Dodaj do ulubionych

problem moj i mojego dziecka:

27.04.05, 09:06
moja madzia wczoraj skonczyla rok.nie chce juz dluzej karmic ja
piersia.wlasnie zjadlam 9 zabkow czosnu (a nienawidze go :PPP)czy to
skutecznie "obrzydzi" jej moj pokarm? po jakim czasie mleczko nabierze
czosnkowych wlasciwosci(zapaszek itp)? jak dlugo sie utrzymuje-kiedy musze
zjesc nastepna porcje czosnku( ojejejejej :( )?A moze 9 zabkow to za malo?
prosze o pomoc,moze ktos cos podpowie...
pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • mamakochana Re: problem moj i mojego dziecka: 27.04.05, 09:13
      A skąd ten pomysł z czosnkiem?

      Ja jestem przeciwna metodom " na obrzydzanie". Myślę że najskuteczniejszą i
      najmniej drastyczną metodą jest stopniowe odzwyczajanie. Njapierw eliminujesz
      karmienia w dzień a następnie w nocy. U mnie etapem przejściowym była butelka w
      nocy a później, pewnej nocy zamieniłam mleko na wodę. To stanowczo nie było to.
      A że nie było alternatywy, dziecko przestało w nocy dojadać. Miało 14 miesięcy.

      Życze powodzenia.
      • kaszka85 Re: problem moj i mojego dziecka: 27.04.05, 09:27
        probowalam stopniowo-i nic...
    • nnika5 Re: problem moj i mojego dziecka: 27.04.05, 09:17
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=570&w=22291430
      POLECAM!!!!
    • anek.anek Re: problem moj i mojego dziecka: 27.04.05, 09:19
      tylko żebyś się nie zdziwiła upodobaniami swojego dziecka. Ja próbowałam z
      czosnkiem, ale okazało się, że jest to ulubiony smak mojego syna:) i Tak
      zostało mu do tej pory - czosnek uwielbia.
      • kaszka85 Re: problem moj i mojego dziecka: 27.04.05, 09:28

    • pszczolka Re: problem moj i mojego dziecka: 27.04.05, 09:30
      my poprostu odstawilismy dziecko. od sobotniego poranka powiedzielismy, ze
      mleko sie popsulo i wiecej cyca nie dostala. byly dwa dni placzu, ale po
      tygoidniu wszystko sie uspokoilo- zapomnila o cycu, zaczela wiecej jesc, sama
      zasypiala...
      trzymam kciuki
      maja
    • gopio1 Re: problem moj i mojego dziecka: 27.04.05, 09:51
      Troche drastycznie podeszlas do sprawy ;-)). Napisz wiecej - ile razy karmisz w
      ciagu dnia, ile w nocy. W ciagu dnia mozesz ustalic posilki o konkretnych
      godzinach (5 posilkow w ciagu dnia co 3 godziny). Na sniadanie daj np.
      jajeczniczke, kanapeczki, na drugie sniadanie jakies owoce. Obiad tresciwy,
      podwieczorek - jogurcik, budyn, slodka bulka... a na kolacje cos na cieplo.
      Najlepiej kaszke. Nie wiem jakie macie zwyczaje jedzeniowe, ale napisalam Ci
      jak bylo u nas. W ciagu dnia nie bylo problemu z cycuszkiem, bo nie bylo
      potrzeby. A w nocy jak Kuba sie budzil, to dostawal wode do picia. Przestalam
      go karmic jak mial 14 miesiecy.
      Natomiast moja kuzynka karmila 3 lata. Jej synek po prostu nie chcial sie
      odstawic za zadne skarby. Tez jadla czosnek, ba, smarowala sobie nawet piersi
      chrzanem... W koncu jaj mama zabrala go na kilka dni do siebie. Jak wrocil,
      powiedziala, ze mleczka juz nie ma, a on nawet zbytnio sie juz do niej nie
      pchal. Moze ptrzebowal takiej rozlaki, zeby sie odciac i poczuc, ze on to
      jedno, a mama drugie. Nie ktore dzieci tak maja...
    • vvega popieram! - stopniowe odstawianie 27.04.05, 12:07
      to część mojego postu z emamy (uaktualnionego:):

      ja weronike stopniowo odzwyczajalam od piersi, najpierw ucielam
      dzinne karmienia - to latwe w dzien zawsze mozna czyms zając dzieciaczka to i
      rozpaczy dlugiej nie ma, potem ograniczyłam karmienia nocne z tych co 2 godziny-
      na żądanie, na 2 karnmienia o wyznaczonych porach (np o 1 i 5 w nicy), potem
      na 1 karnmienie (o 5) i w koncu zostaje tylko cycuś przed snem, a teraz od
      tygodnia!przed snem jest rozmowa i piosenki - fakt dłużej zasypia ale wszystko
      jest ok. A rozpacze nocne szczegolnie w pierwszej fazie odstawiania (jak
      ograniczyłam te
      karmienia do 2) były straszne, nosilam weronke na rękach, spiewałam i zasypiala
      trwalo to po 2 noce przy kazdej zmianie, potem poprostu przeypiala te pory o
      których jadała i tyle - teraz w ogóle w nocy sie nie budzi na zadne picie-
      tylko kolo 2 mnie wola do siebie i spie z nia bez przewy do rana:) dużo
      myślalam nad tym jak to bedzie z odstawianiem i poczatkowo tez myślama że
      lepeij raz a dobrze poprostu przestac dawac piers niż stopniowo - wybralam
      jednak to drugie bez stosowania zadnych metod - wyczuwalam tylko dobre momenty
      trawlo to wszytko pół roku (teraz weronka ma 1,5 roku)

      najważniejsza jest konsekwencja i dużo czułości w tych trudnych momentach dla
      dziecka - jak postanowisz że od dziś np w dzien nie dajesz cysia - to nie
      dajesz - jak mała płacze to niestety powiedz sobie teraz czy później musi
      popłakać, bo to nic przyjemnego - rozstanie z cysiem - ale każda minuta płaczu
      to postęp - płacz bedzie coraz mniejszy - a jak sie ugniesz to następnym razem
      znowu bedzie płakała a poprzedni płacz był niepotrzebnym męczeniem dziecka. Dla
      mamy to też nic przyjemnego - wiem coś o tym, ale jak już jesteś przekonana o
      swojej decyzji i oczywiście wiesz że nie jest to zły moment w życiu Twojego
      dziecka , np nie jest chore, nie ząbkuje nie następują jakies inne drastyczne
      zmieny w jego życiu np twoje pójscie do pracy - to trzymaj się podjętej
      decyzji a wszytko się uda - pozdrowienia i powodzenia
    • ewasuwek Re: problem moj i mojego dziecka: 27.04.05, 12:24
      jeśli czosnek nie podziała polecam wywar z piołunu (można kupic w aptece).
      Takim wywarem smaruje sie piersi kilka razy dziennie. Smak jest okropny
      (gorzki). Dziecku nic sie nie stanie a z czosnkiem może byc różnie.
      Ja odstawiłam córeczkę w ciągu kilku dni...

      Ewa
    • malgos79 Re: problem moj i mojego dziecka: 27.04.05, 16:02
      od takiej ilości czosnku, możesz mieć poważne problemy z żołądkiem, dziecko
      chyba też, jest bardzo ciężko strawny, zastanów się.
    • mama_maksa Re: problem moj i mojego dziecka: 27.04.05, 17:25
      Najważniejsza jest konsekwencja. My od tygodnia mamy to za sobą. Od jakiegos
      czasu karmiliśmy sie tylko w nocy, ale stawało sie to uciążliwe. najpierw
      maksio nocował dwie noce u moich rodziców i stwierdziłam że to będzie dobry
      moment na koniec z tym cyckowaniem. Pierwszej nocy płakałam razem z num, ale
      byłam twarda. maksio płakał po ok. 20 minut. Drugiej nocy też sie budziła
      jakieś 4 razy, ale usypiał po ok. 5 minutach. A dzisiejszej nocy spał od 20 do
      5 bez żadnej pobudki. Tulenie przez tatę nie zdało egzaminu, tylko jeszcze
      pogarszało i tak już dramatyczna dla nas wszystkich sytuację. Ja go tuliłam,
      głaskałam śpiewałam do uszka. I zasłaniałam piersi jaśkiem (wyczytałam gdzieś
      na forum, że dzieciaczki czują mleko. Wydało mi sie to śmieszne, ale nam
      pomogło zasłanianie). Maksio ma 13 m-cy.
    • lola211 Re: problem moj i mojego dziecka: 27.04.05, 19:20
      Uwazaj, bo taka iloscia czosnku zrąbiesz sobie watrobe, tym bardziej, ze jak
      piszesz nie lubisz go, wiec pewnie nie jadasz.
    • ma.pi Re: problem moj i mojego dziecka: 27.04.05, 20:27
      kaszka85 napisała:

      > moja madzia wczoraj skonczyla rok.nie chce juz dluzej karmic ja
      > piersia.wlasnie zjadlam 9 zabkow czosnu (a nienawidze go :PPP)czy to
      > skutecznie "obrzydzi" jej moj pokarm? po jakim czasie mleczko nabierze
      > czosnkowych wlasciwosci(zapaszek itp)? jak dlugo sie utrzymuje-kiedy musze
      > zjesc nastepna porcje czosnku( ojejejejej :( )?A moze 9 zabkow to za malo?
      > prosze o pomoc,moze ktos cos podpowie...
      > pozdrawiam
      >
      >
      >


      Dziecko to nie wiem czy sie odstawi przy takiej ilosci czosnku, ale odbyt to Ci
      pewnie wypali ;o). Milego posiedzenia w kibelku. ;o)
      Moj szwagier tak leczyl przyziebienie.


      Pozdr.
      • kurova Re: problem moj i mojego dziecka: 27.04.05, 21:04
        Ja po 10 m-cach karmienia stwierdziłam ,że będę jadła normalnie ( bo moja dieta
        karmiącej była drastyczna, wręcz książkowa) i zjadłam sobie pizzę z sosem
        czosnkowym. Nie wiedziałam dlaczego mały nie chce cyca i tak przez tydzień, po
        tygodniu pił już tylko w nocy i tak stopniowo oduczył się. Jak widać w moim
        przypadku czosnek przyczynił się do końca związku DZiecko-cyc.
    • b113 Re: problem moj i mojego dziecka: 27.04.05, 22:04
      Hej!
      Obecnie jestem na etapie odstawiania mego 2-latka. Posmarowalam piers plynem
      przeciw obgryzaniu paznokci i po dwoch probach skutecznie sie zniechecil. Ten
      sposob wyczytalam gdzies na forum. Jakos szkoda mi bylo pozbawiac malego obu
      cycow naraz i zdecydowalam sie stopniowo. Na razie jest 1 piers popsuta i
      gorzkie mleczko, a za pare dni druga.
      Moj maly siumal z niezmiennym zapalem gdy faszerowalam sie czosnkiem podczas
      choroby, wiec i Twoja coreczka moze zignorowac to Twoje poswiecenie.
      Pozdrawiam.
      Basia
    • kaszka85 Re: problem moj i mojego dziecka: 27.04.05, 22:36
      kochane emamy dziekuje Wam za wszystkie odpowiedzi
      ogolnie ,podsumuje
      plan z czosnkiem-klapa ;( moj zoladek OK.
      teraz pozostaje mi posmarowacv sie czyms....
      no a jesli to nie poskutkuje to wysle madzie najakies wczasy ;)
      nie moge znesc jej placzu! nie moge sluchac jak placze.placze za tym co ja mam
      i nie chce jej tego daC:( slaba jestem.pewnie znow ulegne.no coz...tak mi zal
      sluchac tego pzrerazliwego placzu ;(
      • jola_ep Re: problem moj i mojego dziecka: 28.04.05, 07:24
        Czy możesz mi wytłumaczyć, dlaczego tak desperacko chcesz ją teraz odstawić od
        piersi? Zastanów się nad swoimi motywami. Zastanów się, czy nie wystarczy Ci np.
        ogranicznie karmienia (czyli takie stopiowe odzwyczajanie). Co jest dla Ciebie
        ważniejsze? Jakie są Twoje priorytety w wychowaniu? Ja na przykład spałam z
        dziećmi, akceptowałam nocne budzenia, bo mi się wydawało, że poczucie
        bezpieczeństwa dziecka w tym wieku jest najważniejsze.

        > no a jesli to nie poskutkuje to wysle madzie najakies wczasy ;)

        To takie chowanie głowy w piasek. Zabierasz dziecku ukochaną pierś, ale
        zabierasz też siebie. Uważam, że matka powinna mieć przynajmniej tyle cywilnej
        odwagi, aby odstawianie nie zrzucać na innych.

        O odstawianiu od piersi pisałam wiele razy. W skrócie: ja karmiłam dzieci długo
        - i to one raczej doszły do wniosku, że są już dostatecznie duże, aby spokojnie
        obyć się bez maminego mleczka :))) Żadnych łez, żadnego płaczu, żadnej mojej
        desperacji. Tylko miłe wspomnienia pozostały.

        Pozdrawiam
        Jola
        PS. Nie pisałabym tego, gdyby nie te zdanie:
        > nie moge znesc jej placzu! nie moge sluchac jak placze.placze za tym co ja mam
        > i nie chce jej tego daC:( slaba jestem.pewnie znow ulegne.no coz...tak mi zal
        > sluchac tego pzrerazliwego placzu ;(
        • vvega Re: problem moj i mojego dziecka: 28.04.05, 09:53


          Ja sie podpisuje pod co napisała Jola!, nie zostawiaj dziecka w tak trudnych
          chwilach! wyobraź sobie jak wtedy bedzie płakać i wyobraź sibie \że wtedy nie
          bedziesz przynim, TY - największa dla niego opoka!
          Myślisz że jak moja weronka płakała za cysiem to mi było łatwo - to była
          prawdziwa rozpacz, ale wtedy tuliłam ją, śpiewałam, głaskałam, nosiłam na
          rękach w środku nocy - wcale tak długo to nie trwało - najgorsze były pierwsze
          3 noce przy ograniczeniu karmien z tych na ządanie na 2 w nocy, w dzien zawsze
          czymś można zając dziecko i nie jest tak żle. W zniesieniu jej płaczu pomogło
          mi myślenie o tym że jesli teraz jej dam cysia to na marne poszedł ten czas już
          przez nią wypłakany. Powodzenia i nie zostawiaj jej w tym czasie! może
          faktycznie narazie ogranicz tylko te karmienia (ja w wieku roku weroniki
          właśnie zaczęłam pierwsze ograniczenia w karmieniach)
    • izabela_74 Re: problem moj i mojego dziecka: 28.04.05, 12:26
      Cześć,
      ja próbowałam odstawić małego od piersi przez kilka miesięcy tzn. bez pełnego
      przekonania i konsekwencji robiłam drobne podchody.
      Podaruj sobie zabawy z czosnkiem i piołunem, chyba, że będą niezbędne (?) Jedno
      dziecko do czosnku się przyzwyczai a inne uczuli.
      ->
      Zastąp posiłki dzienne innymi pokarmami.
      Zadbaj aby wieczorem dziecko zjadało odpowiednią ilość/ porcję mleka(ale mój
      smok zjada kaszkę bo mleko to za mało).
      I konieczne jest wsparcie męża - niech to On usypia dziecko przez jakiś czas
      (kilka dni, miesiąc?).
      Niezbędne może okazać się uzbrojenie męża w butelkę z piciem (wodą czy sokiem)
      czyli tzw. cyc zastępczy. Czasem konieczne jest konsekwntne znikanie z oczu w
      trakcie kaszki (mój smoczek na początkowym etapie jak widział mamę to miał
      nadzieję na cyca i kaszki nie chciał jeść ;D) lub zaraz po niej, żeby nie
      przedłużać "pożegnań" przed snem i klejenia się, które może zakończyć się
      płaczem.
      I nie wolno się rozmyślać po drodze tylko prowadzić dekretem i już.
      Powodzenia
      Iza
      • verdana Re: problem moj i mojego dziecka: 28.04.05, 13:12
        Żadne z moich dzieci nie rozpaczało, ze nie bedzie juz ssania. Powiem wiecej -
        nie widziałam, zeby to w ogóle zauwazyły. Przy pierwszym nic nie mowię, bo
        karmiłam krótko, ale młodsi jedli juz bardziej atrakcyjne rzeczy. Stopniowo
        odstawianum było już trochę wszystko jedno, czy będą ssali i się przytualli,
        czy jedli chrupki i sie przytulali.
        To wcale nie musi być dla dziecka tragedia. No, chyba ze jest tragedia dla
        mamy - a to dziecko wyczuwa.
    • gosialeszcz Re: problem moj i mojego dziecka: 28.04.05, 13:46
      wiesz co gdzieś niedawno czytałam że dzieci karmione piersią lubią ten smak
      także nie wiem czy to jest dobry pomysł z tym czosnkiem. Niestety ja nie mogę ci
      pomóc w tej sprawie bo karmiłam swoją Olę tylko przez dwa miesiące - niestety.
      Mogę życzyć ci tylko wytrwałości i powodzenia pa pa !!!
    • gosialeszcz Re: problem moj i mojego dziecka: 28.04.05, 13:49
      jakbyś chciała porozmawiać to jest mój numer gg 4190388 !!!
    • bejoy Re: problem moj i mojego dziecka: 28.04.05, 15:01
      hmmm, jakby to powiedzieć...
      U mnie czosnek zadziałał swojego czasu wręcz przeciwnie :)
      A odstawienie zadziałało jakoś tak samo - trochę jej było niewygodnie, trochę za
      mało i za wolno... wyszło na to, że Ola wybrała sama butelkę :)
      Życzę powodzenia
      bejoy
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka