igula06
13.06.06, 12:35
mam duży problem z karmieniem córki, ma 4 miesiące i od dwóch karmienie
piersią to nieustanna walka, mała pręży się, robi mostek, zaczyna nagle
bardzo płakać. Byłam z nią u dwóch lekarzy, jeden nie wie nic, drugi
stwierdził, że ją coś boli; ona z natury jest bardzo nerwowa, często płacze.
Efekt jest taki, że od czasu kiedy to się zaczęło mam dużo mniej mleka co ją
też denerwuje, bo długo czeka na jedzenie, przestała też przybierać porządnie
na wadze,teraz to jakieś 100 g na tydzień. Bardzo proszę o pomoc, bo bardzo
zależy mi na tym żeby ją karmić naturalnie, w tej chwili jest dokarmiana od 2
tygodni kleikiem na wodzie i jabłuszkiem, marchewką, będę wdzięczna za
sugestie, pozdrawiam