Dodaj do ulubionych

noworodek i zmasakrowana pierś

28.07.13, 23:02
Żeby chwytliwie zabrzmiało :) bo nie ma tragedii ale boli.
Dziecko ma 9 dni, na brak pokarmu nie narzekam, gorzej z przystawianiem.
Jakoś w 3-4 dobie zaczęła mi krwawić lewa brodawka (to samo było ze starszą córą, aż zaczęła krwią ulewać). Wietrzenie + smarowanie mlekiem + muszle laktacyjne + Bepanthen. Bez zmian. W końcu za radą położnej kupiłam kapturki (do których jestem nieco uprzedzona) i sytuacja poprawiła się o tyle, że brodawka przestała krwawić.
I teraz tak: z prawej piersi dziecko zjada w miarę ładnie, bierze tę pierś do buzi i zasysa po 10 razy, w końcu jak mu mleko poleci zaczyna ładnie ssać. Tak ma być? Nie pamiętam już początków z noworodkiem.
Z lewej- niezależnie od tego czy go przystawiam na siedząco, czy na leżąco, czy spod pachy boli tak samo. Jak karmię bez kapturka, łapie tę pierś 2 albo i 3 razy tyle co prawą a ja za każdym mocniejszym zassaniem widzę połowę gwiazdozbioru. Buzię otwiera szeroko, wydaje mi się że dość sporo otoczki do niej wkładam, po minucie ssania przestaje boleć, więc chyba ok. Jak karmię w kapturku, bawi się nim, jak zasysa boli mniej więcej tak samo, spija mleko które spłynie do kapturka i nie bardzo chce się brać do roboty. Przy ostatnim karmieniu po takiej kilkuminutowej zabawie i uruchomieniu wypływu mleka zdjęłam kapturek i złapał pierś prawie od razu i już bez grymasów zjadł- czyli to na razie optymalna wersja.
Po karmieniu- wietrzenie + muszla + jak pamiętam Bepanthen. Wkładki odpadają, zapinanie samego stanika odpada- bo jak zapomnę o muszli, to brodawka się do nich przykleja i odklejanie znowu jej szkodzi. Z prawą takiego problemu też nie ma. Każde kolejne karmienie boli tak samo mocno i nie wiem co zrobić, żeby sobie jakoś pomóc. Czymś smarować? Czym? Póki co jak bardzo boli odpuszczam co któreś karmienie, jak się dziecku po kwadransie przypomni, że za mało zjadło, podaję drugą pierś i ciarki mnie przechodzą na myśl o zbliżającym się karmieniu z lewej. Wiem, że to kiedyś minie (za tydzień? za miesiąc?) a co zrobić teraz? Pomocy!
Obserwuj wątek
    • czarny_dol Re: noworodek i zmasakrowana pierś 28.07.13, 23:24
      Mi się brodawka goiła prawie miesiąc - smarowałam maścią Maltan, ale podobno najlepszy jest Purelan. Oczywiście muszle, wietrzenie. Mi też w szpitalu doradczyni laktacyjna doradziła psikać brodawkę Octeniseptem, żeby nie dopuścić do zakażenia. Taka poraniona brodawka to otwarte wrota dla baterii i innych syfów. I mam wrażenie, że to też mocno pomogło. Brodawka była odkażona i szybciej się goiła.

      Co do dostawiania nie pomogę, bo sama miewam z tym problemy.

      Powodzenia i cierpliwości.
      • arathlo Re: noworodek i zmasakrowana pierś 28.07.13, 23:56
        ćwiczyć dostawianie...poprawiać...do skutku...jak się brodawki zaleczą, to wywalić kapturki jak najszybciej...jak najszerzej dostawiać teraz i zawsze...do upadłego...aha- sprawdzić wędzidełko. A w krzyżowej próbujesz? Wtedy do lewej piersi dostawiasz prawa ręką trzymając dziecka główkę, może to trochę pomoże w precyzji? :) ja najbardziej zawsze lubiłam i lubię pozycję krzyżową, choć jak dziecko większe i lepiej już ssie to i klasyczną stosuję - głównie dlatego, że wtedy jedną rękę mam wolną i na wyjściach bo taka dyskretniejsza jest :)

        Mnie teraz (za trzecim razem) brodawki bolały najbardziej i najdłużej, ale wyczułam, że to wędzidełko, nie kwalifikowało się do podcięcia i rozciągnęło się na szczęście :) ale długo też miałam gwiazdy...szczególnie niefajnie w nocnych karmieniach, bo trudno drzemać z takim bólem...dobrze, że się skończyło ;) Teraz (3ms) za to się zaczęły pierwsze objawy ząbkowania i takie fajne klimaty zabawy brodawką, pt. zaciskam dziąsła i kręcę głową :D ale co tam...uwielbiam karmić :)
    • niuniek3 Re: noworodek i zmasakrowana pierś 29.07.13, 09:56
      Ja dostalam od lekarza chlorhinaldin h. Jedno posmarowanie i bylo o niebo lepiej. Przez kilka karmien podawalam tylko te drugą piers. Po dwóch dniach było po wszystkim.
      A przystawianie bolalo tak z tydzień. Moze 10 dni.
    • malwina.okrzesik Re: noworodek i zmasakrowana pierś 30.07.13, 21:27
      Jak technika będzie dobra to brodawka zagoi się. Polecam przy dużych ranach brodawek opatrunki żelowe zamiast systemu leczenia "na sucho" czyli poprzez wietrzenie i maści. Opatrunki do kupienia w aptekach, choć czasem trzeba zamawiać. Dodatkowy efekt chłodzący gdy trzyma się je w lodówce. Nie stosuje się wtedy maści i nie smaruje pokarmem.
      mogą być np takie: kikgel.com.pl/?p=114

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka