indiansummer81
16.04.16, 15:05
Córka za kilka dni kończy 11 miesięcy, karmię ją piersią 3 razy w dzień - przed wyjściem do pracy, po powrocie i przed snem, w nocy chyba z 7 razy. Nie śpi ze mną w łóżku, karmię ją i odkładam, ale ostatnio coraz gorzej to idzie. Zdarza się, że siedzę, ona mamle moją pierś przez pół godziny, chce mi się płakać i żałuje, że w ogóle karmiłam. Butelek i smoczka nie uznaje. Pracę mam odpowiedzialną i muszę być naprawdę bardzo skupiona, a tej nocy np. nie spałam w ogóle od 12 do 2. Na noc dostaje kaszę jaglaną/płatki owsiane z owocami. W dzień wypija symboliczną ilość mm, raz że chyba nie przepada, dwa że je inne posiłki, a ja ją karmię po powrocie. W dzień zostaje z mężem i zasypia bez problemu, ale wieczorem muszę być tylko ja bo jest taki płacz i histeria, że pękają jej naczynka na twarzy. Przymierzam się do zakończenia karmienia, jak to zrobić, bo na razie nie mam pomysłów. Raz w nocy chciałam ją przetrzymać, płakała 20 minut. Nie pomaga podawanie wody, karmienie przed kąpielą, a nie przed położeniem itp. Czy takie pobudki utrzymują się przez cały czas karmienia piersią, nawet jak będzie miała np. 1,5 roku, czy potem dziecko przesypia noc? Proszę o pomoc.