Dodaj do ulubionych

do p. Moniki pilne!!!

30.06.06, 12:32
Od kilku dni mam wielki problem.. ale zaczne od poczatku
Moj syn ma dokladnie 4 tygodnie i tydzien temu zaczely sie sensacje z karmieniem piersia, synek zaczal "wisiec" na piersi praktycznie caly dzien, spostrzeglam ze wiekszosc czasu wcale nie je tylko delikatnie ssie i bawi sie.
w tym samym czasie zaczely mu sie straszne wzdecia, nie wiem czy to kolka czy nie ale synek placze, prezy sie bardzo i nie moze sie wyprukac. Poniewaz pod koniec dnia gdy dziecko spedzalo caly dzien przy cycu piersi byly juz praktycznie pusciusienkie pediatra doradzil zeby dokarmic dziecko nan-em bo moze glodne. Synus zasmakowal w nan-ie zaczal sie wkoncu chyba najadac bo zasypial i przesypial 3-4 h w ciagu nocy a w dzien 2-3 h. I od tygodnia nasze karmienia wygladaja tak ze ja daje najpierw piers ale synek possie 2 minutki poczym sie bawi i nie zamierza wiecej jesc, kiedy poloze go do lozeczka zaczyna plakac wiec ja znow do piersi ale nie chce jesc wiec podaje mu nan i maly z zadowoleniem je. Problem polega na tym ze moje piersi pekaja od pokarmu i musze odciagac recznie bo juz zdazylo zrobic mi sie zapalenie. Nie wiem co mam zrobic czy przeglodzic malca zeby wkoncu skusil sie na piers?? poza tym jego stolce od kilku dni nie sa takie jakie mial przy karmieniu piersia, sa konsystencji smietany kremowki (bez grudek) i koloru zolto-zielonego.
Poza tym od kilku dni znow pojawily sie placze, prezenie brzuszka, i problemu z oddaniem gazow i stolca.
chcialabym powrocic do calkowitego karmienia piersia bez potrzeby dokarmiania dziecka jesli nie jest to konieczne ale zastanawiam sie czy te kolki nie sa spowodowane jego niedojedzeniem?? nie wiem jak mam juz mu pomoc z tymi kolkami? masuje, nosze, klade na brzuszku, wyprobowalismmy juz plantex,esputicon, aktualnie od 2 dni bierze infacol ale nie widze poprawy.
Przepraszam ze to tak chaotycznie napisane ale sama nie wiem jak to opisac tyle mam pytan...
Obserwuj wątek
    • monika_staszewska Re: do p. Moniki pilne!!! 30.06.06, 19:35
      A czy maluch znał się ze smoczkiem? Ma jakieś problemy ze skórą? Lub z kupką -
      kolor nieciekawy, przezroczyste pasma śluzu lub drobinki krwi?
      Może zadzwoni Pani do mnie w poniedziałek to szybciej dojdziemy do rozsądnych
      wniosków.
      pozdrawiam :)
      monika staszewska
      • goosiaa3 Re: do p. Moniki pilne!!! 30.06.06, 20:24
        smoczek sprawa kiepska ale jak sie troszke pomeczymy to "zaskoczy" problem ze wypluwa srednio co 20 sekund:/
        kupki do tej pory byly jak twarozek koloru raz zoltego a raz zielonego. Dzisiaj pierwszy raz zdazyla sie taka "inna" a nie przyuwazylam krwi chociaz czasem jest sluzowata napewno. Z mojej diety wykluczylam juz praktycznie nabial,surowizne wszelaka,slodycze i wszystko co wzdyma a poprawa minimalna...na szczescie teraz zasnal, chyba dlatego ze sie wymeczyl troszke jak mu masaz i gimnastyke brzuszka robilam,a i przeglodzilam 2h (mimo ze sie domagal jedzonka) nie dajac nic do jedzenia tylko picie (herbatke koperkowa hipp), cale szczescie piers possal dobre 15min, mimo ze dalam tylko piers a nie piers + nan mam nadzieje ze przespi 2-3 h
        pozdrawiam
        dzis probowalam sie dodzwonic ale sie nie udalo, zadzwonie w poniedzialek napewno
        pozdrawiam
        • monika_staszewska Re: do p. Moniki pilne!!! 03.07.06, 15:59
          Wiszenie na piersi złożyłabym jednak na karb upałów i większej potrzeby picia -
          stąd częste ssanie po troszeczku (nie potrzebuje herbatek, napije się z
          piersi). Jeśli Małego uspokaja bycie u Pani na ręku to proszę go nie odkładać
          do łóżeczka tylko nosić - jeśli na ręku trudno to może warto kupić chustę do
          noszenia niemowląt. I może warto karmić w takim miejscu, w którym dziecko
          będzie mogło zostać, a Pani po chwili będzie mogła odejść. Proszę raczej nie
          liczyć na 2-3 godziny przerwy, dzieci karmione piersią jedzą raczej częściej, a
          na dodatek co jakiś czas zmieniają rytm ssania. Jeśli podaje Pani synkowi Nan
          to problemy z brzuszkiem mogą być wynikiem reakcji nietolerancyjnej na białko
          mleka krowiego. Proszę pozwolić mu jeść z piersi tak często jak tego chce, nie
          poić i nie karmić dodatkowo część problemów ze ssaniem piersi może być wynikiem
          albo niechęci do wysiłku (mleko z butelki leci cały czas tak samo, a oprócz
          tego nie trzeba się przy tym specjalnie napracować) albo pierwszych sygnałów o
          pogorszonej technice ssania (smoczek na butelce to też smoczek). Proszę nadal
          regularnie masować brzuszek (najlepiej by było robić 3-4 razy dziennie
          specjalny masaż, którego instrukcja jest na eDziecku w dziale "niemowlę"),
          podawać Infacol. Można tez podać czopek Spascuprel (raz dziennie cały czopek
          lub dwa razy po pół). Zastanawiam się też czy nie powinnam namówić Panią na
          karmienie w nieco innej pozycji - skoro jest nadprodukcja ("pękające" od
          pokarmu piersi) to mleko może szybko czy wręcz za szybko wypływać i to nasila
          problem z brzuchem. Jeśli położy się Pani na plecach (głowę i ramiona
          oczywiście opierając na poduszkach) a synka na sobie na brzuszku to może będzie
          łykał trochę mniej powietrza w czasie ssania a jednocześnie już w trakcie
          jedzenia będzie masował sobie brzuszek.
          Kupki nie budzą mojego niepokoju, wyglądają na normalne - norma przy karmieniu
          piersią jest dosyć szeroka.
          Nie jestem pewna, która z przyczyn jest największą przyczyną problemów, ale
          jest tu dużo spraw które mogły mieć wpływ na to co dzieje się w tej chwili.
          Jeśli ma Pani ochotę na rozmowę to oczywiście zapraszam.
          pozdrawiam :)
          monika staszewska

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka