Dodaj do ulubionych

ZAPALENIE PIERSI!!!

IP: *.* 04.04.02, 15:30
Zeby nie bylo nieporozumien - nie jestem mamusia noworodka tylko 5 miesiecznego Filipka, ktory wazy juz, bagatela 9 kg. A zaczelo sie tak: dwa dni temu poczulam, ze boli mnie prawa piers z prawej strony. No nic - pewnie mam za duzo mleka. I troche sciagnelam. Ale boli nadal i to coraz mocniej. Bol promieniowal az do sciegna ramieniowego wiec pomyslalam, ze moze je nadwyrezylam wnoszac co chwila 11 kilogramowy wozek na 3 pietro. Obudzilam sie rano z potwornym bolem. Zmierzylam goraczke - nic. Ale bolalo jak cholera. Postanowilam odczekac. Nie moglam w ogole zajmowac sie Filipkiem bo od tego bolala mnie cala reka. Wieczorem przypadkowo zauwazylam, ze moje wezly chlonne pod prawa pacha sa wielkosci sliwki. No to PANIKA!!!!!!!!! Bo na pewno mam raka, bo mi zaraz piers utna itepe, itede.pedem pojechalismy do Medicover, gdzie nikt juz nie przyjmowal. Zlapalam przy wyjsciu jakas kobiete, ktora na moje pytanie, czy jest lekarzem, odpowiedziala twierdzaco. Spieszyla sie co prawda, ale chyba nie chciala miec mnie na sumieniu (wygladalam jak poltora nieszczescia) i mnie przyjela. Okazalo sie, ze mam zapalenie prawej piersi. Dostalam jakis kosmicznie drogi antybiotyk i prikaz, ze pierwsze karmienia po antybiotyku musza byc moim mlekiem, ale przegotowanym. Dzisiaj cala noc bawilam sie w sciaganie i gotowanie. Moje dziecko w ogole nie chce pic z butelki wiec dochodzi zabawa z lyzeczka. Na szczescie juz teraz karmie piersia.Ale ja jestem fujara. Po prostu Filip nie za bardzo lubi prawa piers, a ja zamiast jakos ja, no nie wiem, masowac czy odciagac pokarm, po prostu zostawilam ja sama sobie. I mam efekt.Sama sobie wspolczuje :(((((((((
Obserwuj wątek
    • Gość: AgnieszkaP. Re: ZAPALENIE PIERSI!!! IP: *.* 05.04.02, 03:50
      Jestem bardzo zdziwiona że lekarka kazała Ci gotować mleko :what:Sama miałam zapalenie piersi ( na szczęście tylko raz ) w czasie karmienia, oprócz wizyty u lekarza ( oczywiście, też dostałam antybiotyk ) przejrzałam wszystkie dostępne informacje na stronach La Leche League i nigdzie nie było wzmianki żeby odciągać i gotować mleko. Przede wszystkim podkreślają że karmienie z piersi w której jest infekcja nie jest groźne dla dziecka ponieważ mleko matki ma właściwości bakteriobójcze które chronią dziecko przed infekcją. Poza tym karmić przede wszystkim z tej piersi ponieważ powinna być ona dobrze opróżniona ( aby otworzyć wszystkie kanaliki które mogą być zablokowane, poza tym zredukuje to ból i dyskomfort i przyspieszy wyleczenie ). Dobrze jest też zmieniać pozycję karmienia co spowoduje bardziej efektywne opróżnienie piersi. Odciąganie bardzo często nie jest tak efektywne jak samo karmienie ( dziecko to najlepszy laktator :) ). Ale na szczęście już karmisz piersią, mam nadzieję że czujesz się lepiej.Można też robić ciepłe okłady ( poduszka elektryczna, butelka z ciepłą wodą, ), masowanie piersi bezpośrednio przed karmieniem, ciepły prysznic lub moczenie piersi w misce z ciepłą wodą przez 10 minut, trzy razy dziennie ( tylko że to trochę niewygodne ) I zaraz po takim okładzie karmić, póki pierś jest jeszcze ciepła ( pomaga w opróżnianiu zablokowanego kanalika ).Ogólnie życzę Ci żeby to było ostatnie zapalenie w Twojej "karierze" matki karmiącej :)Pozdrowienia i dużo zdrówka,Agnieszka :hello:
      • Gość: Elik Re: ZAPALENIE PIERSI!!! IP: *.* 05.04.02, 11:33
        Cześć DagmaraJa też miałam kilka razy przeboje ze "zgrubieniami". Na szczęście rozmasowywałam, przystawiałam, ogrzewałam, ściągałam. Zabiegi trwały czasem pół nocy, ale do zapalenia niegdy nie doszło, na szczęście. To wszystko dzięki koleżance , która miała zapalenie piersi, i bardzo mnie przed tym ostrzegała. Powodzenia na przyszłość, oby nic podobnego się nie powtórzyło. Dla mnie przegotowywanie mleka to też głupota. Przecieżw mleku są przeciwciaął. Moja córa ma ponad dwa latai ostatnio, jakieś 4 misiące temu, też w prcy zaczęła mnie boleć pierś, była stwrdniała jak diabli, niewiem dlaczego - może bluzka zbyt obcisła?;)Wróciłam do domu, Olinkę do cysia i minęło, jak ręką odjął.Nieźle się przestraszyłam bo miałam jakieś dreszcze i myślałam , że bierze mnie gorączka. Pozdrawiam.
    • Gość: janeczka Re: ZAPALENIE PIERSI!!! IP: *.* 05.04.02, 12:27
      Ja też Ci współczuję. Też tak kiedyś zrobiłam-przeszłam kilka zapaleń i w końcu Jasiek zrezygnowal z prawej piersi...No i skończyły się moje kłopoty.Co do tej lekarki...Przecież są tanie leki, które przyjmując można karmić piersią.I chyba nic nie zastąpi liścia kapusty-ale to zapewne znasz.
      • Gość: janeczka Re: ZAPALENIE PIERSI!!! IP: *.* 05.04.02, 12:33
        Aha! Czasami zapalenie robi się od "przylegnięcia"-jak to mówi moja babcia-czyli kiedy położysz się na piersi i...zaśniesz na niej...A ten liść z zielonej kapusty mniemy, przebijamy widelcem i kładziemy na cycucha-kapusta musi być z lodówki.Kapusta-to rewelacja!!!Kiedy liść zwiędnie-przykładamy następny.W sytuacji awaryjnej użyłam fioletowej kapusty. :)
        • Gość: Dagmarka Re: ZAPALENIE PIERSI!!! IP: *.* 05.04.02, 15:17
          Patent z kapustą znam - przykładałam ją w nawale. Dokładnie nie pamiętam motywu, jakim kierowała się pani doktor mówiąc, że mleko trzeba przegotować. Mówiła coś o stężeniu antybiotyku we krwi i uregulowaniu poziomu. Nie jestem lekarzem i się na tym nie znam. Zaufałam kobiecie po prostu. A ból, odpukać, mija.
          • Gość: AniiaM Re: ZAPALENIE PIERSI!!! IP: *.* 05.04.02, 21:15
            Co do gotowania mleka, to polecał mi to mój ginekolog. Ale też powiedział, że albo panie z poradni laktacyjnej to idiotki, albo się medycyna zmieniła. A kończył ja jakieś 30 lat temu no to mogła się zmienić. Więc myślę, że to niestety przeżytek. Ja go nie posłuchałam i bardzo się cieszę, bo nie cierpię ściągania mleka.PozdrawiamAnia

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka