Dodaj do ulubionych

Pani Moniko - moje dziecko ciągle chce ssać

15.10.05, 19:45
Pani Moniko (i doświadczone Forumowiczki),
bardzo proszę o radę. Moja tygodniowa Hania chce cały czas trzymać brodawkę w
ustach. Ssie trochę na początku (minutę do kilku), a później usypia lub
obserwuje z brodawką w buzi, co kilka chwil wykonując nawet ruch ssania, ale
nie słychać przełykania. Po odstawieniu od piersi (wypuszcza sama przez sen
lub ja jej delikatnie wyjmuję) spi jakies 10 min, a następnie budzi sie z
krzykiem, którego nie może ukoic przytulanie, noszenie, głaskanie, tylko
pierś. I tak cały czas w dzien. Noca jest ok - dłuższe ssanie co ok 2,5 h.
Co mogę zrobić? Bardzo proszę o pomoc.
Jarzebina
Obserwuj wątek
    • mika_p Re: Pani Moniko - moje dziecko ciągle chce ssać 15.10.05, 20:01
      Przeczekac :) Za jakis miesiac wyrosnie z tego.
      Noworodki, a nawet starsze niemowleta, jedza przez sen, tylko przełykaja raz na
      kilka ruchów. Nie daja sie odłozyc, bo głeboko w pamieci gatunku tkwi fakt, ze
      tylko bliskosc mamy zapewnia przyzycie, nietowarzyskie malenstwa sa zjadane lub
      zgubione.
      Spróbuj karmienia zawinietego w rozek malucha, karmienia na kanapie (zeby nie
      zmieniac jej pozycji), przy właczonej muzyce - tak, zeby cały czas miała takie
      same bodzce, jak odzyska częsc swiadomosci w półprzebudzeniu. Moze ciut pomóc,
      ale nie musi. Trzymaj sie, to szybko mija.
      • jarzebina13 Re: Pani Moniko - moje dziecko ciągle chce ssać 16.10.05, 13:05
        Bardzo dziękuję. Będę wdzięcznz za dalsze rady :)
    • jola777 Re: Pani Moniko - moje dziecko ciągle chce ssać 16.10.05, 16:05
      witajcie, hmm... byloby cudownie gdyby tak zupełnie przechodziło ale moja 4
      miesięczna córcia ciągle traktuje cycolka jak największego przyjaciela na
      świecie. Owszem nie ma już karmień po półtorej godziny ale nadal nie toleruje
      smoczka i w konsekwencji tylko pierś może ją uspokoić kiedy płacze.Próby
      kołysania, rozmawiania, zabawiana pełzną na niczym kiedy już naprawdę marudzi.W
      nocy tez, kiedy sie przebudz musi dostać cycolka by dalej spac.Próbuje coś z
      tym robić ale naprawdę nie wiele się udaje.ZAstanawiam czy warto się stresować
      i walczyć z nią przez łzy czy tez poczekać az będzie większa by lepiej
      zrozumiała moje intencje?Na tym etapie niewyobrażalne jest dla mnie by sama
      zasypiała w swoim łóżeczku. Jeśli znacie jakieś metody na takie zachowania to
      proszę o radę.Pozdrawiam
    • monika_staszewska Re: Pani Moniko - moje dziecko ciągle chce ssać 17.10.05, 16:41
      1. Jeśli Hania wypuszcza pierś z buzi, Pani ją odkłada do łóżeczka na co ona po
      kilku minutach reaguje pobudką może być tak, że zorientowała się iż brak piersi
      w buzi oznacza brak mamy i dlatego chce trzymać pierś w buzi cały czas żeby
      mieć cały czas mamę blisko siebie. Można spróbować sztuczki z pozostawianiem
      śpiącej Hani w miejscu, w którym odbywa się karmienie - Pani zapach będzie
      udawał Pani obecność. Jeśli jednak panieneczka potrzebuje stałej, fizycznej
      bliskości z Panią pozostaje albo noszenie na rękach , albo noszenie w chuście
      na przykład. Na pocieszenie mogę tylko dodać, ze ten stan nie trwa do
      osiemnastki :)
      2. Na odległość nie jestem w stanie stwierdzić czy nie chodzi o tzw.
      nieefektywne ssanie. Choć zważywszy na spokojniejsze noce może taką możliwość
      powinnam wykluczyć. Na wszelki wypadek powiem, że czasami nauka dłuższego
      aktywnego ssania pomaga - trzeba drapać ludzika po plecach lub dosyć mocno po
      stopie za każdym razem kiedy widzimy, że rytm ssania zwalnia czy wręcz zamiera -
      zanim jeszcze maluch zamknie oko żeby się zdrzemnąć.
      pozdrawiam :)
      monika staszewska
    • mj77 jarzebino 17.10.05, 17:08
      te Hanie chyba tak maja :)
      moja mala ma juz 6 tyg i mam to samo. I zastanawiam sie, kiedy jej przejdzie. U mnie dochodzi jeszcze ogromny apetyt corki. Musze pobudzac laktacje, nie zawsze mam tego pokarmu tyle, aby mala sie najadla. Jest wielki krzyk, w zwiazku z tym niestety dokarmiam mala butla. Wtedy spi dluzej. Ostatnio spie w nocy razem z nia i jest o tyle wygodniej, ze nie musze kilka razy wstawac do lozeczka.
      Byc moze sa jakies metody na te leniwe nasze szkraby, ale ja takiej nie znam. Probowalam ja budzic w trakcie jedzenia (z polecenia konsultantki laktacyjnej), mala sie tylko denerwuje, ze cos z nia robie zamiast pozwolic spac przy cieplej cycuni. Odciagam pokarm i dopajam mala prze rurke w trakcie ssania piersi.
      W koncu zmeczona tym wszystkim stwierdzilam, ze ten typ tak ma i poddaje sie temu. Skoro Haneczka bardzo potrzebuje kogos blisko, to niech ma. Podobnie jest podczas drzemki, przebudzi sie, widzi, ze lezy sama i w ryk. Caly dzien trzeba byc przy niej.
      Kiedy naprawde nie wytrzymuje albo kiedy musze wyjsc to podaje butle, zeby z nerwow nie zanikl mi zupelnie pokarm. I NIESTETY z niecierpliwoscia czekam na moment, kiedy przestane karmic piersia. Ale postanowilam, ze poki wytrzymam to bede ja poic swoim mlekiem
      • jarzebina13 Re: jarzebino 17.10.05, 20:17
        Pani Moniko i Forumowiczki,
        Serdecznie dziękuję :)
        Jarzebina
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka