Gość: akasia
IP: *.*
25.01.02, 11:28
Siostra ma 3 tygodniowego synka. Karmi go piersią. Ale... Dzieciak ciągle płacze, niby ssie pierś ale szybko zasypia, a gdy się go odłączy od piersi to znów zaczyna płakać. Ja niestety nie jestem na miejscu więc sprawę znam tylko z relacji telefonicznych. Radzę siostrze aby trzymała synka non stop przy sobie ona mówi, że tak robi. Z kolei moja mama, która jest tam i pomaga mówi, że mały dopiero usypia jak się wykrzyczy. Żal mi tego dzieciaczka, sama karmiłam moje córki długo i nie miałam większych problemów. Z kolei nie chciałabym się narzucać z pomocą. Ale dzieciaka mi żal. Siostra była wczoraj u lekarza, od wyjścia ze szpitala w ciągu dwóch tygodni przybyło mu 160 g, a urodził się duży ponad 4 kilo. Czyli nie dojada. Ale ssie krótko. Zasypia a potem płacze. Mama twierdzi, że jest niespokojny. Lekarz badał dziecko i stwierdził, że wszystko w porządku, kazał przyjść za tydzień do zważenia. Natomiast ja się denerwuję na odłegłość. Może jak bym była na miejscu miałabym lepszy ogląd sytuacji.A co Wy o tym myślicie? Co mogłabym poradzić siostrze?