Dodaj do ulubionych

słabe ssanie

06.06.03, 22:47
Moja 4m córeczka podczas karmienia piersią często protestuje, wygina się ,
marudzi, płacze. Karmienie niekiedy trwa nawet godzinę bo ona przysypia.
Generalnie mała słabo ssie. Słabo ssała od początku. Urodziła się z niską
wagą urodzeniową 2,170 kg. Teraz waży 5 kg. Lekarz twierdzi, że z wagą jest
wszystko w porządku. Wydaje mi się, że niunia nie chce ciągnąć, gdy mleko
słabo leci. Nie wysysa mleka z piersi do końca. W konsekwencji po prawie
każdym karmieniu ciągle ściągam pokarm dla pobudzenia laktacji.. Zawsze
miałam wrażenie , że mam za mało pokarmu. Od niedawna zaczęłam ją dokarmiać
moim mleczkiem butelką. Przynajmniej na spacerach jest wtedy spokojniejsza
(najedzona). Wspomnę, że pije herbatkę na laktację, piwo karmi itp. Ale nic
nie pobudzi laktacji gdy dziecko nieefektywnie ssie. Chciałabym utrzymać
pokarm, ale już nie mam już siły.
Czy ktoś miał podobny problem? Czy powinnam ją dokarmiać sztucznym?
I jeszcze jedno mała zawsze zjada z dwóch piersi. Pokarm ściągam w nocy, gdy
niunia śpi.
Ale jednorazowo niewiele mogę ściągnąć, ok. 30-40 ml.
Proszę o radę.
Ela
Obserwuj wątek
    • ehhermiona Re: słabe ssanie 07.06.03, 00:40
      Ojej!!!!!
      1. Twoja córeczka waży AŻ za dobrze - po 6 miesiącach powinna podwoić wagę
      urodzeniową, więc spójrz sama...:)
      2. to, że się wygina, to całkiem normalne w tym wieku - mleczko to już nie cały
      jej świat i zwyczajnie nie chce się jej całej uwagi poświęcać na ssanie, skoro
      tyle ciekawych rzeczy się dookoła dzieje. Mój Jędrek w tym czasie wykręcał się
      do każdego dźwięku, nikt nie mógł przejść przez pokój ani powiedzieć słowa,
      kiedy karmiłam, bo zaraz się wyginał, puszczał pierś, zostawiając
      mnie "spływającą" mlekiem. Może karm na leżąco gdzieś w sypialni, gdzie będzie
      spokojniej. To jej minie, za parę tygodni znów w czasie karmienia będziecie
      tylko Wy - malutka, pierś i Ty;
      3. pierś NIGDY nie będzie pusta, bo mleko wytwarza się w czasie karmienia,
      tzn. w czasie ssania. Dlatego też w ściągasz tak mało, bo ręką czy laktatorem
      nie jesteś w stanie pobudzić produkcji pokarmu. Robi to dziecko ssąc Twoją
      pierś. Nie ściągaj pokarmu po skończonym karmieniu, bo tylko rozregulujesz
      sobie laktację.
      4. Myślę, że mleko leci tak, jak trzeba, a Twoja córeczka po prostu szybciej
      się najada. Dlaczego myślisz o dokarmianiu? Waży aż za dużo (tylko jej nie
      odchudzaj ;) ), a maluchy co jakiś czas mają takie "skręty" i to wcale nie
      musi oznaczać, że z Twoim pokarmem czy jej najadaniem się jest coś nie tak.

      Podejdź do tego spokojniej i karm dalej :) A jak jej to minie, to i na
      spacerach karm piersią, żeby sobie przypadkiem nie skojarzyła, że z butelki
      łatwiej leci.

      :) Monika
    • edalesz Re: słabe ssanie 10.06.03, 22:17
      Dziękuję Moniko za odpowiedz. Ale sądzę, że z wagą to ty nie masz racji. Z
      dziećmi o niskiej wadze urodzeniowej jest troche inaczej. W pierwszym miesiącu
      najwięcej przybierają na wadze nawet 1.500kg na miesiąc. Niestety moja mała nie
      przybierała najlepiej w tedy , bo jak już mówiłam słabo ssała. Ostatnio mam
      wrażenie, że mała lepiej ssie. Ale wciąż mam za mało pokarmu. Brakuje mi na
      wieczorne karmienie. A Kasia nie chce ssać gdy z cycka nic nie leci. Czasami
      proszę moją szwagierkę, która na szczęście też ma małe dziecko o dokarmienie
      mojej kruszynki.

      • maak3 Re: słabe ssanie 10.06.03, 22:33
        nic dziwnego,że masz wrażenie,że masz za mało pokarmu skoro raz buteleczka,
        raz obca pierś. Dziecko waży fantastycznie i niska waga urodzeniowa nic nie
        znaczy.Podwoiła swoją wagę,więc możesz pękać z dumy. Dziecko je tyle, ile
        potrzebuje i już.Laktator rozreguluje Ci laktację, butelka dziecku pokaże,że
        są łatwiejsze sposoby, żeby się najeść niż ssanie piersi.A dziecko prócz
        rozwojowego zainteresowania światem może Ci wierzgać przy piersi, bo po prostu
        teraz nie ma ochoty na ssanie albo jest na coś uczulone i z tego powodu przy
        piersi niespokojne, przypatrz się swojej diecie. A butelkę i kuzynkę
        zdecydowanie odstaw, dla dziecka to zbyt duży stres 2 sposoby karmienia, a
        może kręci się przy piersi, bo poznała już butlę i woli, żeby samo
        leciało.Więcej wiary w swoje możliwości i koniecznie zrezygnuj z odciągania.
        pozdrowienia
      • ehhermiona Re: słabe ssanie 10.06.03, 22:56
        Zrozum, że naprawdę nie możesz ocenić, czy masz w danej chwili mało pokarmu i
        czy starcza czy nie - on się produkuje W TRAKCIE SSANIA, a nie na zapas!!!!
        To, że masz miękkie piersi i kiedy naciśniesz to prawie nic nie leci, wcale nie
        oznacza, że w tych piersiach nie ma pokarmu - oznacza to tylko, że laktacja się
        unormowała; gdybyś ciągle miała ciężkie piersi "kapiące" mlekiem byłabyś na
        najlepszej drodze do zastojów, zapaleń itd. i wcale nie byłby to dobry objaw, a
        wręcz przeciwnie - po tych paru miesiącach karmienia wciąż nie potrafiłabyś
        się "dogadać" z dzieckiem co do jego potrzeb. Mają rację dziewczyny - odstaw
        butlę i szwagierkę, bo nigdy nie dojdziesz do ładu - nie myśl, że w ten sposób
        dajesz piersiom odpocząć i nabierają siły do produkcji mleka - Ty je w ten
        sposób ROZLENIWIASZ, bo teraz powinny pracować "pełną parą". To, co Ci może w
        tej chwili dolegać to być może utrudniony wypływ mleka - np. z nerwów że wydaje
        Ci się, że masz za mało pokarmu. Jeśli możesz to pod wieczór zostaw małą na
        chwilę mężowi, weź ciepłą kąpiel (piersi w wodzie!), a potem połóż się z
        córeczką do łóżka, ewentualnie wersja bez kąpieli, ale z karmieniem na leżąco.
        Oddychaj głęboko, głaszcz małą po główce i ciesz się, że tak pięknie Ci rośnie.

        Aha, i jeszcze raz piszę (zresztą nie tylko ja :)) : w piersiach pokarm nie
        robi się na zapas, tylko wytwarza w czasie karmienia, tzn. dziecko ssąc, czyli
        pobudzając brodawkę swoimi ustami, powoduje wydzielanie hormonu, który z kolei
        pobudza do pracy gruczoły mleczne w piersiach. Nie własnoręczne wyciskanie, nie
        laktator, a właśnie dziecko. Dlatego jeśli komuś zależy na karmieniu, to padac
        na nos, ale przystawiać choćby co 15 minut, jeśli dziecko tak chce. Piersi mają
        pracować, bo tylko w ten sposób te właśnie piersi dostosują się do potrzeb
        właśnie tego dziecka.
        O.

        :) Monika
    • kamabs Re: słabe ssanie 10.06.03, 22:35
      Hej,
      zgadzam sie z Monika w 100%. Czytam zreszta jej posty dotyczace karmienia, bo
      zawsze zawieraja mnostwo cennych porad, odpowiada jak co najmniej dobra
      pielegniarka laktacyjna, a na pewno lepiej niz nie jeden pediatra. Wiem cos o
      tym wykarmilam jedna corke, druga karmie. Twoja Mala przybiera super. Ja tez
      nie moge laktatorem duzo sciagnac. Ponoc tylko kiedy ssie dzidziz, wydzielane
      sa odpowiednie hormony odpowiedzialne za naplyw mleczka. Wiesz co, raczej
      balabym sie dawac swoje dziecko do wykarmiania mamce (inny sklad mleka, inne
      przeciwciala, dieta..). ALe jesli masz do niej zaufanie.
      Trzynaj sie i nie poddawaj!
    • edalesz Re: słabe ssanie 10.06.03, 22:45
      Dziewczyny nie wiem co powiedzieć, szwagierce dałam dziecko do podkarmienia
      dosłownie parę razy i nawet nie wiecie jak mała „żarła”, najadła się dosłownie
      w 10 minut i wytrzymała bez jedzenia 3,5 godz. , a ja nie mam tyle pokarmu, u
      mnie wisi na cycu.
      Gdy ściagam pokarm po kazdym karmieniu, to na drugi dzień czuję, że jest go
      więcej.
      pozdrawiam. Ela.
      • ehhermiona Re: słabe ssanie 10.06.03, 23:02
        Bo u Ciebie się delektuje, bo Ty jesteś mamą i z Tobą chce być jak najdłużej -
        to po pierwsze, a po drugie Ty się denerwujesz i pokarm słabiej wypływa,a
        szwagierka nie. Zamiast odciągać przystawiaj dziecko, choćby to miało dwa razy
        dłużej trwać. Piersi "dogadane" z dzieckiem reagują nawet na jego płacz - można
        poczuć wtedy takie mrowienie i wypływa mleko. Odciąganiem tego nie osiągniesz,
        a ogłupisz piersi.
      • granna Re: słabe ssanie 11.06.03, 08:51
        Hej
        Wszystko co tu napisane w tych postach, święta racja! Ja miałam Twój problem
        dokładnie tak jak piszą dziewczyny! DENERWOWAŁAM się,i wtedy miałam miękkie,
        pustawe piersi i myślałam, ze mam za mało mleka. Raz jedyny po szczepieniu
        musiałam sięgnąć nawet po butelkę, bo mały płakał i ssał i płakał i ssał i w
        końcu po wypiciu 50 ml zasnąl. Od tego czasu szczepień bałam sie jak ognia :-
        ), ale starałam sie nie denerwować. Pomagała świadomość, ze to mleko na pewno
        jest!!! Znałam mechanizmy, wiedziałam, ze musi być i tak sobie nie zniknie
        jesli dziecko będzie dużo ssać. Karmiłam na leżąco, czytałam, przysypiałam i
        błogość mnie ogarniała jak słyszałam, ze łyka! A ze obiad byle jaki, a ze
        podłoga niesterylna, a ze zakupy nie całkiem zrobione... a czy to sie swiat
        zawalił od tego?
        A zatem USPOKÓJ SIĘ KOBIETO :-) i sobie odpuść a zobaczysz jakim będziesz
        barem mlecznym!!!
        Pozdrowienia
        granna
    • edalesz Re: słabe ssanie 13.06.03, 09:25
      Opowiem wam jak wygląda moje karmienie piersią. Kasia jest głodna. Kładę się z
      nią do łóżka, przystawiam do piersi. No , dobrze zaczęła ssać, mleczko ładnie
      leci. Po ok. 2 –3 min. zaczyna płakać, puszcza pierś, wierci się, mleczko już
      tak szybko nie leci, jak było na początku. Próbuję znowu przystawić dziecko do
      piersi, jakoś złapała, chwilę ssie, znowu puszcza pierś, płacze. Próbuję ją
      uspokoić, ciepło do niej mówię, zmieniam pozycję na klasyczną. Chwyciła pierś,
      ale już nie ssie, tylko dynda, jakby na coś czekała, teraz wcale nie ciągnie.
      Zaczyna się denerwować. W końcu płacze tak, że nie mogę jej uspokoić, i już nie
      mogę jej przystawić do piersi, odchyla głowę do tyłu i się wykręca. Po
      uspokojeniu, na widok piersi zaczyna płakać. Nie chcę jej zrazić więc
      rezygnuję. Próbuję znowu, jeśli się uspokoi. Tak w zasadzie było od początku, z
      tym ,że kiedyś nie płakała W konsekwencji męczę cycki, wyciskam z nich co się
      da i dokarmiam niunię. Od ok. 3- miesiąca życia zaczęłam ściągać pokarm i ją
      dokarmiać. Najpierw próbowałam łyżeczką, potem strzykawką, ale nam nie
      wychodziło. Mała dławiła, pluła, krztusiła się. W końcu prosiłam szwagierkę o
      podkarmienie, ale ile można prosić , więc podałam jej butelkę. Mleko ściągałam
      w nocy kiedy mała spała. Jednorazowo ściągam 30-40- ml. , ale gdy ściągnę w
      nocy 2 razy to trochę się tego uzbiera.(używam smoczka awent)
      Jak już wspomniałam Kasia urodziła się z niską wagą urodzeniową. Zaraz po
      porodzie leżała 2 doby w inkubatorze. Po dobie próbowałam z pielęgniarką,
      przystawić ją do piersi, ale nic z tego nie wyszło , bo jak pielęgniarka
      powiedziała mała miała wody płodowe w przewodzie pokarmowym. Po przystawieniu
      do piesi krztusiła się i dławiła. I tak od początku nie miała wyrobionego
      odruchu ssania. W szpitalu ją dokarmiano.
      Po powrocie do domu uparłam się, że będę karmić piersią.
      Przez pierwsze trzy miesiące Kasia tylko jadła bez żadnych przerw (no, może 5-
      10 min, i przerwy na krótkie drzemki), teraz wiem, że głód nie pozwalał jej na
      spokojny sen. W nocy padała ze zmęczenia i przesypiała kilka godzin, potem
      znowu dyndała. W tej chwili najada się na 2-3 godz., a w nocy śpi b. dobrze i
      budzi się na jedno karmienie.
      Ale cały czas muszę ściągać pokarm w nocy i po każdym karmieniu i wtedy mała w
      miarę je. I wciągu dnia jest wesoła i spokojna. Dopiero teraz mogę z nią
      spokojnie wyjść na spacer. Już teraz nie krzyczy w wózku na całe gardło. A same
      wiecie jak głodne dziecko może krzyczeć.
      Przez ostatnie dni nie ściągałam pokarmu i znowu się pogorszyło. Kasia ciągle
      płacze, na spacerach marudzi, słabo śpi w dzień.
      Wiem, że mała nigdy nie najada się do syta, nie chce mleka z piersi ciągnąć do
      końca, więc muszę robić to za nią.
      Jeżeli komuś chciało się przeczytać ten długi monolog, to może wesprze mnie na
      duchu i zrozumie dlaczego dokarmiam swoje dziecko. Przecież nie dałam jej
      sztucznego mleka. Czy nadal uważacie, że nie powinnam jej dokarmiać?
      Wczoraj zważyłam małą : przez ostatni miesiąc przybrała tylko 400 gram (trochę
      mało) a ma już 4,5 miesiaca.......A ja już nie mam siły.......;.od porodu albo
      karmię, albo zajmuję się cyckami.
      Ela
      • granna Re: słabe ssanie 13.06.03, 10:10
        Hej
        Faktycznie za ciekawie to nie wygląda, ja też czasami ściągałam, zeby pobudzić
        laktacje i przyznaję piersi produkowały wiecej. Jesli dziecko nie chce ssać a
        ściaganie pomaga to ja robiłabym tak dalej. Co do wagi, to nie ma jeszcze
        tragedii chociaż jeśli ma objawy głodu to przykre. Czytałam tu na forum, ze
        niektóre mamy w podobnych sytuacjach czasami siegały po sztuczne mleko i
        dopiero uspokojone, ze dziecko na pewno nie jest głodne, potrafiły sie
        zrelaksować i pokarmu zaczęło im przybywać. Nie jestem zwolenniczką
        dokarmiania sztucznym mlekiem, ale wiem ze głodne dziecko tak stresuje mamę,
        ze własnego pokarmu ma mniej i koło sie zamyka. Zrób wszystko, zeby Twoje
        dziecko było najedzone i wtedy Ty się wyluzuj i zobaczysz ze Twoje piersi
        wezmą sie do roboty. Proponuję najpierw pierś, potem mleko z piersi ściągane a
        jak jeszcze za mało to "deser". Jestem przekonana, ze jak sie upewnisz, ze
        teraz mała jest najedzona to wtedy Twoje piersi powinny sie szybko wypełnić.
        Poza tym pamiętaj, zeby dużo pić i regularnie, ale bez objadania jeść (jak
        zapominałam zjeść na czas to i mleka dużo nie było:). Pomaga też herbatka
        wspomagająca laktację (jakaś nasza, niekoniecznie Hibba). I nie daj sobie
        wmówić, ze jesteś z tych co pokarmu nie mają! Wiem, ze zaraz odezwą sie głosy,
        ze jak zaczniesz ze sztucznym mlekiem, to piersi w ogóle przestaną pracować,
        ale wydaje mi się ze w Twoim przypadku problem tkwi w głowie a nie piersiach i
        ze nie będziesz nadużywać sztucznego mleka, bo chcesz karmić! Zyczę Ci
        powodzenia i oby Twój następny post nie dotyczył nawałów mlecznych i zastojów
        w piersiach!
        Pozdrawiam
        granna
        jeśli chcesz to napisz na priv, chętnie podzielę sie z Tobą moimi
        (półtorarocznymi) doświadczeniami w karmieniu; (granna13@wp.pl)
        • ehhermiona Re: słabe ssanie 13.06.03, 15:19
          Elu, ten przyrost wagi jest OK - mój synek w tym wieku potrafił przybrać dwa
          razy mniej! Tylko na początku dziecko przybiera więcej; im bliżej pół roku tym
          te przyrosty mogą być mniejsze.
          Słuchaj, a może ją bolą dziąsła? To jest czas, kiedy może zaczynać się
          ząbkowanie i czasem mija parę tygodni zanim ząbek się przebije. Ze smoczka leci
          łatwiej, więc dziąsła nie są tak przekrwione i nie bolą. Inna sprawa to to, że
          u szwagierki je dobrze, a u Ciebie - nie.... Tak, jak napisała to moja
          poprzedniczka, problem raczej tkwi w Twojej głowie, a nie - w pokarmie czy
          słabym ssaniu. A może czymś się smarujesz, co ją drażni silnym zapachem (silny
          dla niej może dla nas być całkiem delikatny). Może jakieś leki, hormony itd?
          Wiesz, zwykle jest tak, że mleko po paru minutach ssania zaczyna lecieć
          strumyczkami, więc trochę dziwne mi się wydaje, że ona się denerwuje, bo słabo
          leci... Może właśnie te dziąsła po paru minutach ssania zaczynają boleć? Wiesz,
          u niektórych dzieci to się zaczyna już w wieku 3 miesięcy.

          Wierzę, że mimo wszystko będzie dobrze.
          Jeśli chcesz, pisz na moją skrzynkę "gazetową". :)

          Monika
      • ehhermiona Re: słabe ssanie 13.06.03, 15:23
        Aha, to że przez pierwsze 3 miesiące głównie ssała to normalne - w co drugim
        poście karmiącej mamy przewija się motyw 3-miesięcznego wiszenia na piersi.
        Wcale nie musiała być wtedy głodna.
        Proszę, uspokój się, bo to pewnie Twoje nerwy udzielają się malutkiej.
    • edalesz Re: słabe ssanie 16.06.03, 13:15
      Dziękuję za słowa wsparcia. Dodały mi otuchy.
      Nie używam żadnych dezodorantów, ostro pachnących kosmetyków, nie biorę żadnych
      leków.
      Swędzące dziąsła – być może.
      Nadal mam kłopoty z nakarmieniem własnego dziecka. Najgorzej jest wieczorem.
      Mam wrażenie , że wtedy mała najwięcej chce zjeść. I albo są krzyki, albo w
      końcu pada i zasypia niedojedzona. Ostatnio kupiłam NAN 1 ( zaspałam w nocy,
      nic nie ściągnęłam i nie miałam czym podkarmić dziecko), i po wieczornym
      karmieniu córeczka wydoiła jeszcze 70 ml tego mleka. Wczoraj ściągałam, i
      wieczorem po karmieniu mała wypiła 60 ml z butelki – ale tym razem mojego
      mleczka. Dzisiaj w nocy niewiele mogłam ściągnąć. Więcej poleciało po porannym
      karmieniu – ściągałam w trakcie karmienia – z pustej piersi – i coś tam
      jeszcze poleciało. Znowu nazbierałam 60 ml mleka. W razie czego będę miała na
      dzisiejszy wieczór.
      Czasami mam wrażenie ,że moja dzidzia źle łapie (płytko ) brodawkę i nie lubi
      gdy próbuję ją poprawiać.
      Może popełniam błąd i za często przystawiam ją do piersi, niekiedy wtedy, gdy
      jeszcze się nie domaga – ssanie jest wtedy nieefektywne. Córcia je 7 razy na
      dobę, w tym 1 raz w nocy – czy to nie za mało?
      • maak3 Re: słabe ssanie 16.06.03, 22:50
        nie dokarmiaj butelką dziecko popracuje troche przy piersi i sie wszystko
        unormuje
        a co do prawidłowego chwytania piersi-dziecko trzeba"nakładać " na pierś i
        brzuszek do brzuszka-najlepiej idż do poradni laktacyjnej,pomogą Ci i rozwieją
        wątpliwości
        pozdrowienia
      • granna słabe ssanie 18.06.03, 10:04
        Mam problemy z wysłanie tego listu, ale moze sie uda!
        Jeszcze dwie rzeczy przyszły mmi do głowy. Może ona ma pleśniwki i boli ją jak
        mocniej musi ssać, a druga sprawa czy smoczek przy butelce jest anatomiczny?
        Jeśli jest to zwykły smoczek to moze jej sie mylić technika ssania i z butelki
        za łatwo leci!
        Tyle, bo nie mam czasu na razie pozdrawiam granna
    • monika_staszewska Re: słabe ssanie 18.06.03, 11:14
      Chętnie Pani pomogę, ale wolałabym o tym porozmawiać przez telefon (22 555 31
      10). Bardzo proszę o kontakt w czasie mojego dyżuru w redakcji tzn.
      pn, wt, czw, pt 9.00-14.00; śr 10.00-15.00
      pozdrawiam
      monika staszewka

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka