Dodaj do ulubionych

szpital-smoczek dylematy

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.11.14, 23:35
Witajcie:) dawno tu nie zagladalam , bo minelo ponad 5 lat odkad skonczylam karmic 2,5 wówczas córke. teraz jestem tuz przed rozwiązaniem i mam dylemat...jaki smoczek kupic do szpitala dla noworodka , tak aby nie zaburzał odruchu ssania piersi. smoczka potrzebuje tylko do szpitala .mam planowane cc i z wywiadu wiem, że dziecko na 1-2 noce jest zabierane do pokoju noworodkowego(takie ą zwyczaje).polozna powiedziała mi żeby kupic smoczek bo oni dzieci nie niancza:/ na początku zaprotestowałam, ponieważ doskonale wiem czy grozi podawania smoka, jednak po przemyśleniach zdecydowałam ze kupie, ponieważ nie chce żeby mi serce peklo jak dzidzi będzie plakac a poza tym wiem , ze dadza mu to co będzie pod reka np.smoczek butelkowy:/.dziewczyny dodoam ze moja corke karmiłam bardzo długo, smoczek miała zabrany i wszystko byłoby ok, gdyby nie to ze kcika przestala ssac ok, tygodnia
temu, a ma 7 lat :(
Obserwuj wątek
    • mruwa9 Re: szpital-smoczek dylematy 25.11.14, 23:48
      obyczaje szpitalne mozna zmienic, a nie ma smoczka, ktory nie zaburza karmienia piersia.
      Personel nie musi nianczyc twojego dziecka. Niech ci je poloza przy piersi, podniosa barierke lozka, jesli jest, zrolujesz kocyk lub kolderke i polozysz jako blokade, zeby dziecko nie spadlo, i zamiast smoczka mozesz trzymac dziecko przy piersi. Proste, skuteczne i zgodne z natura, oraz potrzebami noworodka.
      Mialam 2 razy cc i gdyby mi chciano zabrac dziecko na oddzial noworodkowy, oczy bym wydrapala pazurami..pierwsze dziecko rodzilam w wehikule czasu, szpitalu rodem przeniesionym z PRLu (sale 8-10 osobowe, osobny oddzial noworodkowy, przynoszenie noworodkow tylko na karmienie, ojcom dzieci pokazywano przez szybe, itd itp). Gdy trzeba bylo, wytoczylam panujacym porzadkom wojne i wywalczylam dla nas rooming-in. I w bonusie sale jednoosobowa, zebym nie demoralizowala innych pacjentek ;-)
      To lepsze niz smoczek, uwierz.
      • kremka2014 Re: szpital-smoczek dylematy 26.11.14, 01:58
        Też jestem po 2cc. U nas tylko pytamy czy zabrac dziecko. Oba byly ze mną! No nie wyobrażam sobie inaczej! Raz tylko wieczorem oddalam płaczka, bo chciałam się wykąpać, pani wzięła dziecko i sobie gdzieś poszla. Płakał sam w sali z wielkimi swiatlami. Wzięłam go. Pani przyszla wystraszona czy zabrałam dziecko, widać bylo jej glupio,że go tak zostawiła. Ja płakałam, bo on płakał tam sam.
        Walcz.
        Zwyczaje kontra Twoje prawa. I dziecka święte prawo. Moje drugie nie chce żadnego smoczka. I nie da się go przekonac. Jeśli masz planowana cc to zdążysz do nocy być pionizowana. W dzień może ojciec dziecka czy kto tam bliski podawac dziecko. O ile nie będziesz miała narkozy, możesz spać z dzieckiem. U nas krzywo na to patrzyli,ale dużo nie marudzili.
    • Gość: Yumemi Re: szpital-smoczek dylematy IP: 31.120.34.* 26.11.14, 07:18
      Ja bym sie zwyczajnie nie zgodziła na taka separacje dziecka, żaden noworodek nie jest na cos takiego przygotowany.
      Nie wiedzialam ze sa jeszcze takie szpitale...
      Po cc po zaszyciu rany mozesz karmic od razu normalnie. Niech Ci dadzą dziecko i tyle, maluch bedzie sobie leżał obok, albo bedziesz kladla sobie dziecko na piersi. Ja miałam dziecko przy sobie bez odkładania gdziekolwiek.
      Na poczatku nie trzeba przewijać za często wiec wystarczy zeby np partner przewinal jak odwiedzi.
      Nie wyobrażam sobie zeby ktoś mi mowil ze gdzies zabiera dziecko.
      No i nie na smoczkow które gwarantowałyby ze dziecku ssania nie zaburzy.
      Co do kciuka, po prostu wyjmuje sie dziecku z buzi i daje piers i tak do skutku.
      • Gość: mala1977 Re: szpital-smoczek dylematy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.11.14, 08:49
        Dziewczyny, ja może bym się i uparła żeby dziecko zostało przy mnie w ta pierwsza czy druga noc,jednak pamietajac mój stan po I cc absolutnie nie nadawałam się do tego aby wziąć dziecko na rece czy wogole się nim zajac:( bylam dosłownie zielona,nieprzytomna.teraz może być jeszcze gorzej bo być może podczas cc czeka mnie powazniejsza operacja ...ale o tym nie chce się rozpisywać. znam wszystkie nie! przeciwko smoczkowi jednak bardzo prwdopodobne jest ze na te 2 noce trafi do położnych.do karmienia na te chwile kupiłam butelke medeli calme , bo jak zabierają to i dokarmiają u siebie :( majac na uwadze mój stan zdrowia jestem niejako zmuszona mieć ten smoczek.tylko nie wiem jaki spośród tych wszystkich i tak złych:(Wpisz swoją odpowiedź
        • amiralka Re: szpital-smoczek dylematy 26.11.14, 10:03
          Są takie smoczki soothie... Ale wydaje mi się, że każdy smoczek smoczka warty.
          A tata nie może spać w szpitalu z Tobą? Ja bym się upierała, żeby nie zabierali dziecka, to są po prostu barbarzyńskie zwyczaje, przecież to już nie o kp chodzi, ale psychike takiego maleństwa, po co mu coś takiego fundować.. Jak mama nie może, to opiekuje się tata, tak powinno być.
        • ela.dzi Re: szpital-smoczek dylematy 26.11.14, 11:42
          Czułam się identycznie, zabranie dziecka na noc było dla mnie wybawieniem. Nakarmienia z butli, żebym mogła się przespać też dobrze wspominam. Miałam plan, żeby dziecko było non stop przy mnie. Nie dałam fizycznie rady.

          U nas nie trzeba było mieć smoczka. Pamiętam, że ten był malutki, : sklep.mambaby.pl/produkty_smoczki_0-2_miesiaca_mam_start.html. Będzie dobrze, aby Cu tylko pomogli przystawić dziecko do piersi.
          • Gość: mamamarcela Re: szpital-smoczek dylematy IP: *.polsystem.net.pl 26.11.14, 11:58
            Przy pierwszym dziecku nic nie wiedzialam. I myslalam, ze polozne to dobre Panie ktorre pomagają, ale jak mi zabraly dziecko na noc żeby odpocząć to intuicja mi nie pozwolila zasnąć na sekunde i szlak mnie trafial jak slyszalam ze płacze. Tylko pół nocy trwalo takie coś. Bylam zszokowana własną reakcja i teraz juz wiem, ze przy nastepnym Dziecku w dupie mam dobre checi personelu i mój w mówiono brak sił. DAM RADĘ i Malenstwa nie wypuszcze z ramion nawet na sekunde! ...nochyba, ze z tatusiem podziele się Skarbem.
            • ela.dzi Re: szpital-smoczek dylematy 26.11.14, 13:12
              Mam nadzieję, ze Twój post nie odnosi się bezpośrednio do mojego. Ja nie dałam rady i nie zamierzam stawać na rzęsach przy następnym dziecku byle by tylko było non stop przy mnie.
            • Gość: Yumemi Re: szpital-smoczek dylematy IP: 31.120.34.* 26.11.14, 14:20
              U mnie tak samo było. Spalam sobie po cc owszem ale dziecko spalo obok :-) Nie nosilam dziecka i nie zajmowałam sie dzieckiem - po prostu leżało obok mnie :-) Do tego wcale nie trzeba dziecka gdzies zabierać.
              • ela.dzi Re: szpital-smoczek dylematy 26.11.14, 14:33
                W szpitalu w którym byłam nie było takiej opcji. Albo zajmujesz się sama dzieckiem albo w drodze wyjątku oddajesz położnym pod opiekę.
                • mruwa9 Re: szpital-smoczek dylematy 26.11.14, 15:29
                  w szpitalu, w ktorym rodzilam pierworodnego tez takiej opcji nie bylo. To ja sobie wywalczylismy i nie obchodzilo mnie zdanie personelu, ze tutaj tak nigdy nie bylo, nie jest i nie bedzie, ze nie ma warunkow lokalowych, personelu i takie tam pitu pitu. Liczylo sie dobro mojego dziecka, ktoremu jeszcze przed porodem, bedac juz na oddziale i slyszac placze dochodzace z oddzialu noworodkowego, przysieglam, ze go nie oddam i nie pozwole oddzielic. Slowa dotrzymalam.
                  Chciec to moc.
                  Poza tym noworodek przy piersi mamy to de facto mniejsze obciazenie dla personelu, wiec to idiotyczne upieranie sie przy oddzielaniu noworodkow od mam jest zupelnie niepojete.
                  Czyli- wymoc na personelu polozenie dziecka przy piersi i dzwonic po pomoc, gdy trzeba zmienic pieluche ( w pierwszych godzinach po cc), chyba, ze tata moze zostac w szpitalu i wziac na siebie tego typu obowiazki. Mama tylko lezy, z dzieckiem przy piersi, a noworodek lezy przy mamie i ssie piers. I wszyscy zadowoleni.

                  Noworodek nie jest wlasnoscia personelu. Ma rodzicow, ktorzy sa jego opiekunami prawnymi oraz ma swoje prawa, jako pacjent, a do tych praw nalezy nieograniczona obecnosc rodzica.
                  To personel musi sie pytac o zgode rodzicow, gdy zamierza cos zrobic wokol noworodka, a nie matka musi sie prosic o zgode na widzenie z wlasnym dzieckiem.
                  • ela.dzi Re: szpital-smoczek dylematy 26.11.14, 22:15
                    Zgodze sie, ze tak powinno byc, ale ja nie mialam silt funkcjonowac po cc, a co dopiero dogadywac sie z poloznymi, zeby przychodzily do malego w nocy. To byla jedna noc, za dnia na pooperacyjnej po 3 h byl caly czas ze mna, wczesniej z tata. Jak nastala noc, zostalismy przewiezieni na poporodowa. Od tego momentu mialam sama zajmowac sie dzieckiem, ale w drodze wyjatku polozne go zabraly, jak zobaczyly moj stan. Ja nie wspominam tego źle, chociaz troche sie przespalam. To bylo raptem pare godzin. Dostalam malego z samego rana i od tego momentu juz sama musialam sobie radzic. Dobrze, ze mialam pomoc meza za dnia, nie bylo opcji, zeby zostal na noc. Wielka szkoda, bo ja dlugo dochodzilam do siebie, a opieka nad noworodkiem z zoltaczka byla ponad moje sily (maly non stop sciagal opaske z oczu, musialam co chwila ja poprawiac, zjezdzal z lampy i w ogole non stop sie budzil a ja z nim). Nie przespalam w ogole kilka nocy pod rzad, dobrze, ze trafila mi sie polozna starszej daty, ktora znowu zabrala go na ktoras noc i znowu zlapalam chwile oddechu. Wszystko zalezy jak ktos sie czuje, ja marzylam, zeby ktos zaopiekowal sie dzieckiem i zabral je choc na chwile.
    • nothing.at.all Re: szpital-smoczek dylematy 26.11.14, 12:30
      Wiesz nie jest powiedziane ze dziecko smoka przyjmie. Może zwyczajnie nie kumac ja i co z nim robić.
      Jestem zszokowana ze są takie szpitale.
      • kremka2014 Re: szpital-smoczek dylematy 26.11.14, 16:48
        Też mnie to zadziwia. Tym bardziej,że dziecko przy matce to odciążenie dla personelu. Nie kumam. A smoczek kup taki jak dla wcześniaków ewentualnie, no nie wiem. Kup też jakiś zwykly. Ja wolałabym żeby miał popsutą technikę ssania, niż miałby 2 doby plakac.... Ale jeśli mąż moglby byc, czy mama, czy przyjaciółka to bym walczyła o dziecko przy sobie...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka