Dodaj do ulubionych

ciągle ten sam problem. karmienie nocne

IP: *.maverick.com.pl 07.03.15, 10:09
Nie chodzi o zęby, bliskość ani nic innego. W nocy mleko nie WYPŁYWA. Przerwa od ostatniego karmienia to ok 4 godziny. Mleko powinno być i raczej jest bo piersi się są totalnie miękkie. Nie pomaga zmiana pozycji, piersi, oklad. Maly się wścieka i budzi rodzinę. Ssie i ssie i ssie i nic. Czasem tak 2 -3 godziny! Ok 7 wstaję załamana zmęczona on wyje z głodu. Biorę prysznic I przystawiam I leci!!! O co K**** chodzi bo ja mam dość totalnie. Wczoraj dalam w nocy mm. Prawie zjadł z butelką. Może mam coś z hormonami, że Oksy się nie wydziela? Jezu ja nie wiem. Nie mogę nie spać co noc od 4 albo od 2 jak się przebudzi wcześniej na jedzenie!!!! Za miesiąc będę dojeżdżać rano do pracy - wstawać o 6 i prowadzić 60km. Pomóżcie gdzie szukać pomocy😓 dawać butelkę w nocy!!???
Obserwuj wątek
    • mruwa9 Re: ciągle ten sam problem. karmienie nocne 07.03.15, 11:20
      dawac piers w nocy i nie opowiadac glupot o braku pokarmu.
      I nie wiazac zachowania dziecka z iloscia /dostepnoscia pokarmu.
      Pokarm jest tam , gdzie ma byc i tyle, ile trzeba. Problem tkwi w twojej glowie, nie w piersiach.
      Niemowleta w nocy wariuja i budza sie z miliona roznych powodow, choc najczestszy powod to: bo tak. Bo ten wiek tak ma. Po prostu.
      • Gość: ola Re: ciągle ten sam problem. karmienie nocne IP: *.maverick.com.pl 07.03.15, 11:30
        Nie mruwa, nie zgodzę się z Tobą. On nie wariuje. Chce jeść. Ciągnie pierś a mleko nie leci - ja doskonale wiem kiedy pokarm płynie, jest wypływ. W nocy nie ma!
        • Gość: ola Re: ciągle ten sam problem. karmienie nocne IP: *.maverick.com.pl 07.03.15, 11:31
          Jak juz mleko napłynie to się uspokaja. Tylko że to dopiero pp 2-3 godzinach
          • panizalewska Re: ciągle ten sam problem. karmienie nocne 07.03.15, 12:10
            No i dobra, za kilka dni / tydzień, dwa jak nie będziesz dawać butelki to produkcja się zwiększy w nocy, laktacja dostosuje i będzie wypływ szybciej. Albo i nie i dzieć będzie spijał po kropelce tłustrze mleko. Serio będziesz rozkminiać każde zachowanie dziecka przy piersi? Do końca karmienia? Jeszcze pół roku, rok, półtora? Sama się nakręcasz i stresujesz. Jak dziecko przybiera na wadze pi razy oko w normach, jest rozwój motorycznych, sika kupy robi TO JEST OK i ten czas po prostu trzeba przetrwać. I tyle.

            Moje dzieci wyrabiają niestworzone rzeczy podczas KP, co mnie strasznie wkurza, ale nic nie poradzę. Tak mają i już. KP jest dla mnie upierdliwe do ustania. No bywa. Robię to dla zdrowia dzieci i jakoś sobie radzą, choć idealnie nigdy nie będzie, dopiero po odstawieniu, jeszcze z 1,5 roku upierdliwości mnie czeka.

            Nie jesteś sama Ola, ja Cię Tule :-) ale też nie ma sensu się tak wszystkim przejmować. Dziecko rośnie to jest ok. Reszta atrakcji minie szybciej niż później ;-)
            • Gość: ola Re: ciągle ten sam problem. karmienie nocne IP: *.maverick.com.pl 07.03.15, 12:28
              To nie kwestia mm bo dziś dostał pierwszy raz. Zamiast isc do lóżka wczesniej, wisze na laktatorze, żeby zwiększyć produkcje. Na nic. On się wierci, popłakuje, ewidentnie się żali bo głodny a mnie serce pęka i jednocześnie k**** bierze. Nie jestem w stanie dluzej tego znieść
              • mad_die Re: ciągle ten sam problem. karmienie nocne 07.03.15, 13:44
                Standardowo - smoczki ssie? Zdrowy jest? W domu wszyscy zdrowi? Ty zdrowa?
                Po co siedzisz na laktatorze? To dziecko ma laktację dostosować do siebie, a nie Ty do swojego widzimisię...
                W nocy... no cóż... dzieci nie są takie głupie - on po prsotu może ssać dokładnie w taki sposób, żeby mleko nie leciało. Tak, tak, tak też można.
              • Gość: Yumemi Re: ciągle ten sam problem. karmienie nocne IP: 31.107.32.* 07.03.15, 13:53
                Tylko po co mu to mm?

                Od początku dziecko sie najadalo, wagowo ok, nie ma żadnych powodów aby myślec ze czegoś brakuje.
                Teraz tez nie - bo zachowania dziecka nie maja nic wspólnego z tym czy jest mleko czy go nie ma.
                Po prostu nie dawaj żadnego mm - po co w ogole kupujesz? Podawaj piers jak ssie to ssie jak nie to nie.
                Po co utrudniasz sobie życie laktatorem?
                Nie chce jeść to nie je, przekaz mężowi zeby lulal i tyle.
                Chyba ze zwyczajnie chcesz przestać karmic - karmienie to nie obowiązek - tylko nie ma sensu szukać argumentów tam gdzie ich nie ma czyli w 'braku pokarmu'.
              • Gość: Yumemi Re: ciągle ten sam problem. karmienie nocne IP: 31.107.32.* 07.03.15, 13:57
                Żali sie ze głodny? Co mowi? A jak przy pełnym talerzu jedzenia bedzie marudził? :-)
                Jesli wagowo jest ok to nie jest głodny.
                Po prostu dzieci sie czasem roznie zachowują i nie na wszysktie problemy z emocjami odpowiadamy jedzeniem.
                Im starsze dziecko bedzie tym wiecej problemów - tak juz jest, wsparcie od partnera masz?
              • mruwa9 Re: ciągle ten sam problem. karmienie nocne 07.03.15, 14:42
                sama sobie wyszukujesz problemy, gdzie ich nie ma.
                Nie ma potrzeby wiszenia na laktatorze. Nie ma potrzeby stymulowania laktacji, Idz sie poloz i nie wyglupiaj.
                Mleko jest. W nocy tez.
                Ja wykarmilam trojke dzieci i nie pamietam uczucia wyplywu pokarmu.
                To siedzi w glowie, nie w piersiach.
                Dziecko w nocy wariuje? Obudz tate, niech nosi i pacyfikuje mlodziez, ty spij. Gdy mlode sie uspokoi na rekch taty, tata kladzie je przy twojej piersi i spicie dalej.
                A gdybys nie miala w domu mieszanki ani butli, to jak poradzilabys sobie w nocy?
                Dalas mieszanke, bo mialas taka mozliwosc, a nie dlatego, ze dziecko jej potrzebowalo.
    • malinkaaaaaaaaaa Re: ciągle ten sam problem. karmienie nocne 07.03.15, 17:12
      Pamiętaj o dobrym nawodnieniu siebie, nie pijesz mniej przed snem? U nas też takie cyrki bywają, ale to zwykle wtedy gdy zapominam pić w dzień. No i odpoczynek, widzę, że jak padam na ry.. to i dłużej trwa oczekwianie na wypływ. Pomaga też czasem zmiana piersi jak przy pierwszej jest wściek( zapominam z której karmiłam ostatnio i na tą jest zwykle foch).
      • Gość: kremka2014 Re: ciągle ten sam problem. karmienie nocne IP: *.dynamic.chello.pl 07.03.15, 18:57
        No wlaśnie - pijesz w nocy? Jak nie - to pij- jeno nie %%%😉. Po drugie- próbowałaś wziąć prysznic od razu na początku cyrków? Spróbuj, jeśli nie. Po trzecie- może zamiast prysznica wystarczy ciepły okład? Ile dziec ma miesięcy? W dzień tylko kp bez komplikacji?
        • panizalewska Re: ciągle ten sam problem. karmienie nocne 08.03.15, 10:19
          Czasami %%% też pomagają, na wyluzowanie głównie. Nie żeby od razu walić pół litra każdego wieczoru ;-) ale browar czasem można se zapodać. Taki Ciechan miodowy łoooo matko dobre to i od razu wszelkie mleczne troski odchodzą w niepamięć ;-)
          Ale serio, Ola, nie świruj, zostaw ten laktator, nie filozuj. Karmienie jest w głowie, a Ty niepotrzebnie schizujesz. Dziecko przybiera na wadze? Zdaje mi się z poprzedniego miliarda wątków, że jednak przybiera :-P

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka