Dodaj do ulubionych

problem ze ssaniem, pokarmem a smoczek

15.06.07, 10:38
Witam,

Mam ogromny problem, moja mała córeczka jutro kończy 6 tygodni i od kilku dni
zaczęły się problemy z karmieniem. Podejrzewam, że głównym winowajcą jest
smoczek, który od wyjścia ze szpitala razem z mężem podawaliśmy małej bardzo
często. Miała bardzo silny odruch ssania i przez tydzień po przyjściu do domu
prawie cały czas chciała ssać. Miałam bardzo małe brodawki i mam nadal z
resztą i córeczka nie umiała dobrze chwycić brodawek górną wargą przez co
cały czas cmokała przy jedzeniu. Czasami udału mi się ją przystawić głębiej
ale raczej raz na 5, 6 karmień. Podczas każdego karmienia po około 30
minutach małą zasypiała przy piersi i ją puszczała. Sądziłam że jest
najedzona i odstawiałam ją. po chwili budziła się i była ożywiona. Kiedy
zaczęła marudzić podawałam smoczek. Dzisiaj bez smoczka już jest ciężko
położyć ją spać. Karmienia odbywały się co 2 lub 3 godziny w nocy czasem co
4. Sądziłam że się najada i już unormowała sobie czas i ilość karmienia, a
nie przypuszczałam, że dziecko było na tyle spokojne że nie alarmowało głośno
że jest głodne, po prostu smoczek zaburzył moją czujność. Po wizycie
lekarskiej okazało się że mała zbyt słabo przybiera na wadze. Przez ostatnie
2 tygodnie tylko 460 gram. Jej waga w 5. dobie przy wyjściu ze szpitala 3320,
po 3 tygodniach 3430, a po następnych dwóch tygodniach czyli 2 dni temu 3890.
Do tego zauważyłam że te długie przerwy w karmieniu (3, 4 godziny)
spowodowały osłabienie laktacji. Wczoraj po 3 godzinach bez karmienia
odciągałam pokarm pół godziny - czyli tyle ile trwa karmienie dziecka
odciągnęłam tylko 60 ml. Córka od kilku denerwuje się przy piersi zaczyna
ssać a po kilku minutach zaczyna się prężyć wyrywać usta z piersi i nie chce
ssać. Początkowo podejrzewałam, że przez smoczek ma osłabiony odruch ssania,
bo czasem tylko bardzo lekko ssie i jak wypije rzadki pokarm przestaje miec
ochotę na ssanie a głód jej doskwiera i dlatego odrywa głowę. Potem myślałam
że tego pokarmu jest bardzo mało i za słabo jej leci dlatego się denerwuje a
dzisiaj zastanawiam się czy nie chce jej sie po prostu pić i i jak zaczyna
lecieć bardziej treściwy pokarm ona odrywa głowę i czy nie powinnam podawać
jej herbatek. Dzisiaj podałam jej 50 ml rumiankowej i po tym śpi już ponad
godzinę. Sama nie wiem co robić, pobudzam laktację ściągam pokarm kiedy mała
nie ssie, potem podaje jej go strzykawką (powoli przestaje jej się to podobać
i przy tym tez się denerwuje) do piersi przystawiam ją często ale prawie
każde karmienie kończy się płaczem małej i prawie moim bo obie się
denerwujemy. Wczoraj kupiłam mleko Bebilon i wieczorem podałam małej przez
strzykawkę 100 ml. Po tym oczywiście uspokoiła się ale usnęła dopiero po
podaniu smoczka.

Proszę o pomoc co robić? Czy dokarmiać małą, jeśli tak to ile? Wiem że nie
powinnam podawać jej mleka z butelki ze zmoczkiem, jeszcze tego nie zrobiłam
ale jestem u kresu sił i nie wiem czy w zdenerwowaniu tego nie zrobię. Mała
nie chce jeść przez strzykawkę a ja zaczynam mieć wyrzuty sumienia że ją
zagłodzę. Czy błąd w postaci podawania dziecku smoczka przed upływem 6
tygodni, nie spowoduje zaniku laktacji. Tak bardzo chciałabym karmić małą
conajmniej przez pół roku a nie wiem czy tym smokiem nie zrobiłam jej
krzywdy.

Pani Moniko bardzo proszę o odpowiedź i pomoc w rozwiązniu mojego problemu.

Pozdrawiam
katy222
Obserwuj wątek
    • basiak6 Re: problem ze ssaniem, pokarmem a smoczek 15.06.07, 13:16
      Wagowo przybiera ok, 230g na tydzien to bardzo duzo, srednia to ok 150-170g na
      tydzien.

      Poza tym czemu podajesz jej herbatke,nic dobrego dziecku nie da, a tylko
      ograniczy apetyt i ilosc mleka i kalorii jaka dostaje?

      Odciaganie mleka i ilosc jaka odciagniesz nie ma nic wspolnego z tym ile dziecko
      zje, wiec tym sie nie sugeruj. Jesli dziecko przybiera powyzej 100g na
      tydzien,nie ma o co panikowac.

      A smoczek swoja droga odstaw, bo jedna z przyczyn dla ktorych dzieci na poczatku
      potrzebuje czesto ssac i maja silny odruch ssania to dlatego ze same wiedza ile
      jedzenia potrzebuja, a smoczek im tego nie da, a po drugie zamawiaja pokarm na
      pozniejsze tygodnie. Silny odruch ssania to dar natury dla dziecka aby moglo
      przetrwac a nie cos co trzeba eliminowac.
      Powodzenia!
    • agnieszka_z-d Re: problem ze ssaniem, pokarmem a smoczek 15.06.07, 13:24
      Może kolejno:

      Po pierwsze wygląda mi to na tzw. skok rozwojowy. Moja Mała miała taki skok i
      wyglądało to bardzo podobnie. Possała, possała - przy pierwszym przystawieniu
      bardzo łapczywie z reguły, więc łykała przy tym mnóstwo powietrza. I po chwili
      zdenerwowana puszczała pierś - to ja ją do odbicia, a Ona w ryk! To jak tylko
      cośtam odbiła to znów do cyca - tak w kółko. Po którymś tam puszczeniu przez
      Nią piersi - oczywiście dalej ryk i znów cyc do mordki już się poddałam i
      zaczęłam ją karmić nosząc na rękach - super to ją uspokajało i usypało:-) I
      widziałam, że po kilku takich akcjach - ssanie - puszczenie piersi - ryk -
      przystawienie znów - zaczynała już ssać nieodżywczo tylko tak ciumkać i
      miętosić tą pierś.
      Po trzech dniach samo jej przeszło.
      Także przystawiaj ją "do oporu".

      Po drugie... ja widzę, że Ty nie czytujesz tego forum... Bo już byś wiedziała,
      że to ile ściągniesz laktatorem nijak się ma do tego ile masz mleka w
      piersiach. Zwłaszcza, że pierś to nie pojemniczek o ograniczonej pojemności,
      tylko taki sprytny "zakład produkcyjny" - mleko produkujesz bez przerwy. A
      dziecko zupełnie inaczej ssie, więc zupełnie inaczej pobudza pierś niż
      laktator. No i przystawienie dziecka oprócz piersi stymulyje też Twój mózg - bo
      to Twój mózg i Twoje emocje są oprócz piersi odpowiedzialne za mleczko.
      Więc laktatorem się nie sugeruj.

      Po trzecie - przyrost 460 gram w dwa tygodnie jest super!!! Minimalny przyrost
      na tydzień to około 120 gram, więc robicie 200 % normy. Więc się martw.

      Po czwarte - być może czasem wypija tylko pokarm początkowy bo po prostu jej
      się chce pić a nie jeść. A po co jej podawać jakieś herbatki skoro ma super
      picie z Twojej piersi?? Zdrowsze to i na pewno smaczniejsze i lepsze dla
      Dziecka. A przy tym fajniej podane:-)

      Reasumując - Twoja córka super przybiera, więc raczej się najada i dokarmiać
      absolutnie nie musisz. A smoczek... bywa wrogiem karmienia piersią - zaburza
      technikę ssania - ale nie zawsze. Aaaa i nie denerwuj się gdy karmisz Dziecko.
      Jeśli czujesz napływ nerwów odłóż ją na chwilę obok - trudno - niech popłacze
      ten momencik, a Ty weź w tym czasie kilka głębszych wdechów, uspokój się i
      dalej przystawiaj do piersi. Dziecko czuje Twoje nerwy.
      • lenna11 Re: problem ze ssaniem, pokarmem a smoczek 16.06.07, 08:07
        Miałam podobny problem jakiś czas temu.Córka krótko ssała, a potem sie
        wyrywała,szarpała itp.Wyglądało to jakby denerwowała się,ze jej po kilku
        minutach wolniej leci mleczko i nie chciała ssać.Też jadła co ok.3h i poza tym
        wcale nie płakała, że jest glodna.Smoczka jej dawałam praktycznie tylko do
        spania.Okazało się, że mało przybiera na wadze.Ten czas to był dla mnie
        koszmar.Ciągle byłam zestresowana, że za mało zjadła.Myślałam, ze mam za malo
        mleka.Pobudzałam laktatorem piersi po każdym karmieniu,pilam herbatki na
        laktację itp.Irytowały mnie rady typu "trzeba ciągle przystawiać i niech ssie na
        okrągło"Ciekawe jak tu przystawiać jak dziecko się szarpie i odwraca
        głowę.Próbowałam ją dokarmiać sztucznym mlekiem, ale córka żadnego nie
        tolerowała.Po najmniejszej ilości wszystko zwracała po kilku godzinach.Szczerze
        mówiąc nie bardzo wierzyłam, że winny może być tu smoczek, bo przecież często go
        nie ssała.Ale zabrałam jej i naprawdę jest poprawa.Tak ok. po 3 dniach córka
        jadła chętniej przede wszystkim przestala się szarpać, a dzisiaj już nie
        pamiętam, że miałam jakieś problemy z karmieniem.Jedyny minus tej całej sprawy
        to tylko to, że córka zasypia teraz przy piersi.Po zabraniu smoczka siedzieliśmy
        przez tydzień z nia przy łóżeczku jak usypiała, ale trwało to długo i mała
        płakała,więc jakoś tak odruchowo przystawilam ją do cyca i tak już
        zostało.Myślę, że powinnaś odpowiedzieć sobie na kilka pytan.Po pierwsze czy
        bardzo chcesz karmić piersią - jesli tak to radzę zabrać smoczka, zobaczysz, że
        z jedzeniem będzie lepiej.Spróbuj uśpić dziecko bez niego, może twoje będzie
        bardziej chętne do współpracy.A jak nie to możesz zrobić tak jak ja i usypiać
        przy piersi.Ja chyba dałam radę, bo nie miałam innego wyjścia.Niunia wymiotowała
        po każdym jednym modyfikowanym mleczku.
        Natomiast jeśli uważasz, że nie dasz rady to nie stresuj się i dokarmiaj ją
        modyfikowanym lub całkowicie na nie przejdż.Przecież to nic złego.Ja walczyłam o
        karmienie ponad dwa miesiące i wiem, że jest to bardzo wyczerpujace.
        Ode mnie powiem Ci tylko tyle.Teraz wiem co to jest przyjemność karmienia
        piersią.Uwielbiam patrzec jak niunia garnie sie sama do mojej piersi.Nareszcie
        nie musze się martwić, czy dziecko się najada.Córka teraz przybiera nawet ponad
        normę.
        Pozdrawiam Cię serdecznie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka