Dodaj do ulubionych

placz przy karmieniu

IP: *.* 15.04.02, 13:37
mam problem moj miesieczny synek przy karmieniu jest bardzo niespokojny zlapie possie troszke poczym poszcza i krzyczy za chwile znow zlapie i tak w kolko dziwne bo w nocy wszystko jest ok myslalam ze mu nic nie leci ale to wykluczylam, moze za duzo?
Obserwuj wątek
    • Gość: gemma Re: placz przy karmieniu IP: *.* 15.04.02, 15:14
      Nie chcę Cie martwić, ale moja córka miała takie same objawy, no i okazało się, że to kolki... Z tym, że ona miała to wieczorami. Możliwe jednak, że przyczyna tego, że synek nie chce ssać, leży całkiem gdzie indziej, pewnie inne emamy Ci pomogą ją znaleźć. :)Pozdrawiamgemma
      • Gość: Hermiona Re: placz przy karmieniu IP: *.* 15.04.02, 15:28
        To rzeczywiście mogą być kolki, ale tez coś innego. W ciągu dnia możesz być zdenerwowana, zmęczona obowiązkami domowymi i dzidziuś to wyczuwa, a dodatkowo możesz mieć przez to trudności z wypływem mleka. Najlepiej połóż się z dzieckiem na czas karmienia, wtedy oboje się rozluźnicie, a Ty będziesz mogła odpocząć.
    • Gość: Ania24 Re: placz przy karmieniu IP: *.* 15.04.02, 15:40
      WItam!!!Ten problem dotyczy tez mnie...mam w domu mala coreczke ( w czwartek skonczy 4 tyg).Odstawia takie numery przewaznie w nocy..ale w dzien tez jej sie zdarza.Dostawiam ja do piersi glodna ...lapie cycusia....ssie mocno 3 sekundy ..puszacza wykreca sie na boki..placze...prezy sie i czerwieni jak buraczek i znowu szuka cyca lapie tak mocno jak by go miala urwac ...znowu ssie ..i to samo w kolko.Mysle ze sie Aniu nie gniewasz ze sie dopisalam ,ale chetnie poslucham tez rad co robic.Pozdrawiam Ciebie i Twoje Baby ...Ania i Ksenia. P.S.Piersi nie mam pustych wiec problem ze nie leci mleczko-chyba nie jest tu powodem.To samo robila tez przy butelce jak pila moje odciagniete mleko.
      • Gość: alinal Re: placz przy karmieniu IP: *.* 15.04.02, 16:06
        Dziewczyny, ja też miałam ten problemFranio krzyczał i prężył się, rzucał sie na cycusia a potem odskakiwałto rzeczywiście może być kolka albo nietolerancja waszej dietyja za radą koleżanki odstawiłam nabiał i przeszłoteraz zdarza się to zupełnie sporadyczniepozdrawiamalina
    • Gość: Sławka Re: placz przy karmieniu IP: *.* 15.04.02, 17:39
      Moja Joasia (obecnie 6-miesięczna) też miała podobne objawy. Ja tego nie kojarzyłam z kolkami, ale z nadużywaniem smoczka, na przykład (do końca trzeciego miesiąca najlepiej nie używać w ogóle, jeśli są takie problemy). Prawdopodobnie Asiulkowi nie podobała się również nasza pozycja podczas karmienia.Moja rada? Podobnie jak Hermiona - karmić na leżąco!Naprawdę poskutkowało, karmię tak do dziś :)Pozdrawiam serdecznie, Sławka
    • Gość: agaga1 Re: placz przy karmieniu IP: *.* 15.04.02, 18:39
      Mój Misiek, który w piątek skoczy 4 tygodnie, też tak ma. Zawsze po kąpieli - niezależnie w jakiej pozycji karmię (a zdarza się i w ciągu dnia - nigdy natomiast w nocy). Mleko jest - bo gdy Mały wypluwa cyca, oboje jesteśmy nim umazani. Pomaga - czasem kilkakrotne - "ustawienie go do pionu" i poklepywanie po pleckach. Waracamy do karmienia gdy Miśkowi się odbije. Choć czasami gdy długo się nie odbija próbuję go znów przystawić. I czasami pomaga samo spionizowanie bez odbicia. No a czasami nie i trzeba czekać na odbicie. Ale serce mi pęka gdy on tak krzyczy, czerwieni się i pręży... :-( A w ciągu dnia męczą Miśka kolki, wtedy kombinujemy ze zmnianami pozycji leżenia czy noszenia. Ale czasami przestaje płakać dopiero po godzinie... Wy też tak macie? Dieta eliminacyjna zdaje się nie odnosić żdnych efektów.Pozdrawiam rodziców szalejących maluszków i życzę cierpliwości i pomysłowościaga
      • Gość: Ania24 Re: placz przy karmieniu IP: *.* 16.04.02, 12:43
        Hej!Z tym plakaniem przez godzine raczej nie mam problemu :) Ale za to mala czasami jak poje sobie to nie chce spac...trzeba ja nosic na rekach ...bo steka i jeczy ( patrz: kolki) nie daj Boze gdybym ja po jedzeniu odlozyla do lozeczka sama :gun: wteyd awantura na calego gwarantowana.Ale nie zawsze...pol na pol : raz usypia juz przy jedzeniu i nawet ,,bekniecie,,jej nie wzrusza...a czasami takie numery odstawia.Teraz np. ja pokarmilam z butli ( moim mleczkiem) i spala 10 minut...juz sie wierci.Tak apropos jedzenia...tydzien temu bylismy u lekarza i wazyla 2980 a wczoraj ..czyli po rownym tygodniu 3240g :ouch: :ouch: :ouch:Czy to nie za duzo??? Wiem ze to glupie pytanie, ale sam lekarz powiedzial ze to rzadko spotykane.Ania i Ksenia ( nie wiedzialam ze ma dzis imieninki...dopiero na edziecko zobaczylam :)
    • Gość: ganga Re: placz przy karmieniu IP: *.* 16.04.02, 16:57
      niestety mam ten sam problem i podejrzewam, ze po prostu jak dla mojej córci za duzo mleka leci - wycieka bokami (kąciki ust), mała się ksztusi, wierci, nie chce ssać, płacze. Nasze karmienie wygląda tak, że ssie minutkę lub pół a potem ciężko dysząc odpoczywa pięć minut, później spowrotem minutka lub dwie ssania i odpoczynek i tak w kółko... Nie potrafię odciągać mleka (ani ręcznie ani odciągaczem mechanicznym) i tak się męczymy obydwie...
      • Gość: Paka Re: placz przy karmieniu IP: *.* 21.04.02, 12:16
        Czesc Ganga,slyszalam, ze gdy leci za duzo mleka, to dobrze jest karmic tak: Ty lezysz na plecach, a dzidzius lezy u Ciebie na brzuchu i ssie jakby od gory.Pozdrawiam.Paka z Wroclawia
        • Gość: Madziarek Re: placz przy karmieniu IP: *.* 03.05.02, 23:15
          jejku, jak dobrze, ze tu weszłam :-)) Mojemu maluszkowi przy jedzeniu tez zdarza sie właśnie takie zachowanie. Pręży sie, wypluwa cyca i płacze, denerwuje sie. Uspokajam go, próbuje przystawic ponownie, czasami je dalej a czasami nie. Próbuję go karmic w czasie dnia tez na leżąco i chyba pomaga. BuziakiMadzia *mama Natanielka
    • Gość: oladrab Re: placz przy karmieniu IP: *.* 08.05.02, 09:46
      Hej, przeczytałam wszystkie odpowiedzi i coś w tym jest . Moja 3-czna Zuzia też rzuca się jak ryba czasmi kiedy ja karmię, przeważnie wieczorem. ja się dnerwuję, bo ciągnie mnie za brodawki, wygina się do tyłu i mało mi ich nie urwie, potem rzuca się na pierś z głodu, zeby za chwilę znów ją wypuścić. I to też nie zawsze są kolki. POzycja na leżąco rzeczywiście pomaga. Nic więcej nie odkryłam, może faktycznie dzidziuś wyczuwa napięcie mamy z całego dnia...Trzymaj się. Ola
    • Gość: Meggy Re: placz przy karmieniu IP: *.* 01.06.02, 18:13
      Czesc dziewczyny,Ja tez mialam ten problem z moja coreczka: jadla spokojnie przez 2-3 minutki i puszczala cyca i zaczynala plakac(nie ma problemow z kolka i ma juz prawie 5 miesiecy) Nie wiedzialam co to moze byc, wiec zaczelam szukac w internecie. No i znalazlam strone dla rodzicow, gdzie kobiety wypowiadaly sie bardzo czesto, ze maja rowniez ten problem. Na kazde pytanie odpowiadali lekarze. Niestety, nie podaje tego adresu, bo to po holendersku ( mieszkam w Holandii). Ale do sedna: okazalo sie, ze w wielu przypadkach jest to objaw plesniawki! Mowi sie, ze plesniawke mozna poznac po bialych wypryskach w buzi, ale nie zawsze. Objawem moze byc rowniez bialy nalot na jezyczku, tak jakby resztki mleka, ale jesli sprobowac go usunac, to nie schodzi. Drugim objawem moze byc jakby perlowy, przezroczysty nalot na jezyczku, a moze byc tez, ze objawow nie ma, tylko dziecko placze niespokojnie przy karmieniu, jakby go cos bolalo. Mamy karmiace piersia-zwroccie uwage, czy podczas i po karmieniu nie odczuwacieklujacych, rwacych boli w piersiach- to takze jest objaw plesniawki, ktory wy macie, a wasza pociecha moze nie miec widocznych objawow, a takze cierpi okazujac to placzem i niespokojnym piciem mleczka. Jesli chcecie zareagowac-piszcie do mnie.Mam nadzieje, ze na cos sie przydalam.Powodzenia.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka