Dodaj do ulubionych

chyba sie poddam :(

28.08.06, 10:24
kiedy tak czytam o dzieciach, ktore domagaja sie piersi co chwile to az mnie
cos boli. Ja bym tak chciala, ale coreczka nie chce. Za tydzien skonczy 3
miesiace i chyba musze juz odpuscic i przejsc calkiem na karmienie
odciaganym. Walczylam, plakalam, wydaje mi sie, ze sprobowalam wszystkiego.
Miala okresy lepszego i gorszego cycania - udawalo mi sie ja przystawic
czasem nawet 3 razy dziennie, z czego jeden posilek calkowicie zjadala z
piersi. Teraz 3 minuty to maksimum. Potem ryk, histeria niewyobrazalna,
prezenie sie. Szuka piersi, przystawia sie pieknie i za chwile ryk i koniec.
Pokarmu mam dosyc, z jednej piersi leci w sam raz, z drugiej za duzo wiec
odciagalam troche. Probowalam roznych pozycji, ciemnego pokoju, odciagania,
nieodciagania, uspokajania, lezenia... Probowalam ja przetrzymac, to zaczela
gorzej przybierac. Niechec do piersi pojawila sie kiedy zaczely sie kolki
(bole brzuszka zaczely wystepowac najpierw tylko przy piersi), potem juz
nawet na butle sie krzywila. Jeszcze przez ostatnie tygodnie mi sie udawalo
tak czasem... troszke...Ale juz chyba nie ma sensu jej dluzej stresowac skoro
dostaje takich histerii.
A ja bym znowu chciala lezec z malenstwem i patrzec jak sobie cyca i jak ja
to cieszy i rozluznia...
Chyba to bylo tyle.
Obserwuj wątek
    • agabilinska2 Re: chyba sie poddam :( 28.08.06, 10:44
      czytam twój post jaby o sobie! i dokładnie wiem co przezywasz u nas tez
      starszne kolki które trwały prawie do 5 miesiąca mała w ogóle nie ssała piersi
      jak nie spała! udawało się tylko w momencie gdy ja usypiałam i miała w buzi
      smoczek jak widziałam ze prawie zasnęla ciach smoczek wyciągałam i dawałam
      piers i wtedy ssała pieknie! inna historią jest to że usypianie było tylko przy
      suszarce i jak chodziła suszarka to było ok i pieknie ssała a tak to nie
      chciała jedynie pięknie jadła w nocy ale to też na spaniu:( normalnie moje
      dziecko nigdy nie chcialo ssać piersi a ja walczyłam zaparłam sie rekami i
      nogami żeby chciała teraz ma 6,5 m-ca i jest dużo lepiej ale nie upomina sie
      sama musze na to wpaść że moja córka ma ochote na cycusia:( życzę dużo
      wytrwałości , ale zrozumiem jak zrezygnujesz
    • kwaliczek Re: chyba sie poddam :( 28.08.06, 13:35
      Witaj
      moze sprobuj zdiagnozowac ten problem od strony medycznej? U nas jest troszeczke
      podobnie. Córcia przystawia sie ladnie ale pierwsze 5 min karmienia jest ryk i
      płacz - połozna laktacyjna zdiagnozowała to jako cofajacy sie pokarm w czasie
      karmienia, który Ala z powrotem połyka (jest to dla niej nieprzyjemne i wiąze
      sie z bólem jelit). Pozniej jest juz lepiej. W tych pierwszych minutach staram
      sie bardzo czesto pionizowac dziecko, uspokajam ja spokojnie do niej mówiac i
      pozniej jest juz lepiej. Moze warto w waszym przypadku zrobic jakies badania lub
      usg? powodzenia
    • gosika78 Re: chyba sie poddam :( 28.08.06, 15:09
      Jak widać nie dla każdego dziecka najlepsza jest pierś mamy... U mnie jest z tym ok, ale dziecko mojej kuzynki miało identycznie, jka Twoje. Męczyła się dziewczyna przez 4,5 miesiąca, dziecko było marudne, źle spało i było wiecznie głodne, a piersi ssać nie chciało. Po przejściu na butlę i dziecku się poprawiło i jej :) Nie miej wyrzutów do siebie, tak chyba po prostu czasem jest... Pozdrawiam
      • titka_d Re: chyba sie poddam :( 28.08.06, 20:12
        To bedzie taka trochę dodatkowa rada. Może spróbuj z tą suszarką, może to ja
        trochę uspokoi podczas karmienia. Moja córka jak miała na początku bóle brzuszka
        to pomagała nam suszarka. Ogrzewaliśmy pieluszkę i przykładaliśmy do brzuszka.
        Po jakimś czasie jak tylko usłyszała suszarkę już leżała spokojna w bezruchu.
        Teraz jak nie może zasnąć i w ogóle w wielu sytuacjach sam szum suszarki bardzo
        ją uspokaja. Pozdrawiam i życzę powodzenia!
        • kumakk Re: chyba sie poddam :( 28.08.06, 23:16
          Niestety, szumy i suszarka w ogole na nia nie dzialaja. Pediatra twierdzi, ze
          jest zdrowa. Przybiera bardzo dobrze. Po prostu odrzuca piers, wscieka sie juz
          na sam widok cycka. Jeszcze pare dni temu ssala ladnie w nocy, przez sen - a
          teraz juz nawet tego nie chce.
          • oda100 Re: chyba sie poddam :( 28.08.06, 23:23
            moj syn jest akurat idealnym ssakiem; pociesze cie - odstawianie takiego
            cycoholika jest i dla mnie i dla malego bardzo trudne; pomijam juz nieprzespane
            od roku noce, spanie razem w moim wlasnym lozku i niemoznosc udania sie
            gdziekolowiek chocby na pare godzin. Karmienie piersia jest piekne, ale nie
            znaczy bezproblemowe.
            • kumakk Re: chyba sie poddam :( 29.08.06, 13:29
              wiesz, ja i tak nie przesypiam nocy bo odciagam pokarm, spac z mloda bym
              chciala ale ona woli w swoim lozeczku, z dzieckiem tez ciezko sie gdzies wyrwac
              bo mloda zawsze marudzi o jedzenie w najmniej odpowiednim miejscu i wtedy,
              kiedy podgrzanie mleczka jest niemozliwe i do tego dochodzi koniecznosc
              odciagania pokarmu w rozmaitych obskurnych miejscach...
              Widocznie i tak zle - i tak niedobrze. Ale najbardziej mi brak tych chwil
              bliskosci kiedy sobie mala cycala i podsypiala. Ale dzisiaj chyba mi zrobila
              jakas promocje, bo pojadla troszke z piersi :)
              • katkaps Re: chyba sie poddam :( 29.08.06, 18:21
                jak was czytam to troszke jak o kims... hmm jak by to ladnie ujac?sama nie wiem,
                wiecie czasami czuje sie jak kosmita bo ja nie znosilam karmienia piersia kocham
                synka bardzo lubie sie z nim bawic, tulic, calowac nozki, brzuszek, raczki,
                buzke ale karmienie? to byl dla mnie koszmar.Nie znosilam tego czasu kiedy
                siedzialam z piersia na wierzchu, tego przepelnienia, potem szarpania maluch bo
                tak jak wasze malenstwa nie chcial wcale ssac i dalam sobie spokoj.Wiem troszke
                zalu mimo calej niecheci zostalo (mimo wszystko wiez byla silna), ale po tym jak
                przeszlam na butelke poczulam sie lzejsza zaczelam miec wiecej cierpliwosci do
                synka i w koncu uspokoilam sie.Koszmar byl z odciaganiem mleka bo to w nocy bo w
                dziwnych miejscach... Ale szybko zredukowalam sciaganie nocne, zaczelam
                ograniczac sciaganie i jakos zasuszylam pokarm ;]
                • kumakk Re: chyba sie poddam :( 30.08.06, 15:30
                  Bo to chyba kwestia jakiejs zapadki w mozgu :) Ja kiedys myslalam "nie chce
                  jesc z piersi? ojej, wielkie rzeczy - to dostanie butle", jak mi sie dziecko
                  przez pierwsze dni przystawialo a ja z bolu wszystkie gwiazdy widzialam to
                  mialam tylko jedna mysl - zeby jak najszybciej te piers dziecku zabrac ("niech
                  ktos zabierze ode mnie te piranie!"). A potem mi sie jakas zapadka przestawila
                  i znosilam wszystko, nawet krew plynaca z brodawek, zeby tylko dziecko cycalo.
                  Hormony jakies czy co...
                  • katkaps Re: chyba sie poddam :( 30.08.06, 17:16
                    ja karmilam prawie do 4 m. i dalej nie dalam rady zwlaszcza kiedy synek odpychal
                    sie i plakal, przepelnila sie u mnie czara i odpuscilam ;)
    • mag2004 Re: chyba sie poddam :( 30.08.06, 17:31
      sluchaj, a moze ona sie po prostu najada po tych 3 minutach???pytalam poloznej
      i pediatre i obie powiedzialy,ze dziecko moze sie najesc w 3-5 minut,
      szczegolnie jesli mleczko szybko plynie.....moze ja zwaz i sprawdz jak
      przybiera ???Moja Ula (teraz 3mce) zawsze jadla b. krotko, (kiedys max. 8-10
      minut, teraz max 3-5 min. Dotychczas przybierala b. dobrze, ale od pobytu w
      szpitalu cos gorzej...wiec ja po prostu czesto przystawiam, ale zawsze na
      krotko, bo po tych 3-4 minutach sama sie odsuwa i nie daje namowic;)
      pozdrawiam:)
      • kumakk Re: chyba sie poddam :( 30.08.06, 21:41
        Na pewno sie nie najada, bo placze z glodu, wiec biore laktator, sciagam i
        potem z butli potrafi wydoic 150 ml sciagnietego pokarmu.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka