IP: *.adsl.inetia.pl 08.02.14, 18:49
Witajcie Dziewczyny,

mam pytanie odnośnie techniki ssania. Czy to możliwe, aby dziecko jedną pierś ssało prawidłowo, a drugą już nie? Moje pytanie wynika stąd, że w jednej piersi wciąż pojawiają mi się zastoje, a do tego brodawka mnie boli, gdy Młode zasysa. Karmię w różnych pozycjach, ale lewy sutek po karmieniu zawsze przypomina szminkę. Co ciekawe, druga pierś jest bezproblemowa - zero zastojów, bólu, a sutek jest okrągły i wyciągnięty. Przez pierwsze trzy tygodnie karmiłam przez kapturki, później w bólach je odstawiłam i od tej pory lewa pierś mnie boli (Młody ma obecnie 11 tygodni). Do tego w ciągu ostatnich 4 tygodni przybrał tylko 550 gramów (wcześniej potrafił nawet 400 g tygodniowo).
Jeśli to zła technika, to jak ją skorygować? (Z zewnątrz układ ust synka jest bez zarzutu).
Objawy (bolesność, pieczenie po karmieniu i czasem ostry przeszywający ból) pasują mi też do grzybicy. Ale przecież nie dotyczyłaby tylko jednej piersi?
Obserwuj wątek
    • yumemi Re: Możliwe? 08.02.14, 19:19
      Owszem, moze tak byc, zwykle problem wtedy jest w tym jak matka trzyma dziecko, wystarczy ze pare milimetrow dalej, blizej etc.
      Opisz jak trzymasz - dziecko musi byc maksymalnie blisko piersi, najlepiej opisac to jak karmi sie na lezaco, tzn mama bokiem, dziecko bokiem, na wprost piersi, brzuszkiem wcisniete w brzuch mamy. Musi byc tak ze dziecko jak ssie, brode ma wcisnieta w piers i ma wiecej dolnej otoczki (tam gdzie broda) w buzi niz gornej (tam gdzie nosek) i nosek sobie pod tym katem ladnie odstaje.
      Bardzo czesty problem to trzymanie dziecka ciut za daleko, pod katem nawet niewielkim, nie na wprost piersi.
      Smoczki sa w uzyciu?
      • Gość: Paletka Re: Możliwe? IP: *.adsl.inetia.pl 08.02.14, 20:32
        Ze smoczkiem był krótki epizod, kiedy to babcie pomagały w opiece. Dla nich jest to oczywiste, że dziecko ssać smoczek musi, a ja dopiero jakiś czas temu zaczęłam czytać to forum i się dowiadywać, co i jak. Na szczęście Młode smoczka ssać nie bardzo chciało, a jak tylko widzę u niego chęć ciumkania, przystawiam go. Czasem tak sobie memła pierś podczas całej 2-godzinnej drzemki. Zaburzyć technikę mogły kapturki, które były w użyciu przez 3 tygodnie. Nauka ssania trochę u nas trwała po odstawieniu osłonek. Mały zbyt płytko ssał pierś i w ogóle miał problem z chwyceniem brodawki. Teraz w zasadzie sam się przysysa. Wargi ma wywinięte na zewnątrz.
        Co do pozycji, to tak jak pisałam - przystawiam we wszystkich możliwych. W dzień - klasyczna, spod pachy i na leżąco na moim brzuchu, w nocy natomiast na leżąco na boku. Zawsze pilnuję, żeby bródką dotykał piersi, chociaż ostatnio jest to trudne, bo ciągle wypluwa pierś i zaraz znowu ją chwyta. Muszę bardziej się tym wargom przyjrzeć.
        • yumemi Re: Możliwe? 08.02.14, 20:53
          Nie tyle wargom, co temu jak blisko siebie dziecko trzymasz podczas karmienia. Poloz je sobie na brzuchu jak lezysz na plecach i przystaw do piersi - i tak blisko ma byc kiedy karmisz na kolyske (klasyczna), na wprost piersi, najlepiej na poduszce, tak blisko ze moglabys sie dzieckiem owinac (w przenosni oczywiscie).
          Grzybica piersi nie musi objawiac sie plesniawkami u dziecka w buzi.
          Tak czy inaczej, moim zdaniem korekta tego jak trzymasz dziecko sie przyda.
          Zobacz np tutaj: dziecko bokiem brzuszkiem wcisniete w mame.
          www.babyzone.com/images/2013/04/breastfeeding-baby-photo-420x420-lschaeffer-2011_12_08cinzialuca_290.jpg
    • malwina.okrzesik Re: Możliwe? 13.02.14, 18:43
      Wygląda na to, że coś z techniką jest nie tak- po pierwsze ból, po drugie to "memłanie" piersi 2 godziny a mimo to przyrosty zmalały. Po pierwsze należy poprawić efektywność ssania, to najważniejsze, dopiero potem zrobić "śledztwo" pod katem grzybicy.
      Bywa tak, że maluch je jedną piers dobrze, a drugą chwyta gorzej, w końcu wszyscy jesteśmy niesymetryczni.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka