kasiulek81
09.11.05, 08:45
Proszę o radę,
po krótkotrwałym kryzysie laktacyjnym mam taki "mini-nawał" mleczka,
aczkolwiek nie jest on aż taki jak w 5 dobie po porodzie.
Wycieka ono bardzo szybko w związku z czym mój 5-tygodniowy synek je szybko i
chyba łyka dużo powietrza. Największym problemem jednak jest to, że gdy po
jedzeniu wezmę go do odbicia to nie może sobie z tym poradzić (czasami odbije
ale chyba nie wszystko co trzeba). W efekcie bardzo się wierci, pręży -widać
że mu to powietrze bardzo przeszkadza, jednak nie potrafi go odbić.
Następstwem tego jest ogromne prężenie po ok. 1-1,5h po jedzeniu. Zaznaczę że
nie pomaga nawet jak zasypia po jedzeniu na moim brzuchu -odłożony z brzucha
zaczyna się zwijać:(
Próbowałam już pozycji "mleko pod górkę" jednak nie przynosi to efektu -ono
chyba wciąż za szybko płynie...
Jak można sprowokować odbicie tego zbędnego powietrza? -próbuję różnych
pozycji do odbicia i jak już wspomniałam -czasem się odbije kilka razy -jednak
widać że coś go dalej męczy. Przed nawałem pokarmu nie był ten problem aż tak
duży, więc myślę że to wina zbyt szybko płynącego mleka.
Stosuję Infacol i masaż antykolkowy.
Proszę o pomoc
Kasia