nice_she
05.02.06, 22:59
witam,
mam 2-tygodniową córeczkę. zazwyczaj karmię ją co 3-4 godziny w ciągu dnia. w
nocy budzi sie co jakies 4-5 godzin, czasem co 6 lub 7.ostatnio jednak bardzo
mnie zaskoczyla tym, ze spala całe 10 godzin (a ja razem z nią) i dopiero po
mojej interwencji się obudziła. dodam, ze w ciągu dnia poprzedzającego tą
zaskakującą noc wcale nie spała.jak wstała o 9 rano, to z wielkim trudem
uśpiłam ją przed 24!!
czy w takich sytacjach powinnam pilnować czasu karmienia i budzić dziecko co
4 godziny? karmię na żądanie, ale takie długie przerwy bardzo mnie niepokoją.
nawet przerwa 6 czy 7 godzinna przy takim małym dziecku jest dla mnie
dziwna... laktacja u mnie nie jest jeszcze unormowana, pokarmu mam bardzo
dużo i zazwyczaj budze się wcześniej niż ona z powodu bólu piersi i mokrej
piżamy.
na dodatek mała robi kupki ze śluzem, a dziś jak ja przewijałam ta akurat
trafiłam na robienie kupki i okazało sie, ze jest ona bardzo spieniona.
czy powinnam sie tym wszystkim martwic? i co w ogóle znaczy spieniona kupka?
być może panikuję, to moje pierwsze dziecko i pewnie dlatego.
z góry dziękuję za rady i pozdrawiam serdecznie