13.04.06, 23:09
p.Moniko, mój 7-tygodniowy synek czasami ma potrzebę ssania piersi przez
kilka godzin (dziś np. ssał bez przerwy przez 4 godz), odstawianie go od
piersi powoduje, że zanosi się płaczem. Dziś ssał i płakał, jakby zabrakło mi
pokarmu. Myślę, że to ssanie to nie tyle potrzeba wynikająca z jego głodu, co
emocjonalna. Czy też może nie jest wystarczająco najedzony? Czy sądzi Pani,
że w tym momencie, gdy ssał i płakał zabrakło mi pokarmu? Czy też płakał z
powodu jakiegoś bólu? np. przyspieszonej perystaltyki jelit? Nie widzę
możliwości, by odmawiać mu ssania piersi przez kilka godz, choć to b.
uciążliwe, nie da rady zastąpić tego smoczkiem czy herbatką.

KOlejne pytanie - dostałam okres w 7 tygodniu po porodzie - co to znaczy?
dlaczego tak wcześnie, zważywszy na częstotliwość karmienia? czy powinnam
pilnie skontaktować sie w tej sprawie z ginekologiem? (niestety synek jest
zbyt absorbujący, bym mogła wyrwać się do lekarza)
POzdrawiam - Monika T.
Obserwuj wątek
    • maff1 Re: karmienie 14.04.06, 09:57
      7 tygodni to nieduzo - mysle ze to trafna ocena, malec ma potrzeby emocjonalne
      i z czasem to sie zmieni.
      Jeśli masz watpliwości czy sie najada - zajrzyj
      www.bonamater.waw.pl/poradnia_laktacyjna_warto.php
      Okres - zupełnie naturalna i normalna sprawa. Karmienie piersia nie gwarantuje
      na 100% antykoncepcji i zachamowania okresu. Nie zawracaj sobie głowy ginem.
    • monika_staszewska Re: karmienie 19.04.06, 17:28
      1. Zabraknąć pokarmu raczej nie mogło - wszak on produkuje się przez całą dobę
      bez przerwy. Choć oczywiście czasami ma problemy z wypłynięciem. Ale myślę, że
      bardzo prawdopodobną przyczyną płaczu synka były jakieś inne sprawy - nie
      mleko. Być może nie mógł usnąć choć bardzo chciało mu się spać, a może zabolał
      go brzuszek. Niewątpliwie niektóre dzieci potrzebują znacznie więcej ssać niż
      ich rówieśnicy. I to bynajmniej nie po to żeby się najeść, ale właśnie z
      przyczyn powiedzmy emocjonalnych - łatwiej im się przy piersi wyciszyć,
      uspokoić, pewniej/bezpieczniej się czują. Jeśli takie "maratony" jest Pani w
      stanie wytrzymać to mogę tylko na pocieszenie powiedzieć, że one nie będą
      trwały wiecznie, często następnym etapem jest skracanie czasu ssania do
      dosłownie kilku minut. I wtedy zaczynamy się zastanawiać czy dziecko jest w
      stanie najeść się w tak krótkim czasie. Na szczęście na te rozterki ma Pani
      jeszcze trochę czasu.
      2. Nie jestem pewna czy krwawienie było miesiączką. Ale nawet jeśli tak było
      nie ma powodu do niepokoju - czasami pomimo częstego, regularnego karmienia,
      braku smoczka uspokajacza, dopajania i dokarmiania płodność wraca w pierwszych
      trzech miesiącach po porodzie. Na szczęście nie ma to żadnego wpływu na
      laktację.
      pozdrawiam :)
      monika staszewska
      ps. rozumiem, że Pani synek jest zdrowy, dobrze się rozwija i przybiera na
      wadze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka