goosiaa3
30.06.06, 12:32
Od kilku dni mam wielki problem.. ale zaczne od poczatku
Moj syn ma dokladnie 4 tygodnie i tydzien temu zaczely sie sensacje z karmieniem piersia, synek zaczal "wisiec" na piersi praktycznie caly dzien, spostrzeglam ze wiekszosc czasu wcale nie je tylko delikatnie ssie i bawi sie.
w tym samym czasie zaczely mu sie straszne wzdecia, nie wiem czy to kolka czy nie ale synek placze, prezy sie bardzo i nie moze sie wyprukac. Poniewaz pod koniec dnia gdy dziecko spedzalo caly dzien przy cycu piersi byly juz praktycznie pusciusienkie pediatra doradzil zeby dokarmic dziecko nan-em bo moze glodne. Synus zasmakowal w nan-ie zaczal sie wkoncu chyba najadac bo zasypial i przesypial 3-4 h w ciagu nocy a w dzien 2-3 h. I od tygodnia nasze karmienia wygladaja tak ze ja daje najpierw piers ale synek possie 2 minutki poczym sie bawi i nie zamierza wiecej jesc, kiedy poloze go do lozeczka zaczyna plakac wiec ja znow do piersi ale nie chce jesc wiec podaje mu nan i maly z zadowoleniem je. Problem polega na tym ze moje piersi pekaja od pokarmu i musze odciagac recznie bo juz zdazylo zrobic mi sie zapalenie. Nie wiem co mam zrobic czy przeglodzic malca zeby wkoncu skusil sie na piers?? poza tym jego stolce od kilku dni nie sa takie jakie mial przy karmieniu piersia, sa konsystencji smietany kremowki (bez grudek) i koloru zolto-zielonego.
Poza tym od kilku dni znow pojawily sie placze, prezenie brzuszka, i problemu z oddaniem gazow i stolca.
chcialabym powrocic do calkowitego karmienia piersia bez potrzeby dokarmiania dziecka jesli nie jest to konieczne ale zastanawiam sie czy te kolki nie sa spowodowane jego niedojedzeniem?? nie wiem jak mam juz mu pomoc z tymi kolkami? masuje, nosze, klade na brzuszku, wyprobowalismmy juz plantex,esputicon, aktualnie od 2 dni bierze infacol ale nie widze poprawy.
Przepraszam ze to tak chaotycznie napisane ale sama nie wiem jak to opisac tyle mam pytan...