Gość: guest IP: *.* 02.10.01, 14:01 Dziewczyny,proszę o radę jak dobrze korzystać z laktatora?mam firmy Avent,podobno niezły,reczny nie elektryczny i nie jestem w stanie wycisnąć ani kropelki. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: guest Re: laktator IP: *.* 02.10.01, 14:27 aola, skopiowałam dla Ciebie moją dawną wypowiedź na temat odciągania mleka. Miałam masę wątpliwości na ten temat, dopiero wizyta w poradni laktacyjnej mnie oświeciła. Może Ci coś pomogę.Wiele się słyszy o odciąganiu mleka, każda kobieta wie, że prawdopodobnie po urodzeniu dziecka będzie potrzebowała laktatora. Ja także kupiłam laktator, kiedy stwierdziłam, że mam problemy z karmieniem (synek głodny, płakał, nie był dość cierpliwy i pracowity, aby sobie "wypracować" mleczko). Kupiłam więc laktator i ... nie wiedziałam, jak go używać. Próbowałam odciągać mleko, a gdy mleko przestawało lecieć (po parunastu sekundach czasami) ja zrezygnowana przestawałam. Dopiero w poradni laktacyjnej (gdy mój synek miał miesiąc i przybrał na wadze tylko 6 deko) nauczono mnie, jak się odciąga mleko dla zwiększenia laktacji. Odciąga się mianowicie określoną ilość minut z każdej piersi, bez względu na to, czy mleko leci, czy nie. Ja robiłam to w rytmie: 7-7, 5-5, 3-3 (minuty z każdej piersi). Normalne jest, że w tym czasie (np. podczas 7-minutowego odciągania) mleko płynie, potem przestaje, potem znowu zaczyna płynąć. Po kilku dniach takiego odciągania przerwy są coraz krótsze, a mleka coraz więcej.To, co napisałam chyba jest dość ważne dla matek rozpoczynających "zabawę" z laktatorem, aby się nie załamały, że odciąganie mleka daje nikłe efekty.Może któraś z koleżanek ma jakieś inne rady dla "nowicjuszek"? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: guest Re: laktator-podziekowanie dla Agaty IP: *.* 03.10.01, 13:07 Bardzo dzie kuje za wyczerpujące informacje,staram sie stosować do Twoich rad i mam nadzieje na szybkie efekty.Pozdrawiam:))))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: guest Re: laktator-podziekowanie dla Agaty IP: *.* 04.10.01, 23:22 A moim zdaniem laktator to zbedny wydatek: naprawde wystarczy samo przystawianie dziecka do piersi, ono jest skuteczniejsze od najskuteczniejszego laktatora! Wydaje mi sie (wiem z doswiadczenia), ze reczne odciaganie jest skuteczniejsze od maszyn. Tez mam elektryczny laktator AVENT, ale on robi za duzo halasu, zeby poslugiwac sie nim w pracy, a nawet w domu (podekscytowany synek od razu dobija sie do lazienki, chcac sie pobawic maszyna). Przy czym nie cierpie na nadmiar pokarmu, musze sie sporo napracowac, zeby zostawic coreczce przed wyjsciem do pracy przynajmniej 80ml pokarmu. Mimo to recznie jestem "wydajniejsza" i zajmuje to mniej czasu. Odpowiedz Link Zgłoś