mj77
23.11.05, 21:39
Moja 11 tygodniowa córeczka je około 7 do 10 razy na dobę. Ssie krótko, słyszę, że przełyka, więc ok. Najczęściej po kilku minutach wypuszcza pierś, albo szrapie się, albo wypuszcza i łapie z powrotem. Albo z kolei płacze w trakcie ssania, tzn. (proszę się nie śmiać) zrobi małe "łeeee" i znów ssie. Kiedy pierś jest duża i pełna t ssie bez problemów, przy czym niekiedy pod koniec znów historia się powtarza. Natomiast nie zawsze chce ssać pierś miękką. Dziś płakała mocno, nie chciała piersi, ale uwzięłam się i trochę powalczyłyśmy, wcisnęłam jej na siłę do buźki i jakoś załapała.
Z czego może wyniakć takie zachowanie? Wiem, że Pani nie da jednoznacznej odpowiedzi, bo powodów może być kilka, ale proszę w miarę możliwości podowiedzieć cokolwiek, będę po kolei starała się wykuczać różne sprawy.
Pomóc mogą informacje - mała ulewa, więc podaję debridat, na niedobór żelaza podaję hemofer. Być może hemofer jest tak obrzydliwym lekiem w smaku, że mała go nie cierpi? Podaję go przed jedzeniem, może w buźce ma jeszcze potem przez jakiś czas ten smak?
Gdzie doszukiwać się przyczyny takich zachowań? Aha, trwa to już z pewnością około miesiąca, może i dłużej.