Dodaj do ulubionych

zraniona brodawka

IP: *.* 17.06.02, 12:37
Witam!!!Czy macie jakieś skuteczne metody na wyleczenie zranionej brodawki. Wietrzenie i Bepanthen nie pomaga, a już dwa razy zlapałam przez to zapalenie piersi. Ciągle karmię małego ( 9 miesięcy) więc trudne byłoby odstawienie go od tej piersi. Ponadto wróciłam do pracy i muszę sciągać pokarm, a wydaje mi się, że laktator też przyczynia się do tego, że ranka się nie goi. Proszę o skuteczne rady. Pozdrawiam. Asikg
Obserwuj wątek
    • Gość: janeczka Re: zraniona brodawka IP: *.* 17.06.02, 14:25
      Ciężko coś innego wymyślić niż bpanthen, wietrzenie i smarowanie mleczkiem brodawki...Skąd ta ranka? Musi być jakaś zła technika karmienia...Spróuj jeszcze szałwią przemywać, rumiankiem albo przyłożyć aloes(po aloesie dokładnie umyj pierś, bo będzie bardzo gorzka).Pozdrawiam!A byłaś u lekarza? Może tam jakiś grzybek jest albo coś w tym stylu?
      • Gość: asikg Re: zraniona brodawka IP: *.* 17.06.02, 14:43
        Przy pierwszym zapaleniu piersi dostałam od lekarza maść, ale też nie jest zbyt skuteczna. Problem w tym, że gdy wydaje mi się że już się goi, dziecko "rozmiękcza" ją i historia się powtarza. Ponadto mam wrażenie, że problem pogłebia laktator, bo przy wytwarzaniu próżni ranka pęka. Nie sądzę też że to grzybek, wygląda to jak pęknięcie. Wypróbuję zioła, może pomogą.
    • Gość: DorotaJ Re: zraniona brodawka IP: *.* 17.06.02, 21:40
      Ja chodziałm w takich nakład AVENT-u. Brodawka w ten sposób jest cały czs "wietrzona" pod stanikiem i ubraniem. Nic jej nie ociera. Plus smarowanie własnym pokarmem. Pomogło.Sąsiadka polewała brodawkę wodą utlenioną i na to bepanthen. Też pomogło.Powodzenia i wytrzymajDorotaJ
    • Gość: KasiaL Re: zraniona brodawka IP: *.* 18.06.02, 18:09
      Ja skorzystałam z kapturków ochronnych Aventu - karmiłam bolącą piersią przez 2 tygodnie przez kapturek i przeszło. Wietrzenie, smarowaniem mlekiem i bephantenem też nie pomagało.
    • Gość: Kleo Re: zraniona brodawka IP: *.* 18.06.02, 18:30
      o retyja tez smaruje bepanthenem ale ciagle ma andzieje ze sie zagoi a ty mowisz ze nic z tego!! :(boli jak nie wiem karmienie to udreka nie relaks..:(ale ktory bepanthen stosujesz? bo ja dostalam taki nowy- specjalnie dla karmiacych kobiet..cleo
    • Gość: Ignacy Re: zraniona brodawka IP: *.* 19.06.02, 12:32
      Hej dziewczyny z popękanymi brodawkami!Polecam sok z dzikiej róży do herbatki, tak często jak się da.Mnie to pomogło, a chodziłam z pękniętę brodawką 4 miesiące i została blizna, i nikt nie umiał mi pomóc. Dopiero jak znalazłam ulotkę ze szpitala z poradami, wyczytałam o dzikiej róży!!!Asik, miałam duże problemy z karmieniem. Właśnie po każdym cycaniu zarośnięta brodawka, znowu się rozwalała :(. Nie mówiąc o laktatorach...Polecam soczek, i cierpliwość. Ignaś ma 18m i jakoś przeżyliśmy najgorszy okres :). Pozdrowienia.
    • Gość: NataliaM Re: zraniona brodawka IP: *.* 19.06.02, 21:10
      JA KARMIE JUZ ROK I MAM PROBLEM Z BOLACA BRODAWKA.Moze to nie to samo ,co pekajaca brodawka,ale postanowilam sie "podczepic" pod ten temat-moze mi cos poradzicie.Otoz boli mnie brodawka i uitworzyl sie na niej czerwony,bolacy plac.MOze to ma zw.z ostra plesniawka NAdii?NAtalia
    • Gość: asikg Re: zraniona brodawka IP: *.* 20.06.02, 13:04
      Dziewczyny, a jak myślicie, czy karmienie przez kapturek Aventu pomoże wyleczyć tę moją nieszczęsną brodawkę?Asikg
    • Gość: 220571 Re: zraniona brodawka IP: *.* 20.06.02, 19:55
      Ja właśnie zbliżam się do końca leczenia (właśnie odpukuję w niemalowane i spluwam przez ramię ;) ). Mam nadzieję, że mi to w końcu minie. Ale od początku...Po zapaleniu piersi (w 9-tym miesiącu karmienia chyba to było) zrobił mi się taki paseczeek czerwony na otoczce, potem czerwony placek (takie kóleczko). Bolało przez kilka miesięcy. Byłam u lekarza (kilka różnych smarowideł) i nic. Zaczęło pękać, jak myślałam o karmieniu - robiło mi się niedobrze. Karmiłam praktycznie z jednej piersi. Aż pewnego dnia z przerażniem stwierdziłam, że na drugiej robi mi się TO SAMO. Odnalazłam panią ze szkoły rodzenia, do której chodziłam 4 lata wcześniej. Po rozmowie telefonicznej stwiedziła, że to grzybica (te same baktrie, co pleśniawki u dzieci). Kazała smarować Pimafucinem (już nie produkują). No to Nystatyną - dostałam uczulenia (takie bąbelki wypełnione płynem). No to gencjaną (1% roztwór WODNY). Po kilku tygodniach smarowania znowu zaczęło pękać i boleć. W tym czasie KAŻDY dopytywała się "Co to się Gabrysi stało w buzię?" - była całą fioletowa. Zadzwoniłam do p. Moniki (dodzwoniam się !!!) poleciła Aphtin. Znowu uczulenie. Zapalenie piersi - antybiotyk, bo popękane brodawki. Zaczęłam smarować maścią Clotrimazol. Dwa dni poprawy i znowu koszmar. W końcu zrezygnowana (po wcześniejszych "przygodach" z lekarzami) poszłam do dermatologa. I tu zaskoczenie !!!! Pani doktor wie, jakie leki można stosować przy karmieniu, czym można smarować, czy zmywać itp. itd. I co najważniejszen nie każe kończyć karmienia!!! :) Stwierdziła, że to wyprysk. Zaleciła maść sterydową, Zyrtec i kontrolę za dwa tygodnie. Potem dostałam maść robioną, którą smruję się już 2 tygodnie. I jest prawie dobrze. A Gabrysia będzie kończyć 16 m-cy. Trochę mi to zajęło ;).Pozdrawiam :hello:PS Jak macie JAKIEKOLWIEK pytania - to czekam :). Wiem jakie to potrafi być dokuczliwe :( !!!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka