi i stosuje ricinus a piersi są nadal pustawe. ściągam
laktatorem medeli około 300 -400 ml mleka. Muszę dodać że Zosia jest chyba
niejadkiem bo zjada średnio około70-80 ml mleka co około 3 godziny. W nocy
przesypia bez jedzenia 6-8 godzin i nie da jej się wcześniej dobudzić.
Przybywa na wadze niewiele, waży obecnie 4150 (urodziła się w 36 tyg z wagą
2600) Karmię ją odciągniętym mlekiem z butelki bo się złości jak nie leci z
piersi choć czasami je z cycuszka. Kiedyś ręcznie odciągałam po 100-150 ml
kiedy chciałam i leciało z około 7 kanalików teraz z dwóch. Pediatra
powiedziała aby dokarmiać ja mlekiem NAN HA. Muszę jeszcze powiedzieć że Zosia
ma odruch wymiotny dlatego każde karmienie jest dla nas strasznym stresem.
Przepraszam że tek dużo mapisałam ale chciałam się podzielić moim problemem z
mamami które przeżywają to samo, którym się udało. Czy ma sens karmienie
piersią jeśli mam tak mało pokarmu. Jestem zmęczona i ciągle zapłakana. Z góry
dziękuję za słowa otuchy i wasze sukcesy. mama zosi