edalesz
06.06.03, 22:47
Moja 4m córeczka podczas karmienia piersią często protestuje, wygina się ,
marudzi, płacze. Karmienie niekiedy trwa nawet godzinę bo ona przysypia.
Generalnie mała słabo ssie. Słabo ssała od początku. Urodziła się z niską
wagą urodzeniową 2,170 kg. Teraz waży 5 kg. Lekarz twierdzi, że z wagą jest
wszystko w porządku. Wydaje mi się, że niunia nie chce ciągnąć, gdy mleko
słabo leci. Nie wysysa mleka z piersi do końca. W konsekwencji po prawie
każdym karmieniu ciągle ściągam pokarm dla pobudzenia laktacji.. Zawsze
miałam wrażenie , że mam za mało pokarmu. Od niedawna zaczęłam ją dokarmiać
moim mleczkiem butelką. Przynajmniej na spacerach jest wtedy spokojniejsza
(najedzona). Wspomnę, że pije herbatkę na laktację, piwo karmi itp. Ale nic
nie pobudzi laktacji gdy dziecko nieefektywnie ssie. Chciałabym utrzymać
pokarm, ale już nie mam już siły.
Czy ktoś miał podobny problem? Czy powinnam ją dokarmiać sztucznym?
I jeszcze jedno mała zawsze zjada z dwóch piersi. Pokarm ściągam w nocy, gdy
niunia śpi.
Ale jednorazowo niewiele mogę ściągnąć, ok. 30-40 ml.
Proszę o radę.
Ela