Dodaj do ulubionych

ssanie piąstek

IP: *.play-internet.pl 28.05.14, 09:34
Mamy kochane, moja córa 7 tygodni, kp, nie dawałam jej smoczka, bo nie uznaje takich uspokajaczy, gdy miała po urodzeniu potrzebę ssania to dostawała cycusia. Od jakiś 2 tygodni zaczęła bardzo mocno ssać pieści, nie jeden palec, kciuka, tylko całe piastki. Gdy daje jej wtedy cycusia to niekoniecznie go chce. Jak pediatra zobaczyła to kazała dawać smoczek, złamałam się, kupiłam, ale młoda cały czas wypluwa. Któraś z was tak miała? Przechodzi to z tymi piastkami? Bo mnie pediatra nastraszyla i teraz już sama nie wiem co robić...
Obserwuj wątek
    • panizalewska Re: ssanie piąstek 28.05.14, 11:43
      Przepraszam, pediatra dość durna, chce Ci zniszczyć kp, które, jak rozumiem, do tej pory odbywało się bez problemów? Zignoruj, albo zmień pediatrę.
      Ssanie piąstek jest normalne, rozwojowe. Dziecko poznaje świat oralnie przez bardzo długi czas. Zaczyna od rączek, bo ma najbliżej, a nie wie, do czego to to służy ;) Potem zabawki, stopy i lizanie podłóg ;) Niekoniecznie ssanie piąstek oznacza głód, ale dobrze jest proponować pierś.
      Nie załamuj się, bardzo dobrze robisz :)
      • Gość: mag Re: ssanie piąstek IP: *.play-internet.pl 28.05.14, 13:41
        No właśnie i ja trochę się zdziwiłam bo wszędzie piszą że w okolicy 2 mcy dzidzie tak poznają świat. Przecież chyba nie będzie wiecznie ssać tych piastek, bo jakoś będzie musiała bawić się zabawkami :)
        Pediatrę chyba naprawdę zmienię, bo rodzice którzy byli u niej na pierwszej wizycie po mnie wychodząc wpychali dziecku smoczek mówiąc że doktor kazała żeby nie było bezdechu...
        • maria_curia Re: ssanie piąstek 28.05.14, 20:05
          Ssanie piąstek to norma, dzieć za chwilę nauczy się chwytać wszystko w zasięgu ręki i wszystko będzie ssał :D.
          Mitem jest jednak (dlatego nie do końca się zgadzam z przedmówczynią, że pediatra chce "popsuć kp"), że smoczek popsuje ssanie. Ja od swojej konsultantki laktacyjnej usłyszałam, że smoczek można podawać po szóstym tygodniu, jeśli dziecko ma ogromną potrzebę ssania. Są dzieci, które bez możliwości possania czegokolwiek będą wisiały na cycu bardzo bardzo długo (to nie jest zbyt zdrowe dla brodawek, co innego długie najadanie się, a co innego gdy małe już naprawdę nie je, a nadal ssie). U mnie z kolei było tak, że młoda chciała ssać, ale nie umiała ssać tak, by nie leciało mleko. Była już najedzona, ulewała mocno mimo odbekiwania, a mimo to strasznie domagała się piersi, po czym, przystawiona, zaczynała gwałtownie płakać. Konsultantka doradziła smoczek i kupiliśmy. Od tamtej pory zmieniłam zdanie nt. smoczków. Dobry smoczek nie popsuje ssania (oczywiście u dziecka, które już nie jest noworodkiem), a wprost przeciwnie - smoczek uratował moje kp, bo myślałam, że to z moimi piersiami czy ze mną jest coś nie tak, gdy mała płakała.
          Teraz celowo nauczyłam synka ssać smoczek (nie chciał za bardzo na początku), bo jest o wiele szczęśliwszy dzieki smoczkowi w momentach, gdy nie mogę dać mu piersi - np. w samochodzie. Odruch ssania wcale mu się nie popsuł jakoś.
          • maria_curia Re: ssanie piąstek 28.05.14, 20:11
            I doprawdy nie wiem skąd te złe opinie smoczków. Może dlatego, że dziecko wygląda tak "smutno" ze smoczkiem - wyobrażamy sobie, że takie biedne, bo ssie kawałek silikonu zamiast ciepłego cycusia czy jak? A przecież wiele dzieciaków uwielbia smoczki... Nie rozumiem filozofii "moje dziecko bez smoczka udało mi się wychować". Dla mnie to tak jakby ktoś powiedział "a ja wychowałam dziecko bez karuzelki nad łóżeczkiem" (nie wiem czy dobre porównanie, chodzi mi o to, że to przedmiot niekoniecznie potrzebny - jak pieluszki - ale za to stanowiący jakąś tam pomoc dla rodzica, ale dla rozwoju dziecka nie mający prawdopodobnie żadnego znaczenia) Zawsze się mi nasuwa pytanie "no i co z tego?" :D.
            I dlatego ja z dumą (zupełnie również bezzasadną :D), że moje dziecko uwielbia smoczek :D.
            (wszystko to oczywiście pod warunkiem, że smoczek dajemy niemowlęciu, a nie noworodkowi czy dziecku, które już powinno uczyć się mówić, a nie ssać "monia", czasem widzę takie - lat cztery i smoczek w dziobie...)
            .
            • Gość: mag Re: ssanie piąstek IP: *.play-internet.pl 29.05.14, 16:11
              Kwestia tego smoczka to temat rzeka :) myślę ze ile mam tyle opinii a każda jest przekonana ze robi najlepiej ;) moja córa sama zdecydowała ze chyba woli te piąstki, więc niech sobie ciumka, jak będzie miała z 5 lat i dalej je ssala to zacznę się martwić ;)
        • panizalewska Re: ssanie piąstek 29.05.14, 08:20
          Chryste Panie miej nas w swej opiece przed takimi lekarzami :P
          No kurna. Załamka.
          Pani wiekowo rozumiem raczej 60+?
          • Gość: mag Re: ssanie piąstek IP: *.play-internet.pl 29.05.14, 16:08
            Coś koło tego :) na szczęście niedługo wracam do rodzinnego miasta i super dr więc jeszcze trochę z nią wytrzymam ;)
    • Gość: emilia Re: ssanie piąstek IP: *.klaudyny.waw.pl.174.23.193.in-addr.arpa 29.05.14, 16:11
      W tym wieku ssanie piąstek to norma. U nas też tak było, potem zaczęło się branie wszystkiego do buzi, lizanie, ciamkanie i ssanie, jak rączki zaczęły chwytać zabawki i kierować do buzi to kupiłam fajny gryzaczek. Teraz już ssanie piąstek baardzo rzadko i znam też wiele dzieci bezsmoczkowych, u których ten etap minął. Podobno jest tak, że jak dziecko ssie piąstki to w porządku, gorzej jak zaczyna ssać samego kciuka. U nas ten kciuk zaczął się pojawiać, ale zamiast podawałąm albo pierś, a jak nie chciała, to właśnie gryzaka i od chyba tygodnia czy dwóch nie widzę kciuka w buzi.
      • Gość: mag Re: ssanie piąstek IP: *.play-internet.pl 29.05.14, 16:16
        No właśnie, też myślę ze póki piąstki to jest ok,.jak się pojawi ssanie kciuka to zastosuje to o.czym piszesz :) dzięki :)
    • malwina.okrzesik Re: ssanie piąstek 31.05.14, 21:35
      zostawić piąstki w buzi, na tym etapie życia malucha to zaspokajania potezeby poznawczej nie pokarmowej

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka