angelika.ka
15.02.06, 15:42
To znowu ja, ta od zielonej kupy ;o). Wczoraj czekałam cały dzień na kupe, z
nadzieją, że kolor będzie inny i nic, kupy niet... Dzis tez nic, mimo, że
mała sie pręzyła i czerwieniła. Dałam jej herbatkę na trwaienie Hippa i.... 3
łyżeczki jabłuszka ze słoiczka (Gerber - 1. raz). Podziałało dopiero
jabłuszko - mała wysadziła kupsko aż miło, pokój jeszcze sie wietrzy.. Co do
koloru, to w moim odczuciu jakby ciut mniej zielona a więcej żółtego, ale
może widze to co chce widzieć. Wciąż jest gęściejsza iniż kiedy karmiłam
tylko piersią. Muszę tez dodać, że mała od kilku dni trze lewe oko (nie jest
zaczerwienione) i czasem miewa czerwone brwi - tzn. skóre pod nimi - zupełnie
jak wtedy, kiedy karmiłam ja tylko piersią i zjadłam jogurt albo sernik.
Później jej to przeszło, mogłam jeść do woli, a teraz mimo niejedzenia
nabiału ostatnimi czasy, znowu tak ma, chociaz nie na taka skale jak kiedyś.
Słyszałam też, że zielone kupy mogą być wtedy, kiedy za długo stosuje sie
bebiko omneo, bo ono zawiera jakiś bakterie czy coś takiego, to powinno byc
mleko przejściowe, a ja juz drugą puszke jej daję..
I jeszcze jedno - koleżanka, która karmi tylko butlą (bebiko), twierdzi, że
jej dziecko robi tylko zielone śmierdzące kupy i tak ma być, nie ma w tym nic
złego, dopóki nie są one wodniste. Może to zatem nie alergia a po prostu taka
będzie teraz kupka przy karmieniu mieszanym i nie powinnam z niego
zrezygnować? Sama nie wiem co myśleć i co robić.. Proszę mi doradzić....
Sfrustrowana maniaczka zielonych kupek
P.S. Tak chciałabym jje podsunąć jakąś marcheweczkę, soczek winogronkowy....