taylor1
04.05.07, 06:52
mam pytanie:czy prawie 10 miesięczne dziecko "musi" jeść posiłki o gęściejszej
konsystencji?Córka za nic nie chce jeść potraw nie zmiksowanych.Potrafi zjadać
małe kawałeczki chlebka,troszkę ziemniaczka,chrupki kukurydziane.Natomiast dań
obiadowych składające się z papek o nie jednolitej konsystencji nie
tknie.Naciąga się,wkłada rączki do buzi itp.Jak długo może to trwać?Dodam
tylko,choć to chyba bez znaczenia,że nie ma jeszcze ząbków.
Jeszcze jedno.Bardzo słabiutko przybiera na wadze.W ciągu prawie 4mies ok
1,2kg.Menu mamy niezbyt urozmaicone ze wzgl.na na alergię:jabłko,niewielkie
ilości banana i marchewki,śliwki suszone,ziemniaki,brokuł,mięsko,przemycane
żółtko,na wodzie:sinlac,manna,kleik kukurydziany i ryżowy na wodzie,oliwa z
oliwek.Rozkład posiłków:
9-10 śniadanie ok 120-150ml kaszki
ok 14 obiadek do 200g
16-17 podwieczorek-owoce i chrupki
18:30-19 kolacja do150ml kaszki
w nocy ok 3-4 razy pierś.
Większych porcji nie zje.Staram się nie podawać jednego rodzaju kaszki więcej
niż raz dziennie.Co dodać(oprócz pomalutku wprowadzanych nowości)?Pozdrawiam i
dziękuję.