Dodaj do ulubionych

tłuste mleko - dopajać?

15.04.05, 14:43
Witam, prosze o wskazówki. Konsylium babć orzekło, że skoro mleko mam bardzo
tłuste (a chyba faktycznie mam) - to należy maluszkowi (1 miesiąc) dawać coś
do popicia. Wiem, że ogólna zasada pozwala spokojnie się obyć bez dopajania
do pół roku, ale w takim przypadku???
Obserwuj wątek
    • ewabart Re: tłuste mleko - dopajać? 15.04.05, 16:18
      Witam,
      juz jedna mama pisala na ten temat, nie ma czegos takiego jak tluste mleko,
      takie jak masz jest najlepsze, ja tez przechodzilam ten temat z rodzina i oni
      za bardzo nie rozumieja wiec ucielam i juz, a mi tez kazali dopajac, ale wcale
      nie takiej potrzeby, wystarczy dziecku twoja piers, nawet latem, mi tak wlasnie
      radzila pediatra,
      Pozdrawiam,
      Ewa
    • jakw Re: tłuste mleko - dopajać? 15.04.05, 17:16
      hm, a na jakiej podstawie konsylium orzekło tłustość mleka?
    • joanekjoanek Re: tłuste mleko - dopajać? 15.04.05, 17:17
      A ja bym radziła bez dogmatyzmu - zaeksperymentować na dziecku.
      Nie jest to trudne. Kiedy dziecko daje sygnały buźką, że coś by chętnie wciągnęło, a nie jest długo po karmieniu (np. godzinę, półtorej), można spróbować podać mu coś do picia zamiennie z piersią. Jeżeli wybierze wodę zamiast mleczka, to dać mu tej wody, a czemu nie? Mój maluszek czasem tak ma, że mleczko jest fuj, natomiast woda albo rumianek a i owszem - np. gdy jest gorąco, gdy się spoci, ma stan podgorączkowy, albo gdy to mleko rzeczywiście jest bardzo tłuste (ja tak mam czasem, zwłaszcza kiedy mleka jest w piersiach trochę za mało, wtedy spływa powoli i ma konsystencję śmietanki).
      Dobrą próbą na ewentualną potrzebę podania płynów jest też konsystencja kupki, ale to już u troszkę większego dziecka raczej. Jeżeli kupka bardzo się klei (taka zagęszczona farba olejna), to lepiej od czasu do czasu podać dziecku parę łyków płynu. Lżej mu wtedy trawić i wypróżniać się.
      A niewykluczone też, że konsylium babć bredzi, dziecko wybierze mleko, wystarczy mu i fajnie. Ale lepiej sprawdzić, myślę.

      Pozdrawiam, Joanna z Glutusiem (dziś tylko mlecznym)
    • tijgertje Re: tłuste mleko - dopajać? 16.04.05, 23:19
      Ale sie usmialam!
      Kiedys mialam fajna dyskusje z pediatra na temat potrzeb niemowlaka. Chodzilo o ilosc podawanej mieszanki, czestosc karmenia piersia i dopajanie m.in. Pani doktor usilowala mnie przekonac,ze ta sama mieszanka jest dobra dla noworodka i dla malucha konczacego 5 miesiecy. Dobre, naprawde, hahaha... Na jakiej podstawie tak twierdzila? Mleko matki ciagle sie zmienia, jest idealnie dostosowane do potrzeb dziecka. Zmienia sie w czasie kazdego karmienia, w czasie doby i wzraz ze wzrostem dziecka. Na poczatku dziecko dostaje rzadsze mleko, gaszace pragnienie, potem wyplywa coraz tlusciejsze. Nie warto sie sugerowac gestoscia, czy kolorem mleka, bo moga byc bardzo rozne, a nie znaczy to, ze ma to wplyw na jego jakosc. Zadne babcie mojego dziecka na szczescie nie karmia... W czasie upalow moj synek mial fajna metode: popijal przez chwile z jednej piersi, potem znowu przez 1-2 minuty z drugiej piersi. Mialam wrazenie, ze robil to chcac ugasic pragnienie. Powtarzal to zachowanie nawet co pol godziny w ekstremalnych przypadkach, ale dopominal sie regularnie co 3-4 godziny "pelnego" posilku. Pil wtedy naprawde dlugo i dobrze oproznial piersi. Nigdy go nie dopajalam, zaczelam, gdy wprowadzilam nieco wieksze ilosci stalych pokarmow, czesto dostaje troche wody do popicia i soki. Dziecko karmione tylko piersia naprawde niczego innego nie potrzebuje.
      • joanekjoanek Re: tłuste mleko - dopajać? 17.04.05, 12:02
        Masz rację, Tijgertje. Ale masz ją tylko w odniesieniu do kobiet, którym matka natura oszczędziła istotnych zaburzeń laktacji. Nie wiem, ile jest takich kobiet, w każdym razie sama się do nich nie zaliczam. Mam takowe zaburzenia, mleka bywa za mało, bywają braki, bywa ono też za tłuste. Naprawdę. Tak może być. Tak się stało bez mojej winy, nie dopajałam, nie dokarmiałam, nie odmawiałam piersi, nie cudowałam. Po prostu - zaburzenia hormonalne, może trochę przemęczenia i stresu, i tyle. I moje dziecko potrzebuje czasem innych płynów niż moje mleko.
        W przypadku autorki wątku pewnie jest inaczej. Babcie nie są racjonalnym źródłem niepokojów o stan nawodnienia niemowlęcia :-) Ale bywa i tak, że o stan nawodnienia zadbać trzeba inaczej niż podając pierś. Na przykład pustą :-)

        Pozdrawiam, Joanna z Glutusiem Przejedzonym i z nawałem pokarmu (ni stąd, ni zowąd - a jutro piersi będą suche jak pieprz...)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka