Dodaj do ulubionych

pytanie odnosnie zastojow

09.06.06, 18:10
Witam Pani Moniko mam takie pytanie mialam zastoj ktory zreszta skonczyl sie
cieciem piersi wtedy wszyscy mowili zeby moncno masowac i wyciskac bo to
jedyny sposob na pozbycie sie go.Teraz po urodzeniu dziecka tesciowa i
znajome polozne rowniez mowia ze w przypadku zastoju nic tylko masowac i
cisnac . Powoli mozna zwariowac i nie wiadomo komu wiezyc.
Obserwuj wątek
    • dziwna8 Re: pytanie odnosnie zastojow 09.06.06, 23:16
      Co prawda nie jestem panią Moniką ale miałam nie raz zastój i naprawdę wierz
      mi, żadnego ugniatania i ciśnięcia piersi bo tylko można sobie zrobić krzywdę.
      Przecież pierś to nie mięsień. Co najwyżej delikatny masażyk w kierunku
      brodawki. W internecie jest dużo informacji na ten temat podanych przez
      specjalistów. Mnie zawsze pomagała kąpiel piersi w miseczce z bardzo ciepłą
      wodą - kilka minut, wtedy mleko lepiej wypływa - i tuż potem przystawienie do
      piersi. Powtarza się to wszystko wiele razy w ciągu dnia, jak najczęściej
      przystawiać do chorej piersi. No i okłady z kapusty oraz chłodne okłady po
      karmieniu. Na tych stronach są informacje, pierwsza to poradnia laktacyjna.
      Pisze tam:
      Piersi nie wolno masować.
      Pierś jest gruczołem a nie mięśniem. Nie należy wywierać na nią bolesnego
      ucisku, gdyż może to spowodować uszkodzenie wewnętrznych struktur (pęcherzykow
      mlecznych i przewodów), a to grozi poważnymi konsekwencjami -możliwością
      pojawienia się ropnia.
      www.bonamater.waw.pl/karmienie_prawdy_i_mity.php
      www.maluchy.pl/artykul/56
      www.tik-tak.pl/publikacje.php?id=462Pozdrawiam.

    • moyyra Re: pytanie odnosnie zastojow 10.06.06, 22:50
      3 razy mialam zastój i we wszystkich przypadkach pomoglo dziabniecie igla w
      bialy punkt na brodawce.

      zadnego ugniatania, bo jeszcze zaszkodzisz.
      • maff1 Re: pytanie odnosnie zastojow 10.06.06, 23:30
        ugniatając i cisnac rozgniatasz delikatną tkanke i pogarszasz sytuację - jest
        to najłatwiejsza choć bolesna droga do ropnia.
        Niestety ugniatanie jest zalecane przez wielu niedouczonych pediatrów i
        połozne - starej daty.
        • sylwia20041 Re: pytanie odnosnie zastojow 12.06.06, 09:23
          Wlasnie jak mialam zastoj gniotlam wyciskalam tak wszyscy mowili na czele z
          polozna ze tylko tak sie pozbede problemu i skonczylo sie na gigantycznym
          ropniu i cieciu piersi. Tylko ze nikt mi wtedy nie powiedzial ze pod zadnym
          pozorem nie mozna maltretowac piersi.
    • monika_staszewska Re: pytanie odnosnie zastojow 12.06.06, 14:37
      Masowanie i gniecenie piersi w czasie karmienia absolutnie odradzam. W
      przypadku zastoju czy zatoru jeśli jest problem z wypływem pokarmu można
      delikatnie głaskać pierś (można tez ja delikatnie ocieplić tuż przed
      karmieniem), ale podstawowa sprawa to częste przystawianie ludzika do piersi, a
      jeśli dziecię nie chce współpracować to dobrze jest "pobawić się" w odciąganie
      (doraźne, nie na stale i nie jakiś ogromnych ilości). Po karmieniu może być
      okład z lekko zgniecionych liści białej kapusty (pierwszy przykładany po
      karmieniu liść powinien być chłodny, a następne już raczej o pokojowej
      temperaturze).
      A jeśli ktoś będzie proponował czy namawiał Panią na gniecenie, ściskanie
      piersi proszę nie słuchać i czym prędzej uciekać.
      pozdrawiam :)
      monika staszewska
      • sylwia20041 Re: pytanie odnosnie zastojow 13.06.06, 11:34
        Witam i dziekuje bardzo za szystkie odpowiedzi.:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka