obalka1985
10.11.15, 17:22
Listopad się zaczął i dzieci usmarkane po pas. Starszy w przedszkolu to jeszcze zrozumiem, ale młodsza ma prawie 4 miesiące i siedzi w domu. Jest ciężko bo my od początku mamy jaja z karmieniem i słabymi przyrostami a teraz zatkany nos pogarsza sytuację. Jest osłuchiwana i lekarze mówią że czystko. Ale to co ma w nosie to masakra:( Nawilżam jej to wodą morską lub solą fizjologiczną i czyszczę katarkiem. Na wieczór na oczyszczony nos daje nasivin i maść majerankową. Ale koło 4 już się zaczyna... Od dwóch dni sama odkichuje i ilości są przerażające, zielone i glutowate:(