Problem po nocnym karmieniu

IP: *.adsl.inetia.pl 29.06.15, 15:26
Witam, nie umiałam znaleźć podobnego wątku na forum, więc z góry przepraszam, jeśli taki temat już jednak był. Córeczka skończyła tydzień temu 3 miesiące, od początku jest karmiona tylko piersią. Na początku trzymałam się tzw. diety matki karmiącej. Od około 2 miesięcy jem wszystko. Problemy z brzuszkiem u małej były od urodzenia. Gazy, wzdęcia, przelewanie, kolki (choć tu nie wiem, bo jeden lekarz twierdził, że tak, drugi, że nie:). Od jakiegoś miesiąca skończyły się płacze, wieczorne męczenie się typu prężenie i wicie, ale pojawił się problem w nocy. Codziennie po nocnym karmieniu około 1.00 - 2.00 godziny córka zaczyna się wić, stękać, prężyć i widać,że bardzo się męczy. Pomaga trochę noszenie na rękach, w pozycji leżącej jest tragicznie. Przy tym wszystkim śpi. Sytuacja ta trwa do około 6.00. Potem śpi spokojnie. Przeważnie budzi się około 7.00 i po karmieniu robi kupkę- bardzo głośną, przy której strasznie się męczy, no a potem jest przez cały dzień rozkosznym dzidziusiem. Lekarz twierdzi, że tak sobie po prostu trawi w nocy. Tylko, że z mężem już ledwo funkcjonujemy w dzień przez to jej trawienie. Czy może być to jednak alergia? Ale na co?
    • Gość: marika Re: Problem po nocnym karmieniu IP: 91.246.15.* 19.11.15, 13:16
      Tez tak mialam.Mala z rana takie kupki robila glosne :)
      U nas nic nie bylo,zadnej alergii.Chyba faktycznie to takie trawienie.Teraz juz mala ma 7mies.i minelo to nocne trawienie :)
    • k_linka Re: Problem po nocnym karmieniu 19.11.15, 14:51
      A moze pomoze spanie na brzuchu? Moj syn ma 10 miesiecy a zdarza sie, ze aktywnosc jelit przeszkadza mu w spaniu nad ranem (a nawet jemu mniej niz mnie, bo on sie tylko wierci i steka przez sen, a ja sie calkiem wybudzam), jak byl maluszkiem bylo gorzej
      • kremka2014 Re: Problem po nocnym karmieniu 19.11.15, 16:45
        A odbija po jedzonku? Zawsze mozesz poeksperymentowac np. Odstawić nabiał na początek.
    • panizalewska Re: Problem po nocnym karmieniu 19.11.15, 18:38
      Możecie doraźnie w nocy podkurczyć młodej nóżki do brzuszka i zobaczyć, czy puści bąka i dalej będzie spokojnie spała. Tylko naprawdę mocno, nie bójcie się. Jak się przy tym wybudzi to trudno - na ręce. My z pierwszą córą spaliśmy półsiedząc przez pierwsze 3-4 miesiące - z młodą na klacie / brzuchu. Bardzo pomagało, a i my jakoś to przeżyliśmy ;) Chodzenie z dzieckiem na rękach bym sobie odpuściła. Szukajcie mniej uciążliwych dla siebie rozwiązań. Z tym spaniem na klacie - dodatkowa gruba kołdra zwinięta pod plecy, osoba z dzieckiem śpi od strony ściany / jeżeli łóżko z drugiej strony jest przystawione w części szafą / szafką to też da radę. Trzeba sobie umościć wygodny róg do spania wtedy. Trochę się młodą potrząsa za tyłek i mniejszym wysiłkiem powinna zasnąć znowu. Ale puszczenie bąka / odbicie po jedzeniu to podstawa ;)
Pełna wersja