kumakk
28.08.06, 10:24
kiedy tak czytam o dzieciach, ktore domagaja sie piersi co chwile to az mnie
cos boli. Ja bym tak chciala, ale coreczka nie chce. Za tydzien skonczy 3
miesiace i chyba musze juz odpuscic i przejsc calkiem na karmienie
odciaganym. Walczylam, plakalam, wydaje mi sie, ze sprobowalam wszystkiego.
Miala okresy lepszego i gorszego cycania - udawalo mi sie ja przystawic
czasem nawet 3 razy dziennie, z czego jeden posilek calkowicie zjadala z
piersi. Teraz 3 minuty to maksimum. Potem ryk, histeria niewyobrazalna,
prezenie sie. Szuka piersi, przystawia sie pieknie i za chwile ryk i koniec.
Pokarmu mam dosyc, z jednej piersi leci w sam raz, z drugiej za duzo wiec
odciagalam troche. Probowalam roznych pozycji, ciemnego pokoju, odciagania,
nieodciagania, uspokajania, lezenia... Probowalam ja przetrzymac, to zaczela
gorzej przybierac. Niechec do piersi pojawila sie kiedy zaczely sie kolki
(bole brzuszka zaczely wystepowac najpierw tylko przy piersi), potem juz
nawet na butle sie krzywila. Jeszcze przez ostatnie tygodnie mi sie udawalo
tak czasem... troszke...Ale juz chyba nie ma sensu jej dluzej stresowac skoro
dostaje takich histerii.
A ja bym znowu chciala lezec z malenstwem i patrzec jak sobie cyca i jak ja
to cieszy i rozluznia...
Chyba to bylo tyle.