Dodaj do ulubionych

PAMIĘTNIK MATKI KARMIACEJ - NIEKARMIĄCEJ

IP: *.* 22.07.02, 14:58
Witam, chciałabym napisać swoja historię karmienia piersia, która się juz niestety (hm.. a może stety) się skończyła.16 lipiec 2001 godz. 23:25I oto jest stworzonko moje kochane życie nad życie od dzisiaj juz zawsze będziesz najważniejsza. Szykuj się jutro dostaniesz cycunia !17 lipiec 2001Ałaaa nic z tego nie będzie , cycunie puste pogryzione brodawki bolą i krwawią. Jestem załamana miało byc tak pięknie, pilęgniarki pocieszają mnie,że po cesarskim cięciu laktacja przychodzi później, trzeba tylko przytawiać dziecko.18 lipiec 2001Ciagle próbujemy i nic. Postanowiłam spróbować z kapturkami efekt żaden. Oliwia póki co jest dokarmiana butelką.19 lipiec 2001Pojawiło się mleczko tyle, że Oliwia może sobie popić. Z zazdrością patrzę jak mojej sąsiadce mleko leci jak z kranu, a jej dziecko zasypia przy cycuniu.20 lipiec 2001 Pełny sukces nakarmiona cycuniem Olwiia usnęła. Jestem z siebie bardzo dumna !23 lipiec 2001 Jedziemy do domu w razie czego kupiliśmy NAN, ale założenie jest takie, że Oliwia i tak go nie dostanie.godz. 23:00 płaczące dziecko, zdezorientowana matka wyparza butelkę i szykuje mleko (niestety zbieramy żniwo po dokarmianiu w szpitalu, Oliwia domaga się butelki) cała w nerwach, bo przeczytała wszystkie ostrzezenia na opakowaniu !24 lipiec 2001 Którą to ja już godzinę leże przy tym cycuniu 4 hm.. jak tylko odstawiam dziecko budzi się i płacze. Dobrze, że przyjdzie moja mama i mi pomoze przy domowych obowiązkach bo wygląda na to, że jestem uwiązana.25 lipiec - 16 wrzesień 2001Wszystkie dni i noce wygladaja tak samo . Oliwia najlepiej czuje sie przy cycuniu. Dziadek bierze ją na spacer i wtedy mam półtora godzinki na ogarnięcie mieszkania. Na szczęście mąż je obiady w pracy, a mnie znowu przygarneła mama. Dzięki temu mogę uparcie trwać przy karmieniu piersią, pomimo namów rodziny aby ja nakarmić mlekiem modyfikowanym przynajmniej będę miała swięty spokój. Nie po to urodziłam dziecko, żeby mieć święty spokój !17 wrzesień 2001Wszyscy (tzn. ja i moi rodzice ) stoimy nad Oliwią i patrzymy czy wszystko jest wporządku. Najadłą się w 15 minut, porzuciła cycunia i śpi o rany a co ja mam teraz robić.27 październik 2001Jestesmy z Oliwą z wizyta u koleżanki 100 km. od naszej miejscowości. Kasia mama 15 miesięcznej wtedy Julki wykarmionej butelką z podziwem patrzy i pewnie troszke z zazdrością jak Oliwia tuli się do cycunia. A ja wiem ponad wszystko, że warto było sie poświęci przez dwa miesiące.16 grudzień 2001Oliwia je juz na obiad zupki i nie popija cycuniem Muszę ją nauczyc, że jak wróce do pracy cucusia nie bedzie przez cały dzień.04 lutego 2002Na śniadanie cycuś, potem kaszka bezmleczna, obiadek a później przychodzę z pracy i moje dzieciatko z uwielbieniem tuli się do cycunia. Kolacja cycuś i w nocy co chwilę. Zaczęłam jej podawać picie dzięki czemu zaczęła troczę zadziej się budzić. 15 maj 2002Cycuś już tylko wieczorem po kolacji i nad ranem ok. 524 czerwiec 2002Dzisiaj po kolacji, Oliwia nie chciała cycunia chciała żebym ją tylko przytuliła a ona pomruczała " aaa" i zasnęła.Czuję się dziwnie cos mi sie wydaje, że jestem uzależniona od cycusia, po prostu nie mogę zasnąć.16 lipiec 2002Roczek Oliwii, jestem taka wzruszona patrząc jak moje dziecko biega wśród gości. Przez cały rok Oliwia nie chorowała ani jednego dnia nie jest uczulona na żadny z wprowadzanych produktów, warto było uparcie trwac przy swoim. Tak się cieszę, że sie pojawiła ...17 lipiec 2002Budzę sie dziwnie wyspana co się stało ? Już wiem Oliwia porzuciła cycunia i nie obudziła się na karmienie o 5 rano . godz. 08:15 stje na zapleczu w pracy i odciagam pokarm do umywalki. W ciągu karmienia nie miałam żadnych problemów z piersiami boje się, że teraz bedę je mieć.20 lipiec 2002Piszę ten pamietnik. Oliwia dzisiaj rano tuliła się do moich piersi ale nawet nie próbowała ich ssać, nie mówiła am am porostu chciała być blisko mnie. Czytałam na forum jakie problemy są z odstawieniem dzieci i tak sie bałam a tu wszystko poszło jakoś tak gładziutko i bezwiednie. TYLKO TROSZKĘ MI SMUTNO !!!Pozdrawiam wszystkie emamy martucha
Obserwuj wątek
    • Gość: oladrab Re: PAMIĘTNIK MATKI KARMIACEJ - NIEKARMIĄCEJ IP: *.* 23.07.02, 11:46
      Ojej, łezka mi się zakręciła, bo dotarło do mnie, ze ze mną będzie pewnie tak samo i dzidzia bedzie już taka samodzielna i nie bedzie mnie chciała... buuu. Teraz ma 5,5 m-ca, ja niedługo do pracy i co z mleczkiem. I pomyśleć, ze w miesiac po porodzie już miałam przestać karmić piersią....

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka