CZY KTÓRAŚ Z WAS STOSOWAŁA SNS???

28.05.05, 16:39
WITAJCIE !!!
Mam pytanko -CZY KTÓRAŚ Z WAS UŻYWAŁA SNS - System wspomagający karmienie
firmy MEDELA ???
takie cudo :
www.sklep-med.pl/product_info.php/cPath/31/products_id/185
jak ten "sprzęt" sprawdził się w praktyce?
czy UDAŁO SIĘ którejś z WAS wrócić tylko do karmienia piersią stosując ten
system

Mam już troszkę dosyć tych butelek i karmienia małego odciągniętym mlekiem !
Mój PIOTRUŚ strasznie się denerwuje jak mu słabo z cycka leci i wrzeszczy
jakby go obdzierano ze skóry
Rano jak cyce są WIELKIE i PEŁNE mały ładnie i grzecznie ssie ,problem
pojawia się wieczorkiem gdy w cycach mniej pokarmu
Może SNS pomoże nam rozwiązać nasze problemy ?
pozdrawiam
    • margalin Re: CZY KTÓRAŚ Z WAS STOSOWAŁA SNS??? 29.05.05, 15:23
      Hej! Ja kupiłam SNS jako ostatnią deskę ratunkui rzeczywiście jest to fajne
      urządzenie, ale trochę mnie drażniło. Otóż mało sympatycznie wwygląda karmienie
      z butelką uwieszoną u szyi i rureczkami rodem z labolatorium. Moja mała łapała
      za te rurki i blokowała wypływ, albo wyciągała je sobie z buzi. Musiałam
      specjalnie się ubierać,żeby nie miała dostępu do rurek. Inna sprawa,że ja
      miałam inny powód zakupu SNS. Otóz próbuję reaktywować karmienie moim mlekiem
      (już nie mówię piersią :( ).Maleństwo nie ssało prawie wcale i myślałam,że ją
      nauczę, ale po kilku próbach zakończonych dzikim rykiem i podaniem butelki
      spakowałam urządzonko. Idea fajna, ale u mnie się nie sprawdziła.
      Teraz z innej beczki. Jakiś czas temu pisałaś o problemach z laktacją. Czy już
      mleczko leci jak potrzeba. Jeśli tak, daj znać jak Ci się to udało. Ja walczę
      juz 3 tygodnie i nic.Może znalazłaś jakiś złoty środek? Pozdrawiam i życzę
      pwodzenia z SNS lub bez.
      • mejdejka Re: CZY KTÓRAŚ Z WAS STOSOWAŁA SNS??? 29.05.05, 17:41

        bardzo dziękuję za odpowiedz
        niestety mój mały już nie chcę piersi
        szczególnie w takie upały
        pierś ssie już tylko rano 2razy i przed spaniem
        a ja sciągam się laktatorem AVENT co 3godz. -30min.
        i muszę się przyznać ,że laktacja się zwiększyła
        przedpołudniem ssciągam aż 180ml czasami więcejkilka razy udało mi się
        ssciągnąć aż 250ml. po 2 porannych karmieniach piersią
        potem ssciągam tak około 100/120ml
        kryzys następuje wieczorkiem po 18 -udaje mi się tylko ssciągnąć 60ml
        rano karmię piersią małego o 6 i o 10
        ssciągam się o godzinach :12/15/18/21 i 23
        w nocy nie mam siły się ssciągać i pewnie dlatego muszę dodatkowo dokarmiać
        małego mieszanką 150ml"NUTRAMIGENU"

        Oprócz wychowania 2 dzieci(PIOTRUŚ ma 14tyg.a KAROLINKA SKOŃCZYŁA DZIŚ 7LAT)mam
        ostatnio troszkę pracy
        i może dlatego nie ssciągam się częściej
        ALE 3 czerwca kończę z tą pracą i ostro zabieram się za ściąganie
        zamierzam ssciągać się co 2godz.w dzień i co 4lub co 3 w nocy
        WIESZ jak solinie sciągałam co 2godziny w dzień a w nocy co 4 to nie musiałam
        małego nawet dokarmiać i myślę ,że to jest ZŁOTY ŚRODEK
        REGULARNE ODCIĄGANIE SIĘ
        Innego chyba nie ma
        a ja próbowałam wszystkiego :herbatki mlekopędne ,winko,lek homeopatyczny
        RUCINIS COMMUNIS 5CH,piwko KARMI i nic nie zwiększyło u mnie laktacji
        pomogło tylko REGULARNE ODCIĄGANIE SIĘ w dzień co 2godz. w nocy co 3/4godz.
        ALE na to trzeba dużo czasu a nie zawsze ma się go :(

        a TY dokarmiasz małą ?czym i ile razy?
        ile ma TWOJA córeczka?
        MOŻE RAZEM NAM SIĘ UDA ZWIĘKSZYĆ LAKTACJĘ ?

        POZDRAWIAM

        pozdrawiam

        ale 3czerwca kończę pracę znowu zacznę się
        • margalin Re: CZY KTÓRAŚ Z WAS STOSOWAŁA SNS??? 29.05.05, 21:07
          Ho, ho! Nieźle sobie radzisz z tym ściąganiem. Moja malutka ma 11 tg i już w
          szpitalu dostawała bebiko 1, ale strzykawką. Za jednym razem 10-15 ml.
          Niestety ja niekoniecznie radziłam sobie ze strzykawką i przeszłam na butelkę.
          Od razu zaczęła jeść duzo więcej.Niestety pomoc szpitalna ograniczała się do
          słów "musi pani próbować". Pati nie umiała ssać, wisiała godzinami, a efekt to
          przeszywający ból piersi i krzyczące dziecko. Znalazłam forum i od razu
          zaczęłam stosować się do zaleceń pani Moniki. Nidestety nadal mam znikome
          ilości pokarmu - 30ml z obu piersi. Moja sytuacja jest o tyle trudna,że moja
          mama nie bardzo może zajmować sie córcią, wiec nie chcę obarczać ją maleństwem,
          kiedy akurat nie śpi i rozrabia. Dlatego też ściagam mleko co 3godz. Czasem jak
          trzeba wyjść do sklepu, albo z psem albo z dzidzią na spacer, bo akurat zjadła
          i usnęła to przerwy są dłuższe. W ten długi weekend postanowiłm solidniej sie
          przyłożyć. Ściagałam co 2 godz. Zaczęłam pić karmi i wiecej herbatki HIPP.
          Efekt - dziś 3 razy zebrałam aż 40 ml z obu.Nie wiem czego to jest skutkiem,
          ale cieszę sie niezmiernie. Niestety jestem diabelnie niewyspana, bo w ciagu
          dnia nie mam szans odpocząć i w nocy nie reaguję na budzik wiec mam przerwy
          jeszcze dłuższe. Zostały mi do wypróbowania daktyle i czysta oksytocyna, którą
          niewiem jak i gdzie zdobyc.
          Chyba muszę sie jakoś przyłozyć i sciagać co 1,5/2 godz. chociaż wtedy prawie
          nic nie leci.
          Karmiłm córcię bebiko omneo 1,ale dostała krostki głównie na buzi. Pediatra
          stwierdziła że to pewnie uczulenie na mleko i przepisała bebilon pepti, podobno
          ochydny. To podobno to prawda, bo Pati nie była nim zachwycona, wiec przeszłam
          na NAN HA 1. Je około 120 - 140ml na jedno podejście co 4 godz, a w nocy co 6-
          7godz.
          To by było na tyle o mojej sytuacji żywieniowej. Pozdrawiam serdecznie i życzę
          powodzenia. Będę śledziła postępy!
          • mejdejka margalin co u ciebie??? 04.06.05, 10:10

            • margalin Re: margalin co u ciebie??? 04.06.05, 10:51
              Witaj Mejdejko! Dzidzia coś ostatnio marudzi, zmieniam jej mleko, może
              przestanie robić zielone kupki. Wypróbowuję nowy sposób. Jem czarnuszkę i
              zrobię sobie napar z rozmaitych ziółek. Dziwnie u mnie z tym mlekiem. Jak
              ściągam co 2 godz. to mam 30 ml, a jak nie mam możliwości przez dłuższy czas
              to nawet 70ml, co dla mnie jest rekordem i niesamowitą ilością. Zobaczymy co
              bedzie sie działo po ziółkach. Moja pani gin. stwierdziła,że jak przestanę
              myśleć o mleczku to samo poleci, a jak nie to znaczy, że mi nie dane. ciekawa
              teoria? Co u Ciebie! Pozdrawiam serdecznie, zwłaszcza Twojego synusia.
              • mejdejka Re: margalin co u ciebie??? 05.06.05, 11:20
                a ja nie mogę się zmusić do ściągania nocą
                a mój SYNEK śpi po 8/9godzin
                a ja ... razem z nim
                nie mam siły by wstać i ściągnąć się
                na razie udaje mi się ściągać w dzień po 2/3 a nawet po 4 godzinach
                moja starsza córeczka jest chora na anginę i muszę się też nią zająć troszeczkę
                ściągam 100ml lub tylko 60 ml
                niestety przez moją pracę(pracowałam 4dni i ściągałam się tylko 3 a nawet 2
                razy dziennie i efekt jest już widoczny - mniej pokarmu

                margalin wypróbuj tabletki homeopatyczne RUCINUS COMMUNIS 5CH firmy BOIRON
                należy je brać 3razy dziennie po 5 tabletek przez 10 dni
                potem robi się kilku dniową przerwę
                i jeżeli masz dalej mniej pokarmu zaczynasz znowu przyjmowanie tych tabl.
                przez kolejne 10dni -tak mówi moj znajomy homeopata
                u mnie efekty widać zazwyczaj po 3dniach stosowania
                koniecznie trzeba robić przerwe co 10dni

                pozdrawiam
                • margalin Re: margalin co u ciebie??? 05.06.05, 17:34
                  hej! Biorę te granulki już ze 3 tg. i na mnie nie działają. Chyba pozostanę
                  przy tym co mam, i będę niuni dawała tyle ile mogę.Na jutro zamówiłam pediatrę
                  do domu, bo ostatnio mała strasznie jest niespokojna i krzyczy popołudniami.
                  Moze to tylko kolka, ale takiego przeraźliwego krzyku z charczeniem to jeszcze
                  nie słyszałam.No i zielone kupki. Teraz to są problemy, a kiedyś czy te buty
                  pasują do tamtej sukienki, hi, hi. Zmiana o 180 stopni. Jak dokupię jeszcze
                  jedno ziólko to będę piła nowy napar. Pożyjemy zobaczymy !! :))
    • ese1 Re: CZY KTÓRAŚ Z WAS STOSOWAŁA SNS??? 05.06.05, 19:15
      Stosowalam przy pierwszym dziecku SNS, bo musialam dokarmiac. Kupilam SNS po 2
      miesiacach stosowania butelki i sprawdzil sie on bardzo dobrze. Teraz zakupilam
      go bedac jeszcze w ciazy z synkiem i okazalo sie, ze niepotrzebnie, bo maly bez
      dokarmiania bardzo dobrze przybiera na wadze. Ale u mnie jest tak samo, w nocy
      i do poludnia duzo pokarmu, wieczorem slabiutko, maly sie troche denerwuje przy
      piersi, lekarz jednak nie pozwolil mi dokarmiac, bo maly swietnie przybiera na
      wadze, a jak to jest u ciebie?

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=9521152&a=24754712
Pełna wersja