Wieczny glod

IP: *.static.chello.pl 02.07.15, 08:22
Witam, prosze o rade,bo zaczyna brakowac mi sil... Synek ma 7 tyg,od poczatku tylko na piersi (nie uzywamy smoczka,niczym nie dokarmiam), przybiera bardzo ladnie (urodzeniowa 3260, spadkowa 3060, w 7 tyg 4860g) ALE:
- maly wydaje sie WIECZNIE glodny,karmienie trwa min. godzine,a potrafi nawet ponad dwie - w tym czasie syn prawie nie przysypia tylko ciagle zasysa i denerwuje sie jak mlekp malo/wolno leci, warczy/placze wtedy,szarpie sutek,odpycha sie piastkami nie wypuszczajac piersi z ust.. Odbijam,dostawiam do tej samej piersi,odbijam,zmieniam piers... I tak w kolko
- syn w ogole nie zapada w dluzszy sen (np. 2,5-3h), ani w dzien,ani w nocy

Plozna mowila,ze prawidlowo go dostawiam,wyglada to tak,jak na wklejanych przez Was czesto linkach ale mnie juz brakuje sil z niewyspania i bola mnie piersi od tego ciaglego szarpania... A w domu jeszcze 3-latka,ktora tez wymaga uwagi.

Wiem,ze mleko w piersi niby nigdy sie nie konczy,ale co moglabym zrobic,zeby jednak lecialo szybciej,a nie zeby caly proces trwal 2godz za kazdym razem?

Dzieki za rady
    • nini6 Re: Wieczny glod 02.07.15, 08:32
      POczekać :)
      Za kilka tygodni byc może dziecko bedzie sie najadało szybciej, teraz to, co opisujesz, to normalne zachowanie malutkiego niemowlęcia.
    • ela.dzi Re: Wieczny glod 02.07.15, 08:54
      Nie jest to polecane tutaj rozwiązanie, ale jeśli dziecko przybiera w normie, to ja rozważyłabym smoczek.
    • panizalewska Re: Wieczny glod 02.07.15, 09:19
      Aj tam 2 godziny. Moja starsza karmiła się 4 godziny ciurkiem. I wtedy weź zrób siku. Zjedzenie czegoś i kąpiel to marzenie ściętej głowy. Każdy dzień to walka o przetrwanie ;)
      Jeżeli nie podasz smoczka, to tylko idzie wdrożyć plany ułatwiające Tobie odpoczynek. Czyli robisz sobie full jedzenia i kąpiesz się przed wyjściem do pracy małżonka / chłopa generalnie. Obkładasz się w łóżku komputerami, telewizorem, książkami czy czym tam lubisz i karmisz na leżąco. Dużo poduszek pod głowę, wałek za plecami małego i już masz ręce wolne - na książkę, pilota, kanapkę, whatever. Jak nie oglądasz / nie czytasz - śpisz, kiedy mały je i śpi. Różne rzeczy w domu robisz tylko w czasie aktywności młodego, kiedy leży se na brzuchu na podłodze i ćwiczy szyję, żeby dojrzeć śmigającą matkę ;) Ustal priorytety na ten krótki czas, kiedy dziecię nie śpi i da się odłożyć. Np 1) zrobić więcej jedzenia, 2) kąpiel / zęby / włosy / siku (ja się myłam na 3 razy - cielsko / włosy / zęby osobno. Myłam się cały dzień w rezultacie ;), .......234786) pranie, większe gotowanie, zmywanie ;)
      • Gość: Zmeczona Re: Wieczny glod IP: *.static.chello.pl 02.07.15, 09:43
        Dzieki Dziewczyny
        - smoczkiem maz go probowal oszukiwac: msly ma odruch wymiotny, od razu wypluwa. Po ilus tam probach zrezygnowalismy
        - jedzenie/picie/mycie jakos ogarniam w krotkich chwilach popasowej przerwy,ale priorytetem bezwzglwdnym jest dla mnie corka (3lata) - i to mnie boli,bo nie daje rady pomocy jej i zabaw z nia ogarnac bedac uziemiona godzinami z malym przy cycu (karmienie noszac w chuscie to nie dla mnie)

        Maz,tesciowa 'milo' radza,zebym sciagnela mleko i wtedy oni malego kiedys nakarmia,zebym ja miala chwile przerwy,ale abstrahujac od tego,ze nie wiem czy cokolwiek bym laktatorem sciagnela (reka nie umiem), to ja po prostu nie mam kiedy tego robic...

        A powiedzcie mi czy to tez jest normalne,ze syn juz po 5min zaczyna te piersi (szarpanie, denerwowanie sie)? Trwa to juz cale tygodnie,wiec to nie skok rozwojowy...
        • mad_die Re: Wieczny glod 02.07.15, 11:52
          Mam na stanie dziecię 5 i pół tygodnia oraz pięciolatka i siedmiolatkę.
          WIęc radzę nie teoretycznie a praktycznie.
          Smoczek - głupia rada, co tu dużo gadać.
          Odciąganie? Tym bardziej - jeśli Ci rodzina chce pomóc, to niech nagotuje, posprząta, zakupy zrobi, córkę starszą weźmie w ciekawe miejsce ALBO niech nosi, tuli, szusza i śpi na klacie z noworodkiem.
          A gdy rodzina się nie garnie, lub nie ma fizycznej możliwości, to radź sobie jak umiesz.
          Ja powiem tak:
          - obiad gotuję na raty ;) tu wsadzę ryż, tu pokroję mięso, tam obiorę fasolkę, w tym czasie jaśnie pan ląduje w boxie, wózku, na moich rękach, w chuście - dobra, wygląda to jak akrobatyka zaawansowana, dobra, upocę się przy tym jak mysz (zwłszcza, że fala upałów przyszła i w domu jest 25st a na zewnątrz... lepiej nie myśleć o tym...) ale zrobiłam obiad ;) czasami obiadu nie ma i tyle. Albo jest z mrożonki. Lajf.
          - spanie - usypiam na łóżku, zmieniam piersi i nie ruszam panicza - ile pośpi tyle moje :P albo karmie, karmie, karmie i wsadzam do wozka i na spacer (choc mowie, teraz wolalabym ni wychodzic na dwor...)
          - trzylatka - z trzylatka mozna WIELE rzeczy robic karmiac jednoczesnie malucha - puzzle, klocki, kolorowanki, gry, ksiazeczki, teatrzyki, opowiadania no i przytulanie!

          Co do szarpania - jak moj szarpie, puszcza, denerwuje sie to odbijam. I karmie dalej. Jak znowu jest nerw - zmieniam piers. Znowu? Oddaje do noszenia tacie lub komus w poblizu :P jak nikogo nie ma - pech - nosze sama :) czasami pomaga zmiana pieluchy, czasami odlozenie do boxa/lozeczka. Metoda krupigena po prostu ;)

    • kamagama Re: Wieczny glod 02.07.15, 10:33
      Przeszłam to samo z moim mlodszym dziecięciem,też mając trzylatkę w domu. Zaczęło sie normować w okolicach 10 tygodnia. Tyle że moje dziecko urządzało sobie nawet 6-8 godzinne uczty przy piersi.Dalam smoczek,ale przyrosty zleciały z maksymalnych do minimalnych,wiec musiałam znaleźć inne rozwiązanie,czyli zaakceptowac taki stan rzeczy.U nas były nerwy,ze mleko leci,bo ona chciała tylko ssać i

      Zycie przeniosło sie na kanapę,jedna reka jadłam,piłam,bawilam się ze Starszą puzzlami,ciastolina,lalkami itp. Jak musiałam cos zrobić to wrzucalam Młodą w chustę.Na poczatku troche się buntowała ale szybko sie przyzwyczaila.jak mąż przychodzil to przejmował opiekę nad Starszą. Czasami ktos po poludniu wpadł zabrał ją do kina czy na plac zabaw.jedzenie miałam pomrozone i powekowane.

      Bylo ciężko,ale z perspektywy szybko to zleciało,a teraz moje dziecko potrafi najeść sie w 5 minut.czasami wieczorami urządzi sobie dłuższe posiedzenie.
    • Gość: niuniek3 Re: Wieczny glod IP: *.play-internet.pl 02.07.15, 13:46
      W chuście tez nie pośpi bez piersi? W dzień zostaje jakoś sobie radzic a jak jest tata czy babcia to wtedy ty dla 3 latka a oni niech radzą . 7 tyg to dużo już. Jeszcze trochę. A może inne mamy z 3latkami. Spotkaj sie. Pogadacie. Dzieci się pobawią.
    • nothing.at.all Re: Wieczny glod 02.07.15, 15:45
      Ja mam tylko jedno dziecko wiec nie wiem co doradzić w sprawie córki i zajmowania się nią. Ale napisze ze tako stan jedzenia non stop to norma. Córka te ssala ciągle i tez się denerwował am ale po czasie zaczelam sobie dookoła siebie wszytsko układać. ..Książki, gazety, komputer i jedzenie i jakoś było ok. Ona ssala i przysypiala a ja sohie czas umilalam. Szybko minęło. Jak masz możliwość pomocy to też korzystaj czy to mąż czy babcia czy koleżanka. Niech się zajmą na chwile maluszkiem a wteey ty starsza.
    • tommama Re: Wieczny glod 02.07.15, 15:50
      Też mi się wydawało, że do 18-tki będę moją córkę karmić non stop. Wszędzie czytałam ,że to minie, ale nie mogłam znaleźć informacji kiedy. No więc u mnie maratony piersiowe skończyły się w okolicach 8 tygodnia, córka zaczęła się najadać najpierw w 30 - 40 min, a potem zeszła do 10 min. Tak jest do dzisiaj, z wyjątkiem nocy, kiedy je ok. 30 min.
      Także prawdopodobnie jesteś już blisko końca. Wytrzymaj :)
      PS. Mój starszak miał 4,5 roku, jak urodziła się siostra. W czasie maratonów piersiowych czytałam mu książki, grałam w gry planszowe, układał puzzle, rysował, oglądał bajki lub bawił swoimi zabawkami. Czasem też podrzucałam go babciom :)
    • Gość: Yumemi Re: Wieczny glod IP: 213.205.251.* 02.07.15, 17:38
      Co do smoczkowych rad - łatwo doradzić trudniej pozniej pomoc matce ktorej dziecko zaczyna gorzej ssac. Niestety.

      7 tygodni maluch ma - takie cos potrwa gora jeszxe raz tyle. I nigdy wiecej bo jak dziecko ruszy z kopyta to juz sobie nie posiedzisz. Każdej matce ktora ma pierwsze dziecko powinno sie tłumaczyć ze czas wiszenia na piersi to super sprawa bo moze sobie posiedzieć i odpocząć.
      Wszysko inne moze poczekać - niech partner robi posiłki etc.

      Jutro moj syn jedzie na tygodniowa wycieczkę a potem na 2 tyg na obóz. Nie wiem kiedy nagle wyrósł i jak wczoraj pamietam kiedy sie wkurzalam ze wisiał na piersi.
      Wiele bym dała aby ktos wtedy do mnie podszedł i powiedział 'kobieto ciesz sie tym ile mozesz' :-))
    • mruwa9 Re: Wieczny glod 02.07.15, 23:22
      Twoje dziecko ma TYLKO 7 tygodni. I zachowuje sie tak, jak je natura zaprogramowala, adekwatnie do wieku. Z tym sie nie walczy i nie zastepuje najlepszego w swiecie oryginalu marna, gumowa namiastka.
      Zamiast walczyc z niemowlakiem poglowkuj, jak umilic sobie te niekonczace sie karmienia i co mozna robic z trzylatka, jednoczesnie karmiac piersia. A mozna wiele:puzzle, ukldanki, klocki, autka na dywanie rysowanie, czytanie, ogladanie bajek, przytulasy,zabawy na lozku (miskami i lalkami), gdy karmisz na lezaco...
      1000 mozliwosci.
      To minie. Samo. Zawsze mija. Glowa do gory :-)
Pełna wersja