kasia191273
09.03.07, 10:33
Nina ma prawie dwa miesiące. Zwykle przyspia ciągiem 5 godzin nocą, dziś
pobiła swój rekord- 7 h. Sama w sobie mi się ta tendencja podoba, bo sama się
doskonale wysypiam, ale mam pytanie: czy w miarę wydłużania się tych nocnych
przerw w karmieniu piersi się jakoś dostosują? Bo dziś po tych siedmiu
godzinach piersi mi pękały i po karmieniu ściągnąłam jeszcze ponad 125 ml.
Nie uśmiecha mi się laktator o szóstej rano! Czy to się zmieni? Nie wydaje mi
się, skoro w dzień dziecko je częściej. Piersi więc nastawione na większą
produkcję i w nocy dodatkowo (relaks) laktacja się wzmaga. Czy wobec tego
mamy dzieci przesypiających noce muszą ściagać nadmiar co rano?