Co ze spaniem :)

IP: *.197.121.87.threembb.co.uk 27.05.15, 10:20
Czesc dziewczyny. Mam takie pytanie: czy mozna dziecko nauczyc dluzej spac w nocy?
Corka skonczyla 14tyg i podaje jej piers na zadanie. W dzien je co 2,5-3h i ssie ok 20-30min. Wieczorem zjada ok 19-19:30 i po ok 30min pozniej ja kapiemy i kladziemy do lozeczka, zasypia ladnie sama. Ok 21-22 karmie ja na spiaco. Poradniki podaja, ze po 12 tyg dziecko powinno przespac 6h a ona na kolejne karmienie wstaje po 4h a potem juz co 1,5-2h sie budzi i 'gniecie' w lozeczku wiec ok 4 juz sie poddaje i biore ja do nas i karmie na lezaco no i... Ssie, zasypia a jak cycus wypadnie to budzi sie i marudzi i tak non stop do 7-8 rano jak juz sie budzi i zaczyna gadac :) czy jest jakis magiczny sposob na sen? Szczerze to od tej 3-4 ja juz nie spie bo co chwile musze jej podawac 'zgubiona' piers no i pozycja jest malo wygodna :/ moze robie cos zle? Moze jej sie chce przytulac a biorac ja do lozka tylko to utrwalam? Jakies wlasne doswiadczenia? Dziekuje za odpowiedzi i pozdrawiam!
    • ela.dzi Re: Co ze spaniem :) 27.05.15, 10:27
      Dzieci poradników nie czytają. Zdecydowanie wolą spać z rodzicami niż w łóżeczku. Zauważyłam, że jak zaczęłam brać syna do nas po pierwszej pobudce, to wszyscy zaczęliśmy się wysypiać.

      Możesz spróbować przytulić dziecko czy podać smoczek i zobaczyć czy to coś da.
    • sfornarina Re: Co ze spaniem :) 27.05.15, 13:35
      14 tyg to czas skoku rozwojowego, wiec pewnie mloda dopadlo:)

      U mnie, w przeciwienstwie do wiekszosci na tym forum, pomoglo wyeksmitowanie dziecka nie tylko z mojego lozka, ale i z sypialni. Mlody przestal ssac co 10 minut, jak mu sie cycek zgubil, przez co oboje z niewyspania chodzilismy jak zombie i zaczal jesc jak czlowiek 1-2 razy w nocy. W moim przypadku karmienie w lozku to byl najwiekszy blad jaki popelnilam na poczatku macierzynstwa.

      Podczas skokow rozwojowych oczywiscie mlody je czesciej i ja wtedy za kazdym razem wstaje i karmie go w jego pokoju, chocbym miala wstawac i 4-5 razy.

      Karmienie "na spiocha" na zapas przetestowalam i sie nie sprawdzilo. Po prostu bylo to dodatkowe karmienie, bo mlody i tak regularnie budzil sie na jedzenie w tych samych porach co wczesniej.

      Wydaje mi sie, ze dziecko samo nauczy sie spac dluzej. Mlody ma prawie piec miesiecy i obecnie przewaznie spi od 7 wieczorem do 6-7 rano z jedna pobudka na karmienie okolo 3-4 nad ranem. A na poczatku byl najgorzej spiacym dzieckiem z calej naszej paczki czternastu mam.

      Jeszcze jedna wazna rada, ktorej sama na poczatku z przekory nie chcialam sluchac - zaciemnienie pokoju. Kupilismy wielka czarna rolete i mlody zamiast budzic sie przed 5 nad ranem spi do 6-7. A raz spal nawet do 9:45! (co pol godziny w nerwach sprawdzalismy, czy wszystko z nim okej!)
      • Gość: Ewa Re: Co ze spaniem :) IP: *.197.121.87.threembb.co.uk 27.05.15, 13:48
        Z przeniesieniem mlodej chcielismy poczekac do 6mcy. Na poczatku lozeczko bylo po drugiej stronie sypialni wiec ciagle biegalam po 6tyg prystawilam do naszego, zeby miec ja pod reka a i tak konczy sie u nas :/ moze faktycznie musze ja 'eksmitowac' zeby nie skakac na kazde jekniecie :/ poczekam z 1-2tyg i jesli to tylko skok rozwojowy to przetrzymam, jesli nie to robimy przeprowadzke :)
        • sfornarina Re: Co ze spaniem :) 27.05.15, 14:01
          > moze faktycznie musze ja 'eksmitowac' zeby nie skakac na kazde jekniecie :/

          Nie, nie, to nie tak. To nie tak, ze jak mlody jest w drugim pokoju, to ja nie reaguje :)

          On po prostu sie nie budzi - moze dlatego, ze mnie kolo siebie nie 'czuje"? Na takiej samej zasadzie, ze jak go trzymam na rekach, to mlody za kazdym razem szuka piersi natychmiast, jakby glodem przymieral, nawet gdy wcale nie jest glodny? Natomiast przystawiony do piersi jesc nie bedzie, tylko possie przez 5 sekund i sie odrywa.

          Wiekszosc mam z naszej paczki miala problem z tym skokiem rozwojowym przy 14 tygodniach. Chyba nawet po 4-5 tygodni sie meczyly, potem dzieciom samo minelo.
          Gdzie czytalam, ze warto proponowac dziecku piers czesciej w dzien, zeby najadlo sie "na zapas" i w nocy chcialo mniej. Ale nie wiem, czy to dziala, nie testowalam.
          • nothing.at.all Re: Co ze spaniem :) 27.05.15, 15:58
            Nie działa; ).
            Dzieci są różne jedne budzą się raz, inne kilka..Moja ma 11 miesięcy i budzi się teraz 4/5 razy a był czas ze budziła się naście razy - 12/15, c chwila w sumie. Ja nie miałabym siły chodzić do jej pokoju tyle razy i karmić Wiwc śpi z nami. To jest wygodniejsze dla mnie i dla niej.
            A to faktyczn czas skoku rozwojowego k pewnie za chwile będę e lepiej. A potem zaczną się żeby i będzie znowu lepiej i znowu groźne. I tam do 18 stki ;).
      • justaaaaa Re: Co ze spaniem :) 27.05.15, 19:07
        U mnie z obydwojgiem dzieci tak samo. Karmienie przez sen zbędne. Pobudki nad ranem częstsze przez wspólne spanie. Jak dziecko śpi samo to śpi lepiej. Budzi się tylko gdy jest głodne 1-2 razy.
    • nothing.at.all Re: Co ze spaniem :) 27.05.15, 16:00
      Biorąc ja do łóżka dajesz jej ciepło i bezpieczeństwo i miłość. Nie utrwalasz nic. Dzieci potrzebują rodziców bo to maluszki.
      I poradników nie czytają jak pisała Ela. To że jest napisane że ma spać do rana w wieku pół roku fo może 5%maluchow ma. Taki maluszek budzi się z tysiąca powodów i fo nie musi być głód. Możesz próbować tulic i uśpić bez podawania piersi.
    • yumemi Re: Co ze spaniem :) 27.05.15, 20:17
      Przede wszystkim - czy jest gdzies tatus czy jestes samotna mama?
      Jesli jest, to spokojnie mozesz mu po karmieniu o 4 przekazac na strone tatusia aby uspokajal i usypial do rana - a Ty na drugi bok i spisz do rana.
      Osobiscie jestem za dosc logicznym ulatwianiem sobie zycia - dziecko spi lepiej kiedy spi z mama i tata - wiec niech sobie od tej 4 rano z wami spi. Duzo latwiejsze niz odnoszenie i wstawanie.
      Wyrosnie z tego tak samo jak kazdy z nas :)
      • Gość: Ewa Re: Co ze spaniem :) IP: *.197.121.87.threembb.co.uk 28.05.15, 13:00
        Ostatniej nocy mala wypluskala sie o 20, zrobilam jej masaz i nakramilam, wiec poszla spac ok 21 i pospala do 1:30 co jest duzym sukcesem ale.... Po jedzeniu, zmianie pieluszki poszla spac o 2:20 i znowu pobudka przed 4 i potem co 20-30 min :/ nawet u nas w lozku gledzila co chwile i tak do 8 rano :/ to wspolne spanie tez jej nie pomaga. Co do tayty to pracuje na zmiany wiec co drugi tydz nie ma go na noc w domu wiec nocki sa tylko na mojej glowie- mowi, ze jak przestane karmic piersia to on bedzie wstawal ;) a ja karmic nie przestane predko wiec jest bezpieczny :)
        • ela.dzi Re: Co ze spaniem :) 28.05.15, 13:51
          Nie oczekuj cudów po jednej nocy, daj jej chwilę :) Mój syn też tak miał. Ale jak miał ponad rok ;) To prawdopodobnie jakiś skok rozwojowy. Szkoda czasu na spanie. Nawet większym i 'rozumniejszym' dzieciom. Dobrze, że nie budzi się z wrzaskiem ;) A ta zmiana pieluszki jest jeszcze potrzebna ?

          Jak tata jest na noc w domu, to niech on przytuli dziecko w nocy i zabierze na swoją stronę po tym pierwszym karmieniu. Dzieci potrafią wyczuwać mleko, a u taty przecież go nie ma. Poza tym, jeśli dziecię dobrze przybiera, to możesz spróbować ze smoczkiem. Mi się w ten sposób udało zredukować liczbę karmień. A może to był przypadek :) ?
        • Gość: Yumemi Re: Co ze spaniem :) IP: 213.205.251.* 28.05.15, 13:54
          Karmienie piersia nie ma nic do rzeczy - kiedy maz w nocy jest w domu, niech od którejś w nocy bierze dziecko na swoją strone łóżka i tyle.
          Na etapie kp tata jak najbardziej powinien byc zaangażowany w usypianie.
          • Gość: niuniek3 Re: Co ze spaniem :) IP: *.play-internet.pl 28.05.15, 15:58
            Zgadzam się. Potem dziecko nie będzie akceptować w nocy nikogo poza mamą i ojciec będzie dalej mówił "idź ty bo na mnie krzyczy" ...
            • Gość: Yumemi Re: Co ze spaniem :) IP: 213.205.251.* 28.05.15, 18:15
              Niestety. Wiekszosc wątków na tym forum jest w takim tonie - pełno sugestii na temat karmienia - zamiast zaangażować tatę. Jak wraca z pracy z 10h w domu jest. Jak bedzie troche niewyspany, nic mu nie bedzie. A zaangażowanie w opiekę nad dzieckiem procentuje.
              I nie ma ze jeden etap jest ok a inny nie.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja