edziecko_beatabe Re: kłopoty... pusty post przepraszam 18.07.06, 16:24 kłopoty zaczęły się już w szpitalu waga padała z 3560 do 3280 w trzeciej dobie i pogłębiała się żółtaczka dziecko ospałe (fototerapia+ luminal w 3-ciej dobie) uznano, że trzeba dokarmmić synek wypił co dali a przy piesi usypiał. dziś (mija ósma doba) mleka jest jak na lekarstwo z obu piersi wyciskam do 10ml po przystawieniu, podczas gdy dziecko pochłania z butli ok 50-60ml. ratuję się ziółkami mlekopędnymi, piję 2 l wody mineralnej, przystawiam do piersi, odciągam ręcznie po każdym karmieniu (laktatorem nie idzie) i ... bieda. nabrzmiewają zatoki mleczne na górnej częsci piersi i chyba dwie, bo na szerokość dwóch palców. nabrzmiewają tylko po nocnym odpoczynku, w ciągu dnia piersi są miękkie. mleko z butli łatwo płynie z piersi trzeba ciągnąć jak synek jest głodny to złości go podstawiamnie piersi jak walczyć o tę laktację? jak ją nie tylko utrzymać ale rozkręcić? mieszkam w świnoujściu i nie ma porządnej poradni laktacyjnej czy jest nadzieja??? pozdrawiam beata Odpowiedz Link Zgłoś
monika_staszewska Re: kłopoty... pusty post przepraszam 19.07.06, 20:06 Bardzo Panią proszę o kontakt telefoniczny - za dużo spraw musimy rozstrzygnąć żebym mogła sobie pozwolić na kilka zdań na forum. pozdrawiam :) monika staszewska Odpowiedz Link Zgłoś