Dodaj do ulubionych

tracę pokarm???

05.02.07, 13:30
Mój synek skończył osiem tygodni. Dotąd karmiłam go piersią - bez problemu.
Za nami dwa kryzysy laktacyjne - nazwijmy je książkowe. I je przeszlismy "na
medal". Problem w tym, że od tygodnia nie moge wykarmić mojego dziecka. Ssie
i ssie, męczy się, po czym opada z sił by za chwile wykrzyczeć, że wciąż jest
głodny. Karmie bez przerwy, w nocy co 2 - 3 godziny. Widzę, że pokarmu mam
mało, ściągnęłam laktatorem 40 ml z jednej piersi. Źle mi z tym. Niedobrze mi
juz na widok herbatek laktacyjnych. Czy powinnam podać mleko sztuczne? Czy
przeczekać ten "zły czas"? a jeśli tak to jak długo jeszcze ... ? Pomóżcie.
Obserwuj wątek
    • monika2821 Re: tracę pokarm??? 05.02.07, 13:34
      Mialam tak samo -niestety musialam podac sztuczne mleczko.Przeciez moja
      coreczka przestala sie rozwijac!! Ten kryzys trwal az 2 tygodnie i gdyby nie
      lekarka dziecko zaczelo by tracic wage a tak przez 2 tyg prawie nie
      przybieralo.Dzis coreczka ma 5 miesiecy wspaniale sie rozwija na tym mleczku a
      ja nie wiedzialam,ze zycie z niemowlaczkiem moze byc takie cudowne!
      Powodzienia! Aha-i jesli chcesz mojej rady -daj dziecku mieszanke jesli po
      karmieniu krzyczy z glodu.Chyba wiesz jakie to uczucie byc glodnym!?
    • judyta10 Re: tracę pokarm??? 05.02.07, 13:38
      Im cześciej się przystawia tym ponoć więcej pokarmu a może wcale nie masz go
      mało tylko dzidzia ma skok wzrostowy wtedy przez dwa trzy dni jest większe
      zapotrzebowanie na jedzonko przypominam sobie ,że taż tak miałam aco do
      cherbatek to zdania są podzielone odnośnie ich działania.
    • ufe-ska Re: tracę pokarm??? 05.02.07, 13:42
      Dasz radę!!! miałam taką samą sytuację, dzidzia moja ciągle głodna była, ciągle
      jadła i ciągle była głodna. Straciła też na wadze...
      lekarz zaproponował mi dokarmianie raz dziennie- na wieczór, i to mnie
      uratowało (psychicznie nie wytrzymywałam- bo "głodziłam dziecko"- i ona tak
      strasznie płakała).
      Herbatka, herbatka i jeszcze raz herbatka, dużo pić wody (jak już nie mogłam
      patrzeć na wodę to dodawałam sobie troszkę soczku jabłkowego do smaku), i
      ciągle kufelek pół litrowy stał koło mnie z taką mieszanką.
      Karmiłam przez osiem miesięcy. Pomogło.
      Dasz sobie rady!!!
      jak chcesz, napisz na emaila gazetowego :)
    • kostruszka Do flinstonek! 05.02.07, 13:59
      przepraszam, że się podpinam pod wątek, ale widzę, że mamy taki sam problem,
      tylko moje dziecko jest młodsze (ok. 4 tyg.). W poście wspominasz o kryzysach
      laktacyjnych i o tym, ze je bez problemu przetrwałaś. Możesz napisać coś więcej
      na ten temat?
      • flinstonek Re: Do flinstonek! 05.02.07, 15:24
        Kostruszko, przetrwałam bez problemu bo, bądź co bądź, mleko miałam. Piłam
        hektolitry wody, herbatki, masowałam piersi, przystawiałam dziecko co chwile (
        na żądanie, a jak nie to sama ściągałam laktatorem co godzinę), brałam ciepłe
        prysznice ... nie zajmowałam sie niczym innym tylko "produkcja mleka", he he. W
        zasadzie taki kryzys trwał u nas 2-4 dni i po zabawie. Potem na sama myśl o
        zblizajacym się karmieniu mleko ze mnie tryskało, a teraz ... "kryzys" trwa juz
        tydzień, jestem obolała bo głodomór prawie żuje moje brodawki. Chyba będe go
        dokarmiać. Dziekuje za rady. Pozdrawiam.
    • monikaa13 Re: tracę pokarm??? 05.02.07, 14:09
      mam to samo juz od miesiaca, corka od 3 tygodnia wiecznie wieczorami i nie
      tylko plakala, caly czas krzyk i krzyk, przybierala malo po 100g na tydzien,
      lekarka poradzila nam dokarmiac, najpierw sciagalam tyle ile moglam, po 20
      30ml, i tylko tyle dawalismy wieczorem, ale ciagle bylo malo, wiec ok 6 tyg
      zdecydowalismy sie podac mieszanke tyle ile sciagnelam mojego a reszte
      nutramigenu tak zeby wyszlo ok 100 120ml na wieczor, teraz codziennie podajemy
      po moim karmieniu taka butelke i jest lepiej mala zasypia i tak z placzem, ale
      spi w nocy w miare ladnie i dluzej

      nieraz w dzien tez podaje przewaznie ok 12.00 50ml, lub ok 16.00 50ml, i tez
      zje wiec wydaje mi sie ze poprostu z mojego mleka sie nie najada wystarczajaco

      a co ja nie robilam, herbatki, karmi, przystawianie malej, sciaganie i nic,

      ciagle malo pokarmu, teraz sciagam w nocy kiedy pokarmu jest najwiecej tylko
      50ml

      nie chcialam dokarmiac, ale coz moze nieraz tak bywa,najwazneijsze zdrowie i
      dobro dziecka, lepiej sie wyspi bedzie spokojniejsza, ja tez

      teraz mala ma juz skonczone 10 tyg i codziennie jej podajemy dwa razy butle
      • flinstonek Re: tracę pokarm??? 05.02.07, 15:26
        dziekuję za wsparcie i rady. jakos lepiej mi. pozdrawiam.
        • pikolakszpak Re: tracę pokarm??? 05.02.07, 16:15
          jak czytam takie posty to zastanawiam sie, czy mleko modyfikowane to smiertelna
          trucizna, ktora tylko w najlepszym przypadku nie usmierca biednych dzieci
          narazonych przez wyrodne matki na jej spozycie??
          wolicie sluchac jak wasze dziecko placze z glodu niz podac mu mieszanke?
          a karmienie piersia to jakis mega prorytet i nakaz moralny, ktorego nie
          wypelnienie grozi nieomalze ogniem piekielnym?
          nie rozumiem takiej postawy, karmienie piersia za wszelka cene, za cene
          glodzenia dziecka i dreczenia siebie fizycznie i psychicznie. nikt mi nie wmówi,
          ze podporzadkowanie wszystkiego "produkcji mleka", czyli te wszystkie masaze,
          prysznice, herbatki itp to nie jest dreczenie siebie, + nieustajace zadreczanie
          sie ze nie ma wystarczajacej ilosci mleka zeby wykarmic dziecko!!!
          karmienie piersia powinno byc wg mnie radoscia, a nie meka.
          sama karmie ale jesli zacznie mi brakowac pokarmu to bez wahania podam dziecku
          mieszanke, bo nie moglabym sluchac jaj placze z glodu, w imie czego???
          przepraszam za brak polskich czcionek ale pisze z dzieckiem na kolanach i mam
          tylko jedna rekje wolna.

          byl tu niedawno post o szpitalach gdzie panuje terror laktacynky, ale i tak
          najwiekszy horror kobiety funduja sobie same
          • denay Re: tracę pokarm??? 05.02.07, 16:20
            no i ja miałam podobnie
            Jak mi dziecko w tydzień
            straciło 200g
            to poszły w kąt wątpliwości
            i mąż pojechał po mieszankę

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka