Dodaj do ulubionych

Proszę o poradę dotycząca karmienia

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.04.14, 17:12
Witam, jestem świeżą mamą. Niunia urodziła się tydzień temu. Pierwsze dni po porodzie(c.c) były dla mnie wielkim szczęściem, ale przyznam tez szczerze że i koszmarem. Nigdy nie byłam tak bezradna jak wtedy. Brak pomocy ze strony położnych i mój płacz z bezsilności. Teraz jesteśmy w domku, ale dalej nie bardzo wiem jak sobie radzić.
Jak zapewne u większości kobiet pojawił się i u mnie problem z karmieniem. Mam duże piersi, kiedy leżałam do cięciu przystawiono mi kilka razy małą, ja nie miałam żadnego pola manewru żeby sobie ją odpowiednio ustawić , bo 1. to ból, a poza tym pierś leciała na dziecko, zakrywała mu twarz, a dziecko zaczęło ssac sutka otoczkę, narobiło mi siniaków. W ogóle też mam trudne sutki, są olbrzymie, dziecko może mało pobudza kanaliki z mlekiem. Potem sutki tak popękały , że zrobiła się skorupa, przez którą nie leciało mleko. Oczywiście smarowałam maściami, swoim mlekiem. Z czasem trochę się polepszyło. ale dostałam zastoju, wiec znowu walka z piersiami. Kapusta, lód- polepszyło się. Jednak małej nie wystarcza mój pokarm- wiem, osłyszałam się już że nie ma czegoś takiego jak za mało pokarmu, jak zbyt mało kaloryczny pokarm. Dla mnie to wszystko sprzeczne, położne mówią żebym max. Godz karmiła piersią, a jednocześnie mam nie dokarmiać. Moje dziecko wisi na piersi do 3 godz, a bardzo często zdarza się że się nie najada. Wiec co robić? Położne mówią, że może chce być do mnie długo przytulona.. Tylko, że jeśli po 3 godz ssania dziecko przebiera ustami , chwyta powietrze, ssie rączki to wiadomo że jest nienajedzona. Zaczęłam ją dokarmiać bo strasznie płakała , chciała jeść.
Chcialabym zrobić wszystko ,żeby była tylko na piersi. Ale jak ??? Może ktoś mi coś poradzi. Bo jeśli mam ją trzymać max godz na piersi, a ona się nie naje to co mam zrobić???
Obserwuj wątek
    • Gość: emenems Re: Proszę o poradę dotycząca karmienia IP: *.play-internet.pl 18.04.14, 17:21
      Wiesz, mam chyba podobną sytuację - moja córeczka mogłaby non stop być przy piersi, teraz np karmię ja od godz 14 czyli już prawie 3 godz z malutkimi przerwami. Też pisałam na forum żeby mnie ktoś pocieszył, bo wariuje już :) ale mi nikt nigdy nie mówił ile max mam karmić... Może pi prostu nasze dzieciaczki to takie małe cycusiowe przytulaki...? :)
      • Gość: ela.lll Re: Proszę o poradę dotycząca karmienia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.04.14, 17:26
        Właśnie ja karmiłam dziś córeczkę od 14.20 do 16 . Nic....A jeść chce..Więc osratecznie dałam jej modyfikowane. Wiem, więskzość osoób krytukuje za pdoawanie tego mleka, ale żadna z położnych nie umiiała odpwoiedzieć mi na pytanie, co ęjesli dziecko nie najada się po 2/3 godz karmienia. A ty podajesz m.m,?? Jesli nie to jak ci dziecko zasypia? Czy po iluś godz karmienia w końcu zaśnie???
        • Gość: emenems Re: Proszę o poradę dotycząca karmienia IP: *.play-internet.pl 18.04.14, 17:36
          Nie podaje mm póki co, za to pozwalam jej ssać pierś tak często jak chce, bo myślę ze się najada - słyszę jak połyka, odbija się jej. Zasypia czasem przy piersi, a wieczorem zasypia wymęczona kąpielą. Jak budzi się w nocy to karmię ją leżąc, czasem też przysypiam, odkładam do łóżeczka jak się przebudze.
    • yumemi Re: Proszę o poradę dotycząca karmienia 18.04.14, 18:32
      Kapusta, lód- polepszyło się. Jednak małej nie wystarcza
      > mój pokarm- wiem, osłyszałam się już że nie ma czegoś takiego jak za mało pokar
      > mu, jak zbyt mało kaloryczny pokarm. Dla mnie to wszystko sprzeczne, położne mó
      > wią żebym max. Godz karmiła piersią, a jednocześnie mam nie dokarmiać.

      Odstaw zegarek przede wszystkim. Trzymaj dziecko przy piersi ile chce.

      Moje dzi
      > ecko wisi na piersi do 3 godz, a bardzo często zdarza się że się nie najada. W
      > iec co robić? Położne mówią, że może chce być do mnie długo przytulona.. Tylko
      > , że jeśli po 3 godz ssania dziecko przebiera ustami , chwyta powietrze, ssie r
      > ączki to wiadomo że jest nienajedzona.
      Wcale nie znaczy ze jest nienajedzona - znaczy ze ma tydzien i chce byc przy mamie i ssac.
      Najwazniejsze sa przyrosty wagowe a o tych nie piszesz. Zachowania dziecka takie jak opisujesz sa normalne i nie oznacza ze dajemy butle. Nosimy, odbijamy i dajemy nastepna piers z kolei:)

      > Chcialabym zrobić wszystko ,żeby była tylko na piersi. Ale jak ??? Może ktoś mi
      > coś poradzi. Bo jeśli mam ją trzymać max godz na piersi, a ona się nie naje to
      > co mam zrobić???
      Oczywscie juz wiemy ze nie masz zabierac piersi po godzinie tylko karmic. Wazne aby dziecko ssalo efektywnie, stad moje pytanie o przyrosty wagowe, bo to jest najwazniejsze.
      Wszelkie butelki i smoczki - w odstawke.
      Jesli przybiera za slabo (i tylko wtedy) dokarmiamy bezsmoczkowo.
      • Gość: ela.lll Re: Proszę o poradę dotycząca karmienia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.04.14, 18:58
        Ze szpitala wyszłyśmy we środę. Na wizytę u pediatry jesteśmy umówione po świętach, także wtedy będę wiedziała ile malutka przybrała na wadze.

        Każda położna z którą rozmawiałam skrytykowała mnie że za długo ją karmię, bo mleko nie zdąży się wyprodukować. Dlatego pytam się na forum co robić. Ja małą trzymam przy piersi i po 3 godz, ale ona i tak nie jest najedzona. Kiedy dam jej m.m zjada w mig i zasypia. Za każdym razem zaczynam od piersi i trzymam ją najdłużej jak się da. Ona zasypia, trzymam ją przytuloną na " kangurka" po czym się budzi , więc znowu pierś i tak non stop. Czasem się tylko zdarza, że zaśnie.
        • aga.1975 Re: Proszę o poradę dotycząca karmienia 18.04.14, 19:43
          To normalne zachowanie. Moj był nieodkładalny do 3 mz:)
          Połozne sie widać nie znają na laktacji pewnie same karmiły butelką.
        • mika_p Re: Proszę o poradę dotycząca karmienia 18.04.14, 19:44
          > Każda położna z którą rozmawiałam skrytykowała mnie że za długo ją karmię, bo
          > mleko nie zdąży się wyprodukować.

          W takim razie każda położna, z którą rozmawiałas, jest głupia/niedokształcona, poniewaz mleko produkuje się głównie podczas ssania.
          Zmieniasz piersi? 3-4 kwadranse z jednej, 3-4 z drugiej, znowu zmiana.

          Masz pomoc? Niech ktoś inny poprzytula dziecko, po tych 2-3 godzinach, a ty odpoczywaj.
          • Gość: ela.lll Re: Proszę o poradę dotycząca karmienia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.04.14, 20:04
            tak przestawiam obie piersi na zmiane, wsumie do 3 godz. dluzej chybanaraz nie dalabym rady. o odpocztynku nie ma mowy, nawet terazjak pisze mala jest przy piersi. malo jem-bo nie mam czasu, w sumie ja nie musze ale wiem ze moje posilki tezsawazneprzy laktacji. maz duzo pracuje, nie bardzo ma mi kto pomoc.
            • kjut Re: Proszę o poradę dotycząca karmienia 18.04.14, 20:35
              Mąż wieczorem albo przed pracą niech robi Co spis kanapek i zostawia przy łóżku razem z herbatą w termosie. W okolicy obiadu albo gotowy zamrożony do piekarnika albo telefon i zamawiasz :) do tego laptop/tablet/zapas książek i możesz karmić cały dzień :)

              Wierz mi, wiem co mówię :) nam na początku zdarzały się maratony 16-23.
            • mruwa9 Re: Proszę o poradę dotycząca karmienia 18.04.14, 21:35
              jak to nie masz czasu na odpoczynek? Kladziesz sie z dzieckiem w lozku i karmisz. Odpoczywasz. Facet szykuje ci kanapki, jogurt czy co tam potrzebujesz do jedzenia i picia przed wyjsciem, butle z woda , termos z herbata/kawa.nie musisz sie odrywac od dziecka, zeby pierogi lepic czy panierowac kotlety.Mozesz sie oblozyc ksiazkami, pilotami do tv, komputerem, co chcesz. I karmic, umilajac sobie czas z dzieckiem przy piersi drzemka (odpoczynek!), ogladaniem filmow, czytaniem, nawet kawka z psiapsiolami (one cie obsluguja w twoim wlasny domu).
              Nieustanne dopominanie sie piersi NIE SWIADCZY o nienajadaniu sie czy o braku pokarmu. Swiadczy li jedynie o ty, ze dziecko potrzebuje piersi. Nie gluta mlekozastepczego, nie gumowej zatyczki, tylko piersi. Twojej. Absolutna norma dla wieku.'Tylko przyrosty wagi swiadcza o najadaniu sie dziecka.
      • Gość: alki Re: Proszę o poradę dotycząca karmienia IP: *.range86-149.btcentralplus.com 29.04.14, 07:52
        Łatwo mówić żeby trzymać przy piersi ile dziecko chce jeśli ma,się dziecko które chce być przy niej 24h na dobę. Niestety trzymając się tej zasady niestety taka mama pewnie,szybko porzuciłaby karmienie piersią bo zwyczajnie nie dałaby tak rady.
        • born_to_sea Re: Proszę o poradę dotycząca karmienia 29.04.14, 12:51
          A dlaczego ma niby nie dać rady? Noworodek chce być ciągle przy piersi, bo potrzebuje matczynej bliskości, nie ma w tym nic nadzwyczajnego. Jakie miałoby być inne rozwiązanie? Zapakować dziecko do łóżeczka, niech się wypłacze, zmęczy się to uśnie?
          • Gość: alki Re: Proszę o poradę dotycząca karmienia IP: *.range86-149.btcentralplus.com 29.04.14, 16:58
            Oczywiście ze noworodek potrzebuje bliskości. Ale mama mogłaby nie dac rady mieć go non stop przy piersi bo musi przecież sama kiedyś zjeść, napić się herbaty, umyć. Wiem bo sama mam dziecko które ciągle chciało jeść, a raczej być przy cycu. Rozumiałam jego potrzebę bliskości, tulilam, trzymałam przy piersi bardzo długo, dłużej niż godzinę czy dwie za jednym posiedzeniem ale jest przecież czasem jakaś granica. Nie zrozumie tego ktoś kto ma dziecko najadajace się w 15-30min, a później grzeczne do kolejnego karmienia. Nie miałam na myśli odkładania dziecka żeby się wyplakalo tylko bardziej o skrócenie czasu karmienia bo nie jest też dobre przejedzenie. Niektóre dzieci niestety nie mają umiaru.
            • kjut Re: Proszę o poradę dotycząca karmienia 29.04.14, 18:29
              Nie dziecko takie było. Mieliśmy maratony ssania po 7-8 godzin bez przerwy przez pierwsze 6 tygodni. Da się. W trakcie karmienia można jeść i pić i oglądać filmy. A prysznic zajmuje 15 minut w trakcie których rzeczywiście nosił malucha tata. Leżałam i karmiłam. W tych krótkich przerwach kiedy nie ssał to spał - a ja z nim. Jak ssał przez sen spałam na pół leżąco bo na leżąco nauczyłam się karmić około 4 msc.
              Nam się tylko wydaje ze się nie da bo jesteśmy przekonane ze jest masa innych rzeczy które musimy zrobić. Nie musimy. Przez pierwsze 2-3 miesiące jedyne co musimy to być dla dziecka. Szczególnie jeśli mamy kogoś do pomocy.
              • Gość: alki Re: Proszę o poradę dotycząca karmienia IP: *.range86-171.btcentralplus.com 29.04.14, 23:16
                oK, da się, ale może być bardzo ciężko. Gdy ma się drugie dziecko lub gdy mąż pracuje po 12godzin, mieszka się z dala od rodzinyw ięc nikt nie przywiezie obiadku czy nie pomoże w prasowaniu ciuszkow malucha to przyznasz chyba że takie maratony mogą być ponad siły młodej mamy. Oczywiście życzę autorce wątku wytrwałości i powodzenia w karmieniu
                • kjut Re: Proszę o poradę dotycząca karmienia 30.04.14, 06:54
                  Obiad można odmrozić albo zamówić - robiłam tak trzy miesiące. Albo mąż wracał z pracy (nie ma go w domu 11 godzin) i coś tam na szybko robił. Ciuchów prasować nie trzeba.
                  A prawda jest taka, że takie maratony pozwalają wołanie odpocząć. Nie musisz stać czy garach, żelazku i czym tam jeszcze tylko Siedzisz albo leżysz wygodnie w łóżeczku, czytasz książki i oglądasz filmy.
                  To naprawdę tylko kwestia nastawienia.
                  Jedyna sytuacja moim zdaniem, kiedy się nie da to gdy mama jest samotna i to nie jest jej pierwsze dziecko - wtedy trzeba nauczyć się karmić w chuście.
                  • Gość: alki Re: Proszę o poradę dotycząca karmienia IP: *.range86-162.btcentralplus.com 30.04.14, 16:04
                    Prasowac ciuchów nie trzeba i nic w ogóle nie trzeba tylko karmić. Każda mama chce dla swojego dziecka jak najlepiej ale każda też na inne potrzeby i możliwości. To ze ty zamawialas jedzenie czy odmrazala s to nie znaczy że tak ma robić każda inna kobieta bo jak nie to jest zła matka. Dla ciebie maratony to odpoczynek dla innej mamy meczarnia, płacz i depresja. Także nie możesz oczekiwać ze wszyscy będą podążać twoim tokiem myślenia.
                  • Gość: alki Re: Proszę o poradę dotycząca karmienia IP: *.range86-162.btcentralplus.com 30.04.14, 16:07
                    >>>>Jedyna sytuacja moim zdaniem, kiedy się nie da to gdy mama jest samotna i to nie jest jej pierwsze dziecko - wtedy trzeba nauczyć się karmić w chuście

                    Lub przejść na mleko modyfikowane, lub łączyć karmienie piersią z mm, no chyba że to grzech czy zbrodnia.
                    • kjut Re: Proszę o poradę dotycząca karmienia 30.04.14, 17:09
                      Zależy jak rozumieć grzech. Jeśli grzechem jest rezygnacja z tego co najleniezaprzeczalne.a kosztem swojej wygody to tak, jest to grzech. Ale jako ateistka nie rozpatruję tego w kwestii grzechu a jedynie w kategoriach korzyści. A korzyści dla dziecka zkp w porównaniu do mm są niezaprzeczalne.

                      Przypominam, że to forum nt kp, nie zachęcające do porzucenia tegoż "bo mnie to męczy". Możemy podpowiedzieć co zrobić żeby nie męczyło, ale nt butelki i mm jest inne forum.
                      • Gość: alki Re: Proszę o poradę dotycząca karmienia IP: *.range86-130.btcentralplus.com 01.05.14, 19:24
                        Apropo podpowiedzi co zrobić żeby karmienie nie meczylo: w najtrudniejszych chwilach pomóc sobie właśnie mm. To nie jest zniechęcanie do kp. Według mnie to wręcz może pomóc w decyzji o kontynuowaniu karmienia piersią mimo trudności. A obkladanie sie książkami, tabletem,komputerem, telefonem w czasie karmienia to owszem ale chyba nie w przypadku noworodka bo chyba mało który noworodek pięknie ssie, prawidłowo chwyta, nie odrywa się. Mój mały na początku nie potrafił ładnie jeść,więc każde karmienie bylo wielka walka,nerwami, płaczem, bezsilnoscia i nikt mi nie wmówi że ja wtedy w czasie tych niekononczacych się karmien przecież odpoczywalam bo nie stałam przecież przy garach tylko siedziałam wygodnie w fotelu. Rozumiem autorkę wątku i wiem jak musiało byc jej ciężko, bolace piersi itd. A osoby piszace karmisz=odpoczywasz albo zapomnialy jak to jest mieć noworodka albo miały noworodka pięknie ssacego od samego poczstk. Kżde dziecko jest inne. Ja zaczęłam odpoczywać karmiąc dopiero jak moje dziecko soonczylo 2miesiace.
                        • Gość: edax do kjut IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.05.14, 15:52
                          ty istniejesz naprawdę??? cy jesteś może robotem????
                          • kjut Re: do kjut 04.05.14, 10:59
                            Istnieje naprawdę. I naprawdę pierwsze 6tygodni siedziałam/leżałam z małym na piersi i kolejne 6 tygodni był cały czas na rękach/w chuście (choć sutek juz mu się zdarzało z paszczy wypuścić). I naprawdę przeżyłam. Przeczytałam trochę książek, obejrzałam trochę filmów, trochę się z małym napłakałam jak miał kilka razy atak kolki niestety. Ale ja od razu w ciągu byłam nastawiona na kp, wiedziałam, że moje życie po urodzeniu dziecka się zmieni, że będę niewyspana I ze przez kilka pierwszych miesięcy to mały będzie najważniejszy. I nigdy nie traktowałam tego w kategoriach uwiązania a li i jedynie naturalnej kolei rzeczy: zdecydowałam się na dziecko, zaszłam w ciążę, urodziłam teraz musze się nim zająć tak jak tego potrzebuje.
                  • asia_i_p Re: Proszę o poradę dotycząca karmienia 03.05.14, 21:11
                    Według mnie to nie tylko kwestia nastawienia, ale też kwestia konkretnego organizmu.

                    Ja w łóżku nie odpoczywam. Jeżeli nie jestem umierająca, to po dniu w łóżku czuję się gorzej niż przed. Polegiwanie na kanapie - owszem. Dzień w pidżamie i w pościeli, cały przeleżany - czuję się chora i brudna, osłabiona, kręci mi się w głowie.

                    Potrzebuję spacerów, potrzebuję ruchu. Wiem, że starsze dziecko będzie mnie potrzebowało. Mogę spędzić dzień czy dwa na łóżku w czasie kryzysu (w niepościelonym łóżku odpada), na pewno nie trzy miesiące.

                    A ciuchy prasować lubię i potrzebuję, cała rodzina lepiej się czuje w wyprasowanych.
                    • kjut Re: Proszę o poradę dotycząca karmienia 04.05.14, 11:08
                      > A ciuchy prasować lubię i potrzebuję, cała rodzina lepiej się czuje w wyprasowa
                      > nych.

                      Mówię właśnie - kwestia nastawienia i priorytetów. Gwarantuje, rodzina w niewyprasowanych ciuchach przez 3 miesiące przeżyje nawet jeśli będzie się gorzej czuła. I tak będzie się czuła lepiej niż niemowlę któremu odmówiono piersi.

                      Zresztą teraz idzie lato, jest wiosna. Można wziąć chustę, kocyk, trochę kanapek i karmić w parku, w lesie. Wcale nie trzeba leżeć w łóżku. Skoro w ten sposób odpoczywasz lepiej to czemu nie.

                      Zapewnienie niemowlęciu nieograniczonego dostępu do piersi przez pierwsze 3 miesiące to naprawdę tylko i wyłącznie kwestia nastawienia. Szczególnie z pomocą (niewielką nawet) partnera. A już na pewno w przypadku pierwszego dziecka. Nastawienia i dobrze ustawionych priorytetów.

                      Ale znam (niestety) dziewczyne, która już w szpitalu dwudniowemu noworodkowi odmawiała piersi 3 godziny "bo jak tak będzie wisieć na piersi to ona nic w domu nie da rady zrobić". Coz.
                      • asia_i_p Re: Proszę o poradę dotycząca karmienia 04.05.14, 20:30
                        To prawda, kwestia nastawienia i priorytetów.

                        Moim jest dobro całej mojej rodziny, nie tylko jednego z dzieci. Na razie zanosi się, że będzie bezproblemowo, bo córka jest nastawiona entuzjastycznie. Ale jeśli poczuje się odstawiona na drugi tor i zażąda wyjścia tylko z matką, to będzie miała wyjście tylko z matką, a niemowlę jego ojciec nakarmi jak się uda z kieliszka, jak się nie uda, butelką. Jeżeli się uda ściągnąć mleko, ściągniętym mlekiem, jeżeli nie, mieszanką. Zakładam, że nie będzie trzeba, nie kupiłam ani jednej butelki, ale też nie mam zamiaru się załamywać, jeżeli zaistnieją takie okoliczności, że moje założenia okażą się nierealne.

                        Pierwszą córkę karmiłam prawie do trzecich urodzin, w tym 6 miesięcy samą piersią, oprócz sześciotygodniowego epizodu karmienia mieszanego. Przetrwałam naderwaną brodawkę, z której krew kapała, noce przespane w 4-5 porcjach po 45 minut. Widać mogłam. Jeżeli jakaś kobieta zdecydowałaby się w tej sytuacji przejść na karmienie mieszanką - widać nie mogła. Nie siedzę w jej mózgu, nie oceniam jej priorytetów, nie decyduję za nią, czy mogła zmienić swoje nastawienie - to nie jest moja sprawa. To jest jej decyzja. Czy lepsza od mojej - może lepsza, może to wyłączne karmienie piersią do szóstego miesiąca nie było warte depresji poporodowej? Czasu nie cofnę, nie sprawdzę, zaakceptowałam tamte swoje decyzje i nie mam zamiaru krytykować matek, które zadecydowały inaczej.
    • mazurjanka Re: Proszę o poradę dotycząca karmienia 18.04.14, 20:42
      Gratuluję porodu, córeczki i tego że CHCESZ karmić piersią - to bardzo ważne i z takim nastawieniem wszystkie trudy miną i już niedługo będziesz cieszyć się z karmienia w pełni :)

      Pierwsze tygodnie są bardzo ciężkie, dziecko "wisi" przy piersi i choćby nie wiem co, zwyczajnie trzeba mu na to pozwolić. Moja córa była nieodkladalna przez pierwsze 5-6tyg. Nie patrz na zegarek, nie limituj i nie reguluj, jeszcze nie czas na to. Wiem, że przy braku wsparcia czy pomocy może być cholernie ciężko.. Gdy byłam sama z Małą, brałam ją w chustę i robiłam sobie szybko owsiankę (dużo składników odżywczych a szybko), odgrzewałam mrożonki, jadłam owoce, warzywa. Przede wszystkim jedzenie w przerwach żeby mieć siły na karmienie. Pozostałe potrzeby na dalszy plan... Pocieszeniem dla mnie była myśl że to minie bardzo szybko a w skali dzieciństwa Twojej córy ten pierwszy miesiac "wielkich" potrzeb dziecka jest kroplą w morzu. Przeczekaj i karm dużo a będzie dobrze.

      W sprawie przystawiania poprawnego do piersi polecam spotkanie z doradcą laktacyjnym. Na takich filmikach gdzie dziecko poprawnie ssie, kobieta też ma duże piersi i otoczki, a dziecko wystarczająco szeroko rozdziawia buzię... Może obejrzyj te filmiki?
    • Gość: niuniek3 Re: Proszę o poradę dotycząca karmienia IP: *.centertel.pl 18.04.14, 21:26
      Pierś to nie tylko jedzenie. Jestesmy ssakami, odruch ssania zapewnia malenstwu pokarm ale i bezpieczeństwo, cieplo. Moj mąż mówi że mamusia to taki ktoś przyczepiony do cycusia. Mamy synka-cycholinka i wiem co czujesz.
      Położne mówią źle. Karmisz na żądanie - kiedy chce i ile chce. Byle dobrze przystawiac. Mm strzelasz sobie w stopę.
      Możesz spróbować ciasno zawinąć malucha, nakarmić na leżąco i zostawić tam gdzie jadło. Może się uda zrobić kanapke i siku.
      Kup chustę. Mój potrafil i 2-3h pospać.
      I mąż musi ci pomóc. On może nie ma świadomości jak to może wyglądać. Choćby w weekendy. Albo niech wcześniej wraca. To tylko kilka - kilkanaście tygodni. Praca nie zając a dziecko już noworodkiem nie będzie.
      Mam duży biust i też nie było łatwo na początku. Ulozy się z czasem.
      A polozne - brak słów.


      Rozne są dzieci, starszak spał a my z mężem nie mieliśmy co robić- to byly czasy. Cha. A mały ssal i ssal.. i dalej ssie a ma 11m. Nie dawaj mm. Książka, net, film. I odpoczywaj.
      • Gość: ela.lll Re: Proszę o poradę dotycząca karmienia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.04.14, 21:38
        Ale jak odpoczywać, kiedy dzidziuś ciągle na piersi??? Od tygodnia prawie wcale nie śpię,, nie mam jak , a na leżąco nie daje rady karmić, bo mam olbrzymie piersi i ciężko jest maluszka przystawić, pierś go porostu przywala. Wiec kiedy zdrzemnie się chwilę, ja też wstaję i układam poduchy żeby nakarmić go na siedząco spod pachy/
        • mad_die Re: Proszę o poradę dotycząca karmienia 18.04.14, 22:13
          Normalnie odpoczywać - znaleźć wygodną pozycję na boku, tak, żeby brzuchami się dotykać z dzieckiem i tak się karmić. Kilka razy poćwiczycie nową pozycję i dojdziecie do wprawy! Trening czyni mistrza, nie? :)
          Zobacz, tak możesz karmić:
          https://www.biologicalnurturing.com/images/Recipe.jpg
          https://supportingbreastfeeding.files.wordpress.com/2013/09/nighttime-parenting.jpg?w=630
          https://www.primecarepeds.com/abm300/fullaccess/ABMImages/BreastFeeding5.gif
          A w końcu dojdziesz do takiej wprawy, ze będzie tak:
          https://media-cache-ec3.pinimg.com/736x/dd/68/bc/dd68bcfbb676e7930ac446b32c33ee3d.jpg
          :)
          Głowa do góry, znacie się z dzieckiem dopiero tydzień :D
          Położnych do domu nie wpuszczaj, słuchaj dziecka :)
          Odpoczywaj i karm.
          Po sikach i kupach poznasz, czy dziecko się najada - musi mieć przynajmniej 5-6 pełnych, ciężkich pieluch na dobę, najlepiej żeby jedna z nich była z kupą. Jak tak jest, to znaczy, że mała zjada tyle ile potrzeba.
          • Gość: ela.lll Re: Proszę o poradę dotycząca karmienia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.04.14, 08:39
            Dziękuję za rady. Nie karmię na leżąco, ta pozycja jest dla mnie niewykonalna. Możliwe że do opanowania, ale potwornie niewygodna. Piersi mam olbrzymie i obwisłe, zakrywają całą twarz dziecka, więc ciągle je podtrzymuje. Najłatwiej mi karmić spod pachy.

            Podpowiedzcie mi jak radzić sobie ze zmęczeniem. Jestem niedoświadczona. Chcę wsyztkego co najlepsze dla mojego dziecla, dlatego wolę się dopytywac doświadczone mamy, niż popełniac pbłedy. Po Waszych wypowiedziach trzymałam małą na piersi 19- 2 w nocy, zasypiała próbowałam ją odkladać spać..budziła się za moment i tak w kółko... Podałam jej nawet 40 ml mojego wczesniej odciągnietego mleka...Nic....

            W końcu o 2 zasnęła na godz. Przebudziła się po godzinie.I znowu walka z karmieniem do 8.30..Teraz śpi, jest 9.30 , slysze że się wybudza.


            ja nie śpię, nie mam kiedy... Kiedy zmrużę oczy na ta godz., to nawet nie zdążę zasnąc. Nie podałam jej wczoraj m.m tak jak napisałyście..Ale nie wiem jak bez snu wytrzymam ....
            • Gość: panizalewska Re: Proszę o poradę dotycząca karmienia IP: *.centertel.pl 19.04.14, 09:48
              Taki mały kurczak ma prawo być NON STOP przy piersi. Przed chwilą dostawał przez pępowinę nie? I był u Ciebie CAŁY CZAS w brzuchu, gdzie ciepło, ciemno, bicie Twojego serca i przewalające się po jelitach z piskiem żarcie ;)
              Wyluzuj.
              Ja też mam duże obwisłe piersi. 85 H dla precyzji. Dość ciężko mi się przekręcać w nocy przez brzuch, bo zawijam się we własne piersi ze 3 razy ;) Jak leżę i karmię - dziecko leży pół metra ode mnie :P

              Moje dziecię zawsze miało w głębokim poważaniu to, że ma być wciśnięte brzuchem we mnie. Bo ledwo oddychało. Dlatego Ci powiem - nie, nie musi być wciśnięte w Ciebie. Ma być Wam obu wygodnie, buzia dziecka na poziomie piersi, wciśnięta w pierś broda, nosek wolny - trzeba poćwiczyć, pod jakim kątem będzie dla Was dobrze. I DA SIĘ karmić na leżąco z dużymi piersiami, da się iść z noworodkiem przyssanym do piersi do kuchni, wziąć jedną ręką kanapkę, warzywo, bułkę, nalać wody, zrobić kawę, po czym na raty zanieść to wszystko do kompa i oglądać filmy, na kanapie czytać książki. Tylko musisz się trochę zorganizować i odpoczynek przyjdzie Ci łatwo. Trochę czasu to zajmie, zanim się odnajdziesz w nowej rzeczywistości, ale Ci się uda, ja w to wierzę, bo i mi się udało, a nie jestem jakoś szalenie zorganizowana :D

              Nie odkładaj dziecka. Śpijcie razem. Jak już się nauczysz karmić na leżąco, to będziesz przysypiać podczas długich romantycznych godzin karmienia ;) Będzie git, tylko trzeba czasu na reorganizację :)

              I nie myśl o tym jak o walce, serio. Wasz świat się wywrócił do góry nogami, to fakt, ale to naprawdę nie jest WALKA kto kogo. Po prostu musicie się do siebie dopasować.

              Trzymaj się dzielnie :)
            • mruwa9 Re: Proszę o poradę dotycząca karmienia 19.04.14, 12:04
              zafiksowalas sie na opcji "nie da sie", zamiast pocwiczyc, jak to zrobic, zeby sie dalo. Mad_die podsunela ci pare obrazkow i zdjec. Doloz kilka poduszek i po prostu cwicz rozne pozycje,metoda prob i bledow. W przeciwnym razie sie wykonczysz. Albo przejdziesz na flache z przekonaniem "nie dalo sie".
            • mad_die Re: Proszę o poradę dotycząca karmienia 19.04.14, 20:01
              Oczywiście, ze wykonalna. Oczywiście, ze do opanowania.
              Ja nie mówię, że to ma być dokładnie TA pozycja, może to być wariacja na temat TEJ pozycji. Ale naucz się karmić na leżąco - to daje Ci możliwość wypoczynku!
              Nie podtrzymuj piesi, niech dziecko nauczy się radzić sobie z Twoimi piersiami. Znajdź taką pozycję, w której nie musisz piersi podtrzymywać i od razu odetchniesz!

              > Podpowiedzcie mi jak radzić sobie ze zmęczeniem.
              Na początek - spać wtedy, kiedy dziecko śpi. Nie gotować, nie sprzątać, nie czytać tylko SPAĆ.
              A potem, albo najlepiej już, nauczyć się karmić na leżąco.

              Podałam jej nawet 40 ml mojego wczesniej odciągnietego mleka...N
              > ic....
              > W końcu o 2 zasnęła na godz. Przebudziła się po godzinie.I znowu walka z karmie
              > niem do 8.30..Teraz śpi, jest 9.30 , slysze że się wybudza.
              Jak podałaś to mleko?
              Widzę, ze Ty to karmienie postrzegasz jako jakąś przepychankę, walkę. z takim podejściem ciężko Ci będzie zrozumieć swoje dziecko i zrozumieć swoje ciało i po prostu karmić.

              > ja nie śpię, nie mam kiedy... Kiedy zmrużę oczy na ta godz., to nawet nie zdążę
              > zasnąc. Nie podałam jej wczoraj m.m tak jak napisałyście..Ale nie wiem jak bez
              > snu wytrzymam ....
              No jak nie chcesz sprobować nawet karmić na leżąco, wypracować pozycję, która pozwoli ssakowi zjeść, a Tobie odpocząć to ja nie widzę rozwiązania.... Aaa możesz tatusiowi dziecko wręczyć, a Ty pójdziesz spać :)
            • kjut Re: Proszę o poradę dotycząca karmienia 19.04.14, 21:41
              A próbowałaś na pół siedząco? Nam na początku też na leżąco nie szło, strasznie mnie plecy bolały. Siadałam więc, kładłam malucha na poduszce do karmienia, opuszczałam się trochę, poducha pod głowę i spałam w takiej pół leżącej pozycji. Nie jest może najwygodniej ale da się i kilka godzin zdrzemnąć. A potem kawa :P

              I jeszcze mi przyszło do głowy. Moze zaproś na wizytę domową doradcę lakt? Może ona pomoże Ci znaleźdź dobrą pozycję?

              Powodzenia!
              • kjut Re: Proszę o poradę dotycząca karmienia 20.04.14, 05:32
                Ojej. "Znaleźć" oczywiście. Brrrrr....
            • asia_i_p Re: Proszę o poradę dotycząca karmienia 03.05.14, 21:17
              Próbuj wracać do tego leżącego co parę dni. W końcu się uda. Dziecko rośnie, im jest fizycznie większe, tym łatwiej dostawić na leżąco - moja na początku była chyba trochę na to za mała, kiedy jej podsuwałam rękę pod głowę, prawie jej tę głowę odłamywałam.

              Ja kiedyś przez pół dnia się uczyłam, bezskutecznie, a jak miesiąc potem dostałam zapalenia korzonków i karmienie na siedząco okazało się niewykonalne, to się nauczyłam w pięć minut.
        • Gość: niuniek3 Re: Proszę o poradę dotycząca karmienia IP: *.centertel.pl 19.04.14, 16:08
          Kup dobry biustonosz do karmienia. Mam taki Anita. Trochę zbiera biust do kupy i łatwiej karmić.
          • Gość: niuniek3 Re: Proszę o poradę dotycząca karmienia IP: *.centertel.pl 19.04.14, 16:11
            Coś w tym stylu, takie mocowanie jak tu - link
            tylko porządny. Dobrej firmy.
            • Gość: ela.lll Re: Proszę o poradę dotycząca karmienia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.14, 08:54
              Dzięki za porady. Biustonosz mam taki, ale niestety odciska mi na piersi gumkę mimo że jest dobry wielkościowo i przyciska piersi, w których mam guzki z pokarmem. Lekarka jak zobaczyła mnie w tym biustonoszu w szpitalu kazała go zdjąć.

              Jeżeli chodzi o karmienie... Tak , przyznaję jest ono dla mnie walką.. Wiem,że kobiety nie chące karmić piersią spotyka lawa krytyki. Ja chcę i to bardzo bo wiem że jest to najlepsze dla mojego dziecka, jednakże przyznaję szczerze że karmienie jest koszmarem,. Wiem, my kobiety jesteśmy stworzone do karmienia, natura po to dała nam biust. Może jestem za słaba, zbyt mało poradna w tej kwestii, ale codziennie płaczę z bezsilności. Sam fakt karmienia jest piękny, dziecko blisko serca matki, pokarm który jest zbawiennny dla zdrowia dziecia. Ale ból po c.c , niemożność znalezienia odpowiedniej pozycji, ból pleców z którymi mam problem sprawia że nie umiem cieszyć się z karmienia. Moja malutka pewnie to wyczuwa. A ja mam żal do siebie, że jestem złą matką, że nie umiem odpowiednio karmić dziecka i czerpać z tego radości. Chcę dla malutkiej jak najlepiej, a jednak czuję się taka bezwartościowa, bezużyteczna..Może to stan poporodowy, moje pierwsze dzieciątko, brak doświadczenia, podłe położne które nie pomagały, tylko recholiły się na recepcji i piły kawę, (akurat trafiłam na weekend, więc dla nich to dni odpoczynku, po co pracować...). Siedziałam, próbowałam Malutką karmić, krew leciała mi z brodawek, zrobiły się z nich skorupy... Nikt nie przyszedł, nie pomoógł; Wdzień w krórym wychodziłam do domu, trafiła się super położna której wczesniej nie było...Dzięki niej nauczyłam się karmienia, choć jak widać ciągle słabo sobie radzę...


              Co do kawy/....Pisałyście, że można pić???Nawet bymm o tym nie pomyślała...Czyli podczas karmienia mogę pić kawę???


              Pozdrawiam i życzę WEsołych Świąt!!!
              • Gość: Emilia Re: Proszę o poradę dotycząca karmienia IP: *.klaudyny.waw.pl.174.23.193.in-addr.arpa 20.04.14, 09:23
                Jeśli Cię to pocieszy to najczęściej na początku jest trudno, niewygodnie, boleśnie, meczaco, ale potem to mija. Ja miałam rożne problemy z karmieniem, bolesnosc brodawek, bolesnosc po porodzie, tez myślałam ze wygodne pozycje do karmienia nie istnieją. W zasadzie przez cały polog czyli 6 tygodni karmienie to była droga przez mękę. Ale potem minęło bez śladu, dziecię tez zaczęło mniej wisieć, nauczyłam sie wygodnie karmić, spac z dzieckiem, ból minął, dziecię nauczylo sie lepiej ssac i okazało sie ze karmienie może być przyjemne i dawać radość :) tak wiec trzeba czasem przetrwać ten trudny czas chociaż to trudne, szukać wygodnych rozwiązań i uwierzyć ze będzie lepiej. Ja sobie myśle ze warto było sie przemeczyc na początku, bo dziecko ma to co najlepsze, mi jest duzo wygodniej niż bawienie sie butelkami, no i to była chwila w stosunku do całego okresu karmienia. Powodzenia!
              • mruwa9 Re: Proszę o poradę dotycząca karmienia 20.04.14, 11:34
                ja tu widze pare spraw, ktore sie na siebie nalozyly i wpedzily cie w bledne kolo: zmeczenie, prawdopodobnie baby blues lub cos wiecej, twoje negatywne nastawienie do karmienia piersia, ktore kojarzy ci sie z bolem, jestes spieta, nerwowa, nie potrafisz sie odprezyc ani przybrac rozluznionej, swobodnej i wygodnej pozycji , samo karmienie kojarzy ci sie z bolem, zmeczeniem, krwia i walka, zamiast z przyjemnoscia i relaksem. Przy takim nastawieniu, jakie masz obecnie, trudno o sukces i udane karmienie.
                Jesli chcesz karmic, musisz przerwac to bledne kolo, w ktore wpadlas Ty musisz to zrobic, bo na dzecko w tej materii nie masz co liczyc. Postaw sobie realne cele, po jednym kroku, nie wszystko na raz. Na przyklad zaczynajac od nauki przystawiania dziecka do piersi, a nei piersi do dziecka, przez co sie napinasz, garbisz, a potem cierpisz z niewygody i bolu.
                Najpierw ty sie masz usadowic wygodnie, odprezona, a potem dostawic dziecko do piersi. Ono sobie znajdze droge do sutka.Mad_die podeslala sporo zdjec z propozycjami pozycji podczas karmienia.
                Ale najwiekszym wrogiem w twoim przypadku jest twoje przekonanie, ze sie nie da, ze tak musi byc, a karmienie to walka, krew pot i lzy.
                Problem nie tkwi aniw piersiahc, ani w dziecku, ale przede wszystkim w twojej glowie i twoim nastawieniu. A tego, poza toba, nikt nie jest w stanie zmienic.
              • kjut Re: Proszę o poradę dotycząca karmienia 20.04.14, 11:43
                Gdzieś czytałam, że dwie filiżanki kawy można spoko. Ja zawsze wypijam kubek dość mocnej sypanej z mlekiem ale zdarza się, ze po szczególnie złej nocy machnę sobie drugą ;) gwarantuje - rano nic tak nie przywraca radości z macierzyństwa jak zapach kawy :)
    • born_to_sea Re: Proszę o poradę dotycząca karmienia 20.04.14, 11:19
      Czesc,
      Dziewczyny dobrze pisza - nie poddawaj sie, popros meza o pomoc i trenuj karmienie na lezaco! Z czasem przekonasz sie, ze im wieksze i bardziej obwisle piersi, tym wygodniej karmic! A to dlatego, ze dluzsza piers = dluzsza 'smycz'. Karmiac dziecko mozna swobodnie wyciagnac reke lub wychylic sie po cos bez naciagania brodawki trzymanej przez nie w buzi :)
      Jesli chodzi o karmienie na lezaco, to sprobuj polozyc najpierw dziecko na boczku (z tylu zwinieta pieluszka lub poduszka utrzymujaca je w tej pozycju. Uwaga, podparcie tylko na wysokosci plecow i pupy, nigdy za glowa, zeby nie ograniczas mozliwosci samodzielnego odstawienia sie dziecka, zwlaszcza jak spisz!). Nastepnie ty sie poloz i ustaw odpowiednio piers. Zacznij od lezenia rownolegle do dziecka, piers prostopadle do was lezy sobie na lozku i siega do buzi dziecka. Jak mala zacznie ssac jej nos bedzie pewnie tonal w piersi ;) Trzeba to poprawic, ale nie przez trzymanie piersi, bo tylko zastoju mozesz sie nabawic! Sprobuj utworzyc figure trojkata, ktorej bokami beda: twoja piers, twoje cialo i cialo dziecka. Zlap pupe dziecka i przyciagnij w swoim kierunku tak, ze nozki dotkna twojego brzucha. Glowa zostaje, gdzie byla, ale ladnie sie teraz odchyla (pozostajac w linii prostej z pleckami) i dziecko swobodnie oddycha.
      Mozesz tak spac, ale zabezpiecz wolna krawedz lozka, bo ze zmeczenia mozesz twardo zasnac, a nawet noworodki moga pelzac i spasc z lozka.
      Mnie na poczatku jak zasypialam w ten sposob strasznie bolalo biodro i schodzace sie po porodzie spojenie lonowe, ale to chyba tylko 2 tyg., najwazniejsze bylo, ze moge spac!
      Jezeli maz nie moze skorzystac z ojcowskiego, niech Ci szykuje zapas jedzenia, nawet wystarczy, ze sniadanie zrobi, a na pozniej pokroi chleb. Ciezko sie kroi z dzieckiem na reku, ale jak masz kromki i cos w plasterkach, to nawet jedna reka zlapiesz. Jesli nie masz mikrofali, polecam garnek z Ikea do gotowania na parze - ja w pologu wrzucalam jedna reka mieso, warzywa i np. pampuchy na sito, to na parujacy gar i za 10-12 min obiad byl gotowy. To bezpieczne, bo nawet, jak z jakiegos powodu musisz odejsc na dluzej od garnka, to nic nie wykipi, nic sie nie spali. Podnoszac pokrywe trzeba tylko trzymac dziecko mozliwie daleko, zeby nie zaciagnelo sie goraca para!
      Moj synek w pierwszych tygodniach tez calymi dniami wisial przy piersi. Byly chwile, kiedy mialam dosyc i plakalam jak bobr, ale nigdy nie pomyslalam, zeby zrezygnowac z karmienia piersia. Byl tylko jeden moment, jak dostalam zapalenia piersi, ze przeszla mi przez glowe mysl, ze chcialabym cofnac czas i nie zachodzic w ciaze i nie miec dziecka... Teraz, po 7 tyg. odkrywam nowa jakosc zycia :) Maly w nocy niezle spi, w dzien moze juz sam polezec i popatrzec na zabawki albo na zyrandol :) Zyc, nie umierac.
      Jezeli masz taka mozliwosc, umow sie z doradca laktacyjnym. Mysmy pojechali z mezem po 2 tyg. i byla to nasza najlepsza dezyzja! Dostalam wspaniale wsparcie, poprawilam pozycje i przede wszystkim dowiedzialam sie, ze wszytko robie dobrze (wg durnej poloznej srodowiskowej wszystko bylo zle, a juz zwlaszcza 'za dlugi' czas karmienia i chodzenie bez stanika). Na doradce laktacyjnego warto wydac kazde pieniadze. Ja bylam w Warszawie na Zelaznej, bo tam tez rodzilam.
      Pamietaj, ze korzystanie z kompa rozbudza, jezeli chcesz sie zdrzemnac, gdy dziecko zasnie przy piersi, nie surfuj po internecie :) Kawy i mocnej herbaty tez nie polecam, bo pobudzja dziecko.
      Powodzenia i Wesolego Allleluja!
    • Gość: Gosc Re: Proszę o poradę dotycząca karmienia IP: *.adsl.inetia.pl 22.04.14, 23:15
      Jestem mamą po raz 2 , pierwsza była córeczka , nie mam 1 zdjęcia bez niej przy cycu w 4 pierwszych mies.jej życia .Lekarze mowili ze przekarmiam ona darla sie w nieboglosy bo glodna .a ja warjowalam .
      Jedyne co moge ci powiedziec ze to przejdzie .... Teraz mam synka i on zjada odwraca sie i zasypia.. Ot mężczyzna.
      Kapusta ale też ciepłe okłady najlepoej prysznic na piersi przed karmieniem otwiera wszystkie kanaliki i córcia cię nie poobgryza .
      Wszyskiego dobrego.
    • Gość: aska Re: Proszę o poradę dotycząca karmienia IP: *.range86-149.btcentralplus.com 29.04.14, 08:13
      Miałam dokładnie ten sam problem. Mój mały jadł po 3-4h pod rząd a zdarzyło się nawet 6. Zasypial przy cycu a przy każdym odlozeniu okropnie płakał, wkładal ręce do buzi, szukał cyca, kręcił głową na wszystkie strony. I tak samo wychodziłam z zalozenia że głodny. Wiele razy zalilam się położnej lecz ona mówiła ze to normalne i minie ale nie mijalo a było nawet gorzej. Nie potrafił zasnąć w dzień leżąc sam a,w nocy też był problem bo czasem udało mu się zasnąć dopiero o 2w nocy na 2-3godziny.

      Też podałam mu 2 czy 3razy mm skoro wciąż głodny a ja już nie dswalam rady siedzieć z cycemr, bardzo bolały bo ile mogą wytrzymać ssanie. Mały zaczął,bardzo ulewać, nieraz,miałam wrażenie że z całą szklankę zwrócił, położna powiedziała ze moze na refkuks, poszliśmy do lekarza a on,skierował do szpitala. Spędziliśmy tam dwa,dni, obserwowali karmienia, przeszedł badania i co się okazało BYL PRZEKARMIONY i dlatego ulewal. Kazali karmić 30-60min co około 3h i wyobraź,sobie ze podzialalo. Na początku płakał bo dalej chciał ale z dnia na dzień było coraz lepiej. Widać było ze czuł się lepiej mając w brzuszku ile trzeba a nie więcej niż może zmieścić. Sam by się nie ograniczył bo widocznie lubił być przy cycu. I w szpitalu lekarz mi powiedział że mam takie dziecko ze obojętnie ile bym mu dała to tyle by zjadł i zwracał nadmiar. Zwracając źle by się czuł przez,cofajace,kwasy więc znowu płacz i tak w kółko.

      W przypadku mojego dziecka karmienie na żądanie nie sprawdziło się. Wydaje mi się że nie ma,reguły i każde dziecko jest inne i nie nożna ślepo podążać za,tym co mówi teoria. Gdyby nie szpital prawdopodobnie dawno porzuciłabym karmienie piersią bo nie,dałabym rady fizycznie i psychicznie. Ile nocy przeplakalam... Aż nie chce tego pamiętać. Sama, bez porad w szpitalu nie ograniczylabym mu karmien bo myslalabym że jestem zła matka bo dziecko głodne a ja nie chcę mu dac także,super ze trafiłam na lekarza który nas wysłał do szpitala. Mały przybiera na wadze jak należy. Dziś ma ponad 3miesiace a karmienie jest nawet przyjemne.

      Co do usypiania to na początku nie wiedziałam jak się za to zabrać ale teraz za,dnia soi mi 3-4godziny pod,rząd. Zasypia na spacerze w,wózku przeważnie,od razu po wyjściu z domu a jak wracamy to dosypia w,wózku do tych 3-4h. Wieczorem zasypia,sam,w,kolysce, czasem trochę chwilę ponarudzi. W nocy,jak,się budził i karmilam to raczej nie dało się go odłożyć do kołyski żeby sam zasnął więc zaczęłam go karmić w,łóżku i wtedy zasypia ze mną i śpimy razem, czasem go odkładam ale ze nie zawsze dawało to rezultat to przeważnie zostaje ze mną.
      • Gość: aska Re: Proszę o poradę dotycząca karmienia IP: *.range86-149.btcentralplus.com 29.04.14, 08:22
        Moja położna nie zgodziła się z teorią szpitala mówiąc ze dziecka na piersi nie da się przekarmic i ze nie stosuje się zegara przy kp. Jasne, tylko co zrobić jak mama już wysiada i chce zaprzestać karmienia? Trzeba mieć dziecko siedzące przy cycu non stop żeby nas zrozumieć. Trzeba spróbować wszystkiego. W moim przypadku ograniczenie karmien i stosowanie zegara bardzo pomogło i ja jestem szczęśliwa i widać że moje dziecko też. Też jestem po cc więc tynbardziej rozumiem twoja frustrację i zmęczenie. Mam nadzieję że już wszystko się unormowalo a jak nie to spróbuj może tego co nam pomogło.
        • Gość: ela.lll Re: Proszę o poradę dotycząca karmienia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.04.14, 20:25
          dzieki asia za rady. niedługo mija 3 tydzien jak się mała urodziła i jestem zadowolona że nie poddałam się radom pań które mi je turtaj dawały( 24 godz na dobę miec dziecko przy piersi/ może innym to wychodzi, ja tak nie umiem, potrzebuję chwilę odpoczynku, bo inaczej depresja murowana) poza tym na tym forum strasznie naskakuje się na kobiety które wybierają inną drogę karmienia niż piersią...Ja nie miałam najpierw pokarmu, małia wisiała godzinami na cycku. jesli nie wprowadziłabym m.m , oszalałbym. Nie jestem widocznie tak silna psychicznie jak reszta kobiet udzielących sie tu na forum. Na szczescie trafiłam na świetną doradće laktacyjna,która mnie nie potępiła,...Uczę się ciągle prawidłowego karmienia, bo mam trudne sutki. A mleko modyfikowane z 1-2 x dziennie podaję 1 x na 2 dni i z dnia na dzień i pwooli zupełnie je odstawię., W międzyczasie bardzo pomogło, kiedy ja walvzyłam też z zapaleniem brodawek , ciągłe okłady , smarowania maściami zajmowały czas, musiały się przeciez brodawki wygoić. Ale z każdym dniem jest coraz lepiej. Piersi doproawdziłam do prawidłowego stanu, mała jest zadowolona. A mleko modyfikowane w trudnych chwilach pomogło...Najważniejsze robić tak żeby pomóc sobie, a nie robić tak jak mówią ci inni....
          • Gość: aska Re: Proszę o poradę dotycząca karmienia IP: *.range86-171.btcentralplus.com 29.04.14, 23:36
            Tak, masz rację, trzeba po części swoim rozumem się kierować, szukać i próbować różnych sposobów a nie podążać za jedną niby słuszna teoria która tak naprawdę nie zawsze się sprawdza. Cieszę się że jest już u ciebie lepiej bo wiem jak ciężkie musiały być dla ciebie pierwsze dni. Ale zobaczysz za jakiś czas zapomnisz o tych trudach i nawet nie zauważysz kiedy karmienie stanie się dla ciebie przyjemnością. Ja miałam wiele chwil zwątpienia, ale dałam radę.

            A jeszcze co do metody na usypianie malucha bo też o to pytałas, mój mały też nie dał się odłożyć po kilku godzinach przy piersi i podzialal termofor. Położna mi poradziła ze małemu będącemu kilka godzin przy ciepłym ciele mamy, po odlozeniu do kołyski staje się nagle zimno więc płacze. Dlatego można nalać gorącej wody do ternoforu, włożyć go do łóżeczka czy kołyski, jak przesciersdelko się nagrzeje to wyjąć termofor i położyć na to ciepłe miejsce malucha. Tylko trzeba sprawdzić żeby nie było za gorące. U nas podzialalo i mały zaczął zasypiac sam w kolysce. Na początku zdarzało się jeszcze ze nie chciał w kolysce więc brałam go do siebie ale po kilku dniach było już super.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka