ama-ka
05.01.15, 22:42
malec ma lekko ponad 7m, cały czas kp na żądanie plus od 1,5-2 mcy coś jemy już stałego, bardziej smakujemy, ale staram się, by teraz dziennie obiadek już zjadał, nie długo myślę wprowadzić mu stałe śniadanie... No i mam problem z kp... bo tak, przestawać karmić jeszcze nie chcę (myślę tak wystopować ok roku, jak wrócę do pracy), więc podaję zawsze pierwszą pierś, potem ew. obiadek / owoc / itp. Tyle, że on mega krótki ssie... kiedyś, za noworodka, normalnie wisiał na cycu, jadł z obu na jeden posiłek, na noc duuużo zjadał, plus dobre przyrosty były, wiec się chłopak najadał. A teraz? karmienie trwa albo 10 minut (bo nocne...) albo 5 minut (dzienne). Wszystko go rozprasza wokół, nawet jego pokój w półmroku to potrafi się wyginać i odmawiać piersi nawet po 3 minutach... staram się przez to częściej go przystawiać, ale nie zmienia to faktu, że:
1. boję się, że takim częstym, krótkim ciumkaniem zastopuję sobie laktację
2. on w tym jedzeniu nie dotrwa do tego drugiego, treściwszego mleka i głównie przez to budzi się czasem x razy w nocy - dziś przed spaniem ssał obie piersi przez minut dwie łącznie obie :/
to jest normalne zachowanie dzieciaczka?