Gość: malwa
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
10.05.14, 16:23
W szpitalu pielęgniarki powiedziały mi, że mam tak długie brodawki, że wypełniają całą buzię dziecka i przez to nie łapie ono otoczki i karmienie jest nieefektywne. Jakoś udaje mi się ułożyć córkę tak, żeby w czasie ssania miała dolną wargę na granicy otoczki i piersi, a górną tuż nad brodawką, ale jest to trudne. Problem może leży w tym, że córka nie chce otwierać szeroko ust... Szukając piersi otwiera szeroko, ale jak łapie, to już niestety płytko - raptem kilka razy udało mi się uzyskać szeroookie rozwarcie, ale zwykle jej wargi stykają się ze sobą na dość długim odcinku (pcha rączki do buzi i ciężko mi ją dobrze przytrzymywać i jednocześnie odsuwać rączki). Córka ma 8 dni i dzisiaj przeżywam z nią koszmar - ryk z głodu prawie non stop. W czasie jej godzinnego ciumkania i przysypiania udało mi się odciągnąć ręcznie tylko 10ml, które chcę jej podać po następnym karmieniu strzykawką. Mam wrażenie, że mam mało pokarmu - tak samo było przy poprzednim dziecku i skończyło się na szybkim przejściu na butlę... Boję się, że znowu tak będzie i cały dzień łzy mi się cisną do oczu :( Córka nigdy nie próbowała butli ani smoczka i dziś pierwszy raz spróbuję ze strzykawką. Jak pobudzić laktację? Jak nauczyć córkę szerzej łapać? Piję dużo, a mimo tego mleka zdaje się być niewiele. Na początku córka ssie przez kilka minut w rytmie ok. 10 razy 1-4 ssania i przełknięcie, a potem przerwa. Potem już tylko ciumka i przełyka b. sporadycznie, a po odessaniu jej i próbie odbicia jest ryk i szukanie piersi. Jestem zrozpaczona, bo wygląda to wszystko analogicznie jak w przypadku starszego dziecka, którego nie mogłam odłożyć na moment, bo zaraz był płacz z głodu, a nie chcę powtórzyć tamtego scenariusza. Córka siusia kilka razy dziennie, kupki też są kilka razy, ale mało przybrała od wyjścia ze szpitala (30g/4dni). Proszę, doradźcie mi!