Dodaj do ulubionych

CYCOMANIACY ;))

15.10.04, 13:58
Chciałam dla pocieszenia się zapytać, czy istnieją tu jeszcze tacy
cyco-maniacy jak moja Majka, która ma 15 miesięcy i ssie cyca 5 razy na dobę -
2 razy w dzień i 3 razy w nocy :))))))))))

Pozdrawiamy. Kasia i Maja (24.07.2003)
________________________________________
Majeczka maj law :))))
nnk.art.pl/kotografie/nenkowa.html
Obserwuj wątek
    • iwaka_ Re: CYCOMANIACY ;)) 17.10.04, 22:35
      Mamo_Majki,

      To Cie na pewno pocieszy: Tom ma 14 miesięcy. Cycamy w nocy od 4 do 10 razy, w
      zalezności od kłopotów z zębami i w dzień od 2 do 5, w zalezności jak wyżej.
      Tom nie ma czasu jesc w dzien, wiec je w nocy. Nie ma czasu tez jesc
      czegokolwiek innego, czxasem zupe ode mnie z talerza, czasem pol ogorka,
      ciastko lub jogurt "dorosły".

      Ja jestem bliska samobójstwa z niewyspania i tak krótkiej pępowiny.
      Iw
      • ewakac Re: CYCOMANIACY ;)) 18.10.04, 08:08
        Witam
        mój synek ma 15 miesięcy; pracuję zawodowo.
        Po południu jest więc cycuś 2-3 razy, w nocy 2-3 razy.Jakoś żyję,choć nie jest
        łatwo.
        • javert do iwaki i innych 18.10.04, 17:00
          no, wreszcie przeczytałam ,że nie jestem sama.... Moja córcia ma roczek i
          1miesiąc i zdecydowanie jest Cycofanką!!! Jadłaby cyca na okrągło, gdyby nie
          to, że wróciłam do pracy. Je w dzień ok. 3-4 razy, a w nocy w zasadzie nie
          schodzi z cyca....tak jest od kilku miesięcy, ostatnio zaczelam myslec, ze to
          chyba nienormalne, tak ciagle jesc. ogladalam film o tym, jak dziecko odstawiac
          od nocnego karmienai i czytalam wiele postow na ten temat, ale mieszkam w
          bloku, sasiedzi to starsi ludzie,a moja corka drze sie strasznie, naprawde, gdy
          jej odmawiam cyca, potrafi 2-3 godziny wrzeszczec okrponie, nikt tego z nas nie
          mogl zniesc - ani ja, ani maz, a potem dajemy zawsze za wygrana, bo sasiedzi w
          koncu maja prawo spac normalnie.Nie wiem, czy to sie kiedys zmieni. Do okolo 5
          miesiaca zycia Ada spala sama w lozeczku i jadla tylko raz w nocy, ale wraz z
          zabkowaniem do dzis mamy nieprzespane noce. Codziennie budze sie obolala, bo
          leze z mala, na jednym boku i karmie calutka noc. Boli mnie kregoslup.... Ale i
          tak chce jeszcze probowac cos z tym zrobic....Myslicie, ze sie uda???
          • agunek1 Re: pijawka 18.10.04, 22:34
            moja mała ma co prawda 9 miesięcy i oczywiście cycuś to święta rzecz, ale ja w
            innej sprawie
            wiecie jak wiele mam nam zazdrości takich cysiów? nie jedna oddała by wszystko
            za karmienie piersią
            pozdrawim wzystkie mamy mlekodajki i wszystkie pijawki (pasożyciki)

            Aga z Oliweczką pijaweczką
          • zelmerek1 Re: do iwaki i innych 21.10.04, 20:08
            Mam to samo, a moja mała ma prawie 1,5 roku. Na widok cycusia dostaje dosłownie
            szału, w nocy nie daje spać, bóle kregosłuppa to normalka. No cóż kiedy to się
            skończy sama nie wiem, próbę odstawienia chcemy połączyć ze świętami Bożego
            narodzenia i wraz ze zmianą otoczenia. Mam nadzieję że sie uda.
    • hanti Re: CYCOMANIACY ;)) 19.10.04, 11:43
      Rególarne karmienie mojego synka zakończyłąm kiedy Kubuś miał 18 mieś, byłam w
      ciąży z Karoliną, a on potrafił doić mnie całą noc. Chciałam poprostu troszkę
      się przespać. Mały bardzo szybko zaakceptował nową sytuacje. Kiedy urodziła się
      Karolcia synek zobaczył że bar mleczny znów otworzył swe podwoje. I czasami
      podjada z drugiego cysia kiedy ja karmie Karolcie. Kuba ma 2 lata i 9 mieś.
      A Karolinka nie uznaje żadnego innego jedzonka, a ma 10 mieś, oprócz cyśka zjada
      tylko pół słoiczka deserku i pół zupki.
      pozdrawiam
      Ania
      • nnika5 Re: zaszlas w ciaze karmiac? 24.10.04, 11:51
        jak wynika w postu raczej tak:)pocieszajace to. moja Zuzia ma prawie roczek,
        nie schodzi z cyca a my juz chcielibysmy drugie...niestety...na razie nie
        wychodzi:( ale widze ze mozna wiec bede probowac dalej:)
        pozdrawiamy
        NNIKA & Zuzia (cycuje 4-6 razy w dzien i 2-8 razy w nocy:))
        • hanti Re: zaszlas w ciaze karmiac? 24.10.04, 22:20
          Tak, ale nie zabezpieczaliśmy się od stycznia, a udało się dopiero w czerwcu,
          poprostu zmniejszyłam Kubie ilość karmień i udało się...
    • kopytko1 Re: CYCOMANIACY ;)) 20.10.04, 12:26
      Witam gorąco,jestem mamą dwóch cycmanów,jeden już wyrósł i ma 6 lat ale karmił
      się do 2,5 roku a drugi cycman ma 17,5 miesiąca i uwielbia cysie!!Waży 16
      kg,poza cysiem oczywiście zajada wszystko inne ale cyc nad wszystko jest the best!

      Ewa

      a to moje chłopaki:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=7914146
      • mama_majki Re: CYCOMANIACY ;)) 21.10.04, 18:23
        No to faktycznie kobiety mnie pocieszylyscie :))) Ja bym chciala karmic gdzies
        tak do 2 roku zycia Majki, ale jak wyjdzie - czas pokaze :) A pomyslec, ze przed
        ciaza twierdzilam, ze cycem to gora pol roku bo potem do strata czasu i
        jedrnosci piersi a dzicko i tak nic z tego nie ma :)))))

        Pozdrawiamy. Kasia i Maja (24.07.2003)
        ________________________________________
        Majeczka maj law :))))
        nnk.art.pl/kotografie/nenkowa.html
        • fagon Re: CYCOMANIACY ;)) 21.10.04, 22:23
          Jak dobrze Was poczytać!!! Moja Niunuia skończyła 7 m-cy i przez ostatnie 6 m-
          cy przesypiała całą noc! Jakieś 4 tygodnie temu stopniowo zaczęła się
          sukcesywnie budzić w nocy i aktuaknie potrafi jeść średnio co 1-1,5 godziny do
          samego rana. Myślałam, że z nią coś nie tak!! Nawet wybierałam się do lekarza,
          ale po tym co tu przeczytałam to tylko pozostaje mi uzbroić się w cierpliwość i
          liczyć, że kręgosłup mi nie odpadnie :)))
          Dzięki wszystkim za informacje!
          Pozdrawiam,
          Mama Amelki
        • ewa2000 Re: CYCOMANIACY ;)) 22.10.04, 21:18
          Mój syn ( również urodzony 24.07- tylko dobrych kilka lat wcześniej), był
          wielkim cycomaniakiem. Karmiłam go...nieco ponad 3 lata. Oczywiście jadł
          wszystko ( no prawie), ale pierś ( w tym ze szczególnym uwzględnieniem nocy)
          była najważniejsza. Pierś- pocieszycielka, pierś- poczucie bezpieczeństwa,
          pierś- mama.
          Wszyscy dookoła pukali się w czoło, a ja karmiłam. W efekcie: dziecko nie ma
          nadwagi ani skłonnosci do tycia, praktycznie nie choruje ( a jeśli już to są to
          choroby przechodzone poronnie), miał i ma poczucie bezpieczeństwa, dobry
          kontakt ze mną, w szkole ( a kończy już gimnazjum) nigdy nie było problemów.
          Mamy, mimo pewnych niedogodnień ( uwiązanie) warto karmić jak najdłużej.
          • bakocia Re: CYCOMANIACY ;)) 23.10.04, 15:00
            Mój Tomuś ma 21 miesięcy. Nadal go karmię choć trudno to nazwać w tym wieku
            karmieniem. Cycuś jest najważniejszy przy zasypianiu no i w nocy.W ciągu dnia
            może nie istnieć.Próbowałam odstawić małego ale się nie da. Nie potrafię nie
            reagować na jego histerię. Zresztą po co mam dostarczać dziecku dodatkowego
            stresu( którego w życiu bedzie miał jeszcze sporo).Być może niektóre mamy mogą
            zazdrościć karmienia bo to miłe dopóki dzidziuś jest maleńki. Jak dziecko staje
            się starsze to jest to uciążliwe. Zresztą przyznacie karmiące mamusie, że
            chciałybyście przespać całą noc? Ja marzę o tym od momentu urodzenia
            Tomusia.Mam zamiar jeszcze w tym roku zakończyć cycofobię Tomka. O ile mi się
            uda(raczej nam). Pozdrawiam . Magda
            • edka05 Re: CYCOMANIACY ;)) 23.10.04, 16:55
              Mój Tomek ma 11,5 m-ca i też nocki jeszcze nie przespałam, do 5 m-ca kładłam go
              spać do łóżeczka i tam przesypiał nockę - ja wstawałam i karmiłam. Niestety
              mały ssak od 6 m-ca śpi tylko w moim łóżku, bo przy każdym odkładaniu do
              łóżeczka wrzeszczy niemiłosiernie. Odpuściłam już łóżeczko, ale mimo, że w nocy
              ma nie blisko , to i tak się budzi na nocnego cyca - nawet 3 razy. Wypada
              poczekać, aż z tego wyrośnie.
              • julianek_2002 Re: CYCOMANIACY ;)) 23.10.04, 18:44
                Julianek w przyszły piątek skończy drugi roczek i jest typowym
                CYCOŻERCĄ.Całkowicie wykorzystuje to iż jestem z nim 24 h na dobe. I tak w
                ciagu dnia (jeśli mam podawac w liczbach)do drzemki ze dwa razy i po drzemce ze
                dwa. Wieczorem zasypia z cycem i w nocy ze dwa razy sie podłącza (choć mąż
                twierdzi, że czasem to i z pięć razy maluch wisi na cycu-przez sen słabo
                liczę).Pobudka równiez z cycem!
                Pocieszam się tym, że starszy syn zakończył swoją przygodę z moim cycem w dwa
                lata i trzy miesiące.
                Jeszcze trochę !!!
                Wytrzymam?
                Czego się nie robi dla małego Słoneczka!
                mama Dawida i Julka
                • fizula Re: CYCOMANIACY ;)) 23.10.04, 23:05
                  Dołączam się obiema rękami do mam kochanych cycomaniaków. Obiema, bo jedną za
                  Lidunię (prawie 5 lat, karmioną do 2 lat): ex-cycomankę i Danielka aktualnego
                  piersiojadka. Też znoszę różne niedogodności związane z karmieniem w dzień i w
                  nocy, ale dla mnie przeważają PLUSY tej sytuacji. Sama w karmieniu maluszka
                  jestem wspierana przez mojego kochanego męża, który, mogłabym powiedzieć, karmi
                  razem ze mną otaczając mnie zrozumieniem i przynosząc hektolitry wody (jestem
                  od niej uzależniona, od kiedy karmię;o)) Karmię też w nocy, ale nie przejmuję
                  się niewyspaniem. Wyśpię się na emeryturze ;o) Starsze dziecię budziło się do
                  czwartego roku życia i to czasem kilkakrotnie. Między trzecim a czwartym rokiem
                  zaczęła przesypiać całe nocki, ale nie bez wyjątków ("mama, siusiu"). Także
                  przy drugim dziecku budzenia nocne wchodzą już w krew. Bardzo sobie chwalę
                  karmienie piersią maluszka również w późniejszym okresie ze względu na jego
                  zdrowie i emocjonalne znaczenie dla dziecka. Może się ktoś przyłączy? Założyłam
                  prywatne forum właśnie z myślą o nas, mamach długodystansowych:
                  • julianek_2002 Re: CYCOMANIACY ;)) 24.10.04, 10:52
                    Dlaczego nie mogę wejść na Twoje forum?
                    mama Dawida i Julka
                    • monika_oli Re: CYCOMANIACY ;)) 28.10.04, 08:32
                      Fizula coś źle wkleiła, może mi się uda:
                      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=21000Pozdrawiam
                      Monika - mama 17-sto miesięcznej cycomaniaczki
                      • monika_oli Re: CYCOMANIACY ;)) 28.10.04, 08:33
                        Jak pech, to pech - jeszcze raz:
                        forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=21000
    • marrrta26 Re: CYCOMANIACY ;)) 23.10.04, 23:40
      Moja Ania ma 19 miesiecy i ssie cyca kilka razy w nocy i kilka razy w
      dzien.jako noworodek rzadziej sie budzila w nocy na cyca,niz teraz.Jest
      totalnym cycomaniakiem.Daje buzi cycusiowi,mowi mu "czesc","pa,pa",przytula.Jak
      ssie z jednego to drugiego musi trzymac w raczce.Uwazam,ze karmienie piersia to
      same pozytywy.
      • fizula Re: CYCOMANIACY ;)) 24.10.04, 18:09
        Nie wiem, dlaczego link nie działa, wcześniej bez zarzutu działał. To forum
        można też znaleźć drogą okrężną, po prostu szukając w forach prywatnych (na
        dole różnych rodzajów forów edzieckowych.
        • bakocia Re: CYCOMANIACY ;)) 25.10.04, 15:42
          Mam do Was mamusie kilka pytań.Pediatra powiedziała mi żebym odstawiła małego
          od piersi bo później może być jeszcze gorzej. Czy uważcie że faktycznie może
          być gorzej? Czy sądzicie że dziecko samo będzie potrafiło zrezygnować Z piersi?
          A jak usypiacie swoje dzieci?Ja nie wiem co robić jestem zdezorientowana.
          Dzisiaj przez 3 godziny usypiałam Tomka nie dajac mu cycusia. On płakał i ja
          też.Czy myślicie, że takie próby odstawiania(podczas których dziecko płacze i
          histeryzuje za cycusiem) wpłyną niekorzystnie na dziecko? Proszę doradzcie coś.
          Tomuś ma prawie 22 miesiące. Magda
          • ewa2000 Re: CYCOMANIACY ;)) 25.10.04, 15:53
            Ciekawe czy ów pediatra mysli, że dziecko będzie jadło pierś do 25 roku życia
            albo jeszcze dłużej? Że nie zrezygnuje nigdy? Bzdura! Dziecko jest ciekawe
            świata, nowych wrażeń ( w tym także pokarmów) a organizm mądry i sam sobie
            wiele rzeczy reguluje. Jestem przeciwniczką odstawiania od piersi na siłę -
            powody sama znasz. Pierś jak najdłużej ( sama karmiłam ponad 3 lata, dziecko
            zrezygnowało bez scen i rozpaczy).
            Mój syn najpierw był usypiany przy piersi, potem jako sybstytut piersi wkładał
            mi ręke pod pachę, potem czytało mu się książeczki, dziś czyta je sam ( od
            kilkunastu lat nie zaśnie bez poczytania w ł).óżku
            • bakocia Re: CYCOMANIACY ;)) 25.10.04, 16:07
              Do Ewy2000. Myślisz że można dziecku zrobic krzywdę- bo ja się tego najbardziej
              boję. Nie chcę mu zrobić krzywdy tylko chcę żeby normalnie zasnął. Myslisz że
              to jeszcze nie ta pora?Myślisz że sam zrezygnuje?
              • ewa2000 Re: CYCOMANIACY ;)) 26.10.04, 12:19
                Pewnie, że zrezygnuje- przecież nie będzie jadł piersi do pójścia do szkoły.
                Daj dziecku to co najlepsze, pamiętaj, że za rok, dwa nie będzie miało
                znaczenia czy przemęczysz się jeszcze miesiąc a dla dziecka to ważne.Są
                maluchy, dla których pierś to nie tylko pokarm- to coś znacznie ważniejszego.
                Karm i miej świadomość, że kiedyś to minie, a Ty będziesz wracać do tego z
                nostalgią.Trzymaj się.
              • fizula Re: CYCOMANIACY ;)) 26.10.04, 12:37
                Tak mi się wydaje, że skoro maluchy tak bardzo się przywiązują do piersi, to
                leży za tym głębsza przyczyna niż samo przyzwyczajenie. Dla malucha od początku
                pierś to życie i poczucie bezpieczeństwa, dlatego sobie myślę, że w taki
                dramatyczny sposób szkoda odstawiać dziecko od piersi. Znam mamy, które
                rezygnowały z odstawienia, bo widziały, że dziecko nie dorosło jeszcze do tego,
                a potem (po kilku miesiącach) niemalże samo rezygnowało z piersi bez żadnego
                płaczu. Dlatego m.in. założyłam forum nt. długiego karmienia piersią, żeby
                długodystansowe mamy mogły się od siebie uczyć różnych dobrych rzeczy, też
                spokojnego zakańczania karmienia. Pewna znana mi karmiąca długo mama, która
                właśnie w zgodzie ze swoim dzieckiem zakończyła karmienie piersią podkreślała,
                że ważne było też to, że szanowała to, że niektóre karmienia dla jej dziecka
                były ważniejsze (chyba wieczorne i nocne) i one były aż dziecko samo wyrosło z
                nich (po kilku miesiącach spokojnego karmienia). Mam wrażenie, że pozwalanie na
                kilkugodzinne płakanie z powodu piersi, jeszcze bardziej przywiązuje malucha do
                niej (jeszcze bardziej kurczowo dziecko się jej trzyma, bo czuje się
                zagrożone). Szkoda więzi łaczącej Cię Cię z dzieckiem, żeby uczyć się samemu
                nieczułości wytrzymywania takiej rozpaczy swojego malucha (czy tak długi płacz
                nie jest jej wyrazem?), a dziecko szkoda uczyć, że można tak długo rozpaczać.
                To są takie moje wątpliwości, co do pewnych sposobów postępowania. Im więcej
                mam różnego rodzaju doświadczenia (i pozytywnego i negatywnego), tym więcej
                wątpliwości.
                Watpliwości budzi też we mnie pewność niektórych z Was, że to ssanie jest winne
                częstych pobudek. Znam wiele dzieci, które pomimo zaprzestania ssania w dalszym
                ciągu się budziły w nocy ("pić, jeść, przytulić, zły sen, siusiu itd.). Moje
                starsze dziecko właśnie jest takim okazem. Każdy z maluchów dorasta do
                przesypianych nocek we własnym tempie: jednemu zajmuje to rok, innemu...aż 5
                lat (moja Lidunia: 3 lata). Niedawno miałam okazję ucieszyć się, że i tak
                córcia szybko się nauczyła, bo dzieci znajomych (4 i 5 lat) jeszcze się budzą w
                nocy.
                Bywajcie zdrowi! Chyba już działa link (wcześniej spartaczyłam sprawę):
                • bakocia Re: CYCOMANIACY ;)) 26.10.04, 14:04
                  Cześć!
                  Dziękuje Wam serdecznie za poradę. Tomuś jest moim pierwszym dzieckiem i nie
                  wiele wiem na temat odstawiania. Jedno jest pewne, że poczekam aż sam zdecyduje
                  o tym że już nie chce .Najgorsze jest to że wokół mnie wszyscy potępiają tak
                  długie karmienie, wszyscy ci którzy o tym nie maja zielonego pojecia. Na
                  szczęscie mama mnie wspiera bo sama karmiła mnie prawie do 4 lat.Ale pediatra
                  wydawałoby się że powinien popierać a tu przeciwnie.Dziękuję Wam.Pozdrawiam.
                  Magda.
                  P.S. Nadal nie można wejść na to forum.
    • iwaka_ Re: CYCOMANIACY ;)) 24.10.04, 21:20
      Mamo_Majki,

      DZIĘKUJĘ!!!! Dziękuję Ci za ten wątek.

      Jak dobrze jest wiedziec, że nie ja jedna. Jak dobrze, że jesteście!

      NO, CHCE MI SIĘ ŻYĆ!

      Iwaka
    • izakamr1 Re: CYCOMANIACY ;)) 28.10.04, 14:49
      Hip-hip hurrra!POcieszycielki.Jest fajnie!Jak miło się czyta ,że inne też tak
      mają jak ja.To nie sarkazm,ale ból kręgosłupa,worki pod oczami,potykanie się o
      własne nogi znam z autopsji.A do tego dochodzą uwagi mojej mamy i nie tylko,że
      na tak się dzieje bo na pewno mam za mało pokarmu i na pewno jest chudy.Moja
      Wandzia jeszcze miesiąc temu przesypiała całą noc od20 do6 rano,dziś śpi przy
      cycku (rzadko w łóżeczku).Ja to już raz przerabiałam ale tylko przez 7 miesięcy
      potem poszłam do pracy a teraz niestety (albo stety) Jestem na syczce
      cycusiowej.Jedno co mogę powiedzieć po przreczytaniu waszych listów,to to,że
      jest mi raźniej,nie czuję się osamotniona z tym problemem i ...trzymajcie się
      dziewczyny.A jak któraś ma ochotę pogadać bezpośrednio podaję mój
      adres :izakamrowska@buziaczek.pl ,alboalan955@wp.pl.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka