ziarenko-piasku
07.07.14, 12:48
Tak strasznie się bałam, ze kp nie wyjdzie...
Bo inkubator (32tc), intubacja, karmienie sondą, potem butelką - bo jeszcze nie należało wyciągać z inkubatora...
Przez 50 dni ściągałam pokarm co 3 godziny...w dzień i w nocy...
Potem na pozwolenie pediatry karmienie piersią raz dziennie...aż w końcu przeszliśmy na pierś w 100% w 44 dobie życia.
Opłacało się...mój syn okazał się prawdziwym piersiowcem :P
Przez pierwsze 2 tygodnie w domu, przybrał 220 gr ;)
Tak więc warto walczyć, a może wystarczy tak bardzo chcieć jak ja chciałam ;)