magda1306
17.07.07, 15:02
Oj boli, boli to karmienie piersia.
Do tej pory bylo wszystko ok.
Kilka dni temu na prawym sutku zauwazylam taki jakby maly babelek wypelniony
czyms przezroczystym. Nie wiem co to bylo, ale jak mala ssala bolalo jak
cholera. Probowalam bez nakladki silikonowej i z - ale efekt taki sam. Bol
nie do opanowania. Teraz tego babelka nie widze, boli dalej, jest za to
wyrazny czerwony punkt. Dalam dzis malej jesc i zauwazylam, ze z buzi ulalo
jej sie mleko koloru... czerwonego. Przestraszylam sie, ze cos jej sie stalo,
ale za chwile zauwazylam, ze to moje mleko i krew z sutka...
Co mam robic??? Po pierwsze boli/piecze strasznie. Co mam z tym robic?
Oklady? (z czego?), Kremy? (jakie?).
Dodam, ze piers jest normalna, nie jest twarda, nie boli - jest ok gdyby nie
ten sutek.
Po drugie - jak mam jej dawac jesc z tej piersi? Odciagac? Boje sie, ze jak
zacznie jesc z butelki to potem nie bedzie chciala ciagnac bo sie
przyzwyczaji...