Dodaj do ulubionych

Je na potęge i nie tyje :(

27.11.13, 00:12
Widzę, że podobnych wątków zatroskanych matek jest wiele, jednak bardzo proszę o poradę, bo sama nie wiem co mam myśleć...
Mój synek ma już 5 tygodni. Będąc jeszcze w szpitalu miałam problemy z karmieniem (pierwsze dziecko, wszystko boli, nieumiejętne dostawianie i ogólnie brak pojęcia o kp), Mały dość mocno stracił na wadze (ur. 3410, najniższa 3060), po czym dostał kroplówkę i w nocy położna dokarmiła mieszanką. Odbił ładnie a ja robiłam wszystko, żeby nauczyć się karmić. Po dwóch tygodniach zaczęło już ładnie iść, Mały jadł aż mu się uszy trzęsły, połykał aż w całym pokoju było słychać. Karmiłam na żądanie i tyle ile chciał. W 4 tyg. mieliśmy wizytę patronażową w przychodni i wyszło, że Mały nie dobił nawet do swojej wagi urodzeniowej, ważył 3340g. Trochę się podłamałam, byłam przekonana, że się najada - fakt zasypiał przy piersi, ale po co najmniej 30min karmienia. Czasem przy odbijaniu przypominał sobie, że nie jest do końca najedzony, wtedy przystawiałam ponownie, czasem były to maratony, ale dawaliśmy radę. Lekarka poleciła, żebym odciągała pokarm z piersi, z której karmiłam i spróbowała podać mu jeszcze butelkę. Oraz, abym karmiła z obu piersi (do tej pory myślałam, że przy jednym karmieniu w ruch idzie tylko jedna pierś). Tak też zrobiłam, Mały chętnie wypijał, to co ściągałam, co lepiej, rozochociło go to tak bardzo, że ciągle chciał więcej i więcej, aż na drugi dzień nie miałam już z czego ściągnąć - jak mi się wydawało. Mały ryczy w niebogłosy, więc po konsultacji z położną zdecydowałam się przygotować mieszankę (czego jak ognia chciałam unikać). Dostawał ją zawsze na sam koniec karmienia, gdy ja nie mogłam już nic zaproponować, max 5x /3dni z czego raz wypił tylko w całości (90ml), reszta to średnio 30ml. Po 3 dniach poszliśmy znów na ważenie, 200g więcej, ale dla pewności mieliśmy się pojawić po kolejnych 4 dniach. Chciałam jak najszybciej zejść z mm i starałam się pić ile wlezie, żeby naprodukować więcej mleka - co też poleciła lekarka. Nie wiem, czy to przez to, czy przez odciąganie pokarmu, czy może wyluzowałam, ale Małemu wystarczał już mój pokarm. Pierś mimo butelki ssał dobrze i chętnie, cały przy tym pracował i głośno połykał. Czasami wystarczała ona sama - w dzień, czasami podawałam odciągnięte mleko, szczególnie na noc wypijał jeszcze ok 100ml, wczoraj na nawet 230ml i to po karmieniu obiema piersiami. Przy ważeniu dziś okazało się jednak, że nic a nic nie przytył a nawet stracił 20g :/ I teraz moje pytanie, dlaczego?? Co prawda lekarka twierdzi, żeby się tym jeszcze nie przejmować, ale szukam przyczyny? Pieluszki moczy z jednej i drugiej strony regularnie i często, praktycznie mu się nic nie ulewa - raczej po mm był problem, raz zwymiotował. Je dobrze, nie potrafię powiedzieć ile razy go karmie, bo mamy dwa 5-6 godzinne maratony dziennie, od świtu do południa - przystawiam - odkładam, przystawiam - odkładam itd., oraz od wieczora do 1-2 w nocy. W nocy daje pospać z 5 godzin, w dzień ze 4.
Nie wiem, czy to przez dokarmianie mm skoczył z wagą w górę? Czemu nie ma tego efektu przy moim mleku? A może się nie najada? Z drugiej strony ładnie zasypia, robi też dłuższe przerwy, ogólnie jest bardzo spokojny, ale wcale nie apatyczny. Może powinnam "wlewać" w niego zawsze odciągnięte mleko, nawet jak zaśnie po jedzeniu?
Obserwuj wątek
    • niuniek3 Re: Je na potęge i nie tyje :( 27.11.13, 00:37
      Przez 4 dni nic nie przybył tak? To za mały odstęp czasu. Zwaz za kolejne 4 dni.
      • aka-tka Re: Je na potęge i nie tyje :( 27.11.13, 00:50
        Dokładnie. Jesteśmy umówieni za tydzień na kolejne ważenie, ale boję się, że sytuacja może się powtórzyć, a nie wiem co mam zmienić.
        • mad_die Re: Je na potęge i nie tyje :( 27.11.13, 11:20
          Co masz zmienić?
          Nie dawaj mu butelki.
          I waż zawsze na tej samej wadze. Bo rozumiem, że teraz zważyłaś na innej?

          Mleko w piersi zawsze jest, i dziecko zawsze sobie wyssie swoje (jeśli umie ssać). Jak sika i kupy robi, to nie masz się czym przejmować.
          Więc tak:
          - butelka do kosza, sztuczne mleko także, również smoczki i zatykacze wszelkiej maści
          - na każde karmienie podawaj 2 piersi (lub więcej, jak będzie chciał dalej ssać) bo mleko robi się PODCZAS ssania i właśnie DLATEGO że dziecko ssie pierś
          - Jak śpi za dnia 4 h to go obudź i podaj pierś po 3h, w nocy tez lepiej po 4h obudź - no chyba, że z wagą wszystko ok, wtedy nie budzisz i karmisz dokładnie tak, jak tego dziecko potrzebuje (z naciskiem na 2 lub więcej piersi na jedno karmienie)
          I to wystarczy.
          Jeszcze tylko zapytam, jak dostawiasz do piersi i jak mały ssie?
          Tak?
          www.nbci.ca/index.php?option=com_content&view=article&id=124:good-drinking&catid=6:video-clips&Itemid=13
          www.nbci.ca/index.php?option=com_content&view=article&id=75:when-latching&catid=5:information&Itemid=17
          • aka-tka Re: Je na potęge i nie tyje :( 27.11.13, 12:03
            Od wyjscia ze szpitala wazony jest na tej samej wadze,czyli trzy ostatnie razy.
            Co do ssania,wyglada to prawie podobnie jak na filmie ( bez pojekiwania i glosnie polyka) zuchwa pracuje tak samo. Podtrzymuje go tak jak nauczono mnie w szpitalu na ramieniu. No i nieraz karmie w kapturkach i widze,ze sa w mleku,czasrm spod nich wycieka,wiec Maly ciagnie na bank...
            Ok, odloze butle, mm juz nie podaje,smoczka-uspokajacza nigdy nie podalam. Mam tylko pytanie, jaki moze byc powod, ze Maly ssie piers nawet po kilka godzin z krotkimi przerwami, na koniec niby jest najedzony i zasypia,ale jak podam odciagniete mleko to wypija jeszcze przynajmniej 100ml? Moze jednak je nieefektywnie...
            • mad_die Re: Je na potęge i nie tyje :( 27.11.13, 14:31
              Czemu karmisz czasami przez kapturki? Przecież one mogą tak samo utrudniać prawidłowe ssanie i stymulację piersi jak butelka/smoczek.

              Jeśli ssie prawie podobnie, a nie przybiera na wadze, to znaczy, że jednak ssie niedobrze.
              I teraz przez internet ciężko stwierdzić, bo być może wystarczy, że dzioba szerzej otworzy, że go głębiej na pierś nałożysz, że złapie bardziej od dołu, niż od góry piersi. Najlepiej gdybyś skonsultowała się z profesjonalnym doradcą, który obejrzy/oceni ssanie na żywo.
              Skoro mały słabo rośnie, to jednak bym utrzymała dokarmianie, ale nie smoczkiem - kubeczek do leków.pipeta/strzykawka lepiej działają, bo nie zaburzają ssania. I nie ilości 100ml na jeden raz, a 20-30 ml po każdym karmieniu, z obydwu piersi.
              Przy czym musisz pilnować, żeby tę pierś rzeczywiście ssał tak jak na filmie - jak przysypia to obudź, dostaw do drugiej piersi, na koniec podaj mleko nie-przez-smoczka.
              Pokaż się doradcy! Skąd jesteś, to może kogoś się poleci?

              jaki moze byc powod, ze Maly ssie piers nawet po kilka godzin z
              > krotkimi przerwami, na koniec niby jest najedzony i zasypia,ale jak podam odcia
              > gniete mleko to wypija jeszcze przynajmniej 100ml? Moze jednak je nieefektywnie
              Bardzo prawdopodobne jest, że nie ssie efektywnie - stąd słabe przybieranie na wadze. Na ilości zjedzonego mleka z butelki nie patrz, bo niektóre dzieci po prostu jedzą jak dają ;)
              • aka-tka Re: Je na potęge i nie tyje :( 27.11.13, 15:19
                Przez kapturki, poniewaz z poczatku mialam problemy z karmieniem - krwawiace i pozdzierane sutki. Przyzwyczailam sie do nich i sadzilam,ze raczej pomagaja a nie szkodza... i gdzies mi w glowie siedzi,ze jak z nich calkowicie zrezygnuje to... wlasciwie nie wiem co, bo gola piersia karmie i juz nic nie boli... Ok,kolejna rzecz do kosza:-P
                Tez mysle, ze pora wybrac sie do doradcy. Mam namiary na Torun, z tych okolic jestem. Jeszcze na koniec jak moge spytac, ile czasu mniej wiecej podawac jedna piers zanim przejdziemy do drugiej? Do tej pory jadl tak dlugo dopoki slyszalam, ze je i nie zasypial. Gdy ccial keszcze a bardziej ciumkal niz jadl lub po drzemce przystawialam do drugiej. Bede kombinowac z przystawianiem, w koncu musze sie nauczyc, kobiety jakos karmia, wiec dlaczego ja nie mam:-)
                • mad_die Re: Je na potęge i nie tyje :( 27.11.13, 20:33
                  W Toruniu nie znam niestety nikogo, może jakaś inna forumka poleci.

                  Mówi się, że tak przynajmniej 15-20 minut przy jednej piersi należy dziecko trzymać a potem drugą dać. Przy czym to musi być rzeczywiście efektywne ssanie. Musisz jednak patrzeć na dziecko bardziej niż zegarek, czyli robić tak jak dotychczas - jak ssie, to niech ssie, byle by to było ssanie efektywne, że czujesz, że pierś opróżnia i widzisz, że łyka i zjada. A jak skończy, to odbij, podnieś, ponoś i na drugą pierś nałóż. Jakby po drugiej odpływał już, podaj mu jeszcze dodatkowo mleko - najlepiej odciągnięte, jak nie masz/nie możesz odciągnąć, to sztuczne. Choć coś mi się wydaje, że jak popracujesz nad techniką, to dokarmianie będzie zbędne.

                  Bo jak już mały nie będzie miał żadnych przeszkadzaczy typu smoczki, kapturki, butelki to myślę, że kilka dni i będzie jadł jak się patrzy :) Jak go dobrze do piersi dostawisz (czyli tak jak na linku when latching) to już połowa sukcesu będzie. I wtedy możesz piersi zmieniać, jedna, druga, trzecia, czwarta - aż się młody człowiek naje. Bo mleko robi się PODCZAS ssania :)
    • mruwa9 Re: Je na potęge i nie tyje :( 27.11.13, 21:10
      a jak jest wazony? Zawsze nago?
      • aka-tka Re: Je na potęge i nie tyje :( 27.11.13, 23:35
        Zawsze + pieluszka tetrowa na spod. Dzis sama zamowilam wage, co by nie latac co chwile do przychodni.
        • leluchow Re: Je na potęge i nie tyje :( 28.11.13, 09:48
          Żebyś tylko w obsesję nie wpadła z tym ważeniem :-) Wiem cos o tym. :-) W Toruniu polecam p. Janę Wroniecką.
          • aka-tka Re: Je na potęge i nie tyje :( 28.11.13, 15:38
            Oj mam swiadomosc i mysle ze wpadne:-P ro milo, bo wlasnie do niej mam kontakt:-)
    • aka-tka Dziękuję 05.12.13, 19:20
      Dziękuję najserdeczniej za pomoc i porady - obyło się bez konsultacji z doradcą (nie zdążyłam, bo nauczyłam się karmić :))
      Wyrzuciłam osłonki na piersi, butelkę - wcześniej tego nie czułam z osłonkami ale Mały rzeczywiście miał problemy ze ssaniem. Przemogłam się pierwsze dni, dostawiałam po kilkanaście razy, żeby było poprawnie i poszło :) Teraz ciągnie jak wściekły a i przybrał 240g w 6 dni i waga leci ciągle w górę :D
      A dla mnie karmienie to czysta przyjemność, nawet jak trwa 24h/dobę :)
      • mad_die Re: Dziękuję 05.12.13, 20:41
        No i super!
        :)
        • celinka888 Re: Dziękuję 13.07.14, 23:16
          Witam, dopisuje sie do wątku, ponieważ mam podobny problem: moje 6- tygodniowe dziecię nie ssie efektywnie-wcześniej myślałam, ze to ha mam za mało mleka, ale teraz przyglądając sie na to jak zasysa pierś i jak długo łyka jestem przekonana, ze nie jest dobrze przystawiony do piersi - proszę o porady, inaczej będę musiała dokarmiać mm czego bardzo chce uniknąć!
          • mad_die Re: Dziękuję 13.07.14, 23:29
            A jak przybiera na wadze?
            Sika?
            Kupy robi?
            Jak dostawiasz do piersi?
            Popatrz na filmy, jak dziecko ma ssać i rysunki jak dostawiać i tak rób.
            • celinka888 Re: Dziękuję 13.07.14, 23:54
              Przez ostatnie 7 dób przybył 100 g, ponieważ czasami dostaje mm sosna przy piersi, cześć przyrostu wynika z dokarmiania 1-2 razy po 30 ml; ogólnie urodził sie 3090 g, w piątek ważył 3 620; chciałabym zrezygnować całkowicie z dokarmiania; mam duże brodawki, co jak położna laktacyjna stwierdziła mogą służyć za smoczek i może tutaj być problem; mały dobre zasysa dolna cześć piersi ( cała otoczkę, warga ładnie wywinieta, ew. Koryguje, natomiast z górna jest problem)
              • misior_biorn Re: Dziękuję 14.07.14, 06:50
                Pierwsze słyszę, że brodawki które "nadają się na smoczek" są złe dla dziecka?
                Chyba dobrze że masz duże brodawki? Nie żeby małymi albo płaskimi nie dało się karmić, ale duże chyba idealne?
                • celinka888 Re: Dziękuję 14.07.14, 08:23
                  Ja tez uważam, ze lepsze duże ńiz małe brodawki; w każdym razie mam poczucie, ze kręcę sie wkoło próbując znaleźć sposób na kp i nie wiem co jest do końca na rzeczy...oglądałam filmy o karmieniu i zauważyłam różnice w technice przystawienia do piersi oraz to, ze mój syn nigdy tak miarowo i długo nie polykal mleka;
                  • mad_die Re: Dziękuję 14.07.14, 21:28
                    Po pierwsze, ta pani co u Ciebie była nie powinna była się tytułować położną laktacyjną... bo gdyby nią była, to byś w życiu takiej głupoty nie usłyszała o swoich brodawkach...
                    Ręce opadają...
                    Jak widzisz, że źle mały łapie, to go poprawiaj. Popatrz również na te linki o when latching, JAK masz dziecko do piersi dostawić. Jak mały złapie tak pierś, to powinien lepiej ssać.
                    Lepsze złapanie piersi pozwoli mu lepiej się najeść.
                    Jak zje jedną pierś, zawsze daj mu jeszcze zjeść drugą.
                    Jak widzisz, że chce ssać, zawsze daj mu pierś.
                    I nie dawaj sondą przy piersi mleka, to go rozleniwia. Lepiej karm samą piersią do oporu, i później podaj mleko kubeczkiem (medeli lub takim małym kieliszkiem od leków).
                    • mad_die Re: Dziękuję 14.07.14, 21:29
                      I podaj jeszcze jaka była najniższa waga spadkowa i od kiedy dokarmiasz.
                      • celinka888 Re: Dziękuję 15.07.14, 08:51
                        Mały urodził sie z waga 3 090, po dwóch dobach ważył 2 870, wyszliśmy do domu z zaleceniem ważenia w 5 dobie i wtedy ważył 2 850; nie wiedziałam, ze waga ( urządzenie) może mieć znaczenie - teraz już wiem; w każdym razie ja sie zestresowalam, pomyślałam, ze jest powtórka z historii ( 4 lata temu urodziłam córkę i tez nie udało mi sie karmić naturalnie tylko mieszanie); miedzy czasie próbowałam ściągać mleko laktatorem, bo mały okazał sie spiochem; z laktatora miałam 15-20 ml mleka i od 5 lub 6 doby karmiłam: obydwie piersi plus mleko moje 15 ml i resztę 15 ml mm sonda przy piersi; takich porcji dostawał 5-6 w ciagu doby; po kontroli wagi okazało sie, ze przyrost jest dość duży (do 3 025 po około tygodniu) i wtedy odstawiam całkowicie dokarmianie; po 4 dobach okazało sie, ze przybył 25 g wiec do dokarmiania musieliśmy wrócić; i tak sie działo za każdym razem kiedy mi sie zdawało, ze nie muszę już dokarmiać ( przyrost byl ok) lub widziałam, ze mały sie najada; teraz dostaje mieszanke 1 lub 2 razy po 30 ml zazwyczaj popołudniu bo wtedy mam mało pokarmu; karmie wszędzie gdzie jesteśmy i kiedy chce, nie ograniczam sie w tym względzie; a dokarmiam kiedy mały wyssie całe mleko z obydwu piersi i zaczyna sie denerwować, płakać i prężyć - wtedy nie mam sumienia go głodzić i podaje w sondzie mm; to tez nie jest łatwe, bo trudno jest mi go nakarmić ( obydwoje jesteśmy spięci, cześć mleka wycieknie obok); bardzo mi zależy na karmieniu tylko piersią; sama nie wiem do końca co jest przyczyna: mało mleka, techńika ssania, czy sa jeszcze inne kwestie na rzeczy;
                        Czuje momentami wielkie zrezygnowanie i chęć poddania sie, choć z drugiej strony szkoda tego co już osiągnęliśmy; każdy dzień jest pełen rożnych emocji...
                        • mad_die Re: Dziękuję 15.07.14, 12:02
                          Czyli w niecałe 6tyg przybrał 750g, co daje średnio 125g na tydzień. Minimum.
                          Czyli tak:
                          - wędzidełko do sprawdzenia
                          - butelki/smoczki odstaw
                          - sondę odstaw, przejdź na kubeczek
                          - naucz małego ssać
                          - dostawiaj do piersi dobrze (link when latching)
                          Karmień musi być minimum 8-10 na dobę (najlepiej 10-12), efektywnych karmień, czyli takich jak na filmie good drinking.
                          Jak karmienie wygląda inaczej, to poprawiaj, poprawiaj, poprawiaj. A dodatkowo po każdym karmieniu podaj mu 10-20ml mleka, kubkiem/strzykawką do buzi. Ponoś, odbij, zmień pozycję, i dostaw do piersi znowu.
                          Mleko w piersi NIGDY się nie kończy, dziecko zawsze wyssie jeszcze kolejna porcję. Ale musi umieć ssać.
                          • celinka888 Re: Dziękuję 15.07.14, 17:28
                            Czytałam o wedzidelku - mój synek dość często oddycha buzia, nos ma w tym momencie drozny, bez kataru; po nocy bardzo często jest widoczna mokra plama na przescieradle - domyślam sie, ze jest to wyciekającą slinka z buziaka; może faktycznie jest problem z wedzidelkiem? Powinnam w takim razie szybko skontaktować sie z logopeda? On oceni czy wszystko jest ok, czy działać inaczej?
                            • Gość: niuniek3 Re: Dziękuję IP: *.dynamic.chello.pl 15.07.14, 17:40
                              Nie wiem czy maddie zwróciła na to uwagę ale napisałaś ze 'wyssie mleko z obu piersi i płacze' - tzn że on już nie chce spowrotem tej pierwszej piersi? Tylko płacze. Czy ty mu nie podajesz? Karm z trzeciej a potem z piątej... Zmieniaj i pobudzaj do ssania. Dopóty dopóki sam nie puści piersi szczęśliwy.
                              • celinka888 Re: Dziękuję 15.07.14, 19:18
                                Tak właśnie robię, niestety popołudniami sie to nie sprawdza... Właśnie po prawie godzinie zmian piersi, pozycji, kombinacji nic nie pomogło, nie byłam w stanie nakarmić małego - tak sie dzieje, jakby nie mógł zassac piersi, a ja cokolwiek robię nie pomaga i kończy sie dokarmianiem; jak to jest możliwe, ze w nocy potrafi jeść, rano tez, w innych porach tez tylko popołudniami mamy problem?
                                • mad_die Re: Dziękuję 15.07.14, 20:26
                                  Popołudnia takie są, bo dziecko zmęczone, mama zmęczona, poziom prolaktyny spada.

                                  Najlepiej wtedy nosić, tulić i karmić.

                                  Tylko jeśli piszesz, że dajesz małemu wiele piersi na jedno karmienie, a on jednak tak słabo przybiera, to znaczy, że źle ssie (albo Ty go nieumiejętnie dostawiasz i on źle łapie albo po prostu fizycznie (bo wędzidełko) nie jest w stanie się najeść).
                                  Smoczków mały nie zna?
                            • mad_die Re: Dziękuję 15.07.14, 20:23
                              Wędzidełko sprawdzisz po języku - jak mały wytknie język (tudzież zapłacze) i język będzie w kształcie serduszka -> wędzidełko za krótkie i kwalifikujące się do podcięcia.
                              https://www.cosmeticdentistlethbridge.com/wp-content/uploads/2011/12/image-tongue-tie-test.jpg
                              https://www.mommypotamus.com/wp-content/uploads/2012/01/how-to-diagnose-tongue-and-lip-ties-3.png
                              https://www.mommypotamus.com/wp-content/uploads/2014/01/tongue-tie-symptoms-5.jpg
                              Logopeda, doradca wykwalifikowany, pediatra - oni powinni umieć podciąć.
                              • celinka888 Re: Dziękuję 15.07.14, 21:54
                                Smoczka na oczy nie widział i nie chce wprowadzać (małej tez nie dawaliśmy); u pediatry będziemy jutro i w czwartek, wiec poproszę o sprawdzenie; byliśmy w przychodni laktacyjnej kiedy mały miał 7 dób i położna ( wykwalifikowana laktacyjna) sprawdziła jak mały ssie i powiedziała, ze jest ok; zastanawiam sie jeszcze nad pozycjami - od początku karmie na poduszce, natomiast dzisiaj byliśmy na spacerze i długo karmiłam synka na ławce przed domem i na placu zabaw- słyszałam piękne przelykanie, nawet dwa razy mi usnął, co do tej pory sie nie zdarzało, wiec może w cholerę te poduszki i karmić na ręku? W nocy przy karmieniu na leżąco tez ładnie potrafi sie przyssac, wiec chybe tutaj tez jest jakaś przyczyna... Będziemy jutro ćwiczyć dalej;
                                • mad_die Re: Dziękuję 15.07.14, 22:45
                                  Na poduszce może mały łapać za płytko.
                                  Próbuj karmić bez, toć to już kawał chłopaka jest ;)
                                  • celinka888 Re: Dziękuję 16.07.14, 03:21
                                    Ok; to odrzucimy poduszkę; może ktoś będzie nam jednak potrzebny? Żeby ocenić sytuacje na miejscu i nam pomoc skorygować błędy w technice karmienia? Mieszkamy w Warszawie, tutaj dużo przychodni i doradców, tylko jak to bywaczazwyczaj trudno o dobrego fachowca... Może będziesz w stanie nam kogoś polecić?
                                    Ps- dziękuje za dotychczasowa pomoc i wsparcie, na tym etapie jestem przekonana, ze mam mleko, żeby wykarmić małego, tylko techniczne korekty sa potrzebne, a o nie myśle, ze dużo łatwiej:-)
                                    • panizalewska Re: Dziękuję 16.07.14, 08:51
                                      To może Babka Medica?
                                      Albo przychodnia laktacyjna przy szpitalu na Żelaznej?
                                      • celinka888 Re: Dziękuję 16.07.14, 10:14
                                        Miałam kontakt w sumie z 4 różnymi Paniami z kwalifikacjami laktacyjnymi, a dopiero tutaj na forum okazało sie co jest przyczyna moich problemów z karmieniem; dlatego zależy mi na konkretnej osobie, która będzie chciała przyjechać do nas do domu, poobserwowac i pouczyć skutecznie; okazuje sie, ze nawet doświadczone osoby, prowadzące przychodnie laktacyjne z dużym doświadczeniem nieba każdej sytuacji sie sprawdzają, tym bardziej wybrane z " przypadku"; jeśli nie jest wskazana reklama na forum podam prywatnego maila w celu wymiany informacji;
                                        • celinka888 Re: Dziękuję 21.07.14, 10:40
                                          Witajcie, odmawiam wątek z prośba o poradę; okazało sie, ze mój synek ( skończył dzisiaj 7 tygodni) ma anemię - jesteśmy umówieni do pediatry po południu; wyniki sa następujące ( podam te poniżej normy):
                                          Hemoglobina 11,9
                                          Hematokryt 33
                                          MCH 32 ( za dużo)
                                          PDW 8,4
                                          MPV 8,6
                                          P-LCR 12,6
                                          Neutrofile 1,29
                                          Limfocyty 71,8 (za dużo)
                                          Mały jest karmiony piersią; czy jest to przyczyna naszych problemów z przyrostami i anemia? Boje sie, ze pediatra każe go dokarmiać i cały mój wysiłek aby karmić naturalnie pójdzie w ...
                                          Staram sie nie denerwować, ale łzy same płyną z oczu...

                                          • celinka888 Re: Dziękuję 21.07.14, 13:12
                                            ?????
                                            Czy jest tam ktoś?
                                          • mad_die Re: Dziękuję 21.07.14, 17:34
                                            A ile razy na dobę ssie?
                                            W nocy też? Z ilu piersi? Jak długo?
                                            Wędzidełko sprawdziłaś?
                                            • celinka888 Re: Dziękuję 21.07.14, 21:30
                                              Wedzidelko jest ok;
                                              Przy piersi jest bardzo często, staram sie karmić jedna przez około 20 min, jeśli nie starcza to druga, myśle, ze ilośc mojego mleka jest ok; w nocy nie zawsze sie budzi na jedzenie co 4 godziny, ale dwa razy zjada ( tyle pamietam); technikę ssania poprawiliśmy; zastanawiam sie czy najpierw była anemia wskutek ktorej słabe przyrosty czy odwrotnie; inaczej przejdziemy na dokarmianie albo mm, bo jeszcze dziecku krzywdę zrobię;
                                              • mad_die Re: Dziękuję 21.07.14, 21:56
                                                celinka888 napisała:

                                                > Wedzidelko jest ok;
                                                > Przy piersi jest bardzo często, staram sie karmić jedna przez około 20 min, jeś
                                                > li nie starcza to druga,
                                                Proponuję ZAWSZE podawać drugą pierś, czy dziecko się domaga czy nie, podawaj, na dokładkę. Jak zje, to fajnie, jak nie - też ok.

                                                >> myśle, ze ilośc mojego mleka jest ok;
                                                tu nie o ilość Twojego mleka chodzi, tylko o to, czy maluch umie się z piersi najeść.
                                                A być może nie umie wyssać tyle ile potrzebuje (wcześniej pisałaś, że dokarmiasz drenem, tak? dren też nie jest rozwiązaniem na dłuższą metę)

                                                w nocy nie zaws
                                                > ze sie budzi na jedzenie co 4 godziny, ale dwa razy zjada ( tyle pamietam); tec
                                                > hnikę ssania poprawiliśmy;
                                                Karmienie w nocy, poprawa techniki ssania - to powinno pomóc.

                                                >> zastanawiam sie czy najpierw była anemia wskutek kto
                                                > rej słabe przyrosty czy odwrotnie;
                                                nie mam pojęcia.

                                                inaczej przejdziemy na dokarmianie albo mm,
                                                > bo jeszcze dziecku krzywdę zrobię;
                                                Inaczej? A czemu miałoby się Wam nie udać?
                                                zważ malucha za tydzień, żebyś wiedziała, co i jak.
                                                • celinka888 Re: Dziękuję 21.07.14, 22:23
                                                  Pójdziemy na wagę, mały dostał żelazo, vit b6 i kwas foliowy, wiec wszystko mam nadzieje będzie na plus dla nas:-) odezwę sie wkrótce co dalej;

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka