Dodaj do ulubionych

Pierwszy raz na spacerze

26.10.13, 04:12
Witajcie Kochane Mamusie! Przepraszam jesli dubluje post, ale nie miglam znalezc odp.wiec pytam. Wybieram sie 1 raz z mala na dlugi spacer i pozalatwiac pewne sprawy w banku, na zewnatrz ok.14 stopni I tu moje pytanie: czy moje "swieze" odciagniete mleko wlozyc przed wyjsciem tylko do np. torby izolacyjnej czy MUSZE jeszcze je podgrzac jako, ze na polu jest zimno?
Obserwuj wątek
    • mama.rozy Re: Pierwszy raz na spacerze 26.10.13, 09:27
      a sprawy w banku masz na kilka godzin siedzenia?bo jak na tylko wyjście to ja bym po prostu nakarmiła na miejscu
      • rose71 Re: Pierwszy raz na spacerze 28.10.13, 23:51
        mama.rozy napisała:

        > a sprawy w banku masz na kilka godzin siedzenia?bo jak na tylko wyjście to ja b
        > ym po prostu nakarmiła na miejscu

        Witam ponownie! ;) Sprawy sie zmienily i jutro dopiero ide do banku i zaltwic inne rzeczy...
        W banku to troche potrwa, a w banku nie mam gdzie nakarmic mala piersia.
        • mad_die Re: Pierwszy raz na spacerze 29.10.13, 00:10
          Jak to nie masz gdzie?
          Siadasz na krześle i karmisz. Na prawdę, czy to takie dziwne, że malutkie dziecko chce być przy mamie? Chce jeść!

          Dziewczyny! To musi się stać w końcu normą, nosz kurcze....
          A nie że mamy szukają miejsca, żeby nakarmić piersią.... czy szukają też miejsca, żeby kanapkę zjeść????
          • rose71 Re: Pierwszy raz na spacerze 30.10.13, 00:59
            Wiesz, mieszkam w Uk, i tutejsze banki sa b.male, i sa raptem 3 krzeselka i zawsze zajete bo bank jest pelny, a oprocz banku, do ktorego ide nie wiem gdzie mogla bym nakarmic mala, do glowy mi przychodza restauracje,ale te sa b. daleko od mojej dzielnicy, jedynie jest pelno fastfood sklepow gdzie smierdzi tym zarciem..wiec co jesli dziecku zachce sie jesc, a tu w poblizu nie bedzie ani tej restauracji? Widzisz, to nie takie proste jak Tobie sie wydaje. A wlasnie z kanapka jest latwo - mozesz ja jesc " w powietrzu", dziecko to nie kanapka, musisz wygodnie usiasc, zeby nakarmic!



            mad_die napisała:

            > Jak to nie masz gdzie?
            > Siadasz na krześle i karmisz. Na prawdę, czy to takie dziwne, że malutkie dziec
            > ko chce być przy mamie? Chce jeść!
            >
            > Dziewczyny! To musi się stać w końcu normą, nosz kurcze....
            > A nie że mamy szukają miejsca, żeby nakarmić piersią.... czy szukają też miejsc
            > a, żeby kanapkę zjeść????
            >
    • mruwa9 Re: Pierwszy raz na spacerze 26.10.13, 09:28
      a nie mozesz pokarmu zabrac w oryginalnym opakowaniu, tj. w piersiach? Chyba przez pustynie nie bedziesz maszerowac i znajdzie sie na miescir jakies miejsce, w ktorym bedziesz mogla spokojnie nakarmic diecko?
      A noworodek moze sprawic niespodzianke i ladnie przespac cala wyprawe.Bez karmienia
      • arathlo Re: Pierwszy raz na spacerze 26.10.13, 14:54
        O matko, na to bym nie wpadła, żeby przed spacerem odciągać własne mleko i je wozić :D

        Mruwa, na pustyni jest gdzie karmić - można usiąść gdziekolwiek na piachu, byleby nie w kupie wielbłąda :P A jaki komfort - raczej niewielu gapiów ;)
        • rose71 Re: Pierwszy raz na spacerze 29.10.13, 00:00
          heheh.. Wiesz, chce wziac swoje bo mam na tyle, a po co mam dziecku juz fundowac mleko z puszki prawda? ;)


          arathlo napisała:

          > O matko, na to bym nie wpadła, żeby przed spacerem odciągać własne mleko i je w
          > ozić :D
          >
          > Mruwa, na pustyni jest gdzie karmić - można usiąść gdziekolwiek na piachu, byle
          > by nie w kupie wielbłąda :P A jaki komfort - raczej niewielu gapiów ;)
      • rose71 Re: Pierwszy raz na spacerze 28.10.13, 23:55
        Niestety mruwa9 ale bedzie ciezko znalezc jakies ustronne miejsce do karmienia na miescie, nic mi nie przychodzi do glowy kurcze...A na Twoje 2 pytanie - to prawda, moze ladnie przespac malutka, ale moze tez sie obudzic..Ogolnie jest b.aktywna, budzi sie bardzo czesto, co chwile bym powiedziala je....


        mruwa9 napisała:

        > a nie mozesz pokarmu zabrac w oryginalnym opakowaniu, tj. w piersiach? Chyba pr
        > zez pustynie nie bedziesz maszerowac i znajdzie sie na miescir jakies miejsce,
        > w ktorym bedziesz mogla spokojnie nakarmic diecko?
        > A noworodek moze sprawic niespodzianke i ladnie przespac cala wyprawe.Bez karmi
        > enia
      • rose71 Re: Pierwszy raz na spacerze 28.10.13, 23:58
        Niestety mruwa9 ale bedzie ciezko znalezc jakies ustronne miejsce do karmienia na miescie, nic mi nie przychodzi do glowy kurcze...A na Twoje 2 pytanie - to prawda, moze ladnie przespac malutka, ale moze tez sie obudzic..Ogolnie jest b.aktywna, budzi sie bardzo czesto, co chwile bym powiedziala je....



        mruwa9 napisała:

        > a nie mozesz pokarmu zabrac w oryginalnym opakowaniu, tj. w piersiach? Chyba pr
        > zez pustynie nie bedziesz maszerowac i znajdzie sie na miescir jakies miejsce,
        > w ktorym bedziesz mogla spokojnie nakarmic diecko?
        > A noworodek moze sprawic niespodzianke i ladnie przespac cala wyprawe.Bez karmi
        > enia
        • mruwa9 Re: Pierwszy raz na spacerze 29.10.13, 14:28
          ja juz w banku stacjonarnym nie bylam od lat, ale gdy ostatnim razem bywalam, wszedzie byly stoliki i fotele, a przynajmniej krzesla dla petentow. Bylo gdzie siasc, jesli meble nie sa przykrecone do posadzki, mozna siebylo nawet obrocic plecami do swiata. Albo zapytac personel o mozliwosc ukrycia sie i nakarmienia, mnie kiedys w urzedzie urzediczki same z siebie zaproponowaly osobny , pusty pokoj. Milo z ich strony, a nawet nie probowalam sie dopytywac, to byla ich incjatywa. Tak czy owak umiejetnosc dyskretnego karmienia bardzo sie przydaje, dzis, jutro czy za pol roku. Warto pocwiczyc ;-)
          A pytanie, czy dziecko przespi wyprawe, czy nie- nie dowiesz sie, dopoki nie sprobujesz. Moje dzieci potrafily mnie bardzo pozytywnie zaskakiwac w takich sytuacjach, choc w domu byly z nich klasyczne "wisiorki" piersiowe.
          Tak czy owak nigdy nie odciagalam pokarmu na wyjscie , jesli zabieralam dziecko ze soba, wychodzac z zalozenia, ze bedzie, co bedzie. I bylo dobrze :-)
          • rose71 Re: Pierwszy raz na spacerze 30.10.13, 01:03
            No wlasnie roznie z tym jest, a ja juz bylam wczesniej pare razy z moim szkrabem na spacerku czy w szpitalu, i musialam szybko szukac miejsca, zeby ja nakarmic bo sie obudzila i chciala jesc...Wiadomo w szpitalu zawsze sie cos znajdzie, a tak jak czlowiek idzie do banku - a ja mieszkam w UK, i jak juz wczesniej wspomnialam tutejsze banki sa b.male i pelne ludzi,a krzesel jest 3 :P....Moge zapytac kogos czy udostepnil by mi jakis "prywatny" pokoj,, ale po co sie szarpac i czekac jak dziecko placze, wyciagne butelke i ja po prostu nakarmie.;)
    • gram.w.zielone Re: Pierwszy raz na spacerze 26.10.13, 19:32
      Odpowiadam na pytanie - moim zdaniem nic nie musisz podgrzewac.
    • agia78 Re: Pierwszy raz na spacerze 26.10.13, 23:27
      Witaj :)
      Ja również uważam, że jeżeli mleko bezpośrednio po odciągnięciu schowasz do termo opakowania to będzie ok. Z podgrzewaniem łatwo przesadzić, a to może spowodować utratę części cennych składników.

      A uwagi części dziewczyn uważam za ... zbędne.
      Niektóre mamy nie chcą karmić poza domem. I już.
      Gdyby chciały to by nie zadawały takiego pytania. A może nie mają problemu z karmieniem np. w banku, tylko obawiają się że dziecko będzie chciało jeść kiedy będą na dworze, a jest już trochę chłodno. Nie nasza to sprawa i nie tego dotyczyło pytanie :)
      Ja sama bardzo rzadko karmiłam swoją córkę poza domem (teraz ma już 16 miesięcy więc to już inna "karmieniowa bajka") i nie chciałabym/byłoby mi przykro, gdyby ktoś sobie z tego żartował.
      • arathlo Re: Pierwszy raz na spacerze 26.10.13, 23:45
        Ja nie żartuję (żartowałam z pustyni ), ja też nie jestem jakoś super-fanką przysłowiowego "wywalania cycka" gdzie popadnie i wolę karmić w domu albo w jakimś zacisznym miejscu...ale jestem leniwa i nie chce mi się odciągać mleka, jest to upierdliwie, więc jak nie muszę to nie odciągam. Udało mi się przez 6ms odciągnąć raz czy dwa w sumie to nie wiem po co...a wiem - fraz dla starszej córki na spróbowanie a raz jak Mały miał katar i z piersi nie chciał więc dałam kubeczkiem :)
        Wolę nie musieć karmić na wyjściu...ale jak muszę, to karmię. Nie trzeba się bać ani wstydzić, może po prostu warto spróbować :) Stanik do karmienia, odpowiednia bluzka i nic nie widać. Polecam bluzki z UK, jak znajdę podrzucę link- mają 2 warstwy, dolna ma rozcięcia na biuście, górną się podwija, więc nie odsłania się brzucha i pleców. I sa tańsze niż "bluzki do karmienia" w Polskich sklepach i jest większy wybór (chociaż to takie raczej sportowo-młodzieżowe t-shirty). Można też założyć bluzkę i sweterek, rozpiąć tylko ze 2-3 guziczki na wysokości biustu i efekt ten sam :)

        Jeśli chodzi o reakcje, to karmię trzecie dziecko i nie spotkałam się nigdy z negatywnymi reakcjami :) Ludzie zazwyczaj odwracają wzrok, czasem widać przelotny uśmiech, nikt nigdy otwarcie mnie nie skrytykował ani nie "zabił" wzrokiem, choć podobno to się też zdarza...ale tak naprawde takie historie znam tylko ze słyszenia, ani ja ani żadna moja karmiąca koleżanka nie spotkały się z takimi reakcjami :)
        • arathlo Re: Pierwszy raz na spacerze 26.10.13, 23:47
          szybko przypomniałam sobie nazwę strony z bluzkami z UK :)
          www.mamafeelsgood.com/
      • katriel Re: Pierwszy raz na spacerze 27.10.13, 03:07
        > A uwagi części dziewczyn uważam za ... zbędne.
        > Niektóre mamy nie chcą karmić poza domem. I już.

        Wiesz... Skoro wątkodawczyni pierwszy raz wybiera się na dłuższy spacer - i pyta,
        jak to ogarnąć - to zapewne nie ma wiele doświadczenia: jest to jej pierwsze
        dziecko i jest jeszcze malutkie. Skoro tak, to jej odczucia co do publicznego
        karmienia piersią są zapewne jeszcze nie do końca skrystalizowane. Może być
        nawet tak, że nie przyszło jej do głowy, żeby karmić piersią w banku. Może być
        tak, że myślała o tym, ale sądzi, że "nie wypada", bo nigdy nie widziała, żeby ktoś
        to robił. Jak przeczyta fafnaście głosów kobiet, które uważają to za normalne, to
        niewykluczone, że też uzna to za normalne - i będzie sobie mogła darować
        odciąganie i termoopakowania. I będzie miałą wygodniej. A jeśli jednak nie - to
        też OK, ale to będzie jej wybór. (A jeśli zajdzie jakaś awaria - np. dziecko wypije
        butelkę i dalej będzie głodne, albo wizyta w banku się przeciągnie, albo butelka
        spadnie, pęknie i się rozleje - to może będzie miała mniej oporów, żeby awaryjnie
        jednak nakarmić tą piersią. I to też będzie jej wybór.)

        A że przy tym wszystkim wypadałoby odpowiedzieć również na zadane pytanie,
        to się zgadzam. Osobiście przyłączam się do frakcji niepodgrzewaczy.
        • mruwa9 Re: Pierwszy raz na spacerze 27.10.13, 10:35
          Wykarmilam trojke dzieci, w tym rowniez w jak najbardziej publicznych sytuacjach (lotniko, samolot, plaza sklepy, kawiarnie, poczekalnie szpitalne, urzedy) i NIGDY nie swiecilam golym biustem. Wstydliwa bardzo jestem ;-)
          Wielu kobietom wydaje sie, ze publiczne karmienie piersia oznacza z automatu obowiazek wystawiania swoich nagich piersi na widok postronnych. Nic bardziej mylnego. Spokojnie da sie wypracowac techniki dyskretnego karmienia, z ochrona wlasnej intymnosci. Moj sposob t-shirt lub sweter, bluzka, ktora mozna uniesc (koncepcja wywalania piersi gora przez dekolt zdecydowanie mi nie odpowiada). Mozna sie wspomoc kardiganem lub dluzsza kamizelka, oslaniajaca plecy, gdy unosimy bluzke. Mozna sie wspomoc chusta, kocykiem lub pielucha dla dodatkowego osloniecia.
          To mi sie wydaje sensowniejsze, niz slepa uliczna pt. zabieranie odcagnietego pokarmu w butelce na wyjscia.Zwlaszcza, ze nawet jednorazowe podanie butelki moze spowodowac problemy ze ssaniem piersi.
        • arathlo Re: Pierwszy raz na spacerze 27.10.13, 10:38
          "Wiesz... Skoro wątkodawczyni pierwszy raz wybiera się na dłuższy spacer - i pyta, jak to ogarnąć - to zapewne nie ma wiele doświadczenia (...) ak przeczyta fafnaście głosów kobiet, które uważają to za normalne, to niewykluczone, że też uzna to za normalne"

          otóż to :)
        • agia78 Re: Pierwszy raz na spacerze 27.10.13, 10:47
          Oczywiście zgadzam się z Wami. Taka wymiana opinii wynika pewnie z tego, że ja od początku byłam skrystalizowana (chociaż pewnie lepszym określeniem byłoby - zablokowana), a Wy może nie miałyście z tym takiego problemu. Więc z założenia przyjęłam, że pytająca mama nie chce karmić poza domem - może niesłusznie.

          Tylko żeby nie wyszło na to, że chcę kogoś zarazić swoim nastawieniem - co to, to nie! :) Pewnie chciałabym mieć w sobie trochę więcej luzu na tym polu.

          A na koniec mojej wypowiedzi coś optymistycznego :)
          Ostatnio w rodzinie przyszło na świat dziecko, którego mama nie mogła liczyć na wsparcie w tym zakresie u swoich najbliższych (Jej mama nie karmiła żadnego z 4 dzieci). Chciała karmić, ale była pełna obaw (przecież jej mama nie miała pokarmu - nie podejmuję się tutaj oceny czy rzeczywiście była w tej wąskiej grupie kobiet z faktycznym problemem, czy też przyczyna leżała gdzie indziej). Starałam się więc Jej pomóc (sprawdzona literatura, link do tego forum i duuużo rozmowy).
          Na razie wszystko wygląda super - chłopczyk urodzony 4 października z wagą 3 650, najniższa spadkowa - 3 470, a w ten piątek - 25.10 - 4 420.
          Mojej zasługi tu w sumie niewiele, bo póki co mały jest totalnie bezproblemowy, ale i tak cieszę się podwójnie :)
          • mad_die Re: Pierwszy raz na spacerze 27.10.13, 11:12
            No i o to chodzi!
            Żeby dzielić się wiedzą, żeby nieść kaganek, żeby wspierać, doradzać, jeśli mama tego chce.
            Teraz na prawdę mało mam ma wsparcie i jak nie wiedzą, gdzie szukać pomocy, albo dostają pomoc totalnie nieprofesjonalną (patrz rady w szpitalu czy rady położnych środowiskowych) to nie dziw, że karmienie szybko się kończy.
            Dawniej gdy kobieta rodziła dziecko, miała wokół siebie inne kobiety, które już były mamami i karmiły lub właśnie skończyły karmić. Karmienie było sprawą oczywistą, naturalną koleją rzeczy.
            Teraz mama po porodzie ma mętlik w głowie, bo lekarze sobie, położne sobie, doradca laktacyjny w szpitalu - jeśli takowy jest - ma mamę w nosie, a potem dołącza się rodzina z radami typu "ja nie karmiłam, to i ty nie będziesz" "daj smoczka, daj butelkę, nie męcz się, nie męcz dziecka" i doooopa.
            Dlatego trzeba mówić. Trzeba radzić. I cieszyć się, że się udaje :)
        • rose71 Re: Pierwszy raz na spacerze 29.10.13, 00:16
          Jednak wole wziac butelke ;) nie chce, zeby ktos sie glupio na mnie gapil...jeszcze w parku bym to zrobila, ale nie w banku gdzie pelno ludzi ;)
      • rose71 Re: Pierwszy raz na spacerze 29.10.13, 00:11
        Dzieki! :) To wloze w takim razie do tego termoopakowania. Mam takie 2 na zimno i cieplo, mam nadzieje,ze sie spisze ;)
        A wracajac jeszcze do tego "publicznego" karmienia...Niestety ale jestem zmuszona wziac ze soba butelke z mlekiem, gdyz wiem, ze mala sie moze obudzic, a to jest bardzo prawdopodobne, bo juz kiedys mialam podobna sytuacje, a nie mialam ze soba butelki, i zaczela plakac, i wtedy jak glupia musialam szukac miejsca, gdzie by ja tu nakarmic.I wpadlam na pomysl, zeby....nakarmic ja w przymierzalni w sklepie :D
        Jak juz wczesniej wpsomnialam mala bardzo czesto sie budzi i je,- je na raty hehe, dlatego musze sie zabezpieczyc na wszelki wypadek...

        www.boots.com/webapp/wcs/stores/servlet/ProductDisplay?storeId=10052&productId=54528
        agia78 napisał(a):

        > Witaj :)
        > Ja również uważam, że jeżeli mleko bezpośrednio po odciągnięciu schowasz do ter
        > mo opakowania to będzie ok. Z podgrzewaniem łatwo przesadzić, a to może spowodo
        > wać utratę części cennych składników.
        >
        > A uwagi części dziewczyn uważam za ... zbędne.
        > Niektóre mamy nie chcą karmić poza domem. I już.
        > Gdyby chciały to by nie zadawały takiego pytania. A może nie mają problemu z ka
        > rmieniem np. w banku, tylko obawiają się że dziecko będzie chciało jeść kiedy b
        > ędą na dworze, a jest już trochę chłodno. Nie nasza to sprawa i nie tego dotycz
        > yło pytanie :)
        > Ja sama bardzo rzadko karmiłam swoją córkę poza domem (teraz ma już 16 miesięcy
        > więc to już inna "karmieniowa bajka") i nie chciałabym/byłoby mi przykro, gdyb
        > y ktoś sobie z tego żartował.
        • mruwa9 Re: Pierwszy raz na spacerze 29.10.13, 14:35
          rose71 napisała:

          juz kiedys mialam podobna sytuacje, a nie mialam z
          > e soba butelki, i zaczela plakac, i wtedy jak glupia musialam szukac miejsca, g
          > dzie by ja tu nakarmic.I wpadlam na pomysl, zeby....nakarmic ja w przymierzalni
          > w sklepie :D
          >

          No i popatrz, ja swietnie sobe poradzilas!
          Potrzeba matka wynalazkow.
          A dziecko potrafi pic z butelki?
          Ja, jesli juz koniecznie chcialam cos zabrac, bralam kubek z woda. Nie podgrzewalam. A na bardzo nagle sytuacje (gdy wychodzilam bez dziecka, a nie bylam w stanie odciagnac wystarczajacej ilosci pokarmu, bo odciaganie nigdy mi zbytnio nie wychodzilo) kupilam ze 2 opaowania z gotowa, plynna mieszanka, gotowa do podania (sa takie kartoniki 0.2 litra), zeby ulatwic opiekunowi zycie, bez pieprzenia sie z puszkami i proszkiem, do zuzycia w ciagu krotkiego czasu od otwarcia.. O ile pamietam, nigdy nie zuzylismy ani jednego opakowania.

          • rose71 Re: Pierwszy raz na spacerze 30.10.13, 01:13
            Dzieki mruwa9! :) Wtedy tak mala zaczela plakac, ze juz mi nic nie przyszlo do glowy, az w koncu pomyslalam o sklepie ;)
            A co do butelki to jeszcze nigd jej malej nie podalam, chciala bym odciagnac pokarm tez w razie wlansie takich "naglych" sutuacji gdy bede musiala gdziesc wyjsc, cos zalatwic, a to do lekarza, a to tu, tam, i cos trzeba wykombinowac, a jako,ze mam duzo swojego pokarmu, a mam laktator, to chce wyprobowac, i zostawic dziecko z mezem, i by ja wtedy nakarmil butelka z moim mleczkiem. Moze i jest z tym troche zachodu, bo mam laktator reczny, ale tak mamy pisza, zeby nie podawac smykowi mleka z puszki, jesli chce suie dlugo karmic itd. ze chyba jednak sprobuje ten laktator ;)




            mruwa9 napisała:

            > rose71 napisała:
            >
            > juz kiedys mialam podobna sytuacje, a nie mialam z
            > > e soba butelki, i zaczela plakac, i wtedy jak glupia musialam szukac miej
            > sca, g
            > > dzie by ja tu nakarmic.I wpadlam na pomysl, zeby....nakarmic ja w przymie
            > rzalni
            > > w sklepie :D
            > >
            >
            > No i popatrz, ja swietnie sobe poradzilas!
            > Potrzeba matka wynalazkow.
            > A dziecko potrafi pic z butelki?
            > Ja, jesli juz koniecznie chcialam cos zabrac, bralam kubek z woda. Nie podgrzew
            > alam. A na bardzo nagle sytuacje (gdy wychodzilam bez dziecka, a nie bylam w st
            > anie odciagnac wystarczajacej ilosci pokarmu, bo odciaganie nigdy mi zbytnio ni
            > e wychodzilo) kupilam ze 2 opaowania z gotowa, plynna mieszanka, gotowa do poda
            > nia (sa takie kartoniki 0.2 litra), zeby ulatwic opiekunowi zycie, bez pieprze
            > nia sie z puszkami i proszkiem, do zuzycia w ciagu krotkiego czasu od otwarcia.
            > . O ile pamietam, nigdy nie zuzylismy ani jednego opakowania.
            >
    • podkocem Re: Pierwszy raz na spacerze 28.10.13, 11:35
      ja bym podgrzała, ale jeśli problemem jest karmienie piersią w miejscu publicznym, to gorąco polecam taki wynalazek:
      https://www.thelittleblueowl.co.uk/uploads/products/large/10519_1907-bebe-au-lait-mint-chocolate-nursing-cover_large_1.jpg

      szczególnie taki z usztywnianym "dziubkiem" - możesz widzieć dziecko, a nikt Ci za dekolt nie zagląda. No i bluzkę możesz włożyć właściwie jaką chcesz :)

      a po karmieniu zwinąć chustę do kieszonki i już:)
      https://www.boskasteddies.com/zasoby/image/sklep/zestaw_dla_mamy/zestaw_dla_mamy_str1.jpg
      • mad_die Re: Pierwszy raz na spacerze 28.10.13, 12:55
        W taki sam sposób można użyć chusty, chustki, szalika - cokolwiek, co zakryje choć częściowo skrępowaną mamę.
        Nie ma potrzeby kupować specjalnie takiej płachty, która urodą nie grzeszy...
        • podkocem Re: Pierwszy raz na spacerze 28.10.13, 13:00
          ale od szalika i zwykłej chustki rozni ja jedno- jest WYGODNA - sprawdziłam. Poza tym mozna uszyc jak sie nie ma kasy.
      • rose71 Re: Pierwszy raz na spacerze 29.10.13, 00:27
        hehehe fajne to, taki fartuch ;]
        • arathlo Re: Pierwszy raz na spacerze 29.10.13, 20:42
          To może sobie spraw taki fartuch, skoro się podoba :) wtedy nikt się nie będzie gapił :)

          Ja to prawdę powiem, że bardziej ze względu na ludzi się krępuję karmienia niż na siebie. Gdyby było publiczne przyzwolenie na karmienie z całym cyckiem na wierzchu to bym nie miała z tym problemu. Przy kilku ciążach i porodach już tyle osób mnie widziało w gorszych sytuacjach niż karmienie, że mi to wisi ;) A karmienie zresztą to piękna rzecz, jestem dumna :)
          • rose71 Re: Pierwszy raz na spacerze 30.10.13, 01:20
            hehehe... Szczerze, to juz lepiej by wygladalo jak bym zakryla sie swoja bluzka niz taka plachta hehe, po dluzszym przyjrzeniu jakos mi entuzjazm na to skonczyl ;)
            Ja sie krepuje wywalenia swojego cycka, nie chciala bym, zeby jakis facet sie na mnie gapil, ale rozumiem jesli ktos nie ma zadnych oporow ,w koncu tak nas stworzyla natura ;)
            • mad_die Re: Pierwszy raz na spacerze 01.11.13, 15:43
              A kto tu mówi, o wywalaniu cycka?
              W ogóle co to za określenie?

              Karm się piersią, pierś się wyjmuje, wystarczy na prawdę kawałek ciała tylko odsłonić. Wybaczcie, ale więcej się na reklamach bielizny ogląda!

              W banku w UK spokojnie możesz poprosić panią o krzesełko, na pewno Ci jakieś wyniesie z pokoju, albo i nawet swój pokój udostępni.
        • tofikrulez Re: Pierwszy raz na spacerze 29.10.13, 21:00
          A ja też jakoś często nie karmiłam "w terenie" z prostej przyczyny-dziecko było bardziej zainteresowane nowym otoczeniem niż jedzeniem, nie jadlo czasem 4 godziny co konczyło sie placzem i histerycznym rzucaniem sie na piers w domu...z glodu nie umarla ale zawsze to była i jest loteria, zje-nie zje. a juz w banku na bank by nie zjadla także rozumiem autorkę watku, choć ja z butelką nie ganiałam, załatwiałam, jak nakarmiłam i zostawiałam w domu.
          • rose71 Re: Pierwszy raz na spacerze 30.10.13, 01:25
            Oj z moja mala tak latwo nie jest. Kiedys sie wybieralam do szpitala ( mieszkam niedaleko), a jako,ze maz byl w pracy, to oczywiscie musialam zabrac mala ze soba. I wyobraz sobie, ze juz po nakarmieniu kiedy ladnie oczka zamknela i wydawac by sie moglo, ze juz ladnie spi, tyle co wyjechalam z nia na dwor, i zaczela plakac i chciala dalej jesc! (wkladala raczke do buz) i co...i jako,ze bylam jeszcze kolo domu, to sie z nia wrocilam, i nakarmilam...Ale z nia jest tak, ze nigdy nic nie wiadomo, ogolnie ona bardzo duzo je i bardzo czesto, czasem nawet jak oderwie sie od piersi i zamknie oczka i juz ladnie spi, po chwili sie znowu budzi i chce jesc...Np. dzis mialam taka wlasnie sytuacje, tyle, ze w domu, co chwile by jadla i tak wkolko! Czasem juz mam nawet wrazenie, ze moze ma jakas nietolerancje na moje mleko? Nie dlugo bedzie miec bilans i szczepienia wiec zapytam sie poloznej, moze lepiej by spala jak bym jej podala mieszanke? kto wie, juz sama mam metlik w glowie....

            tofikrulez napisała:

            > A ja też jakoś często nie karmiłam "w terenie" z prostej przyczyny-dziecko było
            > bardziej zainteresowane nowym otoczeniem niż jedzeniem, nie jadlo czasem 4 god
            > ziny co konczyło sie placzem i histerycznym rzucaniem sie na piers w domu...z g
            > lodu nie umarla ale zawsze to była i jest loteria, zje-nie zje. a juz w banku n
            > a bank by nie zjadla także rozumiem autorkę watku, choć ja z butelką nie ganiał
            > am, załatwiałam, jak nakarmiłam i zostawiałam w domu.
            • mruwa9 Re: Pierwszy raz na spacerze 30.10.13, 08:17
              a z chusta probowalas? Moze dziecko nie lubi wozka?
              Moje nie tolerowalo pozycji lezacej, wozilam je w foteliku samochodowym na wozku (travel system). W pozycji pollezacej tolerancja dziecka na spacery w wozku wzrastala znacznie :-)
              I jak poszlo wczoraj w banku?
              I podkreslam jeszcze raz: karmienie publiczne w zadnym wypadku nie oznacza koniecznosci pokazywania swojego nagiego biustu postronnym!! Da cie karmic dyskretnie, naprawde, i warto to cwiczyc w domowych pieleszach!
              • arathlo Re: Pierwszy raz na spacerze 30.10.13, 10:11
                No właśnie, mój z początku jadł co 0,5-1,5h, ale jaj włożyłam w chustę to spał i 3h przytulony do mamusi :)
                A w chuście też można nakarmić tak, że w ogóle nie widać że się karmi. O ile się nie ma cycków do pępka jak ja :P

                A co do gapienia...uwierz mi, że nigdy nikt się na mnie nie gapił. Ludzie odwracają wzrok. Mało chyba który mężczyzna obcy ma upodobanie w gapieniu się na karmiącą mamę, nawet jak widać kawałek biustu. Nawet młodzież ma dużo taktu :)
                • rose71 Re: Pierwszy raz na spacerze 01.11.13, 03:33
                  No to tak jak moja, co chwile by jadla, a dzis to juz w ogole, chciala caly czas trzymac piers w buzi. A chuste wlasnie musze sobie sprawic, choc mama mi mowi,ze bedzie sie ciezko tak caly czas trzymac dziecko, no ale jesli to ma pomoc, to oczywiscie,ze bede miec malutka caly czas blisko siebie :) arathlo napisała:

                  > No właśnie, mój z początku jadł co 0,5-1,5h, ale jaj włożyłam w chustę to spał
                  > i 3h przytulony do mamusi :)
                  > A w chuście też można nakarmić tak, że w ogóle nie widać że się karmi. O ile si
                  > ę nie ma cycków do pępka jak ja :P
                  >
                  > A co do gapienia...uwierz mi, że nigdy nikt się na mnie nie gapił. Ludzie odwra
                  > cają wzrok. Mało chyba który mężczyzna obcy ma upodobanie w gapieniu się na kar
                  > miącą mamę, nawet jak widać kawałek biustu. Nawet młodzież ma dużo taktu :)
              • rose71 Re: Pierwszy raz na spacerze 01.11.13, 03:18
                Dzisiaj juz wychodze z siebie.Odkad wrocilam z banku, a bylo cos po 16; moja mala nie chce spac! Tzn.niby juz zasypiala, a po 5 min.widze jak ssie paluszka, wiec ja wzielam na lozko do siebie, pojadla z 3 min. zasnela, to ja wlozylam do koszyka, zasnela, i po paru minutach znowu ta sama sytuacja, paluszek w buzi...i tak do teraz, a jest juz 2 w nocy, probuje ja ululac i bez rezultatu;( Probowalam jej dac smoczek, ale wypluwa,wiec na sile jej nie bede wpychac. Nie mam nic przeciwko, zeby spala caly czas przy mnie trzymajac piers w buzi, bo juz sie mi zdarzylo, ale dzis naprawde mnie wszystko przeroslo, bo co chwile plakala jak tylko zniklam jej z oczu.Jak piatek tez taki bedzie to nie wiem co zrobie;( Maz caly czas w pracy, chusty niestety nie mam, trzeba bedzie to sobie sprawic jak najszybciej skoro mowicie, ze to takie fajne;) a co wozka....jak sie ja wiezie i jest pojedzona to jest spokojna, w domu to raczej nie dziala,bo ja tylko lekko pokolysze wozkiem, jednak musi czuc,ze jest wieziona....Bylam w koncu w tym banku, wzielam ja po jedzeniu, nie korzystalam z pompki, gdyz mi sie nie chcialo, i w sumie nie mialam nawet czasu sie w to bawic.Od razu jak wrocilam do domu to sie obudzila i chciala jesc.
                • mruwa9 Re: Pierwszy raz na spacerze 01.11.13, 07:10
                  no ale niemowlaki maja takie fazy. smoczkiem tylko strzelasz w sobie w kolano.Jesli widzisz, ze dziecko ma gorszy dzien i jest nieodkladalne- dostosuj sie do tego. Przygotuj sobie stos filmow albo wskocz w pizame i poloz sie z dzieckiem przy piersi w lozku. W sumie co lepszego mozna zrobic z niemowlakiem, ktorego nie da sie odlozyc? Przynajmniej sie wyspisz, zamiast sie meczyc i frustrowac , ze nic innego nie jestes w stanie zrobic, bo dziecko jest uwiazane do ciebie.
                  Te fazy nie trwaja wiecznie, wiec tym bardzej nie ma sensu z tym walczyc. Jeszcze (calkiem niedlugo, zobaczysz ;-) przyjdzie moment, ze bedziesz chciala spotkac swoje dziecko, ktore przyjdzie ze szkoly, rzuci torbe na podloge i zamknie sie w swoim pokoju. I tyle ja bedziesz widziala :-)
                  I daruj sobie wyprawy na cmentarz, jesli o to ci chodzi. Cale zycie przed wami. Jeszcze zdazysz.
                • siven1987 Re: Pierwszy raz na spacerze 01.11.13, 07:16
                  Może za dużo bodźców było w banku i odreagowuje. Czasami tak maja maluchy. Mozectez po dniu wrażeń chce byc blisko mamy zeby sie czuć bezpiecznie.
                  Mnie sie trafił egzemplarz nieodkladalby i nie śpiący w wózku/łóżeczku. Była chusta albo rączki i spanie na mnie. Nadal w nocy nie odkładam tylko z nami spi. Najcześciej wisząc na piersi. Dzieci tak maja. Ale to szybko mija jak ja tęsknię za spokojnym siedzeniem ze ssakiem i czytaniem książki. Teraz to jest huragan raczkuje wiec go wszędzie pełno, ssanie z próba oddalania sie, albo kreceniem i innymi wygibasami i teraz juz wlezie i dolezie wszędzie.
                • mad_die Re: Pierwszy raz na spacerze 01.11.13, 15:49
                  > Dzisiaj juz wychodze z siebie.Odkad wrocilam z banku, a bylo cos po 16; moja ma
                  > la nie chce spac! Tzn.niby juz zasypiala, a po 5 min.widze jak ssie paluszka, w
                  > iec ja wzielam na lozko do siebie, pojadla z 3 min. zasnela, to ja wlozylam do
                  > koszyka, zasnela, i po paru minutach znowu ta sama sytuacja, paluszek w buzi...
                  Widać, nie skończyła jeść.
                  Zamiast ją przekładać, niech spi tam gdzie jadła, to po pierwsze. Po drugie - podaj jej druga pierś, tak dla pewności, żeby dojadła. A potem jeszcze kolejną, dla większej pewności. Zresztą, pewnie jak jej ruszać nie będziesz, to będzie spała ;)

                  > i tak do teraz, a jest juz 2 w nocy, probuje ja ululac i bez rezultatu;(
                  Nie lulaj, tylko daj pierś :)

                  Probow
                  > alam jej dac smoczek, ale wypluwa,wiec na sile jej nie bede wpychac. Nie mam ni
                  > c przeciwko, zeby spala caly czas przy mnie trzymajac piers w buzi, bo juz sie
                  > mi zdarzylo, ale dzis naprawde mnie wszystko przeroslo, bo co chwile plakala ja
                  > k tylko zniklam jej z oczu.Jak piatek tez taki bedzie to nie wiem co zrobie;(
                  Smoczek słaby pomysł...
                  A co zrobisz? Położysz się do łóżka i zrelaksujesz z małą :) Ile ona teraz ma? To pewnie jakiś skok rozwojowy teraz.


                  Bylam w koncu w ty
                  > m banku, wzielam ja po jedzeniu, nie korzystalam z pompki, gdyz mi sie nie chci
                  > alo, i w sumie nie mialam nawet czasu sie w to bawic.Od razu jak wrocilam do do
                  > mu to sie obudzila i chciala jesc.
                  No widzisz! Super, ze tak Wam się udało!
                  Oby tak dalej, dzieci potrafią nas czasami zaskoczyć :)
                • mika_p Re: Pierwszy raz na spacerze 01.11.13, 23:01
                  Rose, póki wozisz dziecko w wózku, póty masz parawan :) Buda na sztorc, stawiasz wózek przed sobą i jesteś nieźle zasłonięta.
                  Poza tym, młode matki są przezroczyste dla spoleczeństwa, nikt się nie będzie gapił, najwyżej inna młoda matka się do ciebie uśmiechnie, albo małe dziecko zainteresuje się dzidzią.
                  Też mi się nie uśmiechało karmienie publiczne drugiego dziecka, ale pewnego razu musiałam i nakarmiłam, bo innej opcji nie było.
      • nini6 Re: Pierwszy raz na spacerze 01.11.13, 21:43
        Ojesu....serio??
        A może składany parawan dobrze ze sobą nosić na wypadek publicznego karmienia piersią?
        Czego to ludzie nie wymyślą, jakieś płachty paskudne i wory. Pieluch też się - oststecznie, bo nigdy tego nie robiłam - można zakryć.
        • ioanna80 Re: Pierwszy raz na spacerze 02.11.13, 09:11
          :D
          Ale czy skladany parawan zmieści sie do kieszonki po zlozeniu? Czy trzeba dokupić specjalny pokrowiec, taki jak nie przymierzając na wiatrówkę?
          Ta plachta jest okropna...
        • jewka27 Re: Pierwszy raz na spacerze 02.11.13, 11:03
        • jewka27 Re: Pierwszy raz na spacerze 02.11.13, 11:16
          Tak to jest jak sie pisze i karmi.nie zdążyłam nic napisać i mi sie wysłało:)
          Zanim zaczęłam karmić tez mi sie wydawało Żr jak to tak,na pewno nie bede "cyca wywalać i karmić publicznie"ale oczywiscie życie zweryfikowało moje poglądy.Prowadzilam i prowadzę dosc aktywny tryb życia a ze zaczęłam wlasnie 2 rok karmienia a mały jest wielkim entuzjasta piersi to karmiłam juz naprawdę w wielu rożnych miejscach.W restauracjach,w zakrystii w kościele,w schronisku górskim,na plazy,na ławce w parku,itp.Staram sie robic to dyskretnie ale tez nigdy jakos specjalnie sie nie zaslanialam,nawet pielucha.I nigdy nikt sie na mnie krzywo nie popatrzył czy nie skomentował,co najwyżej życzliwie uśmiechnął lub odwrócił wzrok:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka